Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Avatari

Zapraszam panie po 50: odchudzanie i nie tylko.

Polecane posty

Ja niestety mam zawsze mnóstwo słodyczy w dmomu , bo mój mąż i dwunastoletni syn to słodkie leony i słodycze muszą być w zasięgu ręki , oni nie tyją a mnie kusi .W tej chwili jest z osiem czekolad ze 20 batonów , nie licząć ciastek , ciasteczek i cukierków :( Ale przynajmniej ćwiczę silną wolę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AGA64 ooo to wspólczuję:(.Mój mąż tez ma zawsze słodycze,ale ostatnio zaczął chować:D na moją wyraźna prosbę,inaczej pochłaniałam wszystko. Tak lubię słodycze,ze mogłabym się nimi żywic i nie jesć nic innego:-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Zalatana jestem ,aż tak bardzo że żre co podleci i nie mam czasu zerknąć na "wyliczanki" pani Dietetyczki :o obiecuje poprawę samej sobie ,bo przecież dla siebie się odchudzam......tylko kiedy to nastąpi....w sobotę idę na imieninki. A dzisiaj znów poczyniłam dużżżżże zakupy ,bo moja córka sie rozchorował i to bardzo....... M pojechał po nią do Poznania ,bo sama nie ma siły przyjechać .......jak mi powiedziała ,że wczoraj i dzisiaj nic nie jadła i już "wklęsła" (jest bardzo szczupła ) wiec dawaj po zakupy i rosołek się gotuję.....rybkę w warzywach czeka w piekarniku. agrypina123 .....w tej chwili w domu mam 3 koty (to nie dużo) w maju 2010 było 4 😭 ale to inna historia. To nie jest tak ,ze koty są grzeczne .........Myszka (kotka) tak ...ona nikomu nie wadzi i nikogo nie zaczepia.......ale Kiniu to taki kocur Alfa i on niestety nienawidzi Afiego ,bo to kocur.......Afi jest u mnie 2 l. i miał już ok 1,5-2 lata jak trafił do mnie (nie znam jego przeszłości) no więc Kiniu niestety czasem sie rzuci na Afiego,ale częściej "BUCZY" naprawdę gdybyście to słyszały normalne buczenie (wnerwia mnie to okrutnie) chodzi przy tym naburmuszony i pokazuje swoją postawą PATRZ JA TU RZĄDZĘ ,A TY JESTEŚ TU TYLKO PRZYPADKIEM. Afiemu nie wolno wchodzić do mojej sypialni ,bo to terytorium Kinia (wchodzi jak jestem sama) Myszka i Kiniu śpią z nami w łóżku (Majka też spała) czasem nie mozna sie przewrócić na bok,ale to nic uważam ,że i tak małe zwierzęta za szybko umierają i niech mają swój kawałek nieba tu na ziemi (bo ten tęczowy most to tylko ściema) :( http://www.wirtualnycmentarz.pl/ pod nr.1151 jest moje słoneczko.:o Ale mnie wzięło .Lepiej o koty nie pytać ...mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
serum Moja kotka to chyba marzenie każdego,nie tylko kociarza:D,piszczocha jakich mało,zajmuje reprezentacyjny fotel,nie mam sumienia jej wygonić,tam tez śpi w nocy.Łózko opanowane jest przez psa,ona nie ma odwagi tam zanocować mimo,ze dobrze sie dogadują.Mam kompletnego świra na jej punkcie,pozwalam na wszystko,jak na razie nie wykorzystuje;) Dzisiaj kolejny dzień diety,na razie bez tabliczki czekolady:D,pozwoliłam sobie na kilka landrynek;),jak na moje możliwosci to niewiele:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam A ja jestem w wielkim stresie. Teraz mam ściśnięty żołądek :) za godzinę pewnie pochłonę jakieś 4 tosty. Tak było wczoraj. :( W sumie nie jest źle, chciałabym jeszcze trochę mniej w udach , ale w tej chwili to nie ma znaczenia :( Jakież to życie jest nieprzewidywalne ...... I obiema rękami i nogami podpisuję się pod tekstem : że "starość Panu Bogu nie wyszła ". A nasza Służba Zdrowia i opieka jest w ..... nawet nie wiem do czego to porównać ........................................ Ech................