Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość asasasaas

Mam problem z wiarą...

Polecane posty

Gość hmmmmmmmm może nie na temat
a no kapnęłam się co to npr no ale to nie kijem tylko pałą no bo w myśl nakazu że kazdy stosunek tylko w celu spłodzenia potomka , to sie powinno współzyc tylko w dni płodne lub wcale jak by to tak rozumnie przemysleć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmmmm może nie na temat
bo dalej naturalne planowanie jest rodzajem antykoncepcji wedłóg mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VIVA CRISTO REY
a czy ty na wszystkim sie znasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kosciół nie wiedział jak podejsc do problemu antykoncepcji... W Biblii nie ma o tym nic, kiedyś antykoncepcji nie było- chociaz chyba nie do końca bo uzywano podobno prezerwatyw z jakichś wnętrzności zwierząt... Po długich debatach, zwycięzyło stanbowisko kardynała Wojtyły- pózniejszego papieza. Którym był konserwatysta. To właśnie on za tym stoi, podobnie jak za utrzymaniem celibatu, zakazu kapłaństwa kobiet. Celibat nie ma żadnych doktrynalnych uzasadnień, zostal wprowadzony w średniowieczu żeby majątek kościoła sie nie rozpadał.... A kapłaństwo kobiet pewnie zostało skreślone żeby dało sie utrzymac księzy w celibacie... :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VIVA CRISTO REY
a ty słyszałes o odtwozeniu statku kosmicznego na podstawie opisu Ezechiela udało mu się zrekonstuować, pojazd widziany przez tego proroka. Nie był to jakiś tam przybliżony opis, ale rekonstrukcja na miarę inżyniera NASA. Zawierała ona prawdopdobne wymiary pojazdu, zasadę działania, obsługi, jego parametry itp. Oto jak to wygląda: http://sm.rac.pl/old/strefa/arts/s12012.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Za dużo tu piszecie o seksie. Niby tyle piszecie w sumie o tym piszecie a tak bez sensu. W SUMiE mogłyście napisać, że autorka topiku to urodzona DZIWKA. I tyle. Jedynie, że za kasę nie uprawia seksu. No wiecie - wami się przejmować to by trzeba było nie wiedzieć PO CO SĄ ....ELEKTROWSTRZĄSY. Ale lituję się nad wami bo połowa pewnie też podrzuty z burdelu i to póżniej tak wszystko wygląda. Apropos - co jest lepsze/gorsze - być dzieckiem prostytutki czy zakonnicy? Szok w obydwu przypadkach w sumie, nie? A wy moje drogie panie tu W WIĘKSZOŚCI - zgłoście się do doktora od głowki jakiegoś. Żeby wam ja ostukał jakimś młoteczkiem. PORZĄDNIE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahg11
Nie powinno się szukać u innych tylko niskich pobudek (np. materialnych). Jeżeli nawet dane rozwiązanie miało jakieś bezpośrednie przyczyny historyczne, to jednak na pewno były ważne (merytoryczne) przesłanki, które spowodowały że utrzymało się ono przez dłuższy czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to może ja się wypowiem. otóż ja mam 20 lat i też czasem jeszcze wątpię. czasem myślę, że Bóg jest na 100%, że nie ma innej opcji a raz stawiam sobie znak zapytania w głowie. Myślę, jednak że właśnie ten okres 18-25 lat mniej więcej to okres wątpliwości, co jest zrozumiałe. W tym wieku spotykamy wiele różnych ludzi. Np mi na wykładach profesorowie opowiadają o takich rzeczach związanych z Bogiem czy religią że aż w głowie mi się przewraca. Że to wszystko wymysły ludzi itp (cóż, każdy rąbnięty filozof jest pewnie ateistą). A po chwili pukam się w głowię i mówię sobie: Nie, Bóg jest. Po prostu trzeba przejść przez ten głupi wiek. Potem wiara albo wraca, albo znika z naszego życia na zawsze. Ja jednak chyba przy wierze w Boga zostanę. Nie potrafię się wycofać. Coś mnie zawsze ciągnie do Kościoła...może właśnie Bóg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Jesli chodzi o moje zdanie to uważam, że Kościół za dużo myśli o seksie a za mało o małzeństwie. Dla mnie seks - może to was rozczaruje, ale