Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Merji

czterolistna koniczyna na szczęście

Polecane posty

To było na naszym ostatnim spotkaniu w mieście Ondin :) Sushi faktycznie niebo w gębie!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merji, tak to jest mój utwór, jak go słucham ciarki idą mi od krzyża przez całe plecy i kończą się na karku, dziekuje. A ty dziś w domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak. Piątki mam luźniejsze. Ja dziś od Vollenweidera przeszłam na Preisnera "Requiem for my Friend". Ponieważ nie czuję się jeszcze zbyt dobrze i nie będę mogła pójść na drogę krzyżową, ta muzyka to taka moja chwila wyciszenia i refleksji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny... dzięki za emaile...miło Was poznac... Jestem pod wrażeniem jak bardzo znacie się na muzie...mój m też ma fioła na punkcie muzyki i ma niezłe zbiory płyt...Ja tez słucham różnej muzy ale dla Was składam szacun... Dzisiaj u nas bardzo brzydko...zaprosiłam więc znajomych do nas, dawno się z nimi nie widzielismy...muszę skoczyć do sklepu po jakieś ciacho, składniki na sałatkę. Jutro zreszta tez mam gosci, ostatnio dużo jeżdzilismy po rodzinie więc teraz chcieliśmy odpocząć...ale Ja jak to Ja muszę kogoś zaprosić...jakoś tak mam...lubie jak ktoś nas odwiedza :-) Dzisiaj kijki odpadają bo pada i wieje...wczoraj było ładnie ale słabo się czułam więc też "zmarnowałam" wieczór... :-) Merji tak więc nie ma żadnych efektów z powodu NW ponieważ nie chodzę systematycznie...muszę to zmienić, bo się roztyłam przez zimę i nie wejde w żadne ciuchy wiosenne a mam Komunie u chrześniaka i muszę się wbić w ulubioną sukienkę, nie chcę nic kupować. Codziennie przymierzam się do diety a rano jak otwieram lodówkę to widzę "że mysz się powiesiła z głodu" i nawet nie jestem gotowa do diety żeby zrobic sobie sałatkę itp. i tak czas leci...ale to już kwiecień i koniec żartów...Komunia jest 01.05 więc pozostało malo czasu...teraz Ja się rozpisałam a musze lecieć! miłego wieczorka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny... dzięki za emaile...miło Was poznac... Jestem pod wrażeniem jak bardzo znacie się na muzie...mój m też ma fioła na punkcie muzyki i ma niezłe zbiory płyt...Ja tez słucham różnej muzy ale dla Was składam szacun... Dzisiaj u nas bardzo brzydko...zaprosiłam więc znajomych do nas, dawno się z nimi nie widzielismy...muszę skoczyć do sklepu po jakieś ciacho, składniki na sałatkę. Jutro zreszta tez mam gosci, ostatnio dużo jeżdzilismy po rodzinie więc teraz chcieliśmy odpocząć...ale Ja jak to Ja muszę kogoś zaprosić...jakoś tak mam...lubie jak ktoś nas odwiedza :-) Dzisiaj kijki odpadają bo pada i wieje...wczoraj było ładnie ale słabo się czułam więc też "zmarnowałam" wieczór... :-) Merji tak więc nie ma żadnych efektów z powodu NW ponieważ nie chodzę systematycznie...muszę to zmienić, bo się roztyłam przez zimę i nie wejde w żadne ciuchy wiosenne a mam Komunie u chrześniaka i muszę się wbić w ulubioną sukienkę, nie chcę nic kupować. Codziennie przymierzam się do diety a rano jak otwieram lodówkę to widzę "że mysz się powiesiła z głodu" i nawet nie jestem gotowa do diety żeby zrobic sobie sałatkę itp. i tak czas leci...ale to już kwiecień i koniec żartów...Komunia jest 01.05 więc pozostało malo czasu...teraz Ja się rozpisałam a musze