Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość no kto winien

Nic nie rozumiem,kto winien

Polecane posty

Gość no kto winien

Jestem zdederwowana.On zaczal zachowywac sie dziwnie. Mysle i mysle i chyba to nie ja przesadzam...? Wyszedl wczoraj do pracy o 7.Dzwonil dwa razy,ostatnio o 15.Mowil,ze troche sie zejdzie.Normalnie wracal ok.19.i to po zakupach juz... Gdy nie bylo go o 22 dalam mu sygnal,potem kolejny o 23 i nie raczyl oddzwonic.Martwilam sie juz. Wrocil jakby nigdy nic o 24.Na moje pytanie odp.ze byl w pracy,a ze sygnaly dawalam zauwazyl pozno..nie wiem co to znaczy moze pod domem dopiero ? W nocy tez byl cyrk potem.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli będzie
coś więcej na ten temat napisz bo jakoś trudno tu cokolwiek wywnioskować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli zdarzyło się to po raz pierwszy, nie powinnaś go od razu oskarżać o zdradę tylko zacząć obserwować jego zachowanie. Jak drugi raz wytnie taki numer żądaj poważnych wyjaśnień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no kto winien
Wiem,ze chaotycznie napisalam.Chodzi mi o to,ze marwilam sie.Zyjemy od kilku lat raze,,mamy male dziecko. Czuje sie olana.Jak mozna wrocic sobie o 24,nie odbieral telefonow jak dzwonilam.Normalnie tak nie robi. Czuje dystans z jego strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no kto winien
Zdarzaly sie rozne numery.Lecz ostatnio bylo ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgloszenie na policje
Wiadomo że to wina tuska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli będzie
nie można jednoznacznie wyrokować co jest powodem sytuacji, nie wiem jakie są relacje pomiędzy wami, ale jeśli by był odpowiedzialny to by przynajmniej poinformował ciebie co się z nim dzieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no kto winien
Wlasnie o to chodzi,ze nawet nie poinformowal.Za tydzien wybieralismy sie na urlop.To ten mi o 3 w nocy,ze urlop moge skreslic.Dziecko plakalo i glupio to brzmi,ale chyba go to wkurzylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabijmnieproszę
Nawet nie wiesz jak doskonale Cię rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no kto winien
Synek jest podziebiony i bierze leki.W nocy chcial pic i marudzil,bo z tego kubka nie chce,chce z autem.Przynioslam z autkiem to dalej plakal,ze chce inny kubek.On sie wkurzyl,ze to NIENORMALNE,ze ja dziecko rozpieszczam..a dziecko jak pisalam chore,no i w nocy mysle,ze nie bylo calkiem przebudzone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no kto winien
Zabral swoja posciel i spal w innym pokoju.No i wtedy mi wypalil,ze urlop moge skreslic...Dziwnie sie czuje.co to za zycie,co za atmosfera chora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ałka
za mało info podałaś.. ale nie wygląda to dobrze, może tylko chwilowo ma doła, ale moze też już mu się znudziło bycie tatusiem i partnerem.. od kiedy on taki jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no kto winien
Ostatni czas bylo dobrze. Najgorsze,ze on dystansuje sie.Teraz tez rano wyszedl gdy spalam i cisza.Zawsze dzwonil o 9 rano,czy wszystko ok u nas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no kto winien
Od tego poniedzialku pracuje z Polakami przy remoncie (taka fucha) i juz dluzej od poniedzialku zostawal,raz wrocil na 21,ale teraz 24 ! Do tego te fochy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli najpewniej jego nowi kumple namawiają go na wspólne rozrywki. jakie, to już możesz się tylko domyślić. Ludzie z dnia na dzień zmieniają się tylko pod wpływem kogoś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no kto winien
Tez mysli,ze moze to nowa praca.Pewnie milo spedzic wieczor z kumplami niz w domu... Ja caly dzien w domu,co najwyzej wyjde z kolezanka i jej dzieckiem na plac zabaw. My nie jestesmy mlodzi.Oboje juz po 35 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz co , mi się wydaje, że to nie tylko wyjście z kumplami na piwko ale jeszcze +podryw. Uważam , że gdyby nie poznał jakiejś kobiety-nieważne czy przelotnie, nie zachowywałby się tak. Możliwe, że ktoś "życzliwy" "uświadomił" mu , że prowadzi nudne życie, że powinien zaszaleć póki nie jest taki stary itd. Może dlatego ma do ciebie dystans ponieważ takie życzliwe porady uświadomiły mu , że wolałby poszaleć a nie mieć stateczne życie , które go nudzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabijmnieproszę
