Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość P_I_O_T_R_E_K

Zazdrość??

Polecane posty

Gość P_I_O_T_R_E_K

Witam, wiem że to forum jest bardziej dla kobiet ale właśnie na wasze odpowiedzi liczę najbardziej a mianowicie chodzi o to, że mam problem w związku. Może napiszę od początku jak sytuacja się przedstawia a więc jestem studentem studiuje 50 km od mojej miejscowości i aby dojechać na uczelnię muszę czasami wstawać dużooo wcześniej żeby zdążyć na autobus gdzie później muszę czekać tez dość długo bo zajęcia są później niż ja na miejscu. To samo tyczy się powrotów gdzie czekam nawet po 1,5 do 2 h na transport... oczywiście zdarzają się dni kiedy wszystko pasuje mi idealnie ale to naprawdę rzadkość! Ale dobrze może przejdę do sedna sprawy a więc ostatnio miałem możliwość dojeżdżania i powrotu samochodem ze znajomą z tej samej miejscowość, która studiuje ze mną na roku co było dla mnie olbrzymim udogodnieniem gdyż byłem praktycznie podwożony pod samą uczelnię jednakże jak to w życiu bywa coś musiało pójść nie tak... no właśnie i tu wkracza osoba Mojej ukochanej gdyż jak to ona mi oświadczyła, że nie życzy sobie żebym jeździł z "tą" dziewczyną do szkoły... I Moje pytanie jest następujące czy ona ma powody do tego żeby stawiać mi takie warunki?? bo ja naprawdę staram się ale nie rozumiem kobiet w końcu powinno jej zależeć na Moim "dobrze" no nie?? jesteśmy ze sobą już ponad pół roku i nigdy nie dałem jej żadnego konkretnego powodu do zazdrości a tu nagle takie coś. I teraz naprawdę nie wiem czy to Moja wina? Czy jednak ona nie ma podstaw do tego typu zachowania. Liczę na waszą pomoc. Dzięki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteś z nia szczery, postawiłeś sprawe jasno, wytłumaczyłeś, że bedziesz z nia dojezdzał, bo to po prostu bardzo ułatwia Ci życie. Nie powinna mieć do Ciebie żadnych pretensji. Histeryzuje po prostu. Chyba, że dałeś jej wcześniej jakies powody do obaw i zazdrości, ale z tego co piszesz to nie, więc nie daj sobie chłopie wejść na głowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość P_I_O_T_R_E_K
Pewnie, że wytłumaczyłem pytałem się czy nie ma nic przeciwko, mówiła że nie jednakże po powrocie od niej do domu dostałem sms'a o treści, że ona właśnie sobie nie życzy żebym jeździł z tą koleżanką i z drugiej strony boli Mnie też to, że nie potrafi mi tego powiedzieć prosto w oczy tylko wyręcza się telefonem. Ale powiem nawet więcej dokładnie wczoraj proponowałem jej (gdyż uczy się w tym samym mieście co ja) żeby jechała z nami wręcz nalegałem ale ona powiedziała, że nie chce jechać... Kompletnie nie wiem jak mam jej to wytłumaczyć, naprawdę nigdy nie dawałem jej żadnych podstaw do zazdrości no oczywiście nie licząc takich dziecinnych przekomarzanek... Nie wiem co dalej robić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie powinna mieć podstaw, ale niektórzy lubią robić widły z igły. Najlepiej to porozmawiać i przetłumaczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość P_I_O_T_R_E_K
tylko, że ona jest strasznie uparta zresztą oboje tacy jesteśmy i za nic nie mogę jej przetłumaczyć, że tylko ona się dla mnie liczy i tylko na niej mi zależy już naprawdę tracę powoli nerwy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To są zwykłe fochy, histerie odstawia. Może ma jakies ale do tej dziewczyny, moze jest ładniejsza (jej sie tak wydaje), może ma jakies kompleksy, może jest po prostu do niej uprzedzona. Pogadaj z nią jeszcze raz, szczerze. Wytłumacz, że chcesz jeździć tym samochodem ( nie mów "z tą dziewczyną" ) bo to jest Ci po prostu na ręke i ułatwia Ci życie. Zapytaj spokojnie, co jej tak najbardziej przeszkadza? i upewnij ja, że ta dziewczyna jest Ci kompletnie obojętna, że równie dobrze mógłbys dojeżdzac z kumplem, babcią, kimkolwiek, jeżeli tylko byłaby taka możliwość. Zapytaj czy nie jest jej przykro jak musisz tak wcześnie wstawać albo po zajeciach tyle czekać. Bo mi by z tym źle było gdyby mój chłopak musiał, zima, minusowe temperatury, ciemno, szaro i do domu daleko. Nie może byc taką egoistka. A jeżeli powie, że ja to nie obchodzi i naprawde zabroni Ci jeździć to zastanów sie nad sensem Waszego związku, bo bez zaufania nie macie szans

