Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Oczekująca21.01

kto z was ma termin na styczeń 2011?

Polecane posty

Basia31 jasne ze bylo warto chodz powiem wam ze ostatnio zalapala lekka depreche to moje pierwsze mieszkamy z tesciami i babcia meza one we wszystko sie wtracaja ze kazda rzecz robie zle z mezem tez sie kluce a najgorsze jest to ze caly czas kaza mi siedziec w pokoju gdie jest nasz maluszek i wychodze tylko do lazienki:( chcialabym chodz na troche isc na gore bo mamy pietrowy dom i nawet posiedziec chwile bez celu no ale juz niedlugo maluch podrosnie i bede mogla go na spacery zabierac:) do gratuluje wam wiesz porod wspominam bardzo przykro zwazywszy ze bylam sama, bardzo polecam ci obecnosc kogos bliskiego meza mamy badz rodzenstwa w tym mysle bardziej o siostrze o ile masz:) taka osoba naprawde moze wiele pomoc jesli jest problem z porodem jak u mnie ale bylam na porodowce kilka dni i obserwowalam duzo porodow to pociesze cie ze wiekszosc pan wchodzila i w przeciagu pol godz urodzila dzieciatko wiec nie masz co zle sie nastawiac, bo napewno bedzie dobrzejesli chodzi o bol to nie ukrywam boli ale jak zobaczysz dziecko zapomnisz o tym bolu:) a sama specyfika bolu...hmmm...bol ja np mialam od krzyza przez cale podbrzusze a miedzy skurczami taka moja rada zbieraj sily na kolejny skurcz i skupiaj sie na jednej rzeczy i mysl o niej intensywnie mnie to pomagalo troche no to tyle jak bys miala pytania to pisz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
randeczka nie zamartwiaj się tak teściową, ja też z nią mieszkam i wiem o czym mówisz, rzeczywiście trzeba zacisnąć czasem zęby żeby się nie pokłócić, moje maleństwo ma już 5 tyg a wczoraj usłyszałam że źle trzymam główkę przy karmieniu ;-( gratuluję wam - ja też uważam że ktoś bliski przy porodzie jest potrzebny, mój mąż był ze mną od pierwszych skurczy, masował plecy, pomagał wejść pod prysznic, do wanny choć na sam koniec uciekł, nie mógł już patrzeć jak cierpię;-) , skurcze rzeczywiśćie bardzo bolą pomaga prysznic lub kąpiel, zapytaj w szpitalu czy jest taka możliwość, masaż robiony przez męża też pomógł, tak mocno masował że aż siniaki miałam po porodzie, samo parcie już tak nie bolało, nacięcia krocza nie czułam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gratuluje wam
dziekuje wam za odpowiedzi ja mam zamiar z mezem przezyc ten porod ale jakos boje sie ze nie bedzie potem mogl o tym zapomniec myslalam ze tutaj was wiecej zaglada ;) za nastepne odpowiedzi dziekuje i czytam z checia pozdrawiam mamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basia31 uwierz mi ze ja mam ostatnio poprostu katastrofe:( malemu podejzewaja skaze bialkowa,a ja dostalam jakies alergi na cos i musialam go odstawic od piersi:( i kompletnie nie moge go nauczyc do butelki nie chce jesc sztucznego mleka nie smakuje mu:( a z tesciowa bez zmian klutnie sa tak czy siak nie daje sobie wejsc na glowe...na szczescie moja mama tylko pomagac chce ale sie nie wtraca miedzy mnie a meza:) do gratuluje wam no co domeza sie zgadzam pomaga jego obecnosc:) a co do prysznica podczas skurczy ja tez stalam chyba z poltorej godz i sie woda polewalam wtedy skurcze byly w miare znosne bo nie ukrywam ze bola... w koncu porod rzecz bolesna :) ale warta jest ta mala istotka siedzaca w nas 9m takiego bolu i wysilku a skurcze parte kolezanka dobrze mowi ze sa mniej bolesne poprostu trzeba przec a jakos sie bol zniesie:) jeszcze do basi31 jak twoj maly sie chowa zdrowy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
randeczko - moja mała miała straszne kolki, właściwie to darła się cały czas, lekarka kazała mi odstawić produkty zawierające białko zwierzęce i przepisała debridat, tylko że ja nie wiem czy to były kolki czy coś innego, bo mała jest już spokojna ale strasznie przelewa się jej w brzuszku, jak pije to wręcz słychać jak mleczko płynie do brzuszka i mimo tego że jej się odbije nawet dwa razy to po godzinie strasznie się ulewa, po jedzeniu zaczyna płakać tak jakby ją brzuszek boleł i czasem nawet godzinę trzeba ją kołysać aby się uspokoiła, jak śpi to cały czas charczy i dziś już dwa razy się zakrztusiła jak spała, także wybieramy się do innego lekarza w przyszłym tygodniu a twój maly jak? śpi w nocy ? ja gdy miałam mało pokarmu podawałam bebilon mała chętnie piła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×