Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Anthy

Źle mi.

Polecane posty

Gość Anthy

Kobieta ma tyle lat na ile się czuję. Ale czy to możliwe, że mam 10 lat więcej? No bo kim ja jestem? Mam seksistyczne poglądy. Uważam, że mężczyźni znacznie różnią się od kobiet. Głównie to oni są odpowiedzialni za wszelkie zło na świecie. Nie wierzę w Boga, ani w miłość. Dla mnie są to współczesne wynalazki ludzi, które uśmierciły miliony, i bez których można żyć. W pewnym sensie brzydzą mnie uczucia. Brzydzi mnie fakt, że rodzice się o mnie troszczą. I nawet nie chcę myśleć o tym, że ojciec mógłby mnie kochać. Nie chcę tego. Do związków, również mam niecodzienne podejście. Od dawna nie potrafiłam się do nikogo zbliżyć, ale czuję, że gdybym kogoś znalazła, potrafiłabym mu oficjalnie pozwolić na zdrady. Mam pewne kompleksy. W związku z tym są rzeczy, których nie mogę dać partnerowi. Potrafiłabym mu powiedzieć by przespał się z inną. Czuję się pusta. Bez życia. Nie pasująca do tego świata. Właściwie to mam wszystko. Nie brakuje mi pieniędzy, jestem zdrowa. Oh, mogę nie mieć przyjaciół. Za każdym razem, gdy kogoś poznaję wydaje mi się on ciekawą osobę, ale później z niewyjaśnionych przyczyn, odpycham go i zrywam znajomość. Chociaż to nie ważne. Potrafię żyć bez ludzi. Ale mimo wszystko jestem po 7 nieudanych próbach samobójczych. I nie zawahałabym się następnym razem. Zaledwie dwa tygodnie temu myślałam o przedawkowaniu. Najstraszniejsze w tym wszystkim jest to, że ja nie mam nawet 18 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piszesz tak jakbys miala wiece
j lat... chorujesz na cos? sorry ze tak bezposrednio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anthy
Zapomniałam o pytaniu. Co mam zrobić by być "normalną"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anthy
Z tego co wiem jestem zdrowa. Może to choroba psychiczna? :) Często słyszę, że nie zachowuję się jak osoby w moim wieku. No cóż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ładna i mądra
wspolczuje... idz do psychologa. Jestes jeszcze bardzo młoda i moze ci to minie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no ok ale dlaczego
probowalas popelnic samobojstwo??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anthy
Nie wiem dlaczego. Tak jak napisałam, mam wszystko, ale czuję się pusta. Było mi smutno i tak wyszło. Za każdym razem robię to bez wyraźnego powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ładna i mądra
znajdz sobie jakąś radość w życiu:P słuchaj radosnej muzyki i pomaluj ściany w pokoju na żółto :D Kup sobie tabletki ziołowe deprim czy cos takiego... to dobre na doła. Postaraj sie dbać o przyjaciół tzn najpierw ich zdobądz a pozniej o nich dbaj. Moze nie jestes zzadowolona z wygladu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobieto a masz jakiś cel w życiu? Mi to wygląda na depresję. Kochana zabieraj się lekarza. Nie masz czego się wstydzić. To Twoje życie i walcz o nie, nawet z chorobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może to Ci pomorze. Też miałam taki moment w życiu, było bardzo cięzko, ale trafiłam na wspaniałą Pani od psychoanalizy. I teraz jest super. Mam rodzinę, męża czuję się szczęśliwa, walczyłam o siebie i nadal to robię, ale już mi łatwiej i nie ma tej "pustki" o której piszesz. Także i dla Ciebie jest szansa tylko jej nie zmarnuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anthy
Depresja? Odkąd pamiętam zawsze tak było. W każdym razie, do lekarza bardzo chętnie bym się wybrała. Ale czy mogę iść tam sama? Nie mam 18 lat, rodzicielka wyjechała zagranicę i obecnie mieszkam sama z ojcem. Szczerze, nie przepadam za nim. Nie chcę się do niego zbliżać i nie chcę by wiedział o mich problemach. Istnieje jakaś opcja bym mogła się leczyć sama, lub bez wiedzy rodziców?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
słuchaj o to czy możesz iść sama dowiedz się od lekarza. Weź z książki numer i zadzwoń, zapytaj się. Kochana to jest tak, że depresja nie ma wieku ani miejsca. Może się zdarzyć każdemu. Po tym jak opisujesz jak się czujesz to dla nie jest to prawie oczywiste, że to ten stan. Człowiek nie wie kim jest nic nie czuje i tak na prawdę nic mu sie nie chce nic nie ma sensu, nikt cię nie rozumie. Najgorsze jest to, że się tak myśli cały czas i jeszcze bardziej się nakręcasz negatywnie. Lekarze pomagają dotrzeć do źródła problemu i go wyeliminować i pracować nad sobą. Jakieś leki też pomagają oczywiście. Także książka telefoniczna i dzwonimy......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anthy
Spróbuję :) Chociaż nigdy nawet nie myślałam o depresji. Prędzej pod moje objawy podchodziło borderline, ale nie mi to oceniać. A co jeśli odmówią mi samodzielnej wizyty? Rodzicielka wraca za dwa miesiące, a nie oszukujmy się. Ja mogę tyle nie wytrzymać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A masz jakieś pieniądze. Myślę, że jak masz to najlepiej prywatnie. Szczerze mówiąc nie wiem jak to jest u specjalistów tego typu. Czy musiśż mieć opiekuna. Do lekarza rodzinnego na pewno chodzisz już w tym wieku sama więc może i tam dsa radę. Czy Twoje relacje z ojcem są takie złe, że nie możesz w razie czego go poprosić, aby poszedł z toba do tego lekatrza. Nie musi być przecież na wizycie. Wizyta odbywa się tylko na zasadzie:lekarz - pacjent, chyba, że pacjent życzy sobie inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anthy
Chociaż to mój ojciec, napawa mnie wstrętem. Nie mamy najlepszych ze sobą stosunków. Zadzwonię. Jeśli mi odmówią, poczekam te dwa miesiące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×