Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Grzeslaw

Czy facet może chodzić w spódnicy?

Polecane posty

Gość maxs 40
moim zdaniem spódnica jest przypisana kobietom od wieków .a facet spódnicy może kojarzyć się że jest transwestytą albo pochodzi że SZKOTEM ALE w POLSCE nie ma na ulicy takich facetów a kobiety tak . ja osobiście nie zamierzam zakładać spódnicy bo czułbym się głupio , a po za tym nie umiał bym w tyn chodzić a było byto zabawne raczej początkowo a po chwili podejrzane .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro kobiety chodzą w spodniach to dlaczego facet nie może chodzić w spódnicy. Żyjemy w wolnym świecie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po mniej więcej roku wszyscy sąsiedzi i znajomi przyzwyczaili się do tego, że stale w domu noszę spódnice i rajstopy. Wypady na miasto których miałem kilkanaście nie wzbudziły praktycznie większego zainteresowania moją spódnicą. Przekonałem się, że jest przyzwolenie społeczne dla facetów w spódnicach i rajstopach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
Witam po przerwie, jest tu ktoś jeszcze? Sorry za brak czasu dla forum kiltowego. Blogowanie mi zamknęli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bizarek
Nie tylko mogą, ale noszą nie wzbudzając jakiejkolwiek sensacji czy reakcji w przestrzeni publicznej. Na niektórych portalach, coraz mniej liczne przedstawicielki płc***ięknej próbują się temu przeciwstawić przypisując sobie prawo decydowania kto i co ma przyodziewać. Jakoś w stosunku do swojej płci nie mają obiekcji co do ubioru i wyglądu. A tak na poważnie to są spódnice typowo damskie, spódnice uni i spódnice typowo męskie. Oczywiście facet przebrany za lalkę Barbi może wyglądać groteskowo ale facet ubrany po prostu w spódnicę bez typowo kobiecych ozdobników pozostaje facetem i nic nie traci ze swojej męskości tak jak i atrakcyjna kobieta w podkreślających kształty spodniach nic nie traci ze swojej kobiecości. Ważnym jest aby powstrzymać się od chęci decydowania i narzucania swojej woli innym w materii wyboru ubioru. Nietolerancja nie jest cechą charakteru, którą można pochwalić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
Witaj Grzesław, widzę że dalej działasz :) ja się z tyranii spodni uwolniem i udowodniła że mona w kilcie na codzień chodzić nawet do pracy w dużej fabryce. Da się, wystarczy się nie bać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"... wystarczy się nie bać. " Wprawdzie nie ja wezwany do tablicy ale wtrącę, nie o banie (strach) tutaj chodzi bo naprawdę jest przyzwolenie społeczne ale o odporność na dokuczanie ze strony najbliższego otoczenia i obawy o nieistniejąca nietolerancję w postaci argumentów "bo nas wezmą ludzie na języki".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
Przecież ci goście od spodni to tacy męscy twardziele, nie jest chyba możliwe żeby przejmowali się tym, że teściowa coś dogada albo sąsiad się zaśmieje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
30 października będzie dzień spódnicy, może byście jakąś akcję z tego tytułu zmontowali? W związku ze świętem może niektórym się podniesie poziom odwagi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bizarek
30 października to dzień spódnicy ale damskiej. Dzień męskiej spódnicy to tradycyjnie 15 maja albo najbliższy weekend po 15 maja. Ale nie ma przeszkód aby poprzeć i ten dzień i nie omieszkać zaprezentować swoją spódnicową stylizację w przestrzeni publicznej. A więc: bądź mężczyzną załóż spódnicę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ten link który wkodował się bez mojej inicjatywy do mody męskiej nie jest w moim stylu ani guście. Jestem zdecydowanym zwolennikiem powrotu tradycyjnej mody męskch spódnic. Pogniecione portki-rurki w przestrzeni miejskiej odbieram za niestosowne i stanowiące wybryk natury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
30 października to do tej pory był po prostu dzień spódnicy bez podziału na płeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
