Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pseudo girl

Ja się chyba dziś zabije...ojciec się uchlał a ja sama w pokoju beczę...

Polecane posty

Gość blowwww
o ja pierdziele.. mam to samo z mamą i babcią, identycznie...:O dzień w dzień .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blowww napisz cos więcej, jak sie zachowują jak sobie z tym radzisz? kurwa ściemnia się w pokoju, boję się znowu sama tu być, masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boże, jak ja Was dobrze rozumiem :( też mam całe życie zjebane przez ojca alkoholika. mam stany lękowe. boję się najmniejszego krzyku. uciekałam przed nim do sąsiadów tak się bałam. moja mama raz zadzwoniła na policję jak nas pierwszy raz uderzył. popadałam w paranoję. jak coś nie było po jego myśli to od razu awantura. potrafił się drzeć o byle co. :( starałam się wszystko robić, żeby go nie denerwować ale najmniejszy szczegół potrafił go wyprowadzić z równowagi... szklanka, jego ukochane płyty nie na miejscu czy pilot. albo kot, który spał :( sprowadzał sobie kumpli. mama na to wszystko pozwalała. też się bała. a jak był trzeźwy to siedział, oglądał tv i był cicho. współczuję Ci bardzo. trzymaj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamila 255
Mojemu ojcu gdy zachowywał się agresywnie po wypiciu większej ilości alkoholu dosypywałam zawsze do jedzenia sól świętej Agaty. To pomagało. Możecie się śmiać ale to naprawdę działa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kloska i jak dalej z Twoim ojcem? pije dalej? co zrobiłyście, wybaczcie, że tak sie was wypytuję ale czas szybciej mi umyka i odwracam uwagę od strachu który mnie ogarnia, jeszcze net mi wolno chodzi, nic nie mogę obejrzeć, żadnego teledysku ani nic a byłoby mi lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pseudo girl ja też się boję być sama w domu. mam różne schizy. ale pamiętaj, że to Ci się tylko wydaje i nic się złego w Twoim pokoju nie dzieje. włącz sobie film albo muzykę. postaraj się skupić myśli na czymś innym. nie wkręcaj sobie niczego, powtarzaj sobie w myślach, że nic się nie dzieje. trzymam za Ciebie kciuki. spoko. możesz pytać :) u mnie było tak, że ojciec zostawił nas bo poznał jakąś kobietę i odszedł. nawet nie wiesz jak odetchnęłam z ulgą. normalnie kamień z serca mi spadł. a jak on przychodził pijany to czasem udawałam, że śpię. ojciec nie miał przed kim urządzać przedstawienia i był spokojniejszy niz zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a nie masz filmu na kompie? mi też strasznie wolno chodzi i czasem nie chce dodać odpowiedzi :// radzę Ci dobrze, postaraj się jak najszybciej wyprowadzić. dobrze, że masz chłopaka. bo zwariujesz tam. wiem co mówię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skok stewczyka
żal mi was,. jak rodzic może zniszczyc dziecinstwo swoim dzieciom!!! wydaje mi się że bardzo duzo winy jest w postepowaniu twojej matki. jak mogl na to pozwolić aby do taniego ponizania doszlo. sama jestem matką ale nigdy bym nie pozwolila na krzywde moim córką w ten sposób jaki masz ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam parę filmów na kompie ale tutaj mam takie poczucie, że nie jestem sama poza tym, boję się tego, że on usłyszy odgłosy i zrobi awanturę.takie mam schizy. ojciec ma kota i te skurwiałego kota traktuje lepiej ode mnie, od mamy, od wszystkich... żal mi mamy najbardziej, jedyne moje marzenie to odejsc stąd, mieć własny dom i rodzinę w której będę się czuła bezpiecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamila 255
W dniu św. Agaty (chyba 5 lutego zdaje się) w wielu kościołach święci się sól oraz chleb, których używa się potem jako zabezpieczenia przed rożnymi niebezpieczeństwami. Takie ludowe wierzenia ale coś w tym jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u siostry w krakowie było tak, że dzieci miały władzę a mnie nie wolno było się odezwać. Straszy syn siostry rządził kasą, nie dawał w ogóle na jedzenie itd, jadł na mieście a mi żadnej kasy nie zostawiał, siostra miała mi wielce płacić a nie zobaczyłam złamamnego grosza, wierzyła w wymysły dzieci, które nie uczyły się, pyskowały i mnie się dostawało za wszystko bo dzieciaczki święte. Ani tu ani tu nie dobrze, z rodzina to tylko przymusowi znajomi jak widać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piesiekulka
Przenocuj u kol, a jak masz klucz bo pokoju to go zamknij, zeby nie zdemolował go

