Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość asasasaas

Mam problem z wiarą...

Polecane posty

Gość ahg11
Rzeczywiście, te posty są zbyt agresywne. Miłość jest podstawą, tylko że sami nie damy rady. Gdyby Chrystus nie umarł na krzyżu, nie moglibyśmy spotkać się z Bogiem w wieczności (nawet najwięksi święci mogliby znaleźć się w piekle). Dlatego tylko w Chrystusie jest zbawienie. A Chrystus pozostawił nam Kościół i sakramenty jako pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Dla mnie chrześcijaństwo polega na WYBACZENIU. Miłość Boga i bliżniego to jest największe przykazanie, ale na czym to ma w zasadzie polegać? Chyba także na tym, żeby nie nienawidzić, nie? Miłość Boga i bliżniego, a MIŁOŚĆ WROGA? Czym jest miłość do wroga jeśli nie wybaczeniem. Czyli dla mnie chrześcijaństwo to jedno wielkie wybaczenie bo nie widzę ani Boga ani bliżniego. A kim jest ten bliżni? Rozumiem , ze jest nim twój chłopak jak ci robi dobrze, tak? Hmmm... tak w Ewangelii nie pisz, ale... może to katolicyzm 20111?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahg11
Pojęcie bliźniego też obejmuje wroga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
No wiecie - miłość Boga i bliżniego to każda religia. A teraz MIŁOŚĆ WROGA. Kto jest moim wrogiem? No tak Pan Jezus nie mógł powiedzieć, ale czym był krzyż jeśli nie miłością do wroga? Widzisz - to jest chrześcijaństwo MIŁOŚĆ DO TWOICH RODZICÓW - WROGÓW. A chłopak to jest bliżni, tak? No cóz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też polecam książkę "Bóg urojony", trochę trudna ale świetna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
weźcie i poczytajcie se tę Ewangelię kto to jest moim bliżnim. Ktoś to mi pomoże. Miłosierny Samarytanin jest moim bliżnim. Czy jest nim moj chłopak, z którym sobie dobrze? Nie za bardzo. Po części by mu się to liczyło gdyby tam jeszcze coś więcej było. A nie sądzę, że jest. On jest po prostu jak nie wiem - mebel i tyle. Trudno go wziąć za wroga - jeśli tak samo traktuje autorkę topiku to w sumie ją wykorzystuje. Dzieci nie będzie miała. No chyba, żeby... ale wątpię. Czyli? Bez sensu i tyle :( A piszę to tylko dlatego, ze JESZCZE ma wyrzuty sumienia bo za kilka lat NA PEWNO ich nie będzie miała chyba, że jakiś cud się zdarzy. A na to to trzeba zasłużyć. Już jej napisałam, że jest źle ochrzczona. To już ma cud STRASZNY. Właściwie - to jest podstawowa informacja + co to ja za rodzinę mam i tyle. Reszta to pierdoły - moje zdanie. A już na pewno spowiedz. A czemu? Bo ona nawet nie wypowiada wszystkich swoich grzechów dla mnie. Bo powinna wygrać z rodzicami, a nie. Czemu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asasasaas
Małe sprostowanie: mój chłopak jest w moim wieku i nie ma żony ani dzieci. Nie wiem skąd się wzięło, że umawiam się z żonatym :d Mam pytanie. Co to znaczy być źle ochrzczonym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktośka5799797
Wiara wiarą ale zwykły szacunek do drugiego człowieka nakazuje żeby nie narzucać mu swojego światopoglądu, a to właśnie robią jej rodzice choć jest już pełnoletnia i może decydować o swoim życiu. W chrześcijaństwie jest przecież coś takiego jak wolna wola, czyż nie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Zobaczcie - gdyby miała racje to powoli, powoli od tych rodziców SPOKOJNIE w życie odejdzie, nie? SPOKOJNIE szybko życie sobie ułoży na wartościach je budując I SPOKOJNIE Z CZASEM oni przyznają jej rację. Czy widzicie na to szanse? Na dialog? Nie. Czyli - po co ona chodzi do tej spowiedzi? Nieczystość - to jest jeden z wielu problemów. Jaki jest jej główny grzech i ciekawe czy się z niego spowiada. Wydaje się, ze nieczystość - wcale nie. To wie, że robi źle. JESZCZE. Ale co ona ma naprawdę za grzech STRASZNY? I tego grzechu nie docenia? Dlatego musi się modlić egzorcyzmy i tyle. Tak ważny jest chrzest i tyle. Ja nie byłam przy jej chrzcie. Może jest to sytuacja , że ZNOWU wszyscy wszystko o niej wiedzą, a ona? NIC. No i tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Musi sobie kupic PORZĄDNY rachunek sumienia i zainteresować się grzechami róznymi. Ja mam tylko takie pytanie - czy jesteś anorektyczką/bulimiczką? Masz takie schorzenia? Miałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktośka5799797
