Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kasanta

Alimenty od dziadków po smierci rodzica-jest sens?

Polecane posty

Gość kasanta
Życzę Tobie i Twoim dzieciom czy je juz mas czy nie z całego serca podobnych problemów jak nie gorszych:) Mam nadzieję,ze jeszcze sobie kiedys przypomnisz co tu napisałaś a może napisałeś?:O:O Bardzo chciałabym by Twoja odwaga równała sie stanąć i patrząc mi w oczy powiedziec to co tu napisałaś/eś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dk31
gwno dostaniesz a nie alimenty od rodziców ojca twojego dziecka,bo: 1) on nie żyje 2) bierzesz zasiłek z tytułu samotnego wych.dziecka....bo ojciec nie żyje a czemu twoje dziecko nie ma renty po zmarłym ojcu? rusz dupsko do roboty a nie kombinujesz co by kase wysępic od boguducha winnych twojej biedy ludzi żałosna jestes,wiesz o tym???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasanta
2) bierzesz zasiłek z tytułu samotnego wych.dziecka....bo ojciec nie żyje BIORĘ,BO MOJE DOCHODY NIE PRZEKRACZAJĄ 504 ZŁ NA OSOBĘ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czytam sobie
podaj tych staruchów, widzicie wszyscy szczekajacy! gdyby "dziadkowie" pomagali, interesowali sie wnukiem zabierali na weeknedy etc, to napewno autorce przez mysl by takie cos nie przeszlo by sadzic och o almenty, ale w przypadku takich hamow to najlepsze rozwiazanie niech dostana po kieszeniach wyroiem sadu jak dziadkami byc nie potrafia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czytam sobie
ty powyżej nie podszywaj sie pode mnie-no taka jestes ciemna masa że nie potrafisz sobie nicku znależć w tej pustej mózgownicy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czytam sobie...
slucham?!!! a kim jestes ze wogole smiesz mi zmieniac nik? bede pisac pod takim jaki mi sie podoba, zrozumialas nasza kafe-wariatko???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasanta
dla zainteresowanych i tych wszystkich,którym wydaje się,że dziadkowie sa staruszkami. dziadkowie staruszkami nie sa.owszem maja swoje lata,oboje sa po 50. Babcia nigdy nie pracowała,dziadek zawsze(z małymi przerwami na męskie fanaberie) Mają sie dobrze.Nie choruja. Sytuacje mają ustabilizowaną. Z miłą checią pomagają swoim innym dzieciom i wnukom chwaląc sie przy tym wszem i wobec.Tak jak napisałam nawet na komuni mojego dziecka. O mojego syna nikt nie pyta,nikt sie nie interesuje. sama mam siostrę,która ma dziecko.Nie wyobrażam sobie nie interesować sie losem mojego siostrzeńca. A juz w góle gdyby stracił ojca czy matkę. Nie wyobrażam sobie nie chcieć mieć z nim kontaktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do podszywającej się pod mój nick czytam sobie-napisałaś slucham?!!! a kim jestes ze wogole smiesz mi zmieniac nik? bede pisac pod takim jaki mi sie podoba, zrozumialas nasza kafe-wariatko??? rozumiem że moje posty spodobały się tobie i zazdrościsz mi stylu i wiedzy, dlatego podszywasz się pod mój nick istotnie zrobiłaś z siebie wariatkę i na dodatek pustą tak więc pisz sobie ile chcesz - mądrzejszy głupkowi musi ustąpić była czytam sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Droga autorko....
uważam, że skoro oni dbają o swój tyłek i nie utrzymują kontaktów bo z pewnością im tak wygodniej to Ty jako matka sama masz prawo a wręcz obowiązek zadbać o dobro syna i podać dziadków o alimenty. Skoro z własnej woli nie chcą pomagać to niech robią to z obowiązku im narzuconego. Nie rozumiem tylko dlaczego dziecko nie ma renty po ojcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasanta błędem było pytać się o tak ważną dla ciebie sprawę tu na forum-dostałaś sprzeczne informacje a i tobie naubliżano rozumiem ciebie doskonale-ja rozważam czy aby o alimenty nie podać brata ojca mojego dziecka któremu dobrze się wiedzie a jego żona jest matką chrzestną mojego dziecka-mam zasądzone alimenty 800 zł,których nie otrzymuję-ojciec dziecka wyjechał 7 lat temu do Anglii i przestał płacić-od 2 lat nie dostałam złotówki a że pracuję i zarabiam 1800 zł (1300 pensja-w tym 320 zł wysługi lat plus 550 premia uznaniowa która w przypadku zwolnień,opieki nad dzieckiem, czy też pomyłki zostaje mi zabrana) w związku z czym przekraczam próg dochodowy, który dyskwalifikuje mnie do otrzymywania alimentów z Funduszu Alimentacyjnego. Jak wspomniałam ojciec dziecka jest w Anglii - nie mogę ustalić jego adresu i miejsca pracy by móc ubiegać się o alimenty z Anglii. Dzięki mojej desperacji ustaliłam miejscowość oraz miejsce pracy w której pracował dłużnik,złożyłam wniosek do Sądu Okręgowego który wysłał te dane do Anglii-parę dni temu otrzymałam wiadomość że organy ścigania w Anglii przekazały do tamtejszego Sądu moje "papiery" i rozważają możliwość zawarcia ugody-nie wiem czy tamtejsza policja odnalazła "mojego dłużnika" i dlatego wszczęła