jest to robienie dzieci i PAMIĘTAJCIE moi drodzy CO ZA DUŻO TO NIEZDROWO. W kwestii dzieci także. Moje zdanie. A życie jest tak skomplikowane i pełne różnych nie wiem - róznego rodzaju przeszkód, że naprawdę nie ma sensu nad tym polemizować. Jak dla mnie i tyle. Nawet te metody naturalne - no to robienie dzieci albo nie. I koniec. W sumie zostaje człowiekowi tylko takie nastawienie i tyle. OGÓLNIE oczywiście - w szczegóły ZANADTO nie wnikam. Kiedyś będzie wniknięte w szczegóły. Na razie nie. Czemu? Bo są naturyści. Co zrobić z naturystami? Naturyści byli OD ZAWSZE. I tyle :( Są takie głupki i co z tym robić? Po co człowiek rozbiera się do naga jeśli nie w celach kąpielowych? Żeby łazić sobie z innymi ludźmi na plażę? Przecież to nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VIVA CRISTO REY
Christian Boehmer Anfinsen biochemik: 1972 nagroda Nobla w dziedzinie chemii "Myślę, że tylko idiota może być ateistą. Musimy przyznać, iż istnieje pewna niepojęta moc czy siła posiadająca nieograniczoną zdolność przewidywania i wiedzę, która, po pierwsze, sprawiła, iż cały wszechświat zaistniał." Sir Derek Harold Richard Barton chemik: 1969 nagroda Nobla w dziedzinie chemii "Nie ma żadnej niezgodności pomiędzy Nauką a religią... Nauka pokazuje, że Bóg istnieje." Dennis Gabor fizyk: 1971 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki "Po prostu nie potrafię uwierzyć, że wszystko rozwinęło się poprzez przypadkowe mutacje..." Stephen William Hawking astrofizyk teoretyczny i kosmolog, jeden z najznakomitszych współcześnie żyjących uczonych zwany Einsteinem naszych czasów "Przeciwności, które musiałyby zostać pokonane, aby wszechświat taki jak nasz mógł wyłonić się z czegoś takiego jak Wielki Wybuch są niesamowicie olbrzymie. Uważam, że kiedykolwiek zaczynamy omawiać początki wszechświata dochodzimy do czysto religijnych wniosków." http://potop-exodus.w.interia.pl/stworzenie/mozgi.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VIVA CRISTO REY
Książka nosi tytuł BÓG ISTNIEJE. Dlaczego najsłynniejszy ateista zmienił swój światopogląd?. Jej autorem jest prof. Antony Flew, brytyjski filozof uważany przez dziesięciolecia za czołowego ateistę i głównego krytyka wiary w Boga. Jego rozprawa „Teologia a falsyfikacja z roku 1950 „okazała się najczęściej przedrukowywaną publikacją filozoficzną minionego wieku. W roku 2004 Flew niespodziewanie ogłosił, że zrewidował swój pogląd na istnienie Boga (o tym głośnym wydarzeniu pisałem wcześniej). W wydanej trzy lata później książce Bóg istnieje Antony Flew postanowił szerzej wyjaśnić, co skłoniło go do zmiany zdania. Nie chodziło, jak tłumaczy, o jakieś nadprzyrodzone objawienie, czy strach przed śmiercią. Flew wyjaśnia, że całe swoje filozoficzne życie kierował się zasadą, by „podążać za argumentami dokądkolwiek prowadzą. Chociaż wyszedł od ateizmu, to wierność tej zasadzie doprowadziła go logicznie do uznania istnienia Boga. W książce przedstawia argumenty obu stron sporu i wyjaśnia, że w obliczu współczesnej wiedzy naukowej nie da się dalej obronić ateizmu w racjonalny sposób. Jego „nawrócenie było zatem konsekwencją, nie zaprzeczeniem, całej drogi życiowej tego starannie wykształconego zawodowego filozofa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Ja wierzę, że wszystko żyje dziś. To moja filozofia życiowa ObECNA i żałuję SZCZERZE, że dawno nie miałam jej bo też bym była tą lekarką kurde, a kim ja jestem? Ale też moze być choć teraz mi cięzko. No ale WSZysTKO ŻYJE - nie płynie tylko ŻYJE. Ja też taka byłam na studiach - chemia tam, fizyka - Einstein miał rację. Nieprawda. Że duchów nie wzięłam pod uwagę to padłam. Miałam duchy wziąć pod uwagę, ale tak się przejęłam SWOJĄ DUSZĄ, że w ogóle duchów nie wzięłam pod uwagę. A coś straszy - no ale nie widać tego. Tak mi medycyna przepadła. W