Niemenelzmeliny to że Ty potrzebujesz egzorcyzmów to nie znaczy że potrzebuje ich autorka topicu, nie mierz wszystkich swoją miarą. Z tego co czytam to autorka topicu jest szczęśliwa i nie ma żadnego problemu ze swoim chłopakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asasasaas
Pytałaś co sądzę o adopcji gejowskiej. Ja ją popieram. Rozumiem kochającą się parę, która chce dać dom jakiemuś maleństwu. Co z tego, że dziecko będzie mieć 2 ojców czy 2 matki? A co powiesz o dzieciach z domu dziecka? One nie mają nikogo... Polskie społeczeństwo jest nietolarancyjne i taka rodzina zostałaby zlinczowana. Słyszałam argument, że "geje nie powinni mieć dzieci, bo nie potrafią ich zrobić". A co z parami bezpłodnymi? Oni też nie mogą adoptować? Co prawda, homoseksualizm odbiega od normy, ale czy jest czymś złym? Ja trzymam kciuki za osoby "inne", aby potrafiły żyć z w zgodzie ze sobą i ze światem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahg11
Nie można zakładać, że chrzest był nieważny. To raczej rzadko się zdarza. Najczęściej, jeżeli do chrztu używa się innego płynu niż woda, lub jeżeli osoba która chrzci nie ma woli ochrzczenia tej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Wiecie ja jej napiszę jaki ona ma grzech GŁOWNY bo on jest głowny i czego ona żałuje przy spowiedzi? Nieczystości - to żałuje. Ale teraz patrzcie - Dekalog. 1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. 4. Czcij matkę i ojca swego (czy ona w ogóle jest dzieckiem swoich rodziców) 6 Nie cudzołóz. A nie zabijaj? To samo - ona jest typem morderczyni. Wszystko zabija :( No i jeszcze grzechy głowne zostają. I tyle. Ale już sam Dekalo - 4 przykazanie. Gdzie ona tego żałuje? Nie żałuje bo idzie w lewo zamiast w prawo. I co patrzcie ta spowiedz w Polsce ma sens. Nieczystość, nieczystość - a reszta? Na koniec się dowiem, że mój KAT jest moim bliżnim. Ale chrześcijanstwo. A kto jest moim wrogiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Nieważny - ale co z tego? Jak ten Kościół Cię przywitał. W sumie jaki chrzest takie życie i tyle. Moim zdaniem matka autorki topiku ma ją dokumentnie gdzieś. Jesli chce mieć dzieci to zostaje jej rózaniec codziennie i się wynieść , mieć swoją rodzinę. Chyba uważa ją za podrzuta -" to nie moje dziecko" - takie myślenie. I ma w nosie. A ona się wielce wyżywa na niej. I co z tego? Co osiągnie? Bez rózańca niczego. I tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asasasaas
Nie miałam nigdy zaburzeń odżywania się. Nie wiem skąd te przypuszczenia. Ktośka, jestem bardzo szczęśliwa :) Dużo gadam z chłopakiem o tych moich problemach. Miałam nawet fazę, że to koniec z seksem oralnym. Zrozumiał. Teraz po wszystkim zawsze pyta czy nie mam wyrzutów sumienia. On męczył się podobnie jak ja, ale jego rodzice sami nie chodzą do kościoła, więc zaprzestał tego procederu i żyje w zgodzie ze sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Ona wiecie musi być inteligentna do tej matki bo ona MA DZIECI. Ona tego nie rozumie. Może teraz to zrozumie. Nie z japą na nią tylko właśnie inteligentnie. Chłopak - jakby zaszła to tylko wtedy coś osiągnie. A coś niezbyt jej to idzie. Inaczej - nie wygra z nią. Już powinna być w ciąży i mieć męża. JUŻ. I taka prawda, a inaczej nigdy z nią nie wygra. No chyba, że osiągnie coś w życiu jeszcze. No a na razie coś cicho o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Ja już sobie z tego wątku idę wiecie - cudze grzechy to grzechy. PYCHA - jeszcze jej taki podpowiem. Ja mam swoje grzechy. A LENISTWO? Czy to nie jest także grzeszek wielki? :( I tyle. Ale wiecie - teraz ma taki wybór - albo walić się z matką albo postawić na coś POZYTYWNEGO. No w Polsce to w sumie zostaje jej walić się z tą matką. I ojcem pewnie też. Ale może coś ciekawszego wymyśli? No i mówić, że wszystko jak w raju. Bo czemu by nie? Przynajmniej coś się dzieje, a tak? Nudy na pudy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asasasaas
Ok, ok, zostałam już nawet nzwana morderczynią :d mów co chcesz, ale przykazania 4 raczej nie łamię. Przecież ja to wszystko dla rodziców. Mogłabym powiedzieć, że nie chcę patrzeć na ten kościół, że to wszystko kłamstwo, ale nie chcę sprawiać im przykrości, bo ich kocham.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahg11