lecieć! miłego wieczorka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Faktycznie się nie wkleił drugi utwór, z Requiem, ale może nie jest to najlepszy wybór na poranek więc zostawię na kiedy indziej. Dziś mam dla Was cudowne trio, które gdy go słucham przenosi w niezwykłe, nieodkryte przestrzenie wyobraźni... : http://www.youtube.com/watch?v=_3mStNkcbsQ&feature=related Ondinku, co to się stało, że się wczoraj nie pojawiłaś??? Mam nadzieje, że wszystko w porządku...? Mamajko, dobra jesteś z tą dietą "od jutra" :D :D No w każdym razie trzymam kciuki, żeby tym razem Ci się udało ;) Kawowa, musisz mi koniecznie zdradzić co to za restauracja tak przyjazna dzieciom :) W. Sugar, udanego pobytu u rodziców :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie, wpadam na chwilkę przywitać się i dac znak życia, choć marne to życie ostatnio. Niekiedy miewam takie okresy baaardzo wzmożonej pracy i teraz taki włąśnie jest. Niech miarą będzie fakt, że wczoraj zasnęłąm...na podłodze :O:O Tak więc przepraszam, chwilowo nie mam siły patrzeć wieczorami na kompa. A jak tylko zakończę to szaleństwo to zaczynam realizaować plany dla siebie, a sporo się ich nazbierało. Wiosna dodatkowo mnie zmotywowała. Mam nadzieję, że korzystacie z piękna dnia dzisiejszego :) Na fotki musicie poczekać, przede wszystkim nie wyglądam teraz za dobrze z tymi workami i zmęczeniem które wręcz krzyczy z mojej twarzy. Ściskam was ciepło!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🖐️ Ondin, trzymaj się kochana 👄 W.Sugar!! witaj!!! :) :) Skoro przy Kayah jesteśmy to ja uwielbiam w jej wykonaniu to: http://www.youtube.com/watch?v=d3ElNLV3iA8&feature=related Znacie taki zespół ?? : http://www.youtube.com/watch?v=1LL3Gylh5LM&feature=related i http://www.youtube.com/watch?v=Z4hVCvab9X8&NR=1 na poranek - polecam! Kawowa, Mamajko, jak Wam minął weekend? Ps. Przygotujcie skrzynki, moje drogie - będzie inwazja zdjęć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka... witam w ten ponury poranek...u mnie pada...jest buro i ponuro... weekend za to był piękny...odpalilam rowery i zaliczyliśmy pierwsze wycieczki rowerowe...oprocz tego spacery po lesie i wizyty gości przez caly weekend...wiec działo się...działo...a dzisiaj pierwszy raz w zyciu zaspalam...na szczeście bylam po dziewczyny 10 min pożniej a jeszcze sie zdążylam wykąpać i umyć głowę...speed na maxa...dawno tak nie mialam...i tak rozpoczęlam tydzień... :-) Ondin dużo siły życze... Merji super fotki... musze konczyć....szefowa przyszla :-) milego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merji, zdjęcie synka z kijkami Boskie!!!! Ondin, do kiedy jeszcze będziesz miała ten gorący okres w pracy? Kawowa, znów przepadasz bez znaku życia.Odezwij się, bo ostatnio pamiętam planowałaś wyprawę w pobliże smoczej jamy????????????? :-O Mamajka, przesyłam dużo słońca, bo u mnie dziś jest pięknie. Ja dziś zaczynam sezon rowerowy, chociaż na razie na krótszej trasie, bo to pierwszy raz w tym roku. :-) Dziewczyny, po weekendznie czuje się wspaniale. Jutro mam wolny dzień, ale za to trochę papierowej pracy w domu, więc się rónoważy. :- ) Po powrocie od rodziców pobiegałam z siostrą po sklepach. Nawet udało mi sie zapolować na kilka koszulek i świetne spodnie. Potem poszłyśmy do naleśnikarni na kawę i pyszny deserowy naleśnik z