Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ewelinka_3535

decyzja -zamieszkajym razem

Polecane posty

Gość ewelinka_3535

Mam 35 lat i za soba nieudane malzenstwo z alkoholikiem i drugi zwiazel z nieodpowiedzialnym facetem ktory zostawil mnie kiedy sie okazalo ze jestem w ciazy.Wychowuje sama troje dzieci, mam dobra prace za granica.Moj partner ktorego znam pol roku ma 43 lata, od 20 lat na emigracji, dwoje dzieci -jedno z malzenstwa a drugie z innego zwiazku. Obie kobiety zostawily go bo ...prawie nie bylo go w domu,byl zagranica w pracy.Dzis maja inne rodziny. Moj partner i ja mieszkamy od siebie prawie 300 km, a ze oboje pracujemy na emigracji widujemy sie raz na miesica a tym razem juz dwa miesiace , po 3-4 dni.Poniewaz odleglosc jest duza a oboje mamy swoe dzieci wiec postanowilismy ze zamieszkamy razem.I sie zaczelo.Oboje wychowalismy sie na wsi ale ja od 9 lat mieszkam w miesice i tu z racji tego ze mam dzieci uwazam ze jest lepiej bo wszedzie blisko, lepsze mozliwosci rozwoju.On zle sie czuje w miescie bo sei nudzi.Jest nauczony troche innego spedzania czasu niz ja.Ja nie mam swojego mieszkania a on ma 2 pokojowe do remontu a wynajmuje kawalerke . na poczatku chcielismy cos wynajac wiekszego ale kiedy znalazlam odpowiedni emieszkanie stwierdzil,ze lepiej sie przemeczyc w kawalerce 4 mce az wyremontuje inne jego mieszkanie 2 pokojowe.Ok, przyjelam to.Problem polega na tym ze nie chce na wies, jestem przyzwyczajona do innych warunkow, nie musze miec luksusow ale w domu musi byc cieplo i ladnie.Przeraz mnie wizja jezdzenia do miasta z kazda pierdola ktora trzeba zalatwic.Nie chce mieszkac z daleka od lekarza,szpitala i w miescu gdzie czas na dojazd karetki jest dlugi a zima moze byc niemozliwy a mam male dziecko. On ma dwojke przyjaciol, dziewczyna jego przyaciela poznala nas ze saoba ale....oni za duzo pija i co on zjedzie do Polski to namawiaja na spotkanie zeby wypic, mnie sie to nie podoba bo juz drugio raz okazalo sie ze on tam jedzie a ja nic niewiem...Mielismy jechac razme na urodziny do tego przyjaciela po przeprowadzce a tymczasem on pojechal tam sam...bo przy okazji cos zalatwial. Planowali jakis interes wspolnie ale jego przyjaciel ma kryminalna przeszlosc, tocza sie przeciwko niemu postepowania i nie ma kasy a otwarcie warsztatu samochodowego ze zlodziejem aut to moim zdaniem porazka juz na poczatku...na pewno policja na karku.Powiedzialam otwarcie i mojemu kochanemu i dziewczynie jego przyjaciela ze estem temu przeciwna to uslyszalam od niej" to zle ci wroze dalszy zwiazek z nim bo te plany mial zanim ciebie poznal",zmienil sie tez jej stosunek do mnie i jest niechetna,a on sam twierdzi ze jeszcze nic niewiadomo ale i tak spotyka si ez tym przyjacielem i omawiaja sprawy biznesowe. Czuje sie zel w tym wszystkim i neiwiem czy dalej warto kontynuowac ten zwiazek,Jesli nie zamieszkamy razem to on sie rozpadnie bo ja sobie nie wyobrazam zwiazku w ktorym widzimy sei raz wmiesiacu po 2-3 dni...co robic?.wiecej ostatnio mam nerwow z jego powodu niz radosci.I nie da sie z nim normalnie pogadac o zyciu bo wciaz slysze ze jakos to bedzie albo ze zobaczymy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelinka3535
piszcie cos prosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wyrozumiale - Wspaniale
Heej może idź do specjalisty wiesz nie jestem ekspertem aczkolwiek mogę stwierdzić że i mnie się nie widzi Wasz związek,Ty jesteś chyba bardziej rozważną wg mnie nie pasujesz do tego typa co jak na swój wiek może wydawać się nieco niedojrzale,nie wspominając o odpowiedzialności za Twojego maluszka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelinka3535
Mnie też sie tak zdaje ,ze ciągnie sięten zwiazek na siłe. Uważam,że jesli dwoje ludzi podejmuje decyzje o wspolnym zamieszkaniu to powinna sie odbyc rozmowa dotyczaca tej decyzji a takze innych bardziej przyziemnych kwestii takich jak na przyklad sposob finansowania tego mieszkania a wiec oplacania rachunkow...że powinnismy porozmawiac jak bedzie wygladala opieka nad moimi dziecmi kiedy akurat on bedzie w Polsce a ja za granica itd no i jak dlugo to wszystko ma trwac,te wyjazdy...czy mamy jakis wspolny cel oraz kiedy zaczniemy go realizowac... Nie sa wyjasnione kwestie odwiedzin jego dzieci ktore ja bardzo lubie ale denerwuja mnie ciagle telefony matki mlodszego dziecka i reakcja na nie mojego partnera, nie chce zeby moje ,nasze zycie bylo podporzadkowane tym telefonom, mamy prawo miec czas dla siebie, zwlaszcza ze est go tak malo. Zjednej strony chcialabym z nim byc, jest dobrym czlowiekiem a z drugiej nie umiem zyc z dnia na dzien i wiem z doswiadczenia ze myslenie "jakos to bedzie" poprostu nie dziala a najczesciej prowadzi do klopotow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Violetka8828
Ewelinka mogłabyś dać na siebie jakiś namiar nr gg albo email?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×