Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość michalinka córeczka tatusia

Tato dziękuję...

Polecane posty

Gość michalinka córeczka tatusia

Nigdy nie powiedziałeś mi że mnie kochasz :O Mało tego, nigdy nie spełniałeś zadań jakie zwykli spełniać ojcowie... Po prostu wycofany emocjonalnie żyłeś obok Ile ja się napłakałam jako dziecko. Inne dzieci byly uczone jak korzystać z hustawek, chodziły z ojcami na mecze i na lody. Ja mogłam poznawać świat tylko tyle ile sama dałam radę mu wydrzeć. Czyli mało, bo cóż może dziecko? Hm..ale jednak już to co udało mi sie nauczyć buyło naprawdę moje ;) pamietam jak wróciłeś z jakiegoś półrocznego wyjazdu i dopadła Cię grypa. Leżałeś na łóżku i kurowałeś się, a ja obchodziłam Cię z daleka.. Mogło cię to zastanowić, dlaczego ośmioletnie dziecko udaje że cię nie widzi. Ale ty wolałeś robic dziecku wyrzuty że jest wyrodne :O Mijały lata, a ja dorastałam i miałam do Ciebie wielki żal za tę nieobecność. Zwłaszcza, że dane mi było zobaczyć i poczuć miłość prawdziwie ojcowską w innych rodzinach. Pewnego dnia zaprosiła mnie do siebie ciocia. To co TY w zyciu najbardziej kochałes to podróże. Zawiozę cię do cioci - powiedziałeś Długo walczyłam ze sobą czy nie podziękować ci grzecznie. Byłam dorosła, mogłam kupic sobie bilet na autobus, ja juz cie nie potrzebowałam. To TY potrzebowałeś mnie, aby pojechać do cioci która była całe życoie twoja najlepszą przyjaciółką. Widziałam to i było mi przykro :O Ale zgodziłam się na wspólny wyjazd. Nie dla siebie, dla ciebie. Dałam ci tyle co mogłam ;) Dziś jesteś stary, chory, a ja przychodzę i zmieniam ci pampersy. Jestes w tym wszystkim najwdzięczniejszym pacjentem na świecie. Nie marudzisz, nie żądasz nic dla siebie. Za każdym razem jak pytam cię o zdrowie odpowiadasz: dobrze Wczoraj pierwszy raz ja powiedziałam ci, że cię kocham. A raczej zapytałam: czy mówiłam ci już kiedyś, że cię kocham? NIE, odpowiedziałeś. Ale przeciez ja i tak wiem, tego nie trzeba mówić... DZIĘKUJE CI TATO, ŻE NAUCZYŁEŚ MNIE MIŁOŚCI wyrażanej bez słow...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tyjtyjtyjtyjtyjty
smutne;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość desperatka....................
to bardzo smutne az sie poplakalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raet
to jest miłość.. znam to.. nie masz za co kochac ale kochasz bo to Twoi rodzice i tak się tego cholernie potrzebuje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×