Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość malgosia20sdsd

Sen

Polecane posty

NLP, jest spłycone do manipulacji przez ludzi, którzy tego dokonali, to przede wszystkim rozwój osobisty. Jeśli chcesz się przekonać czym naprawdę jest NLP, a nie ufać na słowo ludziom, którzy będą Ci wmawaiać, że to manipulacja, to wejdź na ten blog, którego adres Ci wysłałem i poczytaj artykuy o NLP. Wykonaj pare banalnych ćwiczeń umysłowych :), fajne są :). Na razie muszę iść, wpadnę pewnie później :), wieczorem późnym prawdopodobnie :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Socjopaci to trochę inna para kaloszy. Mówiłam bardziej o przeciętnej osobie. Tak, wiek to nie wszystko. Jestem tego dość dobrym przykładem nieskromnie mówiąc. A Ty chyba jeszcze lepszym. Wyróżniasz się pozytywnie na tle innych mężczyzn w takim wieku, już nawet nie mówię o forach internetowych. Ale pewne rzeczy są związane z wiekiem i ich nie przeskoczymy. Ja ufać niestety nikomu nie mogę Studiujesz coś? Jestem ciekawska dość:D A Ty mnie dość zainteresowałeś, i to nie jak zwykle u mnie bywa z powodu Twoich problemów, a intrygującej osoby. A to nieczęste, więc doceń to waćpan. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, jestem, ale mam tylko chwilę, ponieważ mam parę zajęć, z którymi się muszę uporać :). Przeciętny obywatel, który woli swoje bezpieczeństwo i odpowiedzialność za cokolwiek przeżucać na innych (państwo, gospodarkę, bezrobocie, migracje, bogatych ludzi itp) rzeczywiście woli komuś bezgranicznie zaufać, byleby nie brać odpowiedzialności za swe czyny :) Jest wiele rzeczy związanych z wiekiem, nie sposób uwzględnić wszystkich, ale myśmy mówili o doświadczeniach i wartościach ważnych dla kogoś w życiu :). Wiesz mało dziewczyn w Twoim wieku spotykam, które byłyby dojrzałe tak jak Ty, plus zatem dla Ciebie. :) Czy ja się wyróżniam ? Nie zastanawiałem się nad tym, bo nie lubię się porównywać do innych, takie porównywanie czasem może prowadzić do kompleksów, zatem lepiej dać sobie z tym spokój. Rozumiem, mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć kogoś, komu będziesz chciała zaufać, bo to de facto zależy od Ciebie. Tak studiuje coś :), nie chcę pisać dokładnie co ani gdzie bo zależy mi na anonimowości. :P Wybrałem pospolity nick i niewiele pisze o sobie. Powiem Ci jednak, że to nie studia mnie rozwinęły(przynajmniej nie w jakimś wielkiem stopniu), absolutnie nie wiąże z kierunkiem studiów przyszłości. Jak już zakończe licencjat to zrobię sobie przerwe żeby nabrać doświadczenia zawodowego w pracy (a nie na jakiś pseudo-praktykach na których się nic nie robi). Doświadczenie i konkretne umiejętności są ważniejsze niż glejty z univerków. Magisterkę sobie zrobię, jak mi się będzie chciało, może za rok, może za 2, zaocznie zapewne. Rozumiem Twoją ciekawość i doceniam, skoro o to tak prosisz :) Zastanawiam się czy pojawi się autorka tematu i napisze coś o tym, jak te zapamiętywanie snów jej idzie :). Teraz niestety muszę wracać do moich zajęć, może na chwilę, potem uda mi się zajrzeć do tematu :). Jutro też wieczorem, bo praktycznie cały dzień nie będzie mnie w domu :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Doświadczenie a doświadczenia nieco się różnią:D Chcąc kogoś zrozumieć wczuwamy się w czyjąś rolę a wtedy porównanie jest nieuniknione. Ale trzeba mieć świadomość własnej wartości i rozumieć, że różne nie oznacza gorszego bądź lepszego. To tak jakby porównywać kilogram do metra. Teraz właśnie się zastanawiam czy dla fizyka to zdanie ma taki sam sens jak dla przeciętnego człowieka. Dużo zapomniałam już z lekcji:D Ja popełniłam ten błąd...chociaż czy to był błąd? Czy można powiedzieć za dużo o sobie? Według jakiej skali? Lecz prawda jest, że straciłam kontrolę. W życiu wszystko kontroluje ile komu powiem i zawsze mogę urwać kontakt. A to jest forum, nie