Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość karmelkowaaa

Życie jest do dupy.

Polecane posty

Gość eouaouioiewiaksajdsds
probuje probuje i nic nie wychodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a pociesza was fakt
tak właśnie o chorobę chodzi, ale nie jest ona w 100% przypadków śmiertelna, więc nie ma tak łatwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelkowaaa
A ja nie osiagne nic bo dołuja mnie moje problemy i nie mam siły na nic ;c. I powie mi ktoś, że każy ma równe szanse ;c

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a pociesza was fakt
kto powiedział, że ma być każdemu po równo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelkowaaa
Ale wiesz moze to głupie ale nie majac duzo do stracenia mozna zrobic rzeczy ktorych nidy by sie nie zrobilo nie liczac sie z konsekwencjami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelkowa nie jestes sama
ciekawa jestem ile masz lat, ja mam podobna sytuacje siedze sama w domu w czterech scianach codziennie tylko praca i dom, studia, nie mam za wielu znajomych bo ludzie jakos nie garna sie do mnie, mnie osobiscie niektorzy tez irytuja, ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelkowaaa
No żekomo wszyscy jestemy równi ;/ Mamy takie same szanse ale podobo nie wszyscy potrafia je wykorzystac. Jak dla mnie jedna wielka bzdura i nic wiecej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a pociesza was fakt
" praca i dom, studia" codziennie marzę o takim życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelkowaaa
A może jesteśmy chorzy :////

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"A ja nie osiagne nic bo dołuja mnie moje problemy i nie mam siły na nic" I to jest takie błędne koło, masz problem, dołuję Cię on, dół powoduje że nie masz na nic siły i problem narasta to powoduje silniejszy dół... z tego nie da się wyjść :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelkowaaa
Troche wstyd mi przyznac sie ile mam lat :> bo podobno całe życie przedemna ale od kiedy pamietam mam pod goreke. No cóż jestem anonimowa mam 17 lat ;c

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelkowaaa
śp. ten ostatni niedziel dokładnie,zasatnawiam sie czy nie isc czasem do specjalisty moze dostane jakos tabletke od ktorej uwolnie sie od moich problemow i zaczne isc do przodu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"No żekomo wszyscy jestemy równi ;/ Mamy takie same szanse" To tylko teoria... "ale podobo nie wszyscy potrafia je wykorzystac. " ... a to praktyka. "Jak dla mnie jedna wielka bzdura i nic wiecej." W pewnym sensie jest do bzdurą. Bo dlaczego nie potrafimy wykorzystać naszych szans? Coś nas tak ukształtowało że jesteśmy nieudolni. Co? Wychowanie odebrane od rodziców, wpływy otoczenia. No i czasami bywa tak że powstają produkty wadliwe... jak w każdym procesie produkcyjnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a pociesza was fakt
sądzisz, że tabletki rozwiązują kłopot?, trochę to zgubna myśl, ale terapia to całkiem dobry pomysł, chociaż ja uważam, że człowiek i tak ostatecznie musi sam pokonać swoje gówno i równie dobrze może czerpać inspirację z przygód koziołka matołka i osiągnie ten sam cel, co osoba która wysłuchuje złotych myśli jakiegoś psychologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdurą jest
że wszyscy mamy równe szanse. Już na początku naszej drogi, rodzinne srodowisko wyposaza nas tak, a nie inaczej i to sprawia, że w okreslony radzimy sobie wsrod ludzi, w szkole, itd. Zadne odkrycie/ Ale w zadnym wypadku nie mozna odpowiedzialnosci za swoje zycie spychać jedynie na ten punkt widzenia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Otóż to Józku... pfuuu... a pociesza was fakt... Otóż to. Tabletki, cy psycholog problemów za nas nie rozwiążą. Samemu trzeba się z nimi uporać. A jeśli się wie w czym jest problem to wg mnie szkoda czasu na psychologa bo co taki może nowego powiedzieć o czym się nie wie jeśli się wie z czym ma się problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mozesz na terapii
latami zanudzac swojego psychologa gadaniną o Twoim kiepskim zyciu, ale to nie poprawi jego stanu/ Bo ostateczna konkluzja będzie tylko jedna mianowicie, będzie sprowadzac sie do tego, ze wszystko mozna osiagnac, bo wszystko zalezy od Ciebie, ze masz sie skupiac na pozytywach...Zamiast uslyszec to od psychologa nie lepiej od razu uporac sie z lękiem o zacząć żyć? Gdybyś tak zastanowiła się, o co Ci w zyciu chodzi, co chcialabys osiagnac,. jaką masz pasję...I sobie stworzyla plan?To co by Ci sie stalo? Po prostu dobrze sie czujesz nic nie robiąc, przyzwyczailas sie. moze by tak choc jeden dzien zmusic sie do innego zycuia? pierdolnąć kompa w kąt, umowic się z kims pojsc gdzies, cokolwiek, co niegdys sprawialo przyjemnosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelkowaaa
Resztkami nadziei czekam na jakikolwiek promyk słońca.. :> Mam tego wszystkiego dosc... I jeszcze zima sie zbliza czy moze byc jeszcze gorzej ? Najchetniej to zapoadłabym w jakis sen zimowy, odpoczeła od tego wszystkiego a na wiosne fruu ! wszystko zaczac z nowyn powerem :) A nie tkwić nieustannie w tym bagnie... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fizolof
Jeśli nie wiesz do jakiego portu płyniesz żaden wiatr nie będzie Ci sprzyjał. AMEN