SUMIE normalna rodzina i jestem lekarką, ale odkąd mnie straszyło to nic z tego już być nie mogło. I wtedy byłabym lepsza od mojej matki a tak nie. Na dodatek widziałam chmurkę. Jeszcze były tez szanse na lekarza od chorych zabawek. Ale po urwaniu głowy misiowi przez mojego młodszego przestałam wierzyć, że cokolwiek co umrze, żyje jakkolwiek. I tak przepadłam. Ze śmiercią wszystko się kończy. No jeszcze potępienie wieczne - kto na nie zasługuje i dlaczego ja? I tak dalej. Takie rzeczy W SUMIE. I tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Moja matka takie rzeczy robiła, że nie miałam szans na medycynę za dużych. też to rozumiała. Jak ograć tego katolickiego opłatka? Inne studia jej i byłabym lekarzem, a ona? Chodziła i się lepiła od tego, ale grzech nie. Zresztą nikt jej nic nie mówił. Miała się nie zgodzić na to, ale nie wiedziała co robi. Jakiś tam opłatek. Przecież to w ogóle sensu nie ma. Opłatek z Dzienniczka? Nie było szans. Z niczego. Nie było szans na opłatek i tyle. Bo na rodziców wszystko i tyle. To przez nich, ale czemu? NIe rozumiała :( I koniec marny :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sara3535
A ja nie mam problemu z wiara bo zycie nalezy do nas i tylko my decydujemy o tym jak je przezyjemy. Kler decyduje o naszym zyciu i staraja sie wejsc w kazda dziedzine naszego zycia ale zapominaja dac nam przyklad. Tak jak zyja nie nalezy zyc ale wmowili owieczkom ze im wolno. Wielu ksiezy porzuca stan kaplanski i nie tlumacza sie wiernym dlaczego tak postapili, zakladaja rodziny a przeciez skaldali sluby wieczyste Bogu. Maluczkim kler robi wode z mozgu a sami stoja ponad nami wszystkimi tak jak ponad prawem. Wiedzieli jak nas w pole wyprowadzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ahg11
Do zbawienia wiedzie "wąska ścieżka". Przejście nią jest trudne tak duchownych jak świeckich...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Melania P.
Powiem Ci, że ja jak odkryłam Boga, to się poczułam mega wolna. Ale to samo dojrzało we mnie. Nagle, tak po prostu i zrozumiałam że wszystko ma sens, a zwłaszcza przykre doświadczenia. Nie jestem nienormalna. Jestem młodą, ładną dziewczyną, która lubi się ubierać kobieco i jest zakochana. Na życie patrzę z dystansem i podziwiam Jezusa, że dał się zakatować ludziom, by udowodnić jak nas kocha, tych dobrych i co go bili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiadz to terz człowiek
i ateista moze zostac ksiendzem nawet kturys z papiezy był ateista jest to fajna posada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Melania P.
pisząc " ksiendzem", nie dostaniesz takiej posady za wysokie progi nieuku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiadz to terz człowiek
Niezniszczalni Kościoła Katolickiego Św. Bernadeta Soubirous 1844-1879 Nienaruszone ciało Św. Bernadety Soubirous, wizjonerki objawień z Lourdes, ekshumowano po raz pierwszy trzydzieści lat po jej śmierci w1909 roku. To uświęcone ciało nie uległo rozkładowi i zachowało swą naturalną świeżość. Spoczywa ono w specjalnym relikwiarzu ze złota i szkła w klasztorze w Newers (Francja). http://pielgrzymka1.w.interia.pl/niezniszczalni.htm Św. Klara 1194-1253 Ciało Św. Klary z Asyżu nie poddaje się rozkładowi od ponad 750 lat. Św. Klara w klasztorze św. Damiana żyła przez 42 lata. Wyczerpujące posty, umartwienia i czuwania spowodowały, że 11. sierpnia 1253 r. umarła. Następnego dnia odbył się jej uroczysty pogrzeb, któremu przewodniczył papież Innocenty IV. Jej ciało złożono w grobie, w którym przedtem spoczywało ciało św. Franciszka. Już dwa lata później Innocenty IV, po zebraniu koniecznych materiałów kanonizacyjnych, ogłosił ją świętą. http://www.luxdei.pl/Niezniszczalni.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiadz to terz człowiek
