Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mycha-pycha

Szwagier

Polecane posty

Bawi się twoi m kosztem, bo widzi, że ciebie to denerwuje. Zbierz w sobie cały potencjał chamstwa, jakim dysponujesz i spróbuj mu się odgryzać:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mycha-pycha
Ale Wiecie co mnie jeszcze bardziej wkurza reakcja mojego faceta - bo to jego brat (starszy) wpatrzony jak w obrazek a mnie cholera trafia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mycha-pycha
Postaram sie byc bardziej Wredna :p to radzicie ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja radze nie brac wszystkiego do siebie i nie zwracac uwagi na głupie docinki, a kiedy jest taka potrzeba równiez potrafic sie odezwac ( i nie chodzi tu wcale o tłumaczenie się dlaczego np. nie byłaś na obiedzie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mycha-pycha
moze tez przesadzam bo za bardzo biore wszystko do siebie - tylko tak jak mowie czasami On przesadza - ja sie wkurzam a nastepnie mam jazdy z facetem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym była skrajnie uszczypliwa. Kiedyś miałam takiego dyrektora, uparł się, że mnie zgnoi. A ja wyglądam bardzo niepozornie - mała, chuda, blada. I tak mnie gnoił kilka lat, aż przegiął. Przestała się w ogóle gryźć z język. Byłam bezczelna i chamska, jak on wobec mnie. Dziwnym trafem przestał. Są tacy ludzie, którzy lubią się znęcać nad kimś, kogo mają za słabszego od siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mycha-pycha
Nie chce sie dogadywac i wprowadzac zamieszania nie taki mam cel - tylko chce tez pokazac, ze czasami jakies docinki sa nie na miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój mąż też nie lubi swojej szwagierki. Ciągle sobie docinają, zaczyna się niewinnie, niby dla jaj a później to się zamienia w istną bitwę.. wtedy ja muszę interweniować. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też nie przepadam za bratem męża, a on za mną. Ale y najczęściej nie rozmawiamy i traktujemy się jak powietrze. Tak jest wygodniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mycha-pycha
Wiecie czasami tez wydaje mi sie ze odzczuwam jakby "zazdrosc" ja z rodzicami mojego faceta mam super relacje i np. jak idziemy na odiad to staram sie zawsze jakis deser przyniesc - albo pomagam do stolu podonosic gdzie oni tez sa ale im to obojetne - i jak cos potrzeba to "tesciowa" zawsze do mnie ma wieka smialosc o cos poprosic niz 2 "synowa" - nie wiem czy mnie zrozumialyscie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mycha-pycha
Oblubienica - chyba dobry patent ehhehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też kiedyś starałam się być pomocna, kiedy tam przychodziłam. A teraz rozsiadam się jak lord i czekam, aż mi usłużą. Niech druga synowa, ta lepsza, pomaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ja rozumem. Ty się podlizujesz teściom a ta druga nie :P A tak poważnie to wiadomo,że teściowa będzie bardziej ciebie lubiła i miała większość śmiałość do ciebie skoro jej pomagasz i jesteś miła :classic_cool: Ja nie znoszę swojej teściowej, przy stole najchętniej bym jej widelec wkłuła.. w oko może nie ale w tą wielką dupę na pewno. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koktajl - ja tez się swego czasu podlizywałam swojej. Chciałam, żeby było dobrze. Myłam naczynia po przyjęciach itp. Ale kiedy się dowiedziałam, co ona gada na mój temat za moimi plecami, to się rozmyśliłam. Poza tym, ta kobieta nigdy nie uznała, że mi może być przykro, tylko waliła prosto z mostu, co jej ślina na parchaty język przyniosła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mycha-pycha
Hmm podlizywaniem sie moze bym tego nie nazwala ;) ale chodzi mi o to, ze jesli ktos mnie zaprasza "na gotowe" to w takich pierdolach jak ciasto czy zaniesienie talerzy to nie taki wysilek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mycha-pycha
Moze macie wiekszy staz i z biegiem czasu wszystko sie zmienia i zycie chyba uczy. Moze ja tez juz powinnam wyciagnac wnioski hmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, skończyłam beznadziejne studia, na których nie musiałam nic robić przez 5 lat:) Później skończyłam podyplomowe, tez beznadziejne. Jestem leniwa i nie chce mi się pracować. Jestem marudna i nic mi się nie podoba. moja praca jest głupia - każda, w jakie pracowałam była głupia. Kiedy zaszłam w ciążę, wieku lat 30:o usłyszałam - po co wam dziecko tak wcześnie:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mycha-pycha
o matko to moze u mnie jest tak samo ?? jak mnie nie ma to pluja na mnie jadem ?? :O Moja tesciowa wade tez jaka ma to gada i gada i gada ...... i tez mam czasami uczucie ze moglaby zaglaskac na smierc - to tez meczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mycha-pycha
Wiecie co smiac mi sie chce zaczelysmy o szwagrach - jeszcze troche i "przelecimy" cala rodzine naszych facetow heheheh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dam ci radę - teściowa to nie matka. Zdarzają się nieliczne, chlubne, wyjątki. Ale najlepiej trzymaj się na dystans. Moja wykorzystała przeciwko mnie wszystko, co je powiedziałam. Teraz nie wiem nic. Mieszka dzielnice obok i n ie wie, że pracę zmieniłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mycha-pycha
Staram sie trzymac jezor na wodzy bo tu masz racje Tesciowa to nie matka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ogólnie, ja trzymam się na dystans. Jak trzeba, przyjdę, powiem: dzień dobry, usiądę przy stole i siedzę bez słowa kilka godzin. Kiedyś byłam tuz po chorobie i kaszlałam, jak gruźlik. Nawet nie zapytali, czy jestem chora:o W ogóle ta kobieta nie pyta mnie o mnie, a ja z własnej inicjatywy nie opowiadam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twój S nie jest w porządku,powinien sie za Toba wstawiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×