Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość prezentowa mama

Jakie dostajecie od mezow prezenty? Na rocznice, urodziny?

Polecane posty

Gość prezentowa mama

Wiecie, moja kolezanka sie zdziwila, ze maz na rozne okazje nie kupuje mi prezentow zwiazanych z dzieckiem. Ona na urodziny dostala wozek dla dziecka, teraz na swieta laktator:O I sie zdziwila, ze maz nie kupil mi na sieta np. czegos co sie przyda do pielegnacji corki. Ja nigdy nie dostalam od meza nic co byloby zwiazane z dzieckiem, a wy co dostajecie? Na swieta dostalam bransoletke, a na urodziny w tamtym roku samochod:) Choc to byl tez w sumie prezent konieczny i praktyczny:P Przewaznie natomiast to perfumy, bizuteria i bielizna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tratata1225
Jak mąż na prezent by mi kupił coś do dziecka to byłabym bardzo zła.U nas to jakiś ciuch,bielizna,biżuteria a czasem mam wybór wybrać co chcę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mó j raz dał mi żelazko na imieniny :o i to już było przegięcie a co dopiero laktator :o zrozumiał swój błąd i się poprawił. teraz kupuje prezenty tylko dla mnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hm..... ja nie dostaję w ogole prezentów....ani na urodziny ( imienin nie obchodze) ani na Święta....mało przywiązujemy do takich rzeczy wagę. niczego w sumie nie potrzebujemy i tak się jakoś dobraliśmy,ze mamy w nosie kupowanie na siłę... dzieciaki oczywiście dostają na różne okazje , to tylko my "mamy w nosie" i wolimy sobie iść na dobrego steka do knajpy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barrryłeczka
Byłabym mocno wkurwiona, gdyby mi mąż dawał na MOJE święta jakies wózki czy laktatory. To tak jakbym była dla niego jakąśkrową rozpłodową, a nie kobietą. Różne rzeczy dostaję. Czasem zegarek, bo uwielbiam miec różne, czasem perfumy, czasem bon do obuwniczego :), czasem jakaś maszynerię, np. ostatnio mi dał zajebiaszczy aparat fotograficzny, o jakimś od dawna marzyłam. Co to za prezent - wózek dla dziecka? To ja mam się w tym wózku wozić czy jak? A czy ona też mu daje w prezencie wózki dla dziecka albo jakies butelki czy pieluchy tetrowe? W końcu on z tego teoretycznie korzysta tak samo jak ona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość denerwuje mnie takie gadanie
Ja dostaję odkąd pamietam...pieniądze na to co chcę :o Mój mąż po pierwsze nie ma za bardzo czasu, po drugie, bardziej istotne - wychodzi z zalożenia, że sama najlepiej wiem co mi się podoba, a on kupiłby coś co mi sie nie spodoba (w sumie jak patrzę na pierścionek zaręczynowy, to ma biedak rację :P ) Nie za bardzo mi to pasuje, ale już się przyzwyczaiłam - i jak tak czytam to mogłam trafic gorzej - mógł mi laktator kupować :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barrryłeczka
No jeśli chodzi o te perfumy czy zegarki, to albo dostaję bon, albo idziemy razem i ja sobie sama wybieram :) Czasem kupi cos sam i z reguły dobrze trafia, ale ma przy tym stresa i woli, jak wybiorę sama :) Ale laktator to jest naprawdę kompletna żenada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prezentowa mama
no ja tez wlasnie bylam w szoku jak mi to kolezanka powiedziala, ona z kolei byla zdziwiona ze maz mi kupuje perfumy, bizuterie itd. Bo jak twierdzi na to juz szkoda kasy i jak jest dziecko to ono powinno byc azniejsze a okres dawania sobie prezentow jak bylo sie tylko we dwojke minal:O Normalnie mnie zatkalo, ale coz jak widac ludzie maja swoje dziwne podejscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlaczego niektóre z was
Bizuterię :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prezentowa mama
nikt juz nic nie dostaje? Bo fajnie tak poczytac o prezentach od facetow:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barrryłeczka
Koleżance chyba na główkę jebnęło. Moze to przejściowe, może to początkowa faza macierzyństwa i faktycznie jej sie wydaje, ze dziecko i tylko dziecko. Oby tylko nie obudziła się z reka w nocniku, jak bedzie wygladała jak potwor, z tłustymi włosami, w rozciagnietym dresie, z włosami , które od 5 lat nie widziały fryzjera, a mąż juz dawno bedzie miał kochankę, bo jak tu cenic babe, która sama sie nie ceni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj w tym roku zaszalal
i kupil nowa lodowke. Juz nam poprzednia szwankowala, wciaz wspominalam, ze przydaloby sie kupic. A tu taka niespodzianka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barrryłeczka
Ja bym tym "praktycznym meżom" zaczęła kupowac prezenty typu - proszek do prania, żelazko, czajnik elektryczny, toster, bo kurwa tak to wygląda, jakby lodówka czy wózek dla dziecka to było cos, co BABIE sprawi przyjemność i w ogóle to jej królestwo. Czy taki chłop z lodówki nie korzysta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barrryłeczka
To tak jak mój tatko - jak raz na ruski rok odkurzy albo wymyje kuchenkę, to zawsze komunikuje mamie "umyłem CI kuchenkę", "odkurzyłem CI", "powiesiłem CI pranie". Jakby on tam nie mieszkał, nie profitował z tego, że jest odkurzone, sprzatniete, zrobione

