Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Majka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Czy samotne matki maja szanse jeszcze na normalne życie !!!

Polecane posty

Gość NORBI80

Mówią że rozwódki mają bardziej poukładane w głowie niż singielki - stare panny szukające ideału i chyba to prawda bo brat był w związku z singielką i mu nie wyszło a teraz jest z rozwódką od 2 lat i jakoś żyją ze sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łysy82

No nie wiem bo ja jestem singiel czy jak kto woli stary kawaler i na pewno nie wziąłbym rozwódki aż taki zdesperowany nie jestem rozwódki są dla januszy i innych patusów u mnie na osiedlu jest taka jedna rozwódka to co trochę ma innego fagasa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiss
30 minut temu, Gość łysy82 napisał:

No nie wiem bo ja jestem singiel czy jak kto woli stary kawaler i na pewno nie wziąłbym rozwódki aż taki zdesperowany nie jestem rozwódki są dla januszy i innych patusów u mnie na osiedlu jest taka jedna rozwódka to co trochę ma innego fagasa.

Sam żeś jest Janusz i patus, sądząc po wypowiedzi. To, że ktoś się rozwiódł, nie znaczy, że jest patologią. Np. rozwódką z dwojgiem dzieci jest moja ciotka, inżynier, którą zdradził mąż, kobieta zawsze atrakcyjna, zadbana, radząca sobie, z dobrym mieszkaniem. Wychowała dwóch synów, na radcę prawnego i chirurga, obecnie ma męża też rozwodnika, właściciela dużej firmy. 

Ale ty patologiczna hołoto śmiesz się uważać za lepszego od niej, a po samym słownictwie widać, że pochodzisz ze slumsów i menelstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiss

*z dużym mieszkaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Kobiety z dzieckiem nie tknąłbym nawet kijem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosiaczek
12 godzin temu, Gość łysy82 napisał:

No nie wiem bo ja jestem singiel czy jak kto woli stary kawaler i na pewno nie wziąłbym rozwódki aż taki zdesperowany nie jestem rozwódki są dla januszy i innych patusów u mnie na osiedlu jest taka jedna rozwódka to co trochę ma innego fagasa.

Ciebie łysolku nawet żadna rozwódka by nie chciała bo nic sobą nie reprezentujesz i jesteś po prostu żałosny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łysy82

Sama jesteś żałosna i w dodatku babochłop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blondasxxl

Żaden normalny facet nie wpakuje się w związek z dzieciatą rozwódką no chyba że jakiś brzydal i patus którego żadna inna kobieta nie chciała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego nie, mnie by to nie przeszkadzało.  Mam dwójkę pociech i w wieku 42 nie chce mieć więcej. Wiążąc sie z bezdzietną kobietą moze sie okazac ze bedzie chciała mieć dzieci a ja nie i co wtedy ?. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blondasxxl

To mówisz jej że nie chcesz dzieci i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Dnia 11.01.2020 o 15:02, Gość Blondasxxl napisał:

Żaden normalny facet nie wpakuje się w związek z dzieciatą rozwódką no chyba że jakiś brzydal i patus którego żadna inna kobieta nie chciała.

Dobrze, że głupota nie jest zaraźliwa bo bałbym się stanąć koło ciebie. W tej chwili rozpada się około 40 % małżeństw, gdzie zdecydowana większość ma dzieci. Jakoś te osoby znajdują osoby, które chcą wejść z nimi w związek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xxxx
3 godziny temu, Gość Gość napisał:

Dobrze, że głupota nie jest zaraźliwa bo bałbym się stanąć koło ciebie. W tej chwili rozpada się około 40 % małżeństw, gdzie zdecydowana większość ma dzieci. Jakoś te osoby znajdują osoby, które chcą wejść z nimi w związek. 

Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Jakby te same osoby spotkały kogoś kto im pasuje bez dzieci i innych zobowiązań to zgadnij kogo by wybrały. Z braku laku i samotności ludzie godzą się na różne rzeczy. Jednak dla nikogo szczytem marzeń nie jest związanie się z dzieciatym i po rozwodach., spotkanie się z byłymi i ich ingerencje w codzienność. Nie oszukujcie się ludzie. Dziwnym trafem jak spadną różowe okulary i przyjdzie szara codzienność to nagke wiekszosc ( nawet na kafe) sama stwierdza że jakby przed zaangażowaniem się, wiedzieli jak to wygląda to uciekły by jak najdalej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
19 minut temu, Gość Xxxx napisał:

Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Jakby te same osoby spotkały kogoś kto im pasuje bez dzieci i innych zobowiązań to zgadnij kogo by wybrały. Z braku laku i samotności ludzie godzą się na różne rzeczy. Jednak dla nikogo szczytem marzeń nie jest związanie się z dzieciatym i po rozwodach., spotkanie się z byłymi i ich ingerencje w codzienność. Nie oszukujcie się ludzie. Dziwnym trafem jak spadną różowe okulary i przyjdzie szara codzienność to nagke wiekszosc ( nawet na kafe) sama stwierdza że jakby przed zaangażowaniem się, wiedzieli jak to wygląda to uciekły by jak najdalej. 

Przy tak dużej ilości singli nie ma z czego wybrać pasującego partnera. Jestem w ciężkim szoku. Tak dla jasności rozstaje się wiele par wolnych i bez zobowiązań - też jak spadną różowe okulary i jak przychodzi szara codzienność. Jakaś teoria?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xxxx

No wyobraź sobie, że często nie ma. Poza tym człowiek zakochany nie działa do końca racjonalnie. Stąd tyle związków co wydają się abstrakcja i na logikę nie mają racji bytu a mimo wszystko jakiś czas trwają. Związek z osobą po rozwodzie i z dziećmi na serio nie jest czymś wspaniałym dla osoby bezdzietnej i bez zobowiązań. Ja jako wolna kobieta nie obarczona przeszłością chciałabym akurat być pierwszą żoną, i być pierwszą kobietą która da ukochanemu dziecko, a nie być piątym kołem u wozu, bo ktoś już to wszystko przezyl z kimś innym, a jego wcześniejsze życie ma realny wpływ na teraźniejszość i przyszłość. Jak ktoś chce się pakować w takie historie to proszę bardzo, ale ja dziękuję za taki związek. Prawda też jest taka że ciężko w tej sytuacji zjeść ciastko i mieć ciastko, zawsze ktoś jest w jakiś sposób pokrzywdzony, albo dzieci, albo nowa partnerka/partner itp. Życie to nie bajka, jak można uniknąć kłopotów to po co się w nie pchać na własne zyczenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Tak po kolei... Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić, że nie ma wolnych i rozsądnych ludzi tym bardziej, że edukacja sprawiła, że na rynku miłosnym jest sporo wolnych, wykształconych i ułożonych osób... mogę sypnąć przykładami ze swojego otoczenia. Zakochanie ... jeżeli byłaś zakochana to wiesz, że jest to proces który trwa jakiś czas. Masz kogoś z balastem na oku to nie posuwasz się dalej. Aby nie było, że snuję jakieś teorie... Ożeniłem się z wolną kobietą, teraz jestem w trakcie rozwodu. Mam dziecko... czy będę wchodził w kolejny związek nie wiem, to małżeństwo i rozwód to bardzo bolesne przeżycie... ale jeżeli tak będzie to cel jest prosty... panna lub rozwódka z dzieckiem. Wolne panny raczej mnie nie będą interesowały ze względu na dziecko. Wybór typu ja albo dziecko - może nie być po myśli kobiety.  Wolę z kimś rozsądnym znosić podwójne kłopoty niż niedojrzałym cieszyć się "wolnością". Nie pchałem się w kłopoty a mam tak duże, że nikomu ich nie życzę. I tak na marginesie wolę aby ta ostatnia kobieta była tą jedyną niż pierwsza z racji kolejności. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...