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pikok ?Problemy?Miną wcześniej czy później ,podobnie jak nasze życie;) Raz po górkę poźniej w dół,nie warto się denerwować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pikok , jak rozumiem , spotkało cie coś przykrego :( Trzymaj sie kochana , a co do słuzby zdrowia ... to mam podobny pogląd , choć nie wszędzie i nie wszyscy :( Była dzis u mnie kolezanka , ale udało sie - obyło sie bez grzechów :) nowej baterii do wagi jeszcze nie kupiłam :P musze kupić jutro , żeby wiedzieć ile ważę :P:D;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aga 64 kolejne ważenie ważenie masz dopiero 23:D. Idę do wanny,dzisiaj wieczór przed tv:D,moze nie zgłodnieję;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj a ja mam nadzieję, ze ten tęczowy most to nie ściema. Moze jestem wzruszająco infantylna, ale jeśli to jest ściema, to także to, co dotyczy naszego "póżniej" też jest ściemą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo one nie różnią się az tak bardzo od nas, ludzi. Małpę można nauczyć języka migowego i potrafi ona używac go w sposób twórczy, to znaczy, ze słowa (znaki) maja dla niej sens, a nie sa tylko mechanicznymi sygnałami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam z kawusią zbożową .........wpadłam w trans😭 bulimiczne zajadanie stresu 😭 (nie radzę sobie) a zbożówkę dlatego ,bo obciążyłam sobie wątrobę . Musze przystopować ....opamiętać się .......właściwie tak na co dzień nie jem dużo ,ale właśnie takie dni ,one mnie zabijają .......od laparoskopii nie miałam takiej "jazdy" ale teraz zaczęło mi się parę spraw nakładać i nie radzę sobie .......niech któraś pociągnie mi plaskacza :-O dwa dni obżarstwa to dosyć ......moja waga skoczyła do 75,1😭 ......i na co mi było wydawać na dietetyczkę?! Idę dzisiaj do fryzjera może mi sie nastrój poprawi.....zawsze robię baleyage ciemne i jasne na przemian ,dzisiaj dla odmiany zrobię tylko jasne,może będzie weselej na głowie i w duszy . Najgorsze ,ze nie wiem dlaczego sama sobie robię taką jazdę ....... wchodzę w nieznany sobie do tej pory świat ??? świat starości :-O a może ładniej powiedzieć STARZENIA SIĘ ??? Hormony nie znane do tej pory dają o sobie znać?? Spadam nie zawracam wam głowy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam, bardzo przeziębiona. To pewnie te napady gorąca mnie tak załatwiły, bo ja wolę chłodniej niż cieplej. pikok, współczuję, ja w takim stresie bardzo schudłam, ale nie było to wtedy ważne. O służbie zdrowia swoje zdanie mam i nie zmienią go pojedyńcze przypadki. Trzymaj się , musisz. Ja się zaparłam i trwam bezgrzesznie. Pomogło mi i zmotywowało dodatkowo przeczytanie książki Dukana, polecam. Zaczęłam wchodzić a nie wciskać się w ubrania. Oczywiście te ostatnio noszone. Cała szafa pozostałych czeka i mam nadzieję, że się doczeka. Odchudzam się od 3 stycznia, różnie bywało, czasem miałam chwile zwątpienia ale nie dawałam się im ponieść. I dziś jestem mocniejsza, bo mam świadomość, że teraz chudnie się mi łatwiej, gdy jeszcze zimno i ciała na zewnątrz wystawiać nie trzeba. Później dojdzie rower, świeże warzywa, będzie dobrze, oby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Podziwiam was , że tak potraficie stosować się do tych różnych diet .. ja wprowadziłam tylko pewne ograniczenia i jakoś na razie to wystarcza , żeby waga spadała . Od 3 stycznia prawie 3 kg . Czytałam , że macie problem ze słodyczami . Polecam kisiel " słodka chwila " ma tylko 87 kalorii a zaspakaja apetyt na słodycze i nie tylko, na długi czas . Trzymajcie się , damy radę , wiosna tuż tuż !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej Laski gdzie się pochowałyście ??? potrzebuję wsparcia ,a tu nie mam nikogo :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej serum Co się dzieje? Ja mam dzisiaj dyzur :) Nadawaj .. moze nie pomogę ale ocenię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eeeech szkoda gadać :( ze względu na to jaką mam pracę nic nigdy nie mogę zaplanować i tak dzisiaj było z fryzjerem........niestety musiałam zmienić termin na poniedziałek tak zawsze coś ważniejszego wypada w OSTATNIEJ chwili :-O a takie życie mnie wykańcza ....zawsze moje plany.....diety,rower,siłownia ,pilates,fryzjer,kawa z koleżanka czy wypad do kina zamienia sie na coś pilniejszego ...porażka .....jak tak długo można ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kim jesteś w pracy? Ja jestem po jednym mobbingu , drugim w trakcie :) Pierwszy skończył się terapią :( Z drugim sobie radzę , jakoś :)Napisz coś więcej , jeżeli chcesz i możesz oczywiście ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prowadzę własną firmę(produkcję mamy 24h) tzn wspólnie z M ale obowiązków jest tyle że koszmar .......normalnie pomaga nam tez syn ale od grudnia jest po operacji oka .