Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Tootylkojaa997

Czy to miłość?

Polecane posty

Gość Tootylkojaa997

Witam Was wszystkich, na wstępie chciałabym powiedzieć, że oczekuje poważnych odpowiedzi. To co mnie spotkało traktuje bardzo poważnie. Więc proszę, uszanujcie moją prośbę. Mam 18 lat. Jak na swój wiek, uważam się za dość dojrzałą osobę. Chodzi o chłopaka. Poznaliśmy się dość dawno, bo ponad 1,5 roku temu. Bardzo się cieszyłam, że go poznałam, bo nie miałam nikogo bliskiego w nowej szkole. Zaczęliśmy rozmawiać, był moim najlepszym przyjacielem. Jednak po jakimś pół roku zaczęło iskrzyć. Wtedy, to ja pocałowałam go jako pierwsza, dobrze wiedziałam, że tego chce bo już wcześniej się przymierzał, ale jakoś brakowało mu odwagi ;) I wtedy, tego samego dnia w sms-ie napisał mi, że mnie kocha. Nie odpisałam mu tego samego. Nie chciałam ponosić się emocjom. A wogóle mnie jest bardzo trudno mówić o uczuciach. Wiedziałam, że ma słabość do innych dziewczyn. Wiem, że lubił z nimi pisać. Nie mówił mi tego ale ja po prostu to wiem. Na słynnym portalu (zakładam, że wszyscy go mają) na swoich zdjęciach, przypinał wiele pinesek z profilami dziewczyn. I.. kiedyś, kiedy pisaliśmy na tymże portalu, powiedział mi, że pisze z moją koleżanką z klasy. Usunęłam się. Powiedziałam mu, że muszę gdzieś wyjść. Nie chciałam mu przeszkadzać. Jednak zrobiła mi się taka pustka w sercu. Wiedziałam, że lubił pisać z kimś innym, ale teraz doświadczyłam tego naprawdę. Ale on to wyczuł. Domyślił się, że kiedy pisze z kimś innym to mnie to rani. Przestał to robić. Wiem to. Bardzo o mnie dbał. Był troskliwy, czuły, był taką osobą, na którą zawsze mogłam liczyć. Dopiero po roku naszej znajomości powiedziałam, że go kocham. Jeszcze nie powiedziałam tylko napisałam. Później mówiłam mu to wprost. Jednak później przestałam. Bo od tego czasu, przez to co razem przeszliśmy, zastanawiam się jakim uczuciem go darzę. Ale później coś się we mnie złamało. Nie mogłam patrzeć kiedy on przyglądał się ładnym dziewczynom. Uważałam, że może tak robić bo na mnie nie może patrzeć, jestem taka brzydka i wogóle. Nie pozwoliłam mu się dotykać. Uważałam, że mam brzydkie ciało. On zawsze powtarzał. że mam taką delikatną skórę, nie taką jak on. Ale nie chciałam żeby mnie dotykał. Mam dość dużo włosów na ciele. I wiele musiałam wycierpieć, żeby mieć delikatną skórę bez tych włosów. Wstydzę się swojego ciała. Przed nim. A co do pierwszego razu, to nie było go jeszcze. Chyba ja ani on nie chcemy jeszcze tego. Za wcześnie. Chcemy do tego dojrzeć. A wracając do mojej niskiej samooceny, zaczęłam, być zła na niego że patrzy na inne. Byłam zła, fochałam się o byle co. Ale nigdy nie powiedziałam mu o co chodzi. Dlatego przestał zabiegać o to, żeby w mojej złości lub fochach by pojawił się uśmiech i radość na buzi. Czekał aż mi przejdzie. Ale on też już tego nie wytrzymał. Powiedział mi wprost, że nie chce być tak traktowany. Zaczął się inaczej w stosunku do mnie odnosić. Nie był już taki troskliwy i czuły jak wcześniej. Mieliśmy się nawet rozstać, bo zaczęliśmy się nie dogadywać. Ostatnio jakiś miesiąc temu powiedział mi, że chyba będzie lepiej jak zostaniemy przyjaciółmi. Zapytałam czy chce si ę ze mną rozstać przez jakąś dziewczynę. Powiedział, że nie. Nie rozstaliśmy się. A zaczęło być właśnie lepiej. Poczułam się jak dawniej. Ale znowu coś się zaczęło psuć. Nie będę może opisywać bo wystarczająco się napisałam. Powiedział, że przez to jak był traktowany przez mnie nie wie, czy potrafi mnie pokochać jak dawniej. A ja już tak naprawdę nie wiem. Czy go kocham czy nie. Nigdy nie zaznałam tego uczucia do kogoś innego z poza rodziny. Czym wogóle jest miłość? Czy ja jestem aż tak okrutna? Boje się tego co będzie jak się rozstaniemy. Nie chce być sama. Chce żeby było jak dawniej. Czy ja go kocham? Czy on mnie jeszcze kocha? Zapytałam go o to powiedział, że tak ale już nie tak jak wcześniej. Wiem jedno nie chce go już ranić. Postanowiłam się zmienić. Ale czy coś to da. Nie wiem. Wiem też, że jest mi najbliższą osobą jaką mam. I cały czas zastanawiam się, czy to, co stało się miedzy nami to wszystko przeze mnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spróbuj hasła admina
jak chuj to na pewno miłośc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×