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość P_I_O_T_R_E_K
yyy ten post wyżej to nie ja pisałem jakby co ktoś się podszywa.... dobrze spróbuję z nią jeszcze raz pogadać, w końcu musi do niej dotrzeć, że tylko na niej mi zależy... Dzięki za rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cherry D.
to nic nie da. Dla zazdrosnej dziewczyny teksty w stylu "zależy mi tylko na Tobie" to tylko puste frazesy. Taka już jest z natury i nawet jeśli trochę powściągnie swoje fochy to i tak krew ją będzie zalewać, że jeździsz z inną i będzie wymyślać różne scenariusze apropo tego co w tym samochodzie robicie. Albo dla świętego spokoju zrezygnujesz z wygody (i przyzwyczaisz dziewczynę, że łatwo Cię "urobić") albo postawisz sprawę jasno i konkretnie, dając do zrozumienia, że nie ma prawa obrażać Cię brakiem zaufania i stawianiem warunków na każdym kroku. Nie życzy sobie, żebys z nią jezdził? Trudno, to nie koncert życzeń. Pewnie bedziesz miał przez to niezły sajgon, ale chyba nie chcesz być w tym związku pantoflarzem? Kobiety lubią uległych facetow, bo to wygodne kiedy da się nimi manipulować. Ale bardzo szybko tracą szacunek do takich "ciepłych kluch" bez własnego zdania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm.. już sam fakt, że Ci nie powiedziala wprost źle świadczy.. wstydzila się? Powinieneś najpierw ją zapytać jaki ma powód, że sobie nie życzy? Może kiedyś coś jej powiedzialeś o tej dziewczynie, może ona Ci się podoba i Twoja dziewczyna o tym wie, domyśla się, myśli tak, bo uważa tamtą za ladną/ladniejszą i myśli, że masz okazję do czegoś? Faktem jest, że Ci nie ufa ale o tych histeriach i odstawianiu to jednak trochę przesada od razu oceniać ponieważ nie znamy konkretnego powodu. Pogadaj z nią, powiedz jej, że to strasznie infantylne zachowanie skoro nawet nie potrafi powiedzieć Ci wprost o swoich uczuciach i jakiś tam obawach, że podstawą związku są rozmowy i zaufanie. Mówisz "dziecinne przekomarzanki" może ona tego tak nie odebrala i czymś ją zranileś? Ja bym Ci radzila zapytać wprost od razu: "Dlaczego ze mną jesteś skoro mi nie ufasz i masz mnie za kogoś kto przy pierwszej lepszej okazji dorobi Ci rogi? Ty naprawdę uważasz, że mam ochotę Cię zdradzać gdzie i z kim popadnie? Są inne priorytety w życiu..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a i owszem
Oboje jesteście tak dojrzali, że ja pierdolę :o - ona robi ci zadymę o niewiadomo co, a ty żalisz się i radzisz na babskim forum. Weźźźźź :o:o 🖐️)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co powiecie na to, że moj facet był zazdrosny o to, że kolega gdzieś mnie podwiózł np. do szkoły, gdy się uczyłam z nim lub inny, gdy z nim pracowałam. W ogóle, że w szkole nie rozmawiam z koleżankami tylko z kolegami i nie wiadomo co sobie wyobrażał. Nawet to, że klikam na necie to jemu przeszkadza. Na każdym kroku chciałby tylko kontrolować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość P_I_O_T_R_E_K
nie wiem czy to powód ale napisała mi jeszcze coś w tym stylu "jak Ty byś się czół gdybym to ja jeździła do pracy czy szkoły z innym chłopakiem" tak, pewnie czół bym się dziwnie nie oszukujmy się każdy z nas by się tak czół jeżeli kocha drugą osobę i mu na niej zależy tylko, że ja jej ufam i jeżeli miało by to być dla niej wygodniejsze to nie miał bym nic przeciwko temu. Jednakże Moje uzasadnianie tego typu jest bezcelowe bo znam ją i pewnie pierwsza myśl jaka przyszła by jej do głowy to, to że mówię tak bo to ja jestem w takiej sytuacji a nie ona i jak było by na odwrót to bym inaczej śpiewał. A co do hipotezy o tym, że Moja dziewczyna myśli, iż "koleżanka" jest ładniejsza bądź mi się podoba nie ma tu uzasadnienia, ponieważ one nigdy się nie spotkały, w życiu nie widziały się na oczy, ani razu nie wspominałem o niej bo nie mam powodu do tego. Po za tym tak jak napisałem wyżej jedyne co łączy Mnie z tamtą dziewczyną to ten sam kierunek studiów i to wszytko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To pewnie tak sobie myśli, że to na pewno jakaś seksbomba która może mieć każdego :o eeeh dziecinne podejście Twojej dziewczyny w takim razie. Po co ona z Tobą jest skoro uważa, że przy pierwszej lepszej okazji jaką jest ta sytuacja od razu będziesz mial w planach zdrady? Dzwiny tok myślenia w ogóle.. Ja bym serca nie miala, żebyś mi tak mial dojeżdżać i stać po 2h i czekać na busa w mrozach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość P_I_O_T_R_E_K