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u nas pracują przeważnie mężczyźni ........tylko w biurze mam dziewczynę i księgowa 2x w tygodniu .......myśle ze u nas nie ma tego problemu o którym piszesz (jeszcze by mi tego brakowało) co prawda kiedyś w trakcie pracy rzuciłam sie m na szyje i dostał soczystego buziaka to powiedział że go molestuje w pracy ;) a robię to wystarczająco często w domu.:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Elabe Psy też lubię. U kotów pociąga mnie to, że one nie wybaczają nam, jeśli zachowamy sie poniżej poziomu. Trzeba bardziej się starać... Serum Hm, jeśli ten podły nastrój nie wynika z przyczyn zewnętrznych, to nie ma jak zabawna lektura ;) Jeśli zawiniły przyczyny zewnętrzne, świetnie robi pójście z wizytą do kaleki. Albo czytanie - dla odmiany - wspomnień z obozu koncentracyjnego. Ma się wtedy skalę porównawczą ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A więc to inne problemy :) A ile z nich dotyczy tak naprawdę Ciebie? a ile jest problemami innych ???? , które ty tylko przejmujesz na siebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hm jest tego dużo (..) za dużo....zdecydowanie Ja jestem niestety zjadaczką stresów tak jak TWARda (a tak swoją drogą gdzie sie podziałaś TWARda ???? WRÓĆ) ale mylę ,że nie tylko ja mam ten problem. Książkę wczoraj zakończyłam Małgorzaty Kalicińskiej "Zwyczajny Facet" bardzo fajna życiowa książka ,polecam . Moją ulubioną pisarką jest zdecydowanie Joanna Chmielewska ....uwielbiam jej dowcip i nie tylko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja teraz relaksuję się grami w necie. :) Jestem dzisiaj z siebie bardzo dumna :) wyciągnąłam ze Służby Zdowia to co chaciałam i jak chciałam :):);)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja nigdy w żadną gre nie grałam.......widziałam jak córka czasem w jakaś farmę gra ,ale zupełnie mnie to nie wciąga ....tak naprawdę nie lubię w nic grać ....z kart to znam i potrafię grać w osła :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TWArda wpadnie wieczorem, powiem jej, że ma zaległe odwiedziny:D Pozbawiłam się węglowodanów, ale grzeszę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam tylko dla tego jestem, że ładnie prosiłaś AV:D ale tylko tu! miałam dziś zapieprz jak to w piątek ! więc padam...a w weekend muszę się zająć pisaniną do S. Pozdrawiam Odchudzające się! życze wytrwałości i wiary, że się uda:D Ja uwielbiam nocne żarcie;) nocne życie ;) nawet zakupy;)zrobiłam 10 ukochanych napychanych i będę jeść...dlatego nie powinnam tu pisać;) bo WY Odchudzaczki jeść nie możecie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serum Tak, Chmielewska jest niezła. Pamiętam, że "Lesio" kiedyś omal mnie nie zabił. Odtąd rozumiem powiedzenie "umrzeć ze śmiechu". Jak dla mnie sprawdza sie tez Terry Pratchett. Uwielbiam jego Swiat Dysku. Zwłaszcza "Trzy Wiedzmy" i "Równoumagicznienie". Napisał tez zabawny esej o ...kotach. Pikok - przeszłam mobbing w pracy. Zaczęło się jedenaście lat temu i trwało przez jakiś czas... Płacę za to do teraz - chorobą, która odebrała mi normalną pracę i normalne kontakty z ludzmi. Gdybym była w stanie to przewidzieć, wolałabym już wtedy, kiedy to się zaczęło, odejść na bezrobocie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wydawało mi się, ze stracę tak wiele, odchodząc... Nie wiedziałam, że mogę stracić jeszcze o wiele więcej, trzymając sie kurczowo tej pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×