Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zagubiona ze szczecina

On, jego przeszłość i ... ja

Polecane posty

Gość zagubiona ze szczecina

Od 8 miesięcy spotykam się z pewnym mężczyzną ... mieszkamy razem ... wszystko jest w jak najlepszym porządku - świetnie się ze sobą dogadujemy i jest nam razem dobrze ale ... przerażają mnie jego opowiadania o innych partnerkach, których miał naprawdę sporo. Opowiada jak je oszukiwał i zdradzał ... jak okłamywał, że kocha. Teraz jest ze mną ... twierdzi, że kocha nad życie, chce ślubu i dzieci a ja ... ufam ... ale już 2 razy zostałam zdradzona przez poprzednich partnerów i strasznie boję się powtórki. On twierdzi, że oszukiwał jak był młody a teraz chce poważnego związku i rodziny (on ma 33 lata). Wiem, że nie powinno się patrzeć na człowieka przez pryzmat odległej przeszłości ale boję się, że skoro facet oszukiwał wiele swoich partnerek to ma to "we krwi" ... z drugiej strony łudzę się, że to może było takie "wyszalenie się". Dodatkowo mój niepokój wzbudza fakt, że ma taką pracę gdzie na swojej drodze spotyka sporo kobiet. Nie wiem co mam o tym myśleć .. On jest bardzo dobry dla mnie - opiekuńczy, ciągle zapewnia o swojej miłości zarówno zachowaniem jak i słowami ... a mnie paraliżuje strach przed zdradą. Proszę o Wasze zdanie na ten temat ... będę wdzięczna za każdy wpis.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co to za facet, co opowiada o swojej przeszłości obecnej partnerce, pipka a nie facet:O Zresztą po co Ci o tym opowiada, żeby przykrośc Ci sprawić?:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona ze szczecina
Sama nie wiem po co mi opowiada te wszystkie szczegóły ... w sumie to ja nawet nigdy nie dopytywałam się o jego byłe partnerki .... Po prostu czasem podczas rozmowy nagle wspomni o czymś z przeszłości ... są momenty kiedy mam wrażenie jakby chciał się pochwalić, że miał sporo partnerek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niiiii opowiada co mu fantazja podsunie żeby autorka czuła się wyróżniona:P że wcześniej to on był draniem a dla niej się zmienił:P a ona głupia na to leci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marzenka2828
Witaj, mam podobny problem do Twojego.... kocham swojego faceta, jednak będąc z nim od ponad roku dowiedziałam się tylu różnych faktów z jego przeszłości które mnie przerażają.... spotykał się dla sexu czasem, spotykał się ze starszymi kilka lat od siebie, zdradził swoją byłą, będąc ze mną też nakryłam go z dziewczyną, ale nie zdradził mnie... on ma 36 lat....i mówi mi że mnie kocha, ale jak się kiedyś na mnie o coś wkurzył, to mi wykrzyczał, że mnie chyba nie kocha, że i tak razem nie będziemy....:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
będąc ze mną też nakryłam go z dziewczyną, ale nie zdradził mnie... ....jeszcze:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak tak mała, wierz mu dalej
facet, który kiedykolwiek mi powie ile to on miał partnerek, jest z miejsca skreślony, nie potrzebuję ruchacza pospolitego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona ze szczecina
marzenka2828 ... a Ty ufasz swojemu partnerowi ? Ja ufam ... nie mam puki co powodów żeby nie ufać ... ale boję się, że kiedyś on się mną po prostu znudzi i to go pchnie do zdrady. Jestem zagubiona, bo z jednej strony kocham i jestem szczęśliwa a z drugiej nie wiem jak długo to szczęście potrwa :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 3miastowa
Cóż - trzymaj rękę na pulsie. Zdarza się, że tacy ludzie się zmieniają, ale nieczęsto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbdvk lm,.
Cóż - trzymaj rękę na pulsie." chyba na jego chooju :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marzenka2828
do zagubiona ze szczecina: no właśnie to jest trudne pytanie, bo z jednej strony tak jak również Ty piszesz, czuję się z nim szczęśliwa, a z drugiej nie wiem ile tym szczęściem będę się mogła cieszyć.... miałam już kilka przykrych doświadczeń, raz spotkał się z jakąś dziewczyną, po pół roku naszej znajomości, niefortunnie się zdarzyło, że akurat tamtędy przechodziłam i ich zobaczyłam w parku na ławeczce, prawie że przytulonych do siebie, mieszkaliśmy już wtedy razem i mi pow że musi w pracy zostać dłużej....oczywiście aferę mu zrobiłam przy tej dziewczynie, mieliśmy się rozstać, ale wybaczyłam mu.... inna sytuacja to to, że on ma ciągle kontakt ze swoją byłą....mimo tego iż wielokrotnie go wręcz błagałam żeby ten kontakt zerwał, bo mi to nie pasuje, on obiecywał, że już dawno nie ma kontaktu, a ja wiem że jest, bo przegladam jego tel...nawet się spotkali pare razy ale teraz jest tylko kontakt tel.... jeszcze inna sytuacja....znalazłam kiedyś w jego spodniach puste opakowanie po....wiadomo czym....to było po imprezie u jego kumpla niby....oczywiście tłumaczył się ze nic nie było.... sama widzisz....ciezko mi pisac o zaufaniu.... on sie teraz bardzo stara, zmienił sie już, ale ja sie ciagle boje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Slusznie sie boisz, poniewaz
