Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lady aisha

Mąż - młody i pije

Polecane posty

Gość dcdefcedwcf
...ja juz spadam, chcesz to mozemy jutro porozmawiac.echhh te chlopy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
Nic sie nikomu nie stalo, po prostu znalazl sie w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiednim czasie, trafil na cwanych ludzi i tak sie beznadziejnie skonczylo, potem mial niezła nauczke i przyznam sie ze wyszlo to na dobre bo sie bardzo "uspokoil" od tego czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
ok to dobranoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dcdefcedwcf
wiesz, ja kupuje mu piwo tylko dlatego zeby nie postrzegal mnie jako ta zla zone ktora ma pretensje o "wszystko", ze ja tez czasem jestem dobra i kupuje mu to piwo. Ale to tylko wtedy kiedy nie pije tak nagminnie. Bo inaczej moglby zaczac wychodzic z domu zeby sie napic, i ukrywac to przedemna....a tego bym bardzo nie chciala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurka33345
u mnie to samo,piwko codziennie w domu po pracy,wkurza mnie to strasznie!Sex nawet rzadko bo odżuca mnie odór piwska!Ostatnio zrobiłam awanture,niech sobie pije w wekend a nie w dzień w dzień po 4 puszki!!!Pare dni byl spokój,zobaczymy jak w tym tygodniu.Dla mnie to już jest problem i jeszcze przy piwie dojada po nocach,ponad sto kilo wagi!!!Muszę cos z tym zrobić!Narazie szykuje mu album na święta,codziennie robię zdjęcia pustych puszek,może to zadziala?Nigdy mu nie kupiłam piwa i jak robę zakupy nasze dziecko woła,O PIWKO DLA TATY KUPIMY MU jest mi wstyd!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój też piwo uwielbia
pije codziennie po 1-3 sztuki, w soboty, niedzielę, święta więcej nawet ok 8 sztuk. też mi to przeszkadza. nic nie pomaga, płacz, krzyk, moje milczenie. nic. pije bo lubi, bo należy mu się po pracy relaks itp. nawet straszenie rozowdem nie pomaga, bo mowi ze on lubi piwo i nie chce rozowdu ale z piwa nie zrezygnuje, ze nie pali to piwko moze pic, ze wodki nie pije, ze niby zna umiar bo o prace dba, nigdy nie pije przed praca a po pracy. sil juz nie mam, trwa to ok 6 lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój też piwo uwielbia
podnoszę, dziewczyny jesteście???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dcdefcedwcf
temat umarl?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghjhyiolipo
tak to jest jak gowniarstwo wkracza w dorosle zycie. piwo w wekeend .piwo po pracy i co ztego???? opanuj sie . daje temu malzenstwu 10 lat gora. -facet sie nie zdazyl wyszalec zadnych panienek wczesniej zadnych wyskokow imprezy sporadyczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wazza 67
dhj....to że ktoś się wyszaleje to nie znaczy że też nie będzie popijal! Bzdury piszesz,zreszta nie każdy facet lubi panienki,imprezy itd...Dajesz 10 lat,ale skoro chlop dobry,zarabia dba,tyle że lubi piwo to chyba nie jest powod do rozwodu zaraz!Byle powod i juz rozwód!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój też piwo uwielbia
to nieprawda,że facet pije, bo się nie wyszalał itp. mój mąż ma 36 lat i pije piwo, bo lubi... wg mnie to nie jest powód do rozwodu, łatwo tylko innym mówić "weź rozwód", ale skoro nie przepija całej wypłaty,a oddaje żonie, skoro pomaga w domu, przy dziecku, skoro nie zaniedbuje pracy i innych obowiązków, nie upija się, a tylko wypija pare piw no to trudno, wg mnie rozwód nic by na lepsze w moim akurat życiu nie zmienił, a wręcz miałabym gorsze warunki mieszkaniowe i finansowe. mój potrafi wypić 3-4 piwa nawet więcej a nie widac by byl pijany, ma mocną głowę. po 7-8 widać, ale po 2-3 naprawde nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój mąż też pije piwa
jest ktoś z kim można pogadać na ten temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
Dzięki za optymistyczne prognozy długości mojego małżeństwa (10 lat)... no ale każdy może wypowiedzieć swoje zdanie. Tylko że ja nie chce myśleć o żadnym rozwodzie, zależy mi bardzo na mojej rodzinie którą mimo "gówniarskiego" wieku założyłam. Chcę tylko znaleźć skuteczny sposób na to, żeby mu to piepszone piwo jakoś obrzydzić!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
" mój mąż też pije piwa jest ktoś z kim można pogadać na ten temat? " No np ja jestem i chętnie pogadam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój mąż też pije piwa
u nas już właśnie 10 lat po ślubie, w sumie znamy się 17 lat, szmat czasu :-) Wcześniej jak był moim chłopakiem, czy na poczatku małżeństwa, parę lat to prawie nie pił!!! Owszem pił czasem coś jak była jakaś impreza, ale spotykaliśmy się prawie codziennie, jeździliśmy razem na wczasy, na wakacje i nawet 1 piwa na parę dni nie pił... Zmieniło sie to jak zmienił pracę, bo koledzy też piją piwo.., Więc to nie prawda, że "widziały gały co brały", nie w moim przypadku. Nie myslę o rozowdzie, bo oprócz kłótni o piwo lub jego bałagan to sie nie kłocimy...Napiszcie więcej jak jest u Was?? ile piwa dziennie wypiają??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
