Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jestemwkurzonaaaaaaa

NIENWIDZE RODZINY MOJEGO FACETA

Polecane posty

Gość jestemwkurzonaaaaaaa

tak bardzo mm ich dosyc ze to sprwia ze patrze na mojego narzeczonego z innej perspektywy,gorszej i sama juz nie wiem czy chce byc w takiej rodzinie. Wszyscy to nieudcznicy,pokonczyli podstawowki tylko i siedza w domu.Jedynie moj pracuje i mieszka osobno a brat i siostra siedza w domu na utrzymaniu tatusia chociaz maja po 26 i 27 lat.Co najlepsze oboje maja dzieci,jego brat nieslubne z panienka ktor zostawil a siora zaszla w ciaze jak miala 15lat i juz jest po rozwodzie.Dzieci oczywiscie jak i ich utrzymuje moj niby przyszly tesciu.Najgorsze to to ze oboje pisza do nas zebysmy im kupili ciuchy czy cos,czy ostatnio wymyslili ze jej coreczka potrzebuje komorke i w zwiazku z tym ze moj jest chrzestnym ma jej kupic a do tego za rok n komunie zycza sobie kompa.Strasznie sie z moim poklucilam bo on ich broni i mowi mi ze nie ich wina ze tak maja.A czyja ku????Moja???Nie mam zamiaru pomagac rozpieszczonym nierobom ktorzy jeszcze maja tupet zazyczyc sobie prezetu takiego czy takiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deqdwedwd
też nie lubie rodziny mojego faceta więc witaj w klubie.. bo są niewychowani , często niemili wręcz ,zawistni.. jeszcze to ,że są prości bo nie wykształceni i nie zamożni to pół biedy ,ale najgorsze jest to chamstwo... nie pasuje im ,że pochodzę z kolei z wykształconej rodziny i zmożnej i dlatego myślą ,że napewno mam się za kogoś lepszego choć im tego nie okazywałam absolutnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwkurzonaaaaaaa
ja nie pochodze z jakiejs wyksztalconej rodziny ale sama w szkole uczylam sie ile wejdzie zeby miec teraz to co mam.Z nieba mi nie spadlo.Oni nie potrafia pisac nawet po Polsku i nie zartuje,mowic tez.Ja pochodze ze wsi ale mowie normalnie po Polsku chociaz w domu babcia mowila inaczej,gwara a oni tylko i wylacznie jada gwara ze az sie slabo robi.Jak raz zwrocilam im uwage ze to nieldnie to zostlam zwyzywana,powiedzieli mi ze wielka miastowa sie znalazla.Tak kurcze trzeba byc z miasta zeby mowic normalnie. To sa zyciowi nieudacznicy i nieroby z wyboru i jeszcze wymagaja zeby im pomagac i kupowac rzeczy na ktore sama musze przyoszczedzic zeby wogole sobie je kupic. Najgorsze to to ze dawniej moj bardziej na nich nadawal a teraz jak mieszka osobno to juz tego nie widzi tylko przezywa jaka jego rodzina to nie jest biedna i ich broni.Ale jak mozna bronic takiech ludzi?Przez to mam dosyc jego i nie wiem czy nie wyprowadzic sie i zakonczyc to raz na zawsze zanim bedzie gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwkurzonaaaaaaa
a ty nigdy nie chcialas zostawic swojego meza przez nich???????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwkurzonaaaaaaa
a ty nigdy nie chcialas zostawic swojego meza przez nich?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deqdwedwd
On nie jest moim mężem .. na szczęście i nie mam zamiaru za niego wychodzić bo on sam niestety nie jest w porządku ,ale to już długi temat Jakby był inny to może bym jakoś zniosła ta rodzinę ,ale tez byłoby cięzko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deqdwedwd
ale to ,że każą Ci kupować sobie prezenty to się w głowie nie mieści za bardzo.. tak jak rodzina mojego twierdzi ,że powinnam u nich np w polu pracować za darmo .. mogę cos pomóc np zbierać czeresnie czasem itd ,ale bez przesady nie będę harowała dla kogoś od switu do nocy za darmo jeszcze w dodatku kiedy tak na prawde jestem u nich gościem bo przyjeżdzam rzadko I tak u nich odkurzałam ,zmywałam naczynia.. uważam ,że to nie mało skoro u nich nie mieszkam.. I nie chciałam się im dawać wykorzystywać i teraz mnie nienawidzą.. ale ok teraz to w ogóle do nich nie jeżdze ,a jak muszę to albo czekam w samochodzie np na chłopaka ,albo w ogóle staram się tam być jak najkrócej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deqdwedwd
I jeszcze sa na tyle nie wychowani ,że u nie proponują mi nawet obiadu! Sama sobie musiałam wszystko organizować choc sklep jest km od nich. Obiad za prace w polu jak w chinach jakiś ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwkurzonaaaaaaa
aha to jak u mnie.Ja do tej pory nie myslalam zeby go przez nich zostawic ale po dzisiejszej awanturze o kompa sama juz nie wiem.Strasznie sie wkurzylam ze nie widzi tego co ja i ze nie liczy sie z moi m zdaniem skoro jestesmy razem troche lat,mieszkamy,mamy wspolne pieniadze i planujemy zycie.Ja nie mam zamaru kupowac laptopa takiemu dziecku bo sama swoim chrzesnikom nie bede robic takich prezetow bo komunia to komunia a nie to co teraz tu sie porobilo.I jeszcze jaki tupet maja zeby rok wczesniej powiedziec ze bedzie komunia i ze musimy naskladac chrzesnikowi na laptopa bo chce a teraz chcialaby komorke :/ Myslalam ze sie przeslyszlam,zaczelam sie smiac bo nie chce mi sie z nimi zaczynac awantur ale to wisi w powietrzu bo mam ochote im powiedziec co o nich mysle i skonczyc z moim facetem skoro oni sa wazniejsi ode mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×