rozmawiam z jedną osobą, to co piszę nie idzie w eter. W końcu może się naucze, że nie można mieć nad wszystkim kontroli To niby głupie forum, dla wielu nic nie znaczące. Ale to też może być eksperyment. Po prostu chciałam być sobą. Tutaj fajnie widać błędy w myśleniu czy sprzeczności, czarno na białym. Kłamstwa się nie ukryją jeśli ktoś nie nie jest sprytny. Mówię oczywiście o osobach na czarno. A tu ludzie są identyczni jak ci których spotykam w życiu. Więc co za różnica? Ech, romantyczna i marzycielska cząstka jak zwykle mi coś podpowiada:D A powinna siedzieć cicho. Bo to tylko forum. A ja oceniam ludzi przez swój pryzmat. Oj, dobra już nie wiem o czym mówię. Zaplątałam się. Coraz częściej się zaplątuję Dobra muszę zacząć szykować się na zakończenie roku. Uprzedzałam, że jestem dziwna:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja i księgarnia to zawsze złe połączenie. Właśnie wracam. Chciałam kupić "Potęgę podświadomości" w jednej nie było, ale wpadła mi w oko "Psychologia. Kluczowe koncepcje. Motywacja i uczenie się" Zimbardo i spółki. A że chciałam od dawna coś jego kupić, pożyczać nie lubię a to akurat a propos matury więc oczywiście... Ale i tak niedrogie w miarę. Jak na to co planuje mieć. Pójdę na studia to i tak kupię. No a w drugiej już była potęga. I przy okazji Wojaczek bo się napatoczył. Lecz taki duży wybór poezji. Nie cierpię siebie za to. Na maturę też mnóstwo fajnych kupiłam i co? Nie tknęłam nawet. Przepraszam, czytałam tablice historyczne to nie wiadomo na co. Kobieta po prostu,kobieta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przepraszam Cię Kulturo, że piszę nieregularnie, ale mam sporo zajęć :) Doświadczenie i doświadczenia (oczywiście w odniesieniu do ludzi, nie natomiast chemii czy fizyki) rzeczywiście się różnią. Mianowicie tym, że doświadczenie (takie ogólne) jest pewnym "zestawem tych doświadczeń pojedynczych :). Porównywanie jest nieuniknione, bo gdyby nie było to nie byłoby czegoś takiego, jak kompleks, ale jak sama napisałaś trzeba mieć świadomość własnej wartości, bo jeśli porównamy się do kogoś i się załamiemy tym, że ta osoba ma coś czego my byśmy chcieli to wpadniemy w kompleks. Małe dzieci nie mają kompleksów, tworzą one się po tym, jak pójdą do przedszkola czy do szkoły. Wtedy zaczynają być programowane w jakiś sposób. W sumie to nawet wcześniej. Są "programowane społecznie" już wtedy kiedy oglądają bajki, w których model piękna jest w sumie identyczny. To początek wprowadzania jednostki w świat kkonsumpcji, w którym jednostka nie jest czymś wyjątkowym dla systemu. Ma czuć się doceniona przez złudne poczucie bezpieczeństwa związane z możliwością konsumpcji, zakupów. Widzisz, ja fizyki nie lubiłem, ale to zdanie ma dla mnie sens gdyż rozumiem jego kontekst. Jeśli powiedziałaś za dużo o sobie, ale nie wiesz czy to był błąd, to oznacza, że według Ciebie to nie był błąd. Ja sądzę, że można powiedzieć o sobie zbyt wiele, ale ustalanie jakichkolwiek uniwersalnych skali byłoby bezsensowne, ze względu na to, że ludzie się różnią między sobą. Jakakolwiek skala oparta by była na moim subiektywnym postrzeganiu otaczającej nas rzeczywistości, której obiektywnie postrzegać nie będziemy nigdy. Jeśli masz potrzebę mówienia dużo o sobie, bardzo proszę :). Ja wolałbym pozostać nierozpoznanym przez znajomych. Może to pozostałość pewnych wydarzeń, które zmieniły moje życie, na początku na gorsze, potem za sprawą pewnych moich działań na lepsze. Każdy ma takie wydarzenia w życiu, które można nazwać pewnym przełomem Kulturo :) Nie można mieć nad wszystkim kontroli, dlatego, że poza świadomością są jeszcze emocje, podświadomość, nie Jesteś w stanie zapanować nad wszystkim, polecam Ci serial o tytule "Magia Kłamstwa" :) Ja jestem sobą i na forum i w życiu, marnowaniem czasu byłaby próba nakładania sobie złudnych masek