owocami, lodami i bitą śmietaną.... mmmmmmmmmmmmm.... pychota :-) Pozdrawiam. Miłego dnia życzę. Pa Merji, piosenki poranne wspaniałe. Dzięki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hello... W.Sugar dzieki za sloneczko...dotarło dzisiaj do mnie...trochę chłodno ale promyczki slońca bezcenne... W.Sugar czy dużo jeżdzisz na rowerze? jakie trasy pokonujesz? ile km? Jak mialam bliżej do pracy to w zeszłym roku jeżdziłam na rowerze...nie było daleko ale zawsze jakis ruch...teraz nas wyprowadzili 35 km w jedną stronę a to nie moje dystanse poza tym nie ma dróg rowerowych :-) Ostatnio czym bardziej planuje dietę tymbardziej jestem głodna...jestem tez przed @ wiec jest na co zwalic... Pozatym jak nigdy chyba dopada mnie przesilenie wiosenne...wczoraj padałam na twarz już o 20...zero energii... mam nadzieję, ze to sie szybko zmieni... musze wracac do pracy, milego dnia... Buziole!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej. Dziś jakoś zimniej, ale teraz pieknie świeci słońce, więc podsyłam spragnionym... :-) Mamajka, jak już zacznę sezon, to jeżdżę prawie każdego dnia. Na co dzień to tak po kilka km wieczorami zamiast areobiku... Mam szczęście, że moja siostra mieszka na obrzeżach miasta blisko ładnych miejsc do jazdy, razem wyruszamy dalej. Z koleżanką też czasami robię takie długie wyady na cały dzień. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cieszę się razem z Tobą - W. Sugarq :) :) Mam nadzieję, że u Kawowej dobrze. Kurcze, że też tak znika bez słowa, a Ty się człowieku martw :P Zmykam teraz do męża. Dobrej nocy 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heyka.... nie dostalam się wczoraj do kompa w domu bo mąż pilnie ma do skończenia pracę ...siedzi na urlopie i przewala papierzyska firmowe...ot i takie zycie... Wczoraj zawiozłam dzieci na basen a po basenie odwiedziłam koleżankę, która wrócila z Włoch...odeszła od męża Włocha...myślałam, że to chwilowe ale jest już od 2 m-cy w Polsce i nie zamierza wracać...szuka pracy bidulka ale ciężko jak się w kraju nie było 15 lat...zawiozlam jej troche ciuchów po córce bo ona ma 2 młodsze od mojej a swoją drogą spakowała 15 lat życia w 2 walizki...i co jest najważniejsze w zyciu? bo przecież nie dobra materialne... :-) Ja tu pitu,pitu a musze wracać do pracy... W.Sugar u mnie znowu nie ma slonca...prosze prześlij trochę... Miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie pada...miałam pojśc na kijki dzisiaj na zbiorowe chodzenie :-) ale jakoś mi licho :-) ostatnio zauważylam spadek energii u siebie...Ondin i Merji muszę stwierdzić, że baterie chyba mi się wyczerpują...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do mnie też już dotarł deszcz, zaciągnęło się na dobre i pada na całego ... Ale byłam na areobiku, więc formę trzymam ... no , powiedzmy.... hmmmm bo właśnie objadam się karygodnie... juz nawet nie wspomnę czym!