postępowanie czy jest to po prostu standardowe działanie. Tak czy siak dłużnik zalega z alimentami ponad 25 tys a ja zmuszona jestem zaiwaniać biorąc dodatkowe prace-sprzątam po znajomych w soboty a czasami i w niedzielę(również jestem po operacji kręgosłupa-jestem stale na lekach przeciw bólowych )-w tym czasie mój syn 11 letni jest sam-nie mam matki ani ojca a dziadkowie ze strony ojca mojego dziecka również nie żyją. Rozmawiałam z bratem dłużnika który nie stara mi sie pomóc w ustaleniu adresu-ma ze swoim bratem wspólnych znajomych i myślę że przy odrobinie chęci mógłby mi w tym pomóc. Zdaję sobie sprawę,że brat chroni swojego brata ale czy tym samym chroni moje dziecko? Myślę że gdyby ujrzał wyrok zobowiązujący go do płacenia na nie swoje dziecko podjąłby jakieś działania w ustaleniu adresu swojego brata -dłużnika alimentacyjnego. Prawdą jest że dziadkowie mają obowiązek alimentacyjny wobec wnuka-tym bardziej że twoje dziecko nie ma renty po ojcu- j a nie wahałabym się złożyć pozew o ustalenie alimentów będąc w twojej sytuacji. Dziadkowie z tego co piszesz są dobrze sytuowani więc jeden quad mniej i alimenty przez rok by mogli płacić. Spróbuj najpierw napisać do nich-opisz całą swoją sytuację,twój żal że nawet po śmierci twojego partnera a ich syna nie starali się "zatroszczyć" przede wszystkim o swojego wnuka, który został nie dość że bez ojca to jeszcze bez rodziny.Napisz o zaniechaniu przez nich wszelkich kontaktów z dzieckiem który w niczym nie zawinił-podaj przykłady chęci nawiązania z nimi dobrych relacji z których oni nie skorzystali. Zapytaj ich w liście czy nie mogliby płacić dobrowolnie jakiejś kwoty by wesprzeć twoje dziecko. Poinformuj ich o ich prawnym obowiązku (wobec swojego wnuka (wyszukaj w necie przepisy regulujące ten obowiązek-wydrukuj je i podłącz do listu) i napoisz że w w twojej sytuacji jesteś po prostu zmuszona dochodzić w Sądzie swoich praw.List wyślij za potwierdzeniem odbioru-będzie to miało znaczenie w przypadku dochodzenia alimentów w sądzie.Pozbieraj wszelkie papiery świadczące o pracy twojego partnera,o stanie twojego zdrowia i braku możliwości podjęcia pracy zarobkowej,o kosztach utrzymania dziecka. Myślę,że kiedy poznają twoje odczucia,twoje problemy sumienie ich nieco ruszy i będą starali się nawiązać pozytywne relacje ze swoim wnukiem a jeśli nie to przynajmniej będą świadomi tego co masz zamiar zrobić. Z tego co napisałaś to sądzę że zrobiłaś wszystko by utrzymywać z nimi kontakty-to raczej oni podeszli do nich z niechęcią. Niestety istnieje jakiś obowiązek między krewnymi jeśli już nie prawny to przede wszystkim moralny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic straconego
mialam podobna sytuacje i podalam dziadkow mojego dziecka o alimenty,byla to smieszna kwota ale placili a jak nie chcieli dobrowolnie to z wyrokiem poszlam do zusu-i zus odciagal im od ren kwote alimentow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem ciekawa jak często osoby tutaj piszące tak dbają o kontakt swojego dziecka z rodzicami męża, zazwyczaj sba się o kontakt dziecka ze swoimi rodzicami a olewa się kontakt z rodzicami drugiej strony, sorry ale tak jest, także wtedy kiedy jest pełna rodzina i nie ma problemów, a tutaj wymagacie aby kobieta, która ma problemy finansowe latała do rodziców zmarłego męża, którzy nie garną się do spotkań z wnukiem, to ona ma z nijakich pieniędzy kupować bilet i się im wciskać na siłę? Ok, może bym tak zrobiła, raz lub dwa razy bym się jakoś zebrała (bo 100 km to wcale nie tak mało, ta podróż będzie dość trudna i kosztowna jak na samotną matkę bez pieniedzy) ale jeśli oni by mnie po prostu przyjęli ot tak, jesteś to jesteś, a jak chcesz to jedź, to bym już więcej kontaktu nie chciała. Poza tym skąd wiecie jaki mieli stosunek do dziecka zanim zmarł jej mąż? Bo ja olewali ich to się nie dziwię, że nie chce się zmuszać do wpychania wnuka na siłę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasanta
znam rodzine ojca mojego syna 14 lat. Nigdy nie miałam z nimi jakiś zatargów,nie kłóciłam sie,ale ze nie dażą mnie wielkim uczuciem nie dało sie ukryć. Teoretycznie nic do mnie nie mieli,bo niby co mieli mieć? Tak jak pisałam mieszkalismy zawsze kawał drogi od siebie. Za zycia partnera były okazje do spotkań,a to świeta a to jakieś imieniny wiec i od czasu do czasu sie widzieliśmy. Później wraz z jego śmiercią wszystko ustało-tak jakby mnie ani dziecka nigdy nie było. Trudno.Nie moge w sumie wymagać,aby mnie do siebie zapraszali,gościli itp.ale w sumie to przeciez nic nie normalnego biorąc pod uwagę,ze ludzie po rozwodach mają nawet normalny i prawidłowy kontakt z rodzinami swoich byłych partnerów. Zawsze mnie bolało,że moje dziecko dla nich nie istnieje,a tym bardziej,ze nie istnieje kiedy jest dzieckiem ich dziecka,które nie żyje