Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość KUR DOMOWY :p

Bycmoze za bardzo sie staram ?

Polecane posty

Gość KUR DOMOWY :p

Witam Was serdecznie. Zwracam sie do Was z prosba o rade. Jestesmy z zona rok po slubie, lacznie znamy sie 6 lat. Od jakichs 2 lat czuje sie bardzo zaniedbany.Pracuje za granica. Gdy jestem w domu dbam o zone niesamowicie. Gdy wraca do domu jest posprzatane, zrobie obiad, pranie, zakupy itp. Nie musi nic robic. Zawsze "na gotowe" przychodzi. Gdy nie mam czasu "ogarnac" domu czuje sie zle. Chodzi o to ze ona wraca do domu, rzuci torebke albo kurtke, zje i zajmuje sie soba (lub problemami tesciow). Nie poswieca mi wystarczajaco uwagi. Staram sie byc namietnym partnerem. Robie kapiel, ale zazwyczaj jest "nie w pore". Czekam na nia az zauwazy ze jej potrzebuje a tu nic. Problem innych potrzeb seksualnych istnial od zawsze, ale teraz to juz przesada. Ona nigdy nic nie zainicjowala. Seks jest mechaniczny. Rozmawialem z nia wiele razy o moich potrzebach, ale nic nie pomaga. Nie wiem co dalej robic. Moze gdyby, byl jak inni faceci, chodzil na piwo, wloczyl sie wieczorami, nie przejmowal sie nia bylo by lepiej. Wiele kobiet chcialoby byc ze mna, lub z takim facetem (nawet jej kolezanki mi to mowia). A ja sie mecze, jedyne czego chce to wspolnie spedzonych namietnych chwil, i nie mam na mysli jedynie seksu, ale czulosci pieszczoty pocalunki. Czy kogos z Was tez dotyczy ten problem ? Jak sobie radzicie ? Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luna33
za dobrze ma ta twoja żona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kuru domowy taka już pieprzona równowaga, że dobremu człowiekowi trafia się zołzowate stworzenie są wyjątki - niestety bardzo nieliczne, dobranych par

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje kochanie
ja proponuje jeszcze raz powiedziec (wrecz wygarnac) wszystko małżonce i odczekać. Jesli nic nie zrobi by bylo lepiej dokladnie osrać wszystko, niech sobie sama gotuje, sama pierze i sama sprzata. Jesli zacznie robic awatury to powiedz, ze nie bedziesz skakal kolo niej skoro ona nie potrafi ci dac krzty uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to jest nic.........
kocha go kocha tylko za dobrze z nim ma, chłopie zadbaj o siebie, przestan tak skakac niech moze sama cos zrobi, poczekaj z seksem az sama do ciebie przyjdzie a jesli nie to ja sie z nia zamienie i oddam swojego meza bo on jest taki jak ona ze duzo chce a malo daje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje kochanie
u mnie podziałało ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje kochanie
to jest nic... ma racje, nie pros sie o uczucia i seks, ale tez nie dawaj tego co dajesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KUR DOMOWY :p
Macie racje ale nie jest latwo tak postepowac zwlaszcza jesli ktos ma w naturze bycie dobrym dla drugiej osoby a zwlaszcza dla zony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luna33
to podziała i sama przyleci do ciebie a jak nie to jest nie warta ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luna33
wiesz co a może te rozstania wasze na nią tak wpływają? Może poprostu nauczyła się żyć sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też mam takiego narzeczonego... robi identycznie jak ty... Ale ja też mu wynagradzam to że jest kochany zaradny i pracowity... czasami przynosze śniadanie do łóżka itp. z seksem równiez nie mamy problemów... Staramy sie obydwoje....A twoja żona po prostu Cie nie docenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fkjpfjpgojrspo
faceci to pojeby,wiekszość ktorzy maja seks na zawołanie albo zona lub dziewczyna sama na nich się rzuca,zdradzają abo uciekają bo maja wszystko,a jak taka zimna ryba nie daje dupy to lazicie na nią jak pies za kiełbasą.żalośni jesteście!!!!!!!!!!!!!!!!!!!szukacie wrednej zołzy króta bedzie wami mnipulowała i

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KUR DOMOWY :p
Mysle ze ona faktycznie nauczyla sie zyc sama, ale czy to znaczy ze mam teraz zostawic prace i wszystko na co pracowalem (glownie zeby zapewnic jej przyszlosc).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luna33
w takim układzie jak wy żyjecie dużo małżeństw się rozpadło, bo życie na odległość to nie życie, prędzej czy póżniej związki umierają śmiercią naturalną, poprostu uczucie się wypala!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×