tylko po to by ktoś mi napisał w necie, że jestem fajny albo nie do końca. Ja sam lubię się bawić w wyszukiwanie sprzeczności w tym co ludzie mówią. Najczęściej dla żartu i tylko dla siebie, nie komentując ich kłamstw. Nie masz możliwości wyłączenia tej części, a wiesz dlaczego ? Ludzki mózg składa się z 2 części lewej oraz prawej. Lewa ogólnie mówiąc odpowiada za logikę, prawa za emocje czy wyobrażenia. U mnie często działają obie :). Np. prawa podpowiada mi, że chciałbym dziewczynę znaleźć, uczucie. Lewa natomiast, że powinienem zadbać o to by w życiu mi niczego nie brakowało. Wbrew pozorom jestem raczej osobą emocjonalną. Można mnie ucieszyć i można mnie zranić, jeśli wie się tylko jak. A przez jaki pryzmat chcesz oceniać ludzi ? Oczywiście, że przez swoją percepcje rzeczywistości. Ja oceniam przez swoją, mój brat przez swoją. Natomiast Adolf Hitler postrzegał przez swoją. :) Czasem kiedy nie możemy kogoś zrozumieć staramy się spojrzeć z perspektywy tej osoby, a nie ze swojej. Dobrze, że chociaż ja wiem o czym mówisz :), lepiej się odplącz, bo jak się za mocno zaplączesz to się już nie uwolnisz :) Mam nadzieje, że zakończenie roku było OK :P Co to w ogóle za sformułowanie, dziwna. Normalność wywodzi się ze słowa norma -----> przeciętność. Chyba nie chcesz być przeciętna ? Słowo dziwny/dziwna powstało na określenie ludzi, którzy nie pasują do ogólnego schematu, a społeczeństwo masowe dąży do tego by wszyscy byli tacy sami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorka już chyba olała ten temat trudno :), mi dzisiaj się przyśniło, że leżałem w trumnie na własnym pogrzebie i nikt do mnie nie przyszedł :P mam czasem dziwaczne sny :). Nie interesuje mnie ten cały ślub, wszędzie o tym trąbią, a mnie to po prostu nie obchodzi. Telewizji nie oglądam, bo to co się pokazuje w serwisach informacyjnych woła o pomstę do nieba. Czasem zdarzy mi się przypadkowo coś obejrzeć, ale nie lubię ogólnie tv :) Ja kupuję bardzo dużo książek, z tym, że wiele zdarza mi się kupować w księgarniach internetowych, nie wszystkie tak łatwo można dostać w tradycyjnej księgarni. Nie tylko rozwój osobisty jest moim zainteresowaniem, jest nim też temat holocaustu. Właśnie przymierzam się do zakupu paru pozycji ze sklepu internetowego muzeum Aushwitz, mają naprawdę pokaźną kolekcję, niektóre drogie, ale nie będę wszystkich kupował :P. Kulturo, ja też kupuje dużo książek i naprawdę nie uważam, ze jest to coś złego. U mnie w domu czytają wszyscy, rodzinka wykształcona :P książki są wszędzie, zatem wychowałem się wśród nich :P. Wiesz Kulturo, ja też nie czytam wszystkiego od razu co kupuję. Kupiłem taką książkę "Czas eksterminacji", której nawet nie ruszyłem, ale ruszę, jak będę miał więcej czasu :). Co kobieta :P ? Powiem Ci, że wolałbym dziewczynę, która wydaje kasę na książki, a nie codzienne imprezy, sam nie lubię imprez, po prostu :). Wielu mi się dziwi, ale ja po prostu jestem sobą. I nie potrafię tańczyć. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przestan przepraszać:D Moja zdolność rozumienia innych trochę wykracza ponad przeciętną więc się nie bój:P O wieku i doświadczeniu myślałam pod kątem moich planowanych studiów, a mianowicie psychologii (mogłeś się zresztą domyślić tego łatwo). A tam czas jest kluczowy jednak, obojętnie jakie doświadczenia są za mną to potrzeba czasu by zdobyć doświadczenie:) Czy ja odczuwam potrzebę mówienia o sobie? Hm...oczywiście, że tak:D Jak każda osoba o narcystycznych skłonnościach. Na początku miałam myśli co by było jakby ktoś mnie tu rozpoznał. Teraz czasami jeszcze mam takie schizy, ale generalnie jest mi to obojętne. Nie mam nic do ukrycia a jeśli wykorzystali by coś to by tylko świadczyło o nich:) Staram się patrzeć z tylu perspektyw ilu tylko umiem. Wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo błędnego interpretowania