Mam ten sam problem. Mój mąż ma nowego "przyjaciela" , rozwodnika. Zmienił się o 360 stopni. Ma do mnie dystans teraz to już w ogóle jesteśmy razem tylko na papierze. Dzieją się straszne jaja. My też mieliśmy jechać na wakacje, to także jest nie aktualne . On zamiast spędzać czas ze mną i z dzieckiem woli siedzieć z nowym przyjacielem do 1 w nocy w naszej knajpie i pić piwo. Jesteśmy ze sobą od 7 lat a ja się czuję jakbym dopiero co go poznała i jakby był moim największym wrogiem. Już nie daje buzi na dzień dobry. Nie ma potrzeby przytulania. Ja siedziałam w domu z dzieckiem, zajmowałam się domem, i uczyłam się do sesji. Zbagatelizowałam , że oddala się odemnie , a jednak nas już nie ma i nie będzie. Ratuj swoje małżeństwo. Może jakaś terapia rodzinna. Porozmawiaj z nim szczerze , powiedz o swoich uczuciach, niech Ci powie na czym stoisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o losie dziewczyno , o 180 stopni jeśli już. 360 to jest punkt wyjścia O_o Nie to , że się czepiam ale oszczędź sobie kompromitacji na przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no kto winien
No tez tak mysle,ze moze nie tylko koledzy.Nie bede walczyc.Jesli ma tak byc to nie chce takiego partnera ani ojca. Ja zawsze bylam w porzadku,on nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabijmnieproszę
Ok, niech Ci będzie. Nie czuję abym się kompromitowała. Koniec rozmowy. Nie jestem tu po to aby marnować czas, na to czy się kompromituję czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabijmnieproszę
Nie nakręcaj jej. Nie każdy facet ma w głowie tylko inne kobiety. Może on ma chwilowy kryzys. Potrzebuję wytchnienia. Każdy kiedyś coś takiego przeżywa. Porozmawiaj z nim szczerze i ratujcie małżeństwo. Jeżeli bez dowodów oskarżysz go o zdradę to może to spowodować, iż on się od Ciebie odwróci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no kto winien
Ja juz myslam,ze moze cos podpalabo kiedys wspominal,ze jakis kolega dopalacze zazywa,czy pali. On mial kiedys problem alkoholowy.(wiem,ze to nie znika nigdy).Byly wtedy terapie rozmowy itp.Nie chce mi sie w to juz bawic. Czuje sie ponizona,zlekcewazona. Nie wiem czy mial zly dzien itp.czy z urlopem mi w zlosci tak powiedzial.Jeszcze pare dni temu kupil lodowke do auta na urlop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja ja rozumiem ... tak jakby
". Każdy kiedyś coś takiego przeżywa. Porozmawiaj z nim szczerze i ratujcie małżeństwo." mi moj daje luz i na odwrót ... i jest super :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no kto winien
Ciesze sie ,ze ze mna rozmawiacie.Mialam juz mysli,ze moze to ja przesadzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabijmnieproszę
I macie rację . Ja mu nie dałam luzu, bo za każdym razem kiedy wychodzi z tymi pożal się Boże kolegami to wraca odmieniony, wkurza mnie to , że jego znajomi to ludzie którzy codziennie piją piwo, rozwodzą się a życie dla nich to wieczna zabawa ( w tym złym sensie) On też wydaje mi się ma problem alkoholowy. Może zorientuj się czy nie pije. Facet, który jest uzależniony, gdy spróbuje po czasie alkoholu, również zmienia się nie do poznania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabijmnieproszę
Nie , jeżeli czujesz się odtrącona, to znaczy , że coś jest nie tak. Takie uczucia nie pojawiają się znikąd. Ja też się tak czułam. Nie zareagowałam Pozwoliłam mu siedzieć z tymi znajomymi do późna w tej knajpie. Tłumaczył , że chce zarobić na rozwinięcie tej działalności. Wierzyłam. Teraz wiem , że chodziło mu o dobrą zabawę, o powrót do lat kiedy był wolnym motylem. Znalazł sobie kolegę , który robi co chce bo się rozwiódł i to mu się spodobało. W sumie sama tego nie rozumiem. Bo raz okazuje mi , że mu zależy a zaraz znów mnie odtrąca i jest mega chamski . U nas skończyło się na tym , że padły słowa, które wszystko zniszczyły. On mnie rozczarował. Jest agresywny. Powiedział do mnie abym się odpierdo.. , nigdy tak do mnie nie mówił. To jakiś koszmar. Dlatego radzę ratuj to małżeństwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no kto winien
Czuje,ze chora robie sie przez niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabijmnieproszę
Mam tak samo. Ja poszłam do psychologa. Nie dawałam sobie radę. Oczywiście , podczas wizyty, powiedziałam , że to wszystko moja wina. Psycholog mi uświadomił, że to nie prawda. Teraz też to widzę. Doszło do tego , że po wczorajszej kłótni on się opił w jakiś krzakach jak menel i się pociął. Nikt nigdy nie zniszczył mi tak psychiki. Z jednej strony nie chce już z nim być a z drugiej moje serce nadal należy do niego. Wszystko mi się zawaliło, wszystko. Kompletnie nie wiem co robić:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no kto winien
No i co z tego to glupie serce.Ma je pociac na kawalki ? Ja wiem,ze jak teraz zawali.Juz 3 lata mi urlop obiecywal.Nie dam sie wiecej zwodzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×