może tu nie chodzi tyle o samą zdradę co o sam fakt, że z inną dziewczyną tylko ja nie rozumiem jednej życzy i to jest dla Mnie najbardziej śmieszne z tego wszystkiego, a mianowicie chodzi o to, że przecież ja i tak ją widuję na zajęciach czy tego chce czy nie, czy z nią jeżdżę czy nie więc i tak na to samo wychodzi... a seksbomba z niej żadna wg nie jest w moim typie dziewczyna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A to, że on jej proponuje, żeby jeździła z nimi (bo tez jej bedzie wygodniej) a ona nie, wielkim honorem sie unosi to nie są fochy...? Wiesz co, wybacz ale tez jestem kobietą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wedlug Ciebie nie a Twoja jej nie widziala i pewnie sobie wyobraża Bóg wie co :D Jak nie boi się o jakieś zdrady to o co jej chodzi? Nooo moim zdaniem to jest już ogromna przesada.. to Ty już teraz nie masz prawa przebywać w towarzystwie jakiejś innej? A koleżanki? To też przekleństwo wedlug niej? Chlopie Ty się ciesz, że jeszcze Ci nie zabronila na uczelnię chodzić bo tam przecież laski też są a że w ogóle z domu jeszcze wychodzisz to się naciesz :P Może i to trochę dziecinna sytuacja ale jednak wyjdzie z tego poważny problem. Skoro jej zaproponowaleś żeby jeździla z Wami a ona odmówila to już w ogóle jej nie rozumiem. Przecież mialaby okazję poznać tę dziewczynę i wykorzystać sytuację jako poznanie nowej być może ciekawej osoby. Ona w każdej widzi swoją konkurentkę czy to pierwsza taka sytuacja? Może ma jakieś kompleksy, niską samoocenę i stąd to się bierze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ptysiowa
kobiety są zazdrosne....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość P_I_O_T_R_E_K
tylko jakie może mieć podstawy do tego skoro jak już wcześniej wspomniałem nigdy się nie spotkały, nigdy ze sobą nie rozmawiały. Jak można stwierdzić, że ktoś na kogoś leci nie mając ani razu kontaktu z tą osobą??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerze tu się z tobą zgodzę, bo mój facet moich kolegów też na oczy nie widzial a był zazdrosny? Wydaje mi się, że to po prostu taki charakter jest i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość P_I_O_T_R_E_K
z tego co sobie przypominam to jest pierwsza tego typu sytuacja żeby mi czegoś definitywnie zabroniła. Po za tym nie ma czego sobie ujmować jest uroczą, inteligentom, zaradną dziewczyną wokół niej też się kręci mnóstwo chłopaków w pracy, w szkole w końcu jest masażystką także ma kontakt z ciałami innych mężczyzn i jakoś nie robię jej z tego powodu żadnych wyrzutów... a mógłbym czuć się nieswojo widząc, że ona "teraz" masuje jakiegoś innego ale wiem, że to jej szkoła i nie mogę jej tego zabronić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No wlaśnie ona jej nawet nie zna a wymyśla. Być może sobie wyobraża ją jako super laske i wymyśla sobie w glowie historyjkę, że ona na Ciebie leci albo że Tobie się podoba i jak tylko wsiądziesz do tego auta to zacznie się niezla orgia :o ALE PRZECIEŻ ONA NIE MA PODSTAW BO TY NIC NIE ZROBILEŚ..!! Może ma jakieś kompleksy itd ok, można to zrozumieć ale przeciez może jeździć z Wami i pozna tę dziewczynę.. Gdybym to ja byla w takiej sytuacji to nawet bym się nie zastanawiala ona nie może być taką egoistką i musisz jej to uświadomić. Jak chce się bawić w upartą i honorową to niech się zaopatrzy w lalki barbie na takie cechy NIE MA MIEJSCA W ZWIĄZKU musicie powaznie porozmawiać bo to co się teraz dzieje nie wróży dobrze na przyszlość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyna się po prostu pogubiła.. boi się że Cię straci- bo choć jak piszesz nie ma powodów, to lęk pozostaje. coż taką ma osobowość i nic nie poradzisz, szczera rozmowa i tłumaczenie to jedyne co ci pozostaje.. a może doprowadzisz do tego że dziewczyny się polubią?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość P_I_O_T_R_E_K
więc chyba nie pozostaje mi nic innego jak tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć, aż w końcu dotrze do niej, że tylko ona się dla mnie liczy... i mam nadzieje, że wreszcie te insynuacje się skończą i zrozumie, że związek polega także na zaufaniu i nie wystarczy tylko uczucie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra koles
ale powiedz szczerze czy ta dziunia ktora cie podwozi ci sie podoba? jak tak to twoja laska najwyrazniej to wyczuwa, a ty przyszedles szukac usprawiedliwienia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość P_I_O_T_R_E_K
nie podoba mi się w ogólne kompletnie nie Mój typ!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×