różnorodnych przesłanek. To, że widzenie świata na własne podobieństwo jest normalne nie oznacza, iż jest równocześnie słuszne. Czy ja powiedziałam, że moja nietypowość jest zła? Po prostu Cię uprzedzam. Żeby nie było tekstów "jesteś nienormalna/idź na filozofię tam będziesz się mądrzyc/musisz się zmienić bo zwariujesz" itp Ostatnio nawet mnie dotknęło gdyż uznano, że mam więcej niż jeden nick. Poczułam się zwyczajna:D A ja TV lubię:D Właśnie programy informacyjne i publicystyczne. Nie muszę się z nimi zgadzać przecież, obserwacja jest ciekawa. Moje zainteresowania oscylują wokół socjologii, psychologii, archeologii i antropologii. Może dlatego:D Oj, archeologia...od dziecka o tym marzę. I transmisje sportowe(mało kobiece). I debilne seriale komediowe:D Angielskie i inne z nietypowym poczuciem humoru najbardziej. Absurdalne. Ogólnie uwielbiam absurdy. I ewentualnie naukowe, ale raczej historyczne. Książki z całego domu tylko ja lubię czytać. W liceum trochę przystopowałam, nie wiem do końca czemu. Mam niestety zbyt szerokie zainteresowania, a to trochę pieniędzy jednak idzie. Postanowiłam sobie, że jak już będę stara i bogata to będę mieć swoją bibliotekę :P I najlepiej w niej stare księgi oprawione w skóry...mmm... Tańczyć umiem i lubię, ale imprez nie :D Jestem nieco aspołeczna ogólnie. To jest bardzo dziwne, bo ludzie są mi obojętni a jednak chcę im pomagać. Lubię przebywać z ludźmi jak widzę jakiś sens tego. A zwykle sensu nie ma. A raczej ja nie widzę go. Aha, i to o jak bardzo intymnych rzeczach mówię wcale nie świadczy o zaufaniu. Tak zaznaczam tylko:D To dobrze, że jak na razie znajdujesz się w tym wszystkim co piszę. U mnie przełomu nie ma i nie będzie. Po prostu jest rozwój:) Wszystko po sobie następuje logicznie nawet jeśli pozornie jest nieco sprzeczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciesze się zatem Kulturo, że mnie rozumiesz :P. Raczej do internetu w celach, takich czysto rozrywkowych dosyć rzadko wchodzę :). Myślę, że nadałabyś się na ten kierunek. To oczywiście bardzo subiektywne spostrzeżenie, bo przecież praktycznie w ogóle Cię nie znam, ale sprawiasz wrażenie osoby w miarę cierpliwiej, mi by się nie chciało gadać z tym kolesiem, co wczoraj wygrażał sekatorami . Mi swego czasu ten sam osobnik groził podpaleniem benzyną i "wsadzeniem rozgrzanej lutownicy w dupę". . Jeśli chodzi o doświadczenie związane z zawodem, to zupełnie inna para kaloszy . Jeśli chodzi o studia to czas faktycznie jest kluczowy, po studiach przychodzi zmaganie się z trudnościami zawodu w praktyce i to jest dopiero szkoła życia . Z tego punktu widzenia doświadczenie też można rozpatrywać :). Lepszy narcyzm Kulturo niż brak pewności siebie :). Ja mówię sporo, ale tak by nie wyjawić zbyt dużo informacji o sobie, po prostu tego nie chcę :P. Mój nick jest taki totalnie bezsensowny, pare przypadkowych uderzeń w klawisze właściwie. Nie bez przyczyny chce zostać anonimowy :P, ale o tym nie będę opowiadał ;) Mi chodzi przede wszystkim o poczucie bezpieczeństwa, że mogę pisać tu ze świadomością, że nikt ze znajomych nie ma szans mnie rozpoznać. Jasne, ze wykorzystanie szczerości w "złym celu" nie świadczyło by o mnie, ale sprawiłoby mi pewnie dużo bólu, a tego, po prostu unikam ;). Żadna percepcja rzeczywistości nie jest w pełni słuszna. Ludzie patrzą na świat przez pryzmat własnej jego mapy, niektórzy oddając za swoją wizję rzeczywistości życie. Już w latach 30 XX wieku hrabia Alfred Kobrzycki powiedział bardzo wiele znaczące słowa "mapa nie jest terytorium." Oznacza to tyle, że nasze subiektywne postrzeganie rzeczywistości (mapa) nie jest tym samym co rzeczywistość obiektywna (terytorium). Mapa Warszawy nie jest Warszawą, jedynie pewnym jej schematem :P. Też staram się patrzeć z wielu perspektyw, z jednoczesną świadomością tego, że moje spojrzenie na rzeczywistość