Jeżeli mogę Ci coś poradzić, spróbuj modlić się (prosić Boga) o dar wiary, bo człowiek sam z siebie raczej nie może uwierzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pogoriiaaa
niemenelzmeliny ty się powinieneś leczyć, masz już mózg sprany przez czarną mafię, typowe podejście katolika jak nie jesteś z nami to jesteś przeciwko nam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Wiesz - zawsze Dekalog PO KOLEI - mohja rada do konca życia. Pierwsze przykazanie sobie też przemyśl - wróżki, taroty - i tak dalej. To i tak jest najgorsze to Ci powiem. Wywoływanie duchów. 4 przykazanie to jest BARDZO SZEROKI TEMAT - dla mnie też - to jest całe życie człowieka. No ale to jest 4 przykazanie, 3 pierwsze są JESZCZE WAŻNIEJSZE. O tym się nie mówi - CZCIJ = SZANUJ. Dla mnie prawda. Bo też mam rodziców. KOCHA, LUBI, SZANUJE. Szanuj - to sobie weź słownik co to oznacza. I naprawiaj to całe życie albo żałuj, ale cóż... no skomplikowane to jest i DOpiERO MOIM ZDANIEm jak sama zostaniesz matką, będziesz wychowywać dzieci swoje to DOPIERO masz prawo do jakichś ocen - i na te dzieci będziesz zarabiać. A tak? Tym bardziej trzeba żałować wielu rzeczy i okazywać miłość czasem i wrogowi. Bo jednak rodzic też może robić Ci wyłącznie na złość, no nie? :( Powinien być przyjacielem, a staje się wrogiem. Dlaczego? No to są skomplikowane rzeczy, procesy. Ale chce dobrze , wychodzi źle. Czemu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asasasaas
Już myślałam, że tamta szalona pani wszystkich przepędziła ;) Miło, że ktoś został. Wiesz, chyba tak będzie najprościej. Może samo przyjdzie. Dziękuję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VIVA CRISTO REY
"Bóg urojony", trochę trudna ale świetna jest do dupy a jak wytłumaczycie powstanie świata czyli wielki wyboch lub powstanie życia Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego niewidomi, obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie." http://potop-exodus.w.interia.pl/stworzenie/absurdy.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Niektórzy rodzice wiecie to ofen biją dzieci ZA BARDZO, przypalają papierosami, no nie wiem wulgarnie wyzywają, znęcają się. I tyle. No ale znowu inni niby chcą dobrze, a nic im nie wychodzi. Czemu? Modlą - dalej to samo. Jakoś nie umieją się otworzyć bardziej na 2 człowieka. A jeśli autorka topiku nie jest dzieckiem jej matki tylko podrzutkiem? Nie może tak być? Też może być. W SUMIE matka i dziecko powinny się dogadywać. Czemu nie? I tyle :( No to już ma całe życie żeby sobie to przemyśleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
strasznie ci współczuje autorko, rodziców masz po prostu głupich. Nawet na tej religii której tak hołubia się nie znają. chyba nie ma co się z nimi kłócic, potakuj, i mysl swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahg11
A tak na dobrą sprawę prawdopodobieństwo, że pojawi się przypadkowo taka istota jak człowiek jest równe niemal 0. A jednak istniejemy. Czy to nie dziwne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asasasaas
Aha, czyli mnie na pewno zaadoptowali, bo się z nimi nie zgadzam? :) Grupa krwi się zgadza, zdjęcia są, podobieństwo też, ale na pewno jestem podrzutkiem :D Ja wiem, że rodzice chcą dla mnie najlepiej. Wiara jest dla nich sprawą bardzo priorytetową, to w końcu wiara w życie po śmierci. Szanuję to. Ale się nie zgadzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pogoriiaaa
VIVA CRISTO REY kto w takim razie stworzył boga?? (jakie było prawdopodobieństwo jego powstania??) tylko mi nie pisz, że bog był zawsze bo to się dopiero kupy nie trzyma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i szczere ale wredne- albo przyjmujesz wiare z wszystkimi nakazami, albo nie chodz do kosciola i nia nazywaj siebie katoliczka nie ma tak ze mozna sobie powybierac co ci pasuje a co nie płytki osąd, wyraznie nasza bazeinka ma pojęcie o historii kościoła katolickiego jak kura o pieprzu. Nawet kosiół w wielu zasadniczych sprawach nie miała i nie ma pojęcia jak postępowac. Dogmaty w które obecnie wierzymy, kiedyś stanowiły przedmiot gorących dyskusji, jak chocby czy jest hierarchia w obrębie trójcy Sw. czy nie, itp. Nieraz bardziej od polityki niz zdrowego rozumu zależało, która opcja zywciężyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×