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jaaaaaaaaaaaaaa
często dostaję książki, nie podaję mu tytułów tylko sam szuka:) póki co trafia :P poza tym perfumy, czasem ubrania, na święta bransoletkę z charmsami:P takimi, które coś dla mnie znaczą - symbolicznie:) to chyba tyle... głównie jednak książki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rany rany współczuję
męża od laktatora. Macie racje - takiemu należy się proszek do prania lu tetrowe pieluchy.... To nie są prezenty dla zony tylko proezenty dla dziecka. żona w takiej sytuacji nie dostaje nic. Co kupuje mądry mąż? cos wyłącznie dla kobiety: perfumy, odzież, książkę, ewentualnie podwójne zaproszenie do kina, filharmonii i jakiś drobiazg typu kolczyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mi przy okazji urodzin sprezentowal aparat,bo poprzedni sam rozwalil i malo co go za to nie zabilam,bo zakochana w nim bylam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barrryłeczka
Jeszcze jak kobita jest zapalona kucharką i strasznie lubi te kuchenne bajery - a taki mikser, a taki blender, to sie zgodzę. Jak mówi meżowi, że takie cos by jej sprawiło radość. Ale tak o, dla kobiety, która gotuje, żeby było co zjeść - to jest chujowy prezent.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj w tym roku zaszalal
ja sie ciesze, ze moj mi glupot i pierdolek nie kupuje typu perfumy i bizuteria, tylko cos praktycznego. Chyba zalezy kto co lubi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barrryłeczka
No tak, to prawda. Co kto lubi. Tylko ja nie lubię, jak ktos daje mi w prezencie cos, co bedzie sam uzytkował w takim samym stopniu jak ja. To tak, jakbyś ty mężowi wannę kupiła w prezencie albo nowa baterie pod prysznic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj w tym roku zaszalal
ja mu kupilam (ale to wczesniej) zlewozmywak. Nawet ja go czesciej uzytkuje niz on ;) Co za roznica. Po co wymyslac na sile jak pomysly sa i wynikaja z biezacych potrzeb ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prezentowa mama
wiecie u mojego meza ojciec zawsze matce kupowal miksery i inne roboty. W pierwszym roku naszego malzenstwa jak mialam miec urodziny zapytal mnie czy wole mikser wielofunkcyjny dostac czy moze zajebisty odkurzacz:D Myslalam ze mu przyloze patelnia wtedy:P Nigdy wczesniej juz nie proponowal mi takich prezentow. Ale jesli komus to pasuje to ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barrryłeczka
Jak jestescie obydwoje zadowoleni z takich prezentów, to OK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barrryłeczka
Tak samo mnie zawsze wkurwiało, jak moja mama zapomniała o moich imieninach albo z jakiegos powodu z jakiejs okazji nic nie dostałam - i OK, jak mi sie złoży życzenia, da kartkę, to przeciez wystarczy. Ale nie - potem gdzieś tam coś tam mi kupiła, bo wiedziała, że potrzebuję i i tak mi miała kupić, i ze strasznie madralińskim wyrazem twarzy, jaka to ona sprytna - to to bedzie na gwiazdkę i na imieniny (co były 4 miesiace wczesniej). Żeby nikt jej nie mógł zarzucić, ze nie "zaliczyła" imieninowego prezentu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja znajoma dostala patelnie
patelnie dostala hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Perfumy, szminki, bony i karty znizkowe, mydla i plyny perfumowane do kapieli. (A tak bardzo przydalby sie nam nowy odkurzacz)... Ehh, faceci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja lubie praktyczne prezenty i czesto o takie prosze. Na co mi kolejny pierscionek czy lancuszek jak rzadko nosze bizuterie? Ale owszem, maz kupuje od czasu do czasu swiecidelka albo zaprasza na dobra kolacje. Z praktycznych rzeczy dostalam od niego: 1. maly odkurzacz samochodowy :P 2. miotelke i skrobaczke do sniegu rowniez do samochodu i inne tego typu akcesoria :) Poza tym lubie dostawac ksiazki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja ostatnio zaczelam
zamawiac sobie prezenty po prostu... Z reguly sa to ksiazki, bo je uwielbiam. Poza tym my jak cos potrzebujemy, to po prostu kupujemy, dlatego jak zblizaja sie jakies okazje, to troche nie wiadomo co kupic, bo szystko jest, takie kupowanie na sile nie ma sensu, wiec ostatnio juz piszemy listy do Mikolaja wszyscy :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja najczęściej dostaję kwiaty, biżuterię i perfumy. Czasami kupi mi jakiś ciuszek. Jak na razie trafia w mój gust.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×