A co do modnych spodni, niech każdy chodzi w czym chce ChWDPolicji Modowej. Ja się nie odpieprzam do rurek i niech inni się nie dopieprzają do moich kiltów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moim zdaniem to jest dla kobiet przeznaczone .Zawsze są jednak wyjątek od reguły . można mieć różne poglądy na różne tematy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
Wyczyściłem trochę formu kiltowe ze spamu ale, jak widać, skirtcafe się z tego nie zrobiło. Nie miałem czasu się tym zajmować, poza tym, polska to nie USA, co wcale nie musi być na minus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bizarek
Ostatnio zauważyłem, że na Allegro pokazały się spódnice dedykowane dla mężczyzn o kroju bez specjalnych udziwnień, które nie powinny w przestrzeni publicznej wzbudzać niepotrzebnej sensacji. Jest jakiś postęp ku normalności, to cieszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
Aż z ciekawości sprawdziłem. Rzeczywiście, jest tam coś takiego. Nie wiem co o tym myśleć, bo model czy też modelka ma też na sobie raczej damską bluzkę. Są tam też od dawna do kupienia szkockie kilty i podróbki kiltów (tzw. party kilt). te drugie są tanie jak barszcz tylko nie ma co liczyć żeby taki wiatr jak ostatnio ich nie podwiewał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
Przeglądnąłem to całe Allegro i wiem, o co chodzi. Komuś się popieprzyło w formularzu i przez przypadek wklikał produkt męski. To są damskie spódnice, w damskich rozmiarach, dla kobiet. I tyle w temacie. Dla facetów sprzedają kilty, utilikilty (coraz więcej i coraz tańsze są) i spódnice gotyckie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
Otworzyłem nowe strony kiltowe, link jest na forum. Jednak dalej muszę działać, bo jak nie ja, to kto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
Icisza nastąpiła. Jakby zwolennicy obalenia tyranii spodni nie zdawali sobie sprawy, że mamy medialno-obrazkowe społeczeństwo i jak chcą coś osiągnąć, to temat musi być obecny w mediach, na forach, społecznościówkach, na blogach. Im głośniej tym szybciej. przez kilka lat nie miałem czasu się tym zajmować w Necie i temat ucichł, a to zle!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trafnie to określiłeś: "tyrania spodni". Chyba najbardziej przodują w inicjatywie narzucania innym obowiązującego poczucia "estetyki" modowej ci którzy poza ciasne ramki tego co widzą na co dzień nie uznają żadnych wychyleń. Homo sovieticus przyzwyczajony jak niewolnik do szarego mundurka chce niestety ciągle panować nad światem. Czas wyzwolenia już nadszedł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
To określenie akurat wymyslili nasi amerykańscy koledzy. Tam homosewietikusów chyba nie ma, McCarthy wszystkich zamknął albo wypędził w 1949, a mężczyznom trudniej się z tej tyranii wyzwolić niż w Polsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
No to sobie solidarnie pomilczymy na forach, możektoś za nas tą kiltową rewolucję przeprowadzi, nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem zdania, że nie chodzi tutaj o tylko rewolucję kiltową ale o rewolucję w sprawie wolności przyrodzonego prawa wyboru przyodziewku, w tym przypadku o odpłciowienie spódnicy. O ile można mieć mieszane uczucia estetyczne do pstrokatych spódniczek z typowo dziewczyńskimi ozdóbkami zakładanych przez facetów na paradach LGTB to spódnice bez zbędnych udziwnień budzą tylko "wirtualne" zastrzeżenia w przestrzeni publicznej. Niestety, te wirtualne zastrzeżenia są często traktowane w sposób realny przez osoby związane z męskimi użytkownikami spódnic, jako czynnik mogący wywołać ostracyzm społeczny dla nich samych. I tutaj tkwi dylemat być albo nie być spódnicowym. (mam nadzieję że piszę zrozumiale o co mi biega) HEJ!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
