Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lady aisha

Mąż - młody i pije

Polecane posty

Gość lady aisha
WŁAŚNIE TEGO SIE BOJE I CHCE UNIKNĄĆ!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
alkoholik ma dwie twarze manipuluje jesli chce sie napic to nic go nie powstrzyma a pozniej jest,, do rany przylóż" idealny maż i ojcie i tak do nastepnego razu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
lady aisha WŁAŚNIE TEGO SIE BOJE I CHCE UNIKNĄĆ! nie masz takiej mozliwosci dlatego najpierw terapia dla ciebie, a zmiany w tobie byc moze wywołają zmiany w mężu i sam zdecyduje sie na leczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
ile masz lat nelly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
jak wyglada taka terapia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
25, a jakie to ma znczenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój mąż też pije piwa
Nelly - "zaprzeczenie jest jedna z cech" ale ja niczemu nie zaprzeczam, u nas nie ma awantur (owszem pokrzyczę o piwo ale nie ma rękoczynów, wyzwisk), nie wynosi nic z domu, nie wybiera sam bez pytania pieniędzy, nie pozycza od ludzi itp. więc wg mnie nie jesteś całkiem obiektywa pisząc, ze "zaprzeczenie jest jedna z cech"... "skoro wszystko u was ok to powodzenia" - nie twierdzę też, że wszytko u nas okej, bo chciałabym by wcale piwa nie pił lub napił się 1-2 w sobotę a nie na codzień. nakłaniałam mojego by nie pił i w sumie nic się takiego nie działo, bo czasem posłuchał i nie pił,a jak nie posłuchał to pił ale tyle co zawsze, nie wychodził z domu do kumpli, nie robił awantur, po prostu szedł do sklepu po 1- 2 piwa i je pił, wracał zaraz. Więc u mnie akurat nic to nie zmieniło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
lady aisha jak wyglada taka terapia? to sa spotkania z psychologiem ktory pomoze ci zrozumiec problem terapie sa na kase chorych w kazdym osrodku leczenia uazlezniem sa tez terapie grupowe, gdzie spotykaja sie zony alkoholików i psychologi dziela sie swoimi doswiadczeniami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
jestem ciekawa po prostu, piszesz z takim pesymizmem ze myslalam ze jestes starsza kobieta po przejsciach, sory, ja nie pisze tego chamsko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
,,nakłaniałam mojego by nie pił i w sumie nic się takiego nie działo, bo czasem posłuchał i nie pił,a jak nie posłuchał to pił ale tyle co zawsze, nie wychodził z domu do kumpli, nie robił awantur, po prostu szedł do sklepu po 1- 2 piwa i je pił, wracał zaraz. Więc u mnie akurat nic to nie zmieniło." on ma idealne warunki do pica wiec dlaczego ma się awanturować..............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój mąż też pije piwa
u mnie akurat nie uciekał z domu by się upic itp, ale rozumiem, ze może tak być i nie wiem co kiedyś nawet u nas będzie. ale przez 10 lat małżeństwa, ok 6 lat jego picia piwa tak nie było. Nelly rozumiem, że Twój były mąż był trochę inny, doceniam, że chcesz pomóc, bo masz to za sobą, ale w mojej sytuacji nie jest tak jak w wielu innych - jest tak jak napisałam, to wg Ciebie mam go zostawić bo wypija 1-2 piwa na dzień?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
Mam niezbyt dobre zdanie o psychologach wiec musze szukac innego sposobu. jak narazie zaczekam na męża aż wróci z trasy i bardzo powaznie z nim porozmawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiecie,że są alkoholicy
weekendowi. Cały tydzień pracują a na weekend piwkują np. i nie potrafią wtedy bez alkoholu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
wcale nie był inny... sa rozni psycholodzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
poczytajcie watek ktory wam podałam zobaczycie jak rozne sa oblicza alkoholika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
"mój mąż też pije piwa" ja cie doskonale rozumiem bo przeciez wiem ze da sie żyć z czlowiekiem który po prostu pije te piwa i nie robi nic wiecej zlego. przykladem są moi tesciowie z którymi mieszkam i doskonale wiem jak wygląda ich codziennosc. tesciowa kupuje tesciowi piwa, on je wypija po trochu, czasem wiecej, czasem wcale, od czasu do czasu wodka tez sie pojawia. nie robi nikomu nic zlego, jest zadbany, spokojny, szanuje swoja zone, mimo ze juz jest na emeryturze to dalej pracuje i pieniadze oddaje zonie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój mąż też pije piwa
Nie ma idealnych warunków do picia, bo nie pije więcej na dzien niż 1- 2 piwa (wczasy, imprezy to więcej), jakby mi wyciągał więcej piwa w zwykły dzień to na pewno by miał awantury a nie zwykłe kłótnie. Nie ma idealnych warunków, bo mu często mówię, by nie pił. A to, że zgadzam się niby na te piwa to tylko dlatego, że pije je w domu, czasem z kolegami po pracy ale w ciągu 15- 20 minut wypiją piwo i wraca do domu. Wole już jak wypije w domu, niż miałby gdzieś wychodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
mój mąż też pije piwa Nie ma idealnych warunków do picia, bo nie pije więcej na dzien niż 1- 2 piwa (wczasy, imprezy to więcej), jakby mi wyciągał więcej piwa w zwykły dzień to na pewno by miał awantury a nie zwykłe kłótnie. Nie ma idealnych warunków, bo mu często mówię, by nie pił. A to, że zgadzam się niby na te piwa to tylko dlatego, że pije je w domu, czasem z kolegami po pracy ale w ciągu 15- 20 minut wypiją piwo i wraca do domu. Wole już jak wypije w domu, niż miałby gdzieś wychodzić. komfort picia ma idealny zyc nie umierac jeszcze pewnie sama mu je kupujesz zeby nigdzie nie musiał wychodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszka997
Nelly, ja tez mialam meza alkoholika i wiem jak trudno potem zaakceptowac, ze nastepny partner moze pic alkohol ale wcale nie musi byc alkoholikiem. Ciezko jest nie podejrzewac od razu ze tez moze miec problem. Czlowiek robi sie bardzo ostrozny i wyczulony na ten temat. Ja do tej pory jeszcze sie tego ucze. Moj obecny partner tez czasem pije piwo lub inne alkohole (na imprezie, w domu) i czasem mam jeszcze z tym problem. Ja tez lubie piwo lub drinka ale oczywiscie uwazam, ze ja potrafie to kontrolowac :-))) a On nie. Ale juz zaczynam zdawac sobie sprawe, ze to tylko w mojej glowie tak sie dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
czasem a codzienni... jest roznica?? a alkoholizmie chodzi bardziej o czestotliwosc niz o ilosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój mąż też pije piwa
Nelly, nie kupuję mu piwa sama, bo wolę jak nie pije piwa, ale czasem już nic się nie odzywam jak widze, że otwiera puszkę z piwem, więc prawda taka, że stwarzam mu po częsci idealne warunki, ale to co, to lepiej jak wyjdzie z domu, pójdzie do pubu, kolegów i tam wypije, a ja w domu będę siedziec i się martwić itp. Nie jest tez tak, że mu pozwalam, bo czasem krzycze lub milczę, pokazuję że jestem zła, ale on wcale wtedy nie pije wiecej a też 1-2 piwa. To wg Ciebie miałabym go zostawić bo wypija 1- 2piwa prawie codziennie??? Jakby ta ilośc się zwiększała, jakby wychodził z domu do kolegów, urzadzał krzyki w domu o piwo itp to sytuacja byłaby inna. Nie ma jednak sytuacji idealnej bo nie pozwalam na więcej piw w normlany dzień, idealnie by miał jakby pił ile by chciał a ja bym się nic nie odzywała i np wypijałby 4 piwa na dzień, a tak nie jest. Dodam, że wielu facetów pije piwo (nie wszyscy jednak), czesto też niektórzy piją właśnie poza domem, skoro w domu żona nie pozwala wypić im piwa, ukrywają sie to lepiej wtedy??? To jak facet pije piwo to od razu trzeba myslec o rozstaniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
JAK TAM NA DZIŚ DZIEWCZYNY? MACIE JAKIEŚ NOWE PRZEMYŚLENIA???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój mąż pije piwa
Cześć ja nie mam nowych przemyśleń, ale czekam na zdanie innych (Nelly) czy jak facet wypija 1-2 piwa dziennie to znaczy że trzeba go zostawić?Jak poza tym jest w porządku. Dodam, że dziś akurat mój mąż nic nie wypił, ani jednego piwka. Był z córką na basenie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszka997
Nie musisz go zostawiac to zalezy tylko od Ciebie, ale skoro zalozylas taki temat to znaczy, ze Ci to przeszkadza. Wydaje mi sie, ze z czasem moze Ci to przeszkadzac coraz bardziej a i Twoj maz moze tez z czasem uodpornic sie na Twoje krzyki i fochy i zwiekszyc dawki piwne. Ale to wcale nie znaczy, ze musisz go juz teraz zostawiac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój mąż też pije piwa
Myszka, to nie ja założyłam temat, ja tylko zaczęłam dopisywać na ten temat. Owszem przeszkadzają mi te piwa, ale wiem, ze sporo facetów pije piwo, mój mąż potafi wytrwać bez piwa, a też potrafi wypić więcej niż tylko 2 , jak jest impreza, wczasy, wolne od pracy itp. Poza tym nie upija się, nie robi awantur itp. Nie zwiększa tej ilości od kilku lat. Nie zaniedbuje domu itp. Nie chodzi nigdzie z kolegami, zawsze wraca na noc. To nie tak, że ja "stwarzam mu idelane warunki", daję pozwolenie na piwo, ale po prostu uważam, że lepiej jak wypije to piwo w domunp jak mecz ogląda czy film, czy wykonuje jakieś czynności w domu, zajmuje się dzieckiem, niż jakby miał wyjść na piwo do kolegów. Więc ja wiem, że go i tak nie zostawię, co innego gdyby pił coraz więcej to bym myślała nad rozstaniem itp, ale w konkretnie mojej sytuacji rozstanie nic nie da, te jego 1-2 piwa (czasem więcej lub czasem zero piwa) jakoś akceptuję, chociaż nie zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mgurka
Mój mąż też czasem wypije piwo, nie uważam, że to powoód do rozstania. Co innego jak ktoś nie wytrzyma dnia bez piwa, wypija po kilka lub kilkanaście dziennie - to jest problem. Mój mąż tez czasem wypije piwo z kolegami po pracy, czy u któregoś w domu. Poza tym wiem od męża lub nawet od jego niektórych kolegów, że piją piwa, a żona święcie wierzy, że nie, oszukują je, np piją piwo, potem zapalą papierosa i nie wyczuje 1 piwa od nich, nawet do mnie kiedyś inny kolega męża mówił, bym jego żonie nie mówiła ze on piwo pił itp, więc sporo facetów pije a dziewczyna, żona nie zawsze o tym nawet wie, czesto żyje w nieświadomości. Mówię oczywiście o wypiciu 1-2 piw, a nie upijaniu się, bo przecież wtedy kobieta wyczuje, chociaż nieraz facet też jest "cwany" i pije piwo jak wraca z pracy ze zmiany nocnej, a żony już w domu nie ma, bo sama do pracy poszła już, to nawet nie ma okazji "wyczuć" tego piwka od męża. Zatem warto też docenić szczerość u własnego partnera. Śmiać mi się chce jak jedna z żon kolegi co z mężem pracuje, kiedyś mówiła, ze jak to jej mąż piwa nie pije, a ja wiem, że pije, bo sama go z piwem widziałam !!! Pije i się ukrywa przed nią z tym piwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mgurka
temat chyba już nie wzbudza zainteresowania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
Ach, co to piwo w sobie ma że faceci tak je lubią, czasem nawet bardziej niż swoje partnerki, zrobią dla nich naprawdę wszystko, potrafią dla nich kłamać, czasem nawet zadłużać się...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podobny problem
lady aisha to twoj maż zadłuża się u innych, pozycza kasę na alkohol? okłamuje cię? woli alkohol od rodziny? tak wywnioskowałam z Twojego ostatniego postu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×