aby ustrzec sie bledow powinno sie patrzec na czlowieka przez pryzmat jego przeszlosci. Ludzie rzadko sie zmieniaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spotykacie się raptem 8 miesięcy, to nie jest jeszcze szmat czasu... jak cos to lepiej zrezygnować teraz niz potem.. nie bedzie ci aż tak bardzo żal tych chwil spedzonych razem... Ja to bym zrobiła tak, że bym sie wyprowadziła, zerwała i powiedziała, że obawiam się, że ze mna postapisz tak samo jak z poprzednimi, a przechodziłam przez to już dwa razy i mam dość.. nie chcę takiego życia. Jeśli potem bedzie przepraszał, chciał wrócić, to znaczy, że mu na tobie zależy.. Jeśli nie... to sama wiesz. Chyba nie ma innego sposobu, Żeby to sprawdzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kłamca, kłamca
trudno się dziwić, że masz wątpiwości , że notoryczny kłamca i oszust raptem przestał kłamać czyżby miłość go tak odmieniła, że raptem stał się prawdomówny? facet jest idiotą, bo kręci bicz sam na siebie opowiadając historie z przeszłości powinnaś z nim szczerze porozmawiać o swoich obawach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kłamca, kłamca
zamieszkałaś z facetem a teraz masz wątpliwości wspólne zamieszkanie to pewna deklaracja ile lat jesteś młodsza od niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aby ustrzec sie bledow powinno sie patrzec na czlowieka przez pryzmat jego przeszlosci. no chyba też tak nie do końca każdy ma prawo do błędów młodości ciężko porównywać tą samą osobę gdy ma np 40 lat do tej gdy miała lat 18ście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona ze szczecina
marzenka2828 ... nie gniewaj się, ale jeśli ja miałabym tyle przykrych sytuacji z facetem to bym się wycofała ... ja wiem że jeśli tylko wydarzy się "coś dziwnego" w moim związku to skończę to ... tak samo jak zrobiłam z dwoma poprzednimi związkami. Jestem młodsza od niego o 8 lat. On twierdzi, że te wszystkie oszustwa miały miejsce jak zaczynał dopiero przygody z dziewczynami czyli jak miał 20 lat ... potem był w długich związkach, które z różnych przyczyn się rozpadały. Nie chcę rezygnować z tego związku, bo strasznie go kocham ... ale też jakby "czekam" na cios ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona ze szczecina
Każda rozmowa o moich obawach kończy się tym, że on zapewnia, że mnie nie skrzywdzi i że mu przykro, że nie potrafię mu zaufać ... Mówi, że on też zawiódł się na kobietach, ale do każdego związku podchodzi "na nowo" i nie wypatruje poprzednich błędów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marzenka2828
wiem...pewnie prawie każda na moim miejscu by to zakończyła, i masz rację....ale ja go tak kocham..nie umiem, z jednej strony, a z drugiej mam nadzieję że będzie lepiej:( Między nami też jest 8 lat różnicy, jest ode mnie o 8 la starszy... Ale jeśli chdzi o Ciebie, to z jednej strony nie powinno się patrzec na to co było kiedyś...ludzie się naprawde zmianiaja... on nie dał Ci zadnych powodów do tego żebyś mogła się czuć niepewie, po prostu zamknij przeszłość i żyj tym co teraz i tym co będzie:) moim zdaniem nie masz powodów do obaw, tym bardziej że zapewnia Cię o swoim uczuciu do Ciebie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tiaaaa, tiaaaa
zagubiona ze szczecina Każda rozmowa o moich obawach kończy się tym, że on zapewnia, że mnie nie skrzywdzi Dobre jaja. Mojemu eks też niby było bardzo przykro, że ktoś mnie skrzywdził i zapewniał, że on taki nie jest i nigdy mi tego nie zrobi, a do tego jeszcze czasem złościł się, jacy to ci inni mężczyźni byli okropni, że zranili taką fajną i wrażliwą kobietę, jak mawiał. Finał? Nie tylko sam mnie skrzywdził i do tego jeszcze się na mnie mścił, choć ja nie tylko mu niczego nie zrobiłam, ale mógł zawsze na mnie liczyć i wiele mu pomogłam. I jakoś już mu nie przeszkadzało to, że jestem wrażliwa i mam przykre doświadczenia na swoim koncie. Więc nie wierz w takie gadanie faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×