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blowwww
pseudo girl - w zasadzie przywykłam mam 19 lat zaraz po maturze idę do pracy i wyprowadzam się z tego popieprzonego domu. Oni piją odkąd pamiętam,awantruy libacje... jedna wielka porażka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój facet tylko w soboty nie ma nocki, pracuje na piekarni. Ma w planach zmienić pracę bo ta jest strasznie cieżka i nie opłacalna. Wtedy nocuje tu ze mną, z nim się nie boję bo wiem, że by mnie obronił. Jak zmieni prace to sobie coś wynajmiemy ja tez pójdę do pracy i powinno być coraz lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
juz pisałam, że mieszkam na wsi i jedyna kol nie mamiejsca żeby mnie nocować, poza tym strach go samego zostawić, żeby domu nie zdemolował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strasznie sztrasznie
Ci współczuję. Tym bardziej, że wiem dobrze co czujesz. Też całe dzieciństwo wychowywałam się ojcem alkoholikiem. Wiem jak to niszczy psychicznie. Jak mama była, to się z nim użerała, ale jak byłam sama, to robił co chciał. To znaczy nie bił mnie, ani nic takiego, ale męczył nas psychicznie. Gadaniem, groźbami, różnymi ekscesami. Nigdy nie zapomnę tego uczucia wstydu przed znajomymi jak pojawiał się gdzieś na horyzoncie. Taki pijany... Mój koszmar już się skończył, bo ojciec zmarł jak miałam 21 lat. Wcześniej też wiele razy miałam myśli samobójcze, chciałam się wyprowadzić, wziąć kredyt studencki, wiele razy byłam już podczas tych awantur spakowana. Nie wyprowadziłam się ze względu na mamę, ale też dobrze wiedziałam, że studiując dziennie nie będę w stanie zarobić tyle, żeby sama się utrzymać. Mimo, że ojciec nie żyje, ja do dzisiaj czasami jak sobie przypomnę co się działo u nas w domu, to czuję taki wstyd i jakiś taki normalny ucisk w brzuchu... Dlatego bardzo się przejęłam Twoim tematem, bo to wszystko do mnie wróciło. Ja też pamiętam jak bywałam sama w domu i potrafiłam godzinami siedzieć w pokoju głodna i czekać aż on zaśnie i przestanie drzeć japę, puszczać lipną muzykę na cały głos, popisywać się. Zawsze bolało mnie, że jego koledzy pijacy byli dla niego jak rodzina, a na mnie i mamie się wyżywał. To taki typ człowieka, który zawsze czuł się pokrzywdzony. Po jego śmierci poczułam ulgę, ale też (może to dziwne) lekkie poczucie winy. Bo to jest tak, że jak komuś życzysz coś bardzo złego i ten ktoś umiera, to trochę masz poczucie sprawstwa. Ale koniec końców moje życie odmieniło się na lepsze. Wyszłam za mąż, za chłopaka który wspierał mnie przez cały czas jak przeżywałam koszmar, mamy swoje mieszkanie, radzimy sobie, widzę że moja mama odżyła i ... jakby młodnieje w oczach ;) To daje nadzieję na to, że zły los zawsze jakoś się odwróci, ale czasem jednak czuję żal w sercu że nigdy nie miałam takiego normalnego taty... Trzymaj się, jestem z Tobą:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam tak właśnie. Już byłam w dwóch pracach, rezygnowałam po dniu ze strachu, że nie dam rady...ojcowie zrujnowali nam życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strasznie sztrasznie
No tak, taki ojciec bardzo podkopuje poczucie własnej wartości. Jak słyszysz wciąż że jesteś beznadziejna, że nic nie umiesz, to zaczynasz powoli w to wierzyć. Mimo, że wiesz, że mówi to takie społeczne zero, to i tak zostaje. Mój np. ciągle czekał na jakieś potknięcie, aż coś mi się nie uda. Kiedyś byłam bardzo chora i zawaliłam jeden (jedyny!) egzamin, to szczycił się tym i mówił każdemu dookoła, że nic się nie uczę i na bank mnie wywalą z uczelni. A jak dostawałam piątki, to twierdził, że to muszą być jakieś gówniane studia, skoro KAŻDY może dostać piątkę. Kiedy pytałam, czemu sam nie ukończył żadnej szkoły, nie mówił nic, ewentualnie zaczynał się wydzierać i pił. Jak dostałam się na studia, to dowiedziałam się, że był gotów postawić 100 zł na to, że nie zdam matury (a zawsze uczyłam się bardzo dobrze, nie miałam problemów w szkole - ojciec zwalał to na system, że widocznie mało wymagają)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
strasznie strasznie ja tez boję się teraz nawet wejść do kuchni jak on sie tam wydziera....najgorsze jest to, że sama chciałabym usnąć ale ten strach mi nie pozwala, to jest straszne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bartek Wrc
