Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Delta yishi

3000-3500zł

Polecane posty

Gość asiaaaaaaaaa86
Uważam, że taka kwota wystarcza na podstawowe potrzeby, w małej miejscowości, w przypadku, gdy jest własne mieszkanie. My np. wydaliśmy w kwietniu dokładnie 2700:) niedawno podliczałam budżet domowy:) Ja mąż, synek 3,5 roku, miasto powiatowe, mieszkanie nie nasze, ale kuzyna i płacimy tylko czynsz 175 zł (stare budown., 2 pok.), inne wydatki to: 200- przedszkole, 100-internet +kablówka, 60 tel, 250 paliwo, 90-rata, 200- buty męża i dziecka, 50- opłata allegro, 50-gaz, 50-kino:), 1400- jedzenie, fajki męza, inne bieżące wydatki-środki czystości itp.w tym miesiącu nie było rachunku za prąd- dodatkowe 200 zł, na szczęscie nie było też żadnych koniecznych napraw, nikt nie chorował, z ubrań też tylko te buty, większość wiosennych była kupiona w marcu. Także tak jak mówiłam prawie 3 tys. na 3 os. rodzinę bez dodatkowych wydatków. Z dodatkowymi wychodzi ok. 4 tys. A z czego oszczędzać, z czego wakacje, ewentualny remont itd...??? Nie wiem, jak ludzie mogą przeżyć za 1000 zł, po prostu się nie da, ja też kupuję jedzenie z Biedronki, tesco itp, ubrania różnie- z lumpka, z bazaru, z normalnych sklepów też, ale raczej z sieciówek, bez szaleństw, gdybym tak miała kupować bez zwracania uwagi na cenę, oszczędzania itp. a przy tym coś odłożyć, to nie wiem, czy 10 tys wystarczyłoby...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Delta yishi
MY NA JEDZENIE DUŻO NIE WYDAJEMY BO MIESZKAMY NA WSI, mąż myśli o wyjeżdzie za granicę ale nie ma się kogo zaczepić a tak w ciemno to strach, te nasze 3-3.5tys musi nam starczyć, szaleństw nie ma wiadomo, ale zawsze na przyjemność nam wystarczy, nie rozumiem poprostu osób które maja dużo pieniędzy a się ciągle żalą jacy to oni nie są biedni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja z dziewczyną żyje za 4,5 tys miesięcznie. Opłacamy mieszkanie (1400zł), uczelnie (każdy po 400zł), potem placimy jakies tam rachunki...na żarcie dajemy nie więcej jak 500zł na miesiąc i żyjemy SPOKO, można sobie pozwolić niekiedy na jakieś kino albo obiad na mieście. Wiadomo, że nie wydajemy cały czas kasy na ciuchy bo w tym po pi er dolo nym kraju za zwykły t-shirt trzeba wywalić 60zł albo za buty 250zł co jest dla mnie mega chore no ale jakoś zapinamy wszystko. A ludzie, którzy nie potrafią wyżyć za taką kasę, to je ba ne ożyroki, które muszą w sklepie kupić sobie pińcet jogurtów, owoców, piwa, wódki, 4 rodzaje szynek, sery pleśniowe i pincet kilo słodyczy z najwyzszej półki i potem narzekają, że nie potrafią wyżyć. Owszem, zgodzę się ze stwierdzeniem, że zaje biście mało zarabiamy, bo przy takim życiu nie kupisz sobie fajnej fury, nie pojedziesz na wakacje co roku i nie będziesz najmodniejszy, ale da radę żyć. Pytanie tylko co komu wystarcza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×