nawet z bardzo wielu perspektyw może się okazać totalnie niesłuszne. Jest to bardzo ważne, bo zapewnia elastyczność. Jeśli wiemy, że to jak postrzegamy świat może być błędne to łatwo się dostosujemy do zmian. Ok, czuje się uprzedzony :) To uważaj, bo jeszcze Ci tak zostanie i będziesz, jak cała reszta :P Ja czasem oglądam tv, starając się wyłapywać manipulację (to co pisałem wcześniej odnosi się do publicystyki) w mediach technik manipulacyjnych używa się pełno. Oglądanie wiadomości jest dla mnie stratą czasu, wole przeczytać nagłówki w necie i samemu wyciągnąć wnioski, ewentualnie klikam w to co mnie interesuje. Jeśli chodzi o filmy to oglądam często te dotyczące 2 wojny światowej, interesuje się nią :P. U mnie czytają wszyscy, z tego się akurat ciesze :). Jak będę stary i bogaty to ... pomyślimy na co zmarnuje kasę :P Ja nie umiem w ogóle, może mnie ktoś kiedyś w następnym życiu nauczy :D Ja pomagam ludziom, których cenie, ewentualnie kiedy wiem, że przy okazji sam się mogę rozwijać. Z motłochem nie zadaję się wcale, po prostu nie warto, nie odniosę z tego żadnych korzyści. Po co marnować czas ? Czuje się poinformowany :). Zaznaczyłem w swojej masie pod czaszką, że opisywanie intymnych rzeczy nie jest zaufaniem ;) Na razie się znajduję :), jak się zagubię, to poproszę Cię o pomoc, a Ty wskażesz mi właściwą drogę rozumienia Twoich przekazów Kulturo :P Skoro mówisz, że przełomu nie będzie to z całą pewnością do niego nie dopuścisz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wybacz. Mam nadzieję, że jeszcze tu zajrzysz. A jak nie to jak tylko uzyskam dostęp do netu ścignę Cię:D Padł mi telefon z 2 tygodnie temu właśnie, mój jedyny kontakt ze światem. Do serwisu dać nie mogę bo gwarancja w domu, a ze względu na matury (no nie tylko) na razie tam nie jeżdżę. Musiałam kupić jakiś szmelc w komisie, żeby chociaz dzwonić móc. Ale przynajmniej samoistnie mi się odwyk od internetu zrobił :) Teraz po maturze z historii już mam święty spokój praktycznie i w szkole siedzę, korzystającz dobrodziejstw mojego wspaniałego liceum. Zobaczymy czy się nadaję w czasie studiów :D Przez internet nic się nie da zrobić. Tu są przynajmniej dwie osoby które wymagają jakiejś pomocy psychiatrycznej, ale cóż z tego jesli ich otoczenie tego nie widzi bądź po prostu daje im wyżyć się w necie. Też jakaś metoda. Panie tajemniczy i zabezpieczający się, wpadanie z narcyzmu w totalny brak pewności siebie nie jest dobry. Narcyzm krzywdzi innych więc dlatego wyrobiłam w sobie zerowe poczucie własnej wartości. Kolejny mój paradoks. I się waham między jednym a drugim. Wolę ewolucję niż rewolucję, podczas rewolucji ł;atwo popaść ze skrajności w skrajność. Tak czy owak czasu mi brak i zmykam za chwilę, przepraszam za zaniedbania. jak tylko będę miała możliwość to tu zajrzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma Cię na razie, upnę tak może wpadnie Ci w oko:) Ja na razie niestety wciąż pozbawiona internetu. Aktualnie jestem w domu rodzinnym i na pożyczonym telu wykorzystuje mój pakiet. Żywot bez netu jest nawet znośny. Ale jednakowoż fajnie go mieć:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli tu wejdziesz to chcę tylko napisać, że w temacie na którym rozmawialiśmy chyba jakaś awaria jest, bo nie widzę wypowiedzi, które powinny się na 2 stronie wyświetlić :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak Jesteś towarzyszko ciekawych dyskusji, kulturo vel Wilczyco, odezwij się :P :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ok zatem czekam na informacje o tym ustronnym miejscu :) sorki, że zniknąłem, ale słuchałem muzyki i się jakoś tak wkręciłem, że zapomniałem o tym, że napisałem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już wszedłem :) do usłyszenia w bardziej przyjemnym niż kafe "miejscu" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×