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie, wiem, wiem.. dawno mnie nie było i wciąż w dodoatku jestem zabiegana więc wpadam chociaż na chwilkę, żebyście pamiętałąy że o was myślę i pamiętam :-) W pracy powoli kończę maraton,potem zacznę sprint :D:D no i może za jakiś czas długi dystans - miarowo i spokojnie. Poza tym musze wam powiedzieć, że załatwiam też inne sprawy o których już wspominałam --> czarna lista z torebki. Oczywiście do tego zęby.... byłam już dwa razy u dentysty, kolejne wizyty już na spokojnie, mam jeszcze 4 ząbki do wyleczenia i będzie ok. Jutro zaś umówiłam się w salonie kosmetycznym,później może wpadnę do galerii. W piątek sprawy w banku, pranie i sprzątanie a w sobotę do khm pracy. W niedzielę może uda się z lekka odpocząć, ale to zależy od tego jak pójdzie nam w sobotę. W. Sugar cieszę się razem z tobą z tych miłych chwil, głównie dlatego że jestes zadowolona i uśmiechnięta :) Mamajko nie mogę wprost uwierzyć że TY tak padasz??? No ale w końcu czasem trzeba odpocząć i naładować bateryjki :) A może po prostu byłas przekochana i podesłałaś mi swoją energię na ten gorący dla mnie czas? :) Merji dziękuję ci bardzo za zdjęcia, wparu słowach odpisałam. :) A, jeszcze jedno, twojej prośby nie mogę spełnić mimo dwukrotnej już prośby, może też powinnaś zainterweniować?? Ściskam was wszystkie mocno mocno!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najwięcej energii ma chyba W. Sugar :) Mamajko, ja Ci natomiast wierzę, bo pomimo radości jaką niosą pierwsze wiosenne dni, jest też przesilenie. Na jednych działa bardziej na innych mniej, ale jednak działa. Ja już drugi tydzień nie chodzę z kijkami 😭 😭 jest teraz dość wietrznie i mimo wszystko chłodno wieczorami i boję się, że po chorobie mogłabym łatwiej coś złapać. O swojej ilości pracy nawet nie wspomnę... Ondin, dobrze, że czarna lista załatwiona :) I ząbki że się robią - to najważniejsze. A reszta, przy Twojej pracowitości jakoś się poukłada :) Zmykam i zostawiam kawałek, w którym dzięki chórkom pokochałam Kayah... No i ponadczasowość tekstu... Posłuchajcie zresztą: http://www.youtube.com/watch?v=puKnDg6fhE4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka... Ondin podzielam twoje ścieżki dentystyczne... Jeżdżę z dziećmi do ortodonty i stomatologa...córcia ma juz aparat a synek powinien mieć taki druciany ale jaki to cholerny koszt? do tego trzeba polakowac corce zęby aż 4 a to jest refundowane do 7 roku zycia a ona ma 7,5 l co za pech...musze za wszystko płacić...za aparat też prywatnie zapłacilam bo od roku nie mogłam sie dostac na wizyte na NFZ...i wkońcu poszlo z prywatnych pieniedzy...no ale zęby najważniejsze...Ja zaś biegam do urologa z moimi nerkami bo też zaniedbalam wizyty i jak byłam w pon to dostałam ochrzan, ze przyniosłam usg z 24-04-2010 roku :-)...teraz grzecznie zapisalam się szybko na usg i ide 14.04...czekam tylko 8 dni...jestem pod wrażeniem...ale musze wziąć dzien urlopu bo mam na g.11 no i biegaj po lekarzach...wizyty dzieci też najlepiej umawiaja na g.11...normalnie urlopu nie starczy... :-) ponarzekalam troche i juz mi lepiej... U mnie dzisiaj wieje, że hej...do tego pada...ogólnie jest paskudnie...pewnie kijki dzisiaj też odpadną...ech a komunia chrześniaka już 01.05...i co Ja ubiore? ewentualną nową sukienkę zostawie u dentysty :-) :-) :-) Poza tym, że marudze to wszystko ok...wracam do pracy...miłego dnia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Leje deszcz... rano tylko mżyło - na szczęście, bo chodziliśmy z dzieciakami na rekolekcje i nie wiem jak byśmy przetrwali, gdyby była taka pompa jak teraz. Teraz siedzę w domu i czytam książkę... Jednyną korzyścią z tego deszczu jest to, że zazieleniła się już trawa... :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×