Piszesz zrozumiale. Oczywiście, ze właśnie chodzi o odpłciowienie spódnicy. Kilt to jest spódnica, jedyny jej krój, który dotrwał do dzisiejszych czasów w kręgu europejskim jako strój męski. Dlatego jest to w tej chwili podstawowy strój dla mężczyzn, którzy nie chcą chodzić w spodniach. Chyba zdajesz sobie, że najtrudniej przelamać opór, jak kilt stanie się powszechny, to ci, którym on z jakicś powodów nie odpowiada mogą szukać innych rozwiązań, tak historycznych, jak i współczesnych. A jeśli chodzi o obawy przed ostracyzmem, po prostu trzeba iść na głęboką wodę i postawić wszystkich przed faktem dokonanym, inaczej można latami się przymierzać, rozmyślać co będzie i nic nie zrobić. Aha, i uważam, że działalność internetowa też bardzo dużo daje, ma realny wpływ na świat realny, dlatego zachęcam do jak najszerszego rozpowszechniania założeń, przyczyn i skutków tej idei na forum publicznym. Taki mamy świat, że milczący racji nie mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W istocie jest to tylko obawa przed ostracyzmem. Przekonałem się w obrębie własnego domu (ponad 150 rodzin), że nikt z mieszkńców nie zareagował negatywnie na mój ubiór w spódnicy (nie kilcie) jeansowej granatowej z kontrafałdami ani popelinowej beżowej również obszereniejszej (stosownych do mojej objętości). Spotkałem się z kilkoma uwagami, że dobrze wyglądam w spodnicy i kilkoma zauważeniami ale bez negacji, że noszę spódnice. W przestrzeni publicznej na mieście zetknąłem się też tylko z kilkoma zauważeniami odmienności stroja le bez wrogich uwag. Pomimo akceptacji otoczenia zewnętrznego i najbliższych ale w obrębie mieszkania, rodzina wykazuje nieuzasadniony strach przed nieistniejącą negatywną reakcją sąsiadów i znajomych na mój widok w spódnicy. Do tego , że przyjmuję sąsiadów w spódnicach już nawykli. Być może jak znajdę w budynku naśladowców (słaba nadzieja) to sytuacja trochę się unormuje. Strike, a jak twoje grupowe kiltparty , uprawiasz jeszcze i jak z akceptacją społeczną w miejscu zamieszkania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
Z grupowością jest tak średnio, za to od pół roku w kilcie chodzę do pracy. Wszyscy już dawno się do tego przyzwyczaili. Mieli na to pare lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
A jesli chodzi o obawy społeczeństwa. Na Frondzie znalazłem wątek o męskich spódnicach bojowychi kiltach, nie było tam głosów przeciw, u mnie na mieście kibole sa za. Nikt nie ma nic przeciw facetowi w spódnicy, o ile wygląda i zachowuje się jak facet. Obawy wynikają z dwóch powodów: 1. Facetów ucharakteryzowanych na kobiety. Na zachodzie podobno tego jest dużo, polscy emigranci nazywają ich tranzystorami. Chodzi oprzebierańców czasami tak dobrze udających kobiety, że delikwent orientuje się że wyrwał na dyskotece faceta dopiero jak w łóżku qwymaca jaja. To jest oszustwo i sam uważam, że perfidne. Ale nie ma to nic wspólnego z męskimi spódnicami. 2. Ludzie boją się że męskość zanika, że coraz więcej jest piz..watych lalusiów, którzy się nie nadają ani na dyrektora, ani na produkcje, ani do wojska. Zamiast zająć się czymś pożytecznym stoją przed lustrem i sprawdzają, czy torebka pasuje do butów. To też nie ma z męskimi spódnicami nic wspólnego, jakoś nie wpadłem na pomysł żeby nosić torebkę a buty mam jakie mam, nowe kupuję jak stare mi się rozwalą. Jak ktoś jest i czuje się mężczyzną to nic mu z powodu spódnicy nie ubędzie, a jak ktoś woli stać przed lustrem to sobie kupi spodnie z najnowszego pokazu mody. Ale też dlatego pisze już któryś raz, żeby nie mieszać kiltów czy jakichś innych męskich spódnic (czyli takich, które "technicznie" i społecznie się dla facetów nadają) z pokazami mody, genderami, kobiecym pierwiastkiem w mężczyznie, rajstopami, stanikami i co tam ludzie jeszcze wymyślą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strike
I znowu cisza. To się nazywa rewolucja kiltowa, wszystko po cichu, żeby wróg nie zauważył? :) każdy, komu zależy na tym, by rewolucja się udała powinien: a) praktykować to co głosi b) w ogóle coś głosić, milczący nie mają racji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×