Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość she24

pracodawca nie chce zaplacic

Polecane posty

Gość she24

Pracodawczyni zwlekala z umową, ja mialam dosyc i postanowilam sie zwolnic, za prace powinnam otrzymac 500 zł i ona nie chce mi zaplacic, byl to sklep z butami, myslicie, ze w zamian za to moge wziasc sobie (po prostu ukrasc) chociaz dwie prary butów chociaz za polowe tego co mi wisi? czy to nieetyczne, z reszta wiem, ze to zwykla kradziez, ale ona tez mnie oszukala. Poradzcie co robic. ona nie boi sie zusu czy pipu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgtejhe
nakradnij na 1000 zł, później zażądaj okupu w wysokości tego co ci wisi i tyle :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość she24
prosze o odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kameleonka.....
A dlaczego ona się nie boi tych instytucji? Dopuszczenie pracownika do pracy bez pisemnej umowy jest rózwoznaczne z zatrudnieniem pracownika na czas nieokreslony. Tak przynajmniej uważa PIP. Jak chcesz jej zrobic na złość to zgłoś to do PIPU. Załatw wiarygodnych świadków, ze pracowałaś.Moze uda ci się wygrać jakąś odprawę. A najlepiej to zadzwoń do pip i zapytaj co zrobić. A butów nie bierz. Nawet jak nic nie zrobisz w swojej sprawie i zostaniesz bez zapłaty to zostaw te buty. Po co ma ci baba brudu narobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie bardzo ten plan
Jeśli nie masz umowy to teoretycznie nie ma żadnego dowodu na to, że pracodawca ci zalega. Natomiast jeśli Ty ukradniesz te buty to obiektywnie popełnisz przestępstwo, na co pracodawca prawdopodobnie dowód znajdzie. Więc się zastanów, a następnym razem żądaj umowy od początku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radzę dalej pracować i za parę miesięcy ukraść wszystko ze sklepu. A budę podpalić. Tak będzie uczciwie. I jeszcze właścicielce sklepu okradnij mieszkanie, uwiedź męża, naprawdę wszelkie pozaprawne metody są najbardziej cywilizowane i fajne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość she24
chyba macie racje, lepiej miec czyste sumienie. Tylko wiecie...to strasznie gryzie, bo praca byla naprawde bardzo ciezka, zostawanie po godzinach, nieprzyjemni pracownicy, wiele krzywd stamtąd pamietam... ona sie nie boi, bo jak zaplaci grzywne to nawet tego nie odczuje taki ma dochod.... posiada 9 sklepów i kazdy dzienie ma bardzo, ale to bardzo dobry obrót.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bukaaa
Czy masz jakiś dowód, ze tam pracowałaś? jeżeli nie, to nic nie udowodnisz, bo inni pracownicy nie będą świadczyć na twoja korzyść. jeżeli weźmiesz te buty i zostaniesz złapana, to potraktują cię jak złodziejkę. Wyobrażam sobie, jaka jesteś wściekła, ale dużo ryzykujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość she24
wszyscy wiedza, ze tam pracowalam, ale to zaden dowód. Jedyne co, to jedna pani z urzedu, która zabrala moje cv, w celu sporządzenia umowy, tylko, ze ja tej umowy do dzis nie mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość napisz jaka to sieć sklepów
niech klienci zobaczą jaka menda właścicielka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na miły Bóg, jeżeli pracowałaś, to jest oczywiste, że właścicielka TEMU nie zaprzeczy(jeśli nie jest idiotką i nie wybiera się do więzienia)- w sklepie, to miałaś mnóstwo świadków, niezależnie od czyichkolwiek intencji. Po prostu, wyślij właścicielce list polecony z informacją, że jeżeli w określonym terminie nie otrzymasz wynagrodzenia i świadectwa pracy(!), skierujesz sprawę do sądu. W takich przypadkach pracodawcy nie płacą wiedząc, że ludzie boją się sądów. A nie ma się czego bać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli nie masz umowy, to nie masz podstawy do wystawiania roszczeń finansowych.Do PIPu proponuję najpierw zgłosić fakt zwlekania z wydaniem umowy (3 miesiące to o wiele za długo), a dopiero potem o nie wypłaconych pieniądzach. Może ci mówić, że się nie boi PIPu czy ZUSu, ponieważ chce cię zbić z tropu.Zgłaszaj czym prędzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×