przez 50 lat nic nie jadła i nie pila tylko eucharystia sie żywiła co czwartek była niewidoma i spać nie mogła http://all.gloria.tv/?media=126314

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też sie zastanawiam, w tym topiku 75 % wierzących to albo chorzy psychicznie albo totalni analfabeci.... Skąd ja to znam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaśka333
W życiu każdego człowieka przychodzi taki moment gdy zaczyna w coś lub kogoś wątpic. jest zalezy Ci na Bogu to poprostu zacznij się modlic o to aby tknął w Ciebie Ducha wiary. wiarę tak jak milosc trzeba pielegnowac. gdy odwracamy sie od boga i grzeszymy nasza wiara zaczyna sie zmniejszac i przestajemy czuc obecnosc Boga, co nie znaczy ze go nie ma. duzo się módl i zerwij z grzechem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W życiu każdego człowieka przychodzi taki moment gdy zaczyna w coś lub kogoś wątpic. To jest tzw. oświecenie.... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Moim zdaniem księża nie powinni sie wypowiadać na temat seksu. Co oni tym chcą osiągnąć? Coś tam mogą powiedzieć, że to grzech jest. No nie zawsze, ale jeśli człowiek nie bierze pod uwagi prokreacji to zawsze jest to grzech i tyle. Bo jest to już rodzaj zabójstwa. A w ogóle mogą napisać, że człowiek jest nawet w seksie gorszy od zwierząt bo zwierzęta są jakie są, ale robią co mają KIEDY MAJĄ i młode są. Chyba, że człowiek wybije. A ludzie? Robią co nie mają kiedy nie mają i co? I co oni chca osiągnąć? I stają się gorsi od zwierząt. A teraz zwierzę odrzuca potomstwo - co to za zwierzę, że dzieci nie chce swoich? Wyrodne , wstrętne. A człowiek? A najwyżej jak zajdę to oddam. I jak tu nie lubić zwierząt. Trzeba je lubić. I tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Wiecie bo zwierzę nic nie robi tylko się rozmnaża sie dowiem. A POLOWANIE? I samce polują i samice też. I co ? NIe ma to sensu? Samica poluje też. A ile sie wali z samcem? CAŁY ROK NA OKRĄGŁO? Bez sensu. I tyle. A jednak zawsze co żreć mają. A ludzie? NIe mają co żreć a walą się jak kurde glisty. I po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Się walą żeby miec co zreć się dowiem - no to kurwy. To tak. A reszta? To ma swoją nazwę. Bo zwierzęta nie walą się żeby mieć co żreć. Muszą zdrówko mieć. I tyle. DO POLOWANIA. DO WOJNY. A nie do walenia się. To muszą mieć zdrówko na potomstwo i weźcie sobie przykład ze zwierzątek - tyle wam napiszę. Z człowiekiem też nie wiadomo jak było. Teraz jest jak jest. A może nie powinno tak być? Żeby się ludzie potępiali tak jest - MOJE ZDANIE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Dlatego człowiek powinien stac o duszę a nie o ciało. Zawsze wszedzie tak jest - ja napiszę że płodność człowieka jest od szatana, żeby myślał o tym, że ma dużo współżyć i do piekła poszedł. Kto wie? I może ja mam rację? Bo Kościół uczy dusza , dusza - gdzie to jest? Widać tylko, że zwierzęta się raz w roku spotykają na randce, a człowiek cały rok - no to dawaj. A czemu to tak jest? No i tu zagadka pana Tadka i tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemenelzmeliny
Nie wierzycie? Ja takie poglądy będę głosić w razie co, a jestem biologiem. Jakoś tak sie stało, że W RAJU człowiek PRZEGRAŁ ZE ZWIERZĘCIEM. No przegrał i koniec. Jaki był? Nie wiemy. Wiemy, że żył 1000 lat wg Biblii. I co? Zwierzę mu powiedziało ZjEDZ, zjadł i ...umarł. Zabiło go. Jak? Zębami? Nie. A teraz? Może jest to samo? Ludzie boją się zwierząt bo mają kły i zęby. Czy ten wąż zrobił tej Ewie krzywdę? Nic przecież jej nie zrobił. Po prostu do niej PRZEMÓWIŁ. I tyle. I miała mu powiedzieć - zjedz pierwszy, jak ty nie zdechniesz to my to sobie też zjemy wiesz. No i tak mu miała powiedzieć, a co ona zrobiła? Już pomijając, że zwierzęta nie mówią ludzkim głosem, ale... kogo to obchodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×