O tak. Uwielbiam ten tekst o niedojrzalosci osób które nie chca się wiązać z rozwodnikami i ich babelkami. No rzeczywiście,  mega niedojrzałe jest nie chcec się poświęcać dla obcych dzieci, użerac z eks, podporzadkowywac swojego życia tak na prawdę obcym ludziom. Tylko dojrzałe jednostki na to się godzą.  Rozwodnik dla rozwodki, dzieciaty dla dxieciatej,  singiel dla singla. Taka jest rzeczywistość. I to ma ręce i nogi . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
9 godzin temu, Gość ... napisał:

O tak. Uwielbiam ten tekst o niedojrzalosci osób które nie chca się wiązać z rozwodnikami i ich babelkami. No rzeczywiście,  mega niedojrzałe jest nie chcec się poświęcać dla obcych dzieci, użerac z eks, podporzadkowywac swojego życia tak na prawdę obcym ludziom. Tylko dojrzałe jednostki na to się godzą.  Rozwodnik dla rozwodki, dzieciaty dla dxieciatej,  singiel dla singla. Taka jest rzeczywistość. I to ma ręce i nogi . 

Chyba nie rozumiesz podstawowej kwestii. Niedojrzałością nie jest niechęć do wiązania się z ludźmi z przeszłością i obciążeniami związanymi z przeszłością ale jest nią akceptowanie partnera z jego bagażem, a następnie zmienianie reguł gry w trakcie trwania związku. Dorosłość polega na przewidywaniu tego co może nastąpić, a nie stwierdzenie, że jakoś to będzie. 

Konkluzja - ja z całą pewnością już nie będę na twoim miejscu, za to ty masz duże szanse znaleźć się na moim, a wtedy inna osoba oceni cię dokładnie tak samo jak ty oceniasz dziś. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xxxx

No i tu masz rację. Trzeba myśleć naprzód. A nie pakować się w bagno i później narzekać. Dlatego tak bardzo są dla mnie żałosne laski które biadola jak to źle że facet ma dziecko, nagle jest uciążliwa eks, w momencie jak już same z z gościem w ciąży. No ale głupich nie sieją. 

Każdego może spotkać taki los, ale inaczej patrzy się np na wdowca A inaczej na kogoś kto np zdradzili małżeństwo się posypało. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
4 godziny temu, Gość Xxxx napisał:

No i tu masz rację. Trzeba myśleć naprzód. A nie pakować się w bagno i później narzekać. Dlatego tak bardzo są dla mnie żałosne laski które biadola jak to źle że facet ma dziecko, nagle jest uciążliwa eks, w momencie jak już same z z gościem w ciąży. No ale głupich nie sieją. 

Każdego może spotkać taki los, ale inaczej patrzy się np na wdowca A inaczej na kogoś kto np zdradzili małżeństwo się posypało. 

Napisałaś/napisałeś historię o moim kuzynie. Facet po rozwodzie z dzieckiem poznał się z panną. Wszystko było dobrze aż do momentu kiedy urodziło im się wspólne dziecko... Pretensje o to, że poświęca czas i pieniądze na pierwsze dziecko kosztem drugiego. Padła prosta odpowiedź - wiedziałaś na co się piszesz. Małżeństwo trwa ale zgrzyty są.

Proszę nie mieć pretensji o zarzut niedojrzałości. Niestety to jest poważny problem. Tak poważny, że u mnie doprowadził do upadku małżeństwa. W 100% zgadzam się z tym, że relacja z rozwodnikiem/rozwódką to najcięższa z możliwych - zdecydowanie lepsza jest z wdową/wdowcem. Z eks małżonkiem będzie kontakt (chyba, że nie ma dzieci) i nie ma znaczenia czy relacja jest dobra czy wroga - będzie w życiu czy to się komuś podoba czy nie. Z dziećmi problem - bo kim jest się dla dziecka partnera - tylko ciocią/wujkiem, ponieważ dziecko ma już tatę i mamę. 

Jednak mając wszystko powyższe na uwadze nikogo nie wolno obrażać i bagatelizować a także twierdzić, że powinien powoli zmierzać w kierunku cmentarza. Wypadałoby poznać obiektywne przyczyny i dopiero na ich podstawie oceniać człowieka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×