Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

koniec tematu

Panny przed 30-stką

Polecane posty

Gość stara panna...27
ja jestem a co? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ida29
ja tez jestem panna przed 30

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja jestem panna
po 30-tce;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stara panna...27
chłop jest ale daleko, rzadko się widujemy. a jak się czuję? o dziwo nawet dobrze, mam bardzo wciągającą pracę i nie narzekam na nudę :) a dzieci i tak rodzić nie chcę więc dobrze mi jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papierowa
Ja mam 29 lat i niestety nawet chłopa nie mam 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja jestem panna
ja mam chłopa od 4 lat i w jakiejśtam przyszłości planujemy slub, ale kiedy to bedzie to nawet najstarsi górale nie wiedzą:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jeszcze mam, ale on "na chwilę obecną nie czuje tego" i przez to związek się jebie już od 5-6 m-cy. A jesteśmy razem 9,5 roku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ida29
ja mialam narzyczonego ale od roku jestem sama, na poczatku bylo ciezko ale teraz przywyklam do samotnosci choc chcialabym miec kochana osobe przy boku ale nic na sile

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papierowa
Aguś, nie czuję się na siłach a propos ślubu czy co? Bardzo Ci na tym ślubie zależy? Szmat czasu ze sobą jesteście i trochę dziwne z jego strony, na co niby on czeka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papierowa
Ja po ponad roku związku stwierdziłam, że coś jest ze mną nie tak. Może za dużo oczekuję od mężczyzny :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oż, kuva aż się nie chce o tym gadać.... bo rzeczywiście, on jest jeszcze niedojrzały do porzygu. I już nie chodzi o sam ślub, bo pieprzyć to. Ale my nawet nie mieszkamy razem. Mieszkaliśmy pół roku dwa lata temu ale rozstaliśmy sie, ja się wyprowadziłam z jego domu rodzinnego (mieliśmy pokój w domku na piętrze) i od tej pory nic. Zaczął pracować, ja pracuję, razem zawsze łatwiej. No ale, motor musiał kupić i go spłaca. A zaczęło się od mojego pierwszego w życiu parcia na dziecko w czerwcu. Mi chodzi o to że związek nie może stać w miejscu bo się cofa. A jemu teraz tak dobrze. Przykro mi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co wam tak spieszno do malzenstwa? mi bardziej zalezy aby miec bliska sercu osobe, anizeli na calej tej szopce ze slubem i malzenstwem :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chciałabym z nim zamieszkać, móc troszczyć się o niego, ale nie ma chyba już o co, zajebać się z praniem, sprzątaniem bez perspektyw na przyszłość, ooo nie. On widzi że jestem nieszczęśliwa ale tylko o tym mówi. Chyba czeka aż w końcu to tym razem ja go zostawię - rozstawaliśmy się z milion razy. I miłość niestety nie ma tu nic do rzeczy :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panna, ja już wcale nie myślę o małżeństwie teraz, tylko żeby jakoś razem coś tworzyć, powoli osiągać kolejne stadia. A zresztą 9,5 roku razem to mało? Teraz widzę że przez to wszystko oddalamy się bardzo od siebie. A friend fucking nie jest dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć Glut, nickowy idolu mój :D A ja tam wcale nie czuję się starą panną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Vianetta30
jak wy tak długo się uchowałyście? Mnie to już tylu się oświadczało, że nawet gdybym nie chciała, to nie sposób się uchować. Mój mąż oświadczał się 4 razy. A jeszcze po nim oświadczał mi się inny. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vianetta to ty dobra jestes jak jeszcze majacx meza chlopom w glowie zawracasz, ale takie to nie maja problemow, same na faceta wchodza a pozniej sie chwala jak to on o nie zabiegal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stara panna...27
ja mialam kilku chlopakow ale nigdy nikt mi sie nie oswiadczyl :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 lat, gdybym zyła 50 lat wcześniej paluchami by mnie we wsi wytykali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×