Siema, współczuję wam, nie wiem jak to jest mieć ojca alkoholika. Miałem taką dziewczynę która miała takiego ojca. Byliśmy ze sobą parę ładnych lat, i przez wszystkie te lata ona nie potrafiła mi do końca zaufać. Zrobiłem wszystko aby ona lepiej się poczuła, nawet wynająłem mieszkanie i zamieszkaliśmy razem. Nie miała wstrętu do alkoholu, czasami sobie coś wypiliśmy jak normalni ludzie. Czułem u niej odrazę ogólną do facetów. Niby wszystko normalnie, miała kolegów przyjaciół itd, ale chodzi o ZAUFANIE, dla nie j facet to świnia, jak nie ma dziewczyny przy nim chociażby tydzień to już zdradzi i znajdzie sobie inną. Mogłem być idealny w każdym calu, ale jednak zawsze znalazła coś bezsensownego aby zrobić awanturę. Nasz związek się skończył, chociaż robiłem wszystko jak najlepiej. Zawinił brak zaufania do własnego faceta. Mam pytanie czy wy też macie odrazę do facetów ogólnie? Bo z tego co czytam to się cieszycie że się mogłyście wyprowadzić do chłopaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cfv gbhnbj
kurwa ale masz problem, ja bym sie nawe nie zastanawiała na twoim miejscu to nie wiesz co się robi w takich sytuacjach ? wykręcasz 997 i mówisz że ojciec pijany awanturuje się itd. przyjadą, wezmą go na izbę wytrzeżwień i bedziesz miała spokój wypuszczą go dopiero jutro z rana jak wytrzeźwieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem, że jesteśmy DDA, trochę lżej mi z myślą, że nie jestem sama, każdy ma mnie za wariatkę albo totalnego lenia i nikomu nie przetłumaczę, że jest inaczej. Moje strasze rodzeństwo uważa, że ja miałam najlepiej z nich wszystkich bo mnie ojciec nie lał. szczerze wolałabym, żeby mnie lał, bo słowa które wypowiedział skrzywdziły mnie bardziej niż ich bicie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cfv gbhnbj
i mówisz też że BOISZ się z nim zostać, odrazu go wezmą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strasznie sztrasznie
Bartek Wrc- Ja nie miałam urazy do wszystkich mężczyzn. Tym bardziej doceniałam to, że mój chłopak jest ze mną, wspiera mnie.Wtedy nie mieszkaliśmy razem, bo on też mieszkał z mamą i rodzeństwem, oboje się uczyliśmy i nie byliśmy w stanie się utrzymać. Ale podziwiam go za to, że jest przeciwieństwem mojego ojca - jest dobry, zaradny, pracowity. Może z ojcem Twojej dziewczyny był jeszcze inny problem niż alkoholizm, może on zdradzał jej mamę, albo jakoś ją krzywdził, może zmuszał do stosunków? Co do tych ocen, to moim zdaniem alkoholicy specjalnie tak innych dołują, bo dobrze wiedzą że są NIKIM, że NIC w życiu nie osiągnęli, a w ten sposób trochę polepszają sobie samopoczucie - wmawiają sobie i Tobie, że wcale nie jesteś fajna, mądra, ładna... To takie proste uzasadnienie ich niepowodzeń szkolnych - ja nie osiągnąłem nic w szkole, bo kiedyś było trudniej i czasy gorsze i dużo zadawali, a moje dzieci uczą się dobrze, bo widocznie nic od nich nie wymagają, nic im nie zadają, oni wszystko teraz mają na wyciągnięcie ręki. Nie to co ja! Żałosne, ale tak jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ehkmheh
tez mam ojca cipe moczymorde i mam pierdolone stany lękowe, wszystkiego sie boje i stałam sie wulgarna jak cholera, jestem nadwrażliwa i agresywna:|z tą oto różnicą, ze mój stary sie nie awanturuje, już prędzej ja mu przypierdole niż on komukolwiek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strasznie sztrasznie
Taaa, łatwo powiedzieć - wezmą go na wytrzeźwiałkę i spokój. Tylko że wytrzeźwiałka to najdroższy hotel w mieście, a koszty tego "pobytu" spadną na budżet domowy. Nie każdą rodzinę stać na puszczenie takiej kwoty. Jak miałabym dzwonić na policję za każdym razem jak ojciec się awanturuje, to byśmy musieli brać kredyt chyba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ehkmheh
w zyciu bym nie pozwolila zeby moje dziecko ogladalo swojego ojca w takim stanie, ojca ktory powinien byc ostoja bezpieczenstwa i wsparciem a nie najebanym menelem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ehkmheh
miejcie dziewczyny zawsze odlozona wlasna kase zeby jak sie okaze ze wyladowalyscie u boku pierdolonego żula moc w kazdym momencie uciec w cholere

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×