Koledzy i otoczenie mają ogromny wpływ na facetów, w moim przypadku to na pewno. Mój mąż, przy każdej naszej kłótni o to piwsko, zawsze ma wytłumaczenie, że wszyscy dookoła wypijają, mogą nawet iśc sobie do knajpy a ich żony nie mają im tego za złe. Zdarzają się dni, kiedy nie pije nic ,jaka ja jestem wtedy zadowolona i zawsze sie zastanawiam czy on podczas takiego wieczoru myśli o tym piwie, ciągnie go, bo to przecież bardzo ważne czy on potrafi nie myśleć o alkoholu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój mąż też pije piwa
Mój też czasem nie pije piwa ale rzadko jesli ma wolne, do pracy nie idzie. Jak do pracy na noc to nie pije - wiadomo. Ja też uwielbiam te dni bez ani jednego piwka. Sama nie piję alkoholu, czasem piwko wypiję ale jak zliczyc to 3-5 sztuk na cały rok. A on lubi piwko jak "Misio miód"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
nelly2009 Więc co nam radzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
czytac o uzaleznieniu i wspołuzaleznieniu isc na terapie i uciekac jak najszybciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
czyli według Ciebie mam go traktować jak alkoholika ???????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
nie według mnie... tylko on ma klasyczne checy alkoholika a ty jestes osobą wspoluzaleznioną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój mąż też pije piwa
Radzić komuś jest bardzo łatwo, ale jak się samemu znajdzie w tej sytuacji to znacznie trudniej podjać decyzję np by się rozstać. Zajrzałam na ten link co podała Nelly ale tam ponad 500 str nie będę tego czytać. Każdy przypadek też jest inny. Mój mąż się nie upija, nie chodzi po barach, z kolegami itp, nie wynosi nic z domu, nie bije mnie, nie wyzywa itp, a rózni są faceci, więc wszystko zależy też od sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
on jest alkoholinkiem a jak go bedziesz traktowac to twoj wybor kazdy ma to na co sie godzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
,,Zajrzałam na ten link co podała Nelly ale tam ponad 500 str nie będę tego czytać. Każdy przypadek też jest inny. Mój mąż się nie upija, nie chodzi po barach, z kolegami itp, nie wynosi nic z domu, nie bije mnie, nie wyzywa itp, a rózni są faceci, więc wszystko zależy też od sytuacji." nie musisz czytac 500 str, tam jest jasny obraz juz po kilku stronach faceci sa rozni ale alkoholik ma te same cech kazdy a ze nie wynosi, nie bije,..... to wsztko do czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój mąż też pije piwa
Mój mąż na terapię nie pójdzie, on nie uważa się za alkoholika, mówi, że 1-2 piwka dziennie to można wypić, potrafi parę dni nic nie wypić też.Ja na terapię też nie pójdę, bo to nic nie da, skoro on sam nie chce tego zmienić. Zdaję sobie sprawę że ma już w pewnym sensie nałóg, bo nie potrafi bez piwa żyć dłużej niż parę dni, ale wiem też, że nie odejdę od niego, bo odejściem nic sobie nie polepszę, a wręcz pogorszę (nawet kwestia opieki nad dziekiem, jak jest mąż to on często sam z dzieckiem siedzi, odbiera z przedszkola, a bez niego nie miałby mi kto pomóc). Dziecko też kocha tatę, jest za nim, nie wyobrażam sobie rozbijac rodziny bo on wypije 1-2 piwa dziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady aisha
Moje dzieci nie widziały jeszcze swojego taty pijanego, on mi nie robi zadnych awantur ani nie ma objawów "typowego alkoholika". Nie chce rezygnowac z małżenstwa a dzieciom nie chce odbierac ojca, chce po prostu zatrzymac ten cały "proces", przecież musi byc jakis sposob!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój mąż też pije piwa
Nie zgadzam się, że coś jest do czasu, że zacznie wynosić, bić itp. Owszem tak bywa, ale nie zawsze. U mnie on te piwa pije kilka lat (około 6 lat) i nic się nie zmieniło, nic nie wynosi, nie awanturuje się, wręcz oddaje całą wypłatę (na piwo wybiera potem ok 200 zł na miesiąc). Więc nie zawsze się pogarsza po jakims czasie, że jest więcej piw czy zaczyna mąż być agresywny. Każda sytuacja jest inna, może są podobne, ale moja jest własnie taka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
,,Mój mąż na terapię nie pójdzie, on nie uważa się za alkoholika, mówi, że 1-2 piwka dziennie to można wypić, potrafi parę dni nic nie wypić też.Ja na terapię też nie pójdę, bo to nic nie da, skoro on sam nie chce tego zmienić. Zdaję sobie sprawę że ma już w pewnym sensie nałóg, bo nie potrafi bez piwa żyć dłużej niż parę dni, ale wiem też, że nie odejdę od niego, bo odejściem nic sobie nie polepszę, a wręcz pogorszę (nawet kwestia opieki nad dziekiem, jak jest mąż to on często sam z dzieckiem siedzi, odbiera z przedszkola, a bez niego nie miałby mi kto pomóc). Dziecko też kocha tatę, jest za nim, nie wyobrażam sobie rozbijac rodziny bo on wypije 1-2 piwa dziennie." żaden alkoholikk na przyzna sie do choroby obrona alkoholika to cech osoby współuzaleznionej alkoholik to nie tylko ten co pije pod sklepem i spi w rowie skoro ci z nim dobrze to o co ci chodzi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nely2009
lady aisha Moje dzieci nie widziały jeszcze swojego taty pijanego, on mi nie robi zadnych awantur ani nie ma objawów "typowego alkoholika". Nie chce rezygnowac z małżenstwa a dzieciom nie chce odbierac ojca, chce po prostu zatrzymac ten cały "proces", przecież musi byc jakis sposob!! sposob jest tylko jeden .. twoja terapia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×