Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość JuzKurnaZycNieMoge

Chłopak mnie wykańcza

Polecane posty

Gość JuzKurnaZycNieMoge

Znamy się 2 lata, było super, ale 5 miesięcy temu napadła go jakaś straszna depresja. Mówi że jego życie nie ma sensu i wszystko jest beznadziejne, jedyne co ma to ja. Rzadko się odzywa, ale za każdym razem gdy ja się rozryczę i mówię że już mam tego dość, on błaga i obiecuje że będzie później tak jak dawniej. Jednak ja już nie mogę. Ostatnio odkryłam że kłamie, ale są to małe kłamstwa np. dowiedziałam się że gra w jakieś gry internetowe, a obiecał że już to nie gra. Jest też często niewidoczny na msn (bo tego komunikatora używamy), a ja mam sposób na sprawdzanie tego i czasami mówi mi że go nie ma bo idzie gdzieś lub coś się stało a jest online... Siedziałam cicho ale 3 dni temu powiedziałam mu że wiem że gra w te gry i unika mnie i niech w końcu do mnie zadzwoni i pogada normalnie. On się chyba wystraszył, myślę że pogorszyłam sytuację. Do dziś jest cisza a ja płaczę. Bardzo mi na nim zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbita z tropu:P
myślę,że dzieje sie z nim coś nie dobrego..ale to,że klamie,to znak dla Ciebie-byś była BARDZO OSTROŻNA. i pamiętaj jedno,miłość...to choroba-ale jak każdą-da się leczyć..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JuzKurnaZycNieMoge
Wiem że nasz związek jest dziwny.. Jest jeszcze wiele dziewniejszych rzeczy, ale szkoda czasu pisać tutaj wszystkiego. Dodam jeszcze że obecnie jest to związek na odległość... Nigdy się mocno nie kłóciliśmy, nigdy ale przenidgy nie wyzwał mnie od głupich itp. On jest bardzo wrażliwy, a najgorsze jest to że ja też miałam podobne problemy co on, ale z tego raczej wyszłam. Nie wiem.. może się źle dobraliśmy: 2 identyczne połówki :( Tak bardzo się boję....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JuzKurnaZycNieMoge
Przyczyną jego depresji jest problem z pracą (obecnie pracuje na budowie), boi się że w przyszłości nie udźwignie rodziny. Ogólnie to jest problem z pieniędzmi w jego rodzinie. Ja mam 21, on 22 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MisioKoala
Wiem o co chodzi bo sam to przeżywałem w swoim związku ,który niestety nie przetrwał. To jest normalna depresja. Nic więcej.U nas było dokładnie to samo, pierwsze 2 lata były super, lekkie życie, zabawa ,imprezki...myślałem wtedy że Boga złapałem za nogi. No i ze mogę wszystko. Jako że nie miałem nigdy żadnej poważnej roboty to i nie miałem doświadczenia. Dorabiałem poprostu tak jak ten Twój facio. Problemy zaczęły się w momencie kiedy sie z tą dziewczyną zaręczyłem... Nie miałem szans na dobrą pracę bo nie miałem żadnego doświadczenia... z kasą było krucho a mnie coraz bardziej przytłaczał fakt że nie dam rady.. Na serio to jest błędne koło... Depresja tak działa... Zaczynasz myśleć wymyślać, dzwonic do pracodawców... z każdą porażką dopada jeszcze gorsze przygnębienie... potem już nie robi się nic bo boisz się że i tak się nie uda... w końcu nie chce Ci się nawet wstawać z łóżka rano ... Tak to było... olbrzymia presja jej i rodzin zablokowała w końcu w jakiś sposób chęć do działania... no i doprowadziła do rozpadu związku... deprechę mam do tej pory i leczę ją piwem...jestem sam bo nie chce żadnej dziewczyny skrzywdzić... A co Tobie radzę? niewiem.... Nie naciskaj na niego,niech nie bedzie pod presją bo to tylko pogorszy sprawę, ppomagaj mu... Pomóż mu uwierzyć w siebie ,myślę że wtedy to i mi by pomogło. Pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JuzKurnaZycNieMoge
eh... no to ja ostatnio chyba za bardzo naciskałam :( No ale już tak długo czekam. 4 miesiące wytrwałam, pocieszałam go, pomagałam, ale teraz to ja już wpadam w coś podobnego do depresji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sraniew banie
Ja bym pomogła mu znaleźć psychologa i zaciągnęła go siłą. Wcale nie uważam, jesli ma depresję, ze masz się męczzyć razem z nim. Powinien zacząć się leczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mma88777
Gdybyś nie utyła to by nie zarzekał!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JuzKurnaZycNieMoge
Mówiłam mu o psychologu, ale on nie chce iść, twierdzi że on sam musi to sobie w głowie poukładać i nikt nie może mu pomóc :/ A siłą dorosłego człowieka nie da się zaciągnąć. Mam po prostu przesrane. Ostatnio właśnie się nie odzywa, myślałam że coś się stało, ale dzisiaj rano sprawdziłam że sobie wczorajszej nocy znowu na tych gierkach siedział... Ja wiem że facet ma prawo sobie pograć, ja też sobie czasami gram. Ale on olał moje smsy i gra...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahahahhahahah
Gdybyś nie utyła to by nie zarzekał!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sraniew banie
Ale pomyśl chwilę, po co on ma tak iść? Po co ma odpisywać na Twoje smsy? Wykręci się chorobą za swoje debilne zachowanie a Ty i tak przylecisz jak wierny piesek jak się odezwie. Zobaczy co napisał chłopak wyżej? Że jest sam. Bo jak ktoś jest chory to zdaje sobie sprawę, że męczy ludzi w koło i stara sobie pomóc, a jak nie chce, to zostaje sam, też dla dobra innych. A może on nie ma depresji a ma po prostu wszystko w dupie lącznie z Toba? Kurde dziewczyno ogarnij się bądź twarda. Albo idzie się leczyć albo niech radzi sobie sam i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JuzKurnaZycNieMoge
Tak ale to nie takie proste. Płaczę cały czas, już nie mogę tego znieść....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sraniew banie
Co nie proste? Powiedzieć mu, że ma iść do psychologa, bo sama już nie dajesz rady? A co zamierzasz zostać cierpiętnicą i wszystko znosić? Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JuzKurnaZycNieMoge
Odezwał się w końcu.... Cieszę się jak głupi wierny pies eh.. :/ Postanowiliśmy że na kilka dni zrobimy sobie przerwę od siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×