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karmelkowaaa
Nikt mnie nie rozumie ;c Zreszta sama siebie chceiałabym zrozumiec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fizolof
NO i juz wiesz gdzie leży problem, sama siebie nie rozumiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnieeeeee
nie martw sie na sasiednim topiku przepowiadaja rychły koniec świata więc mąk Tywch kres nastąpi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość helllow
spójrz w siebie... o co Ci chodzi w zyciu? Naprawdę nie mozesz tego osiągnać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też tak miewam
polecam film/książkę "sekret" może to i pseudoterapeutyczne gadanie ale przynajmniej pozytywnie nastraja. do "czy nie pociesza was" - jak się słyszy o takich problemach jak Twój to powinno się przestać biadolić - bo jak ktos tu napisał takie niechcenie to z przyzwyczajenia wynika, a prawdziwe problemy to zaczynają się własnie tam gdzie sami nie możemy mieć wpływu na ich bieg...dlatego podziwiam spokój wypowiadana się tu i życzę powodzenia w walce z chorobą! na pewno się uda - wiem coś o tym!!! ważne jest pozytywne nastawienie i robienie swojego POMIMO różnych przeciwności!!polecam Ci szczególnie wyżej wspomniany tytuł!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też tak miewam
polecam film/książkę "sekret" może to i pseudoterapeutyczne gadanie ale przynajmniej pozytywnie nastraja. do "czy nie pociesza was" - jak się słyszy o takich problemach jak Twój to powinno się przestać biadolić - bo jak ktos tu napisał takie niechcenie to z przyzwyczajenia wynika, a prawdziwe problemy to zaczynają się własnie tam gdzie sami nie możemy mieć wpływu na ich bieg...dlatego podziwiam spokój wypowiadana się tu i życzę powodzenia w walce z chorobą! na pewno się uda - wiem coś o tym!!! ważne jest pozytywne nastawienie i robienie swojego POMIMO różnych przeciwności!!polecam Ci szczególnie wyżej wspomniany tytuł!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mapetshow
ja też mam życie do d**y i co k***a ? przecież świat i tak jest beznadziejny po co się zabręczać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabijęswoichteściów
Gdyby nie to, że mam 2,5 letniego synka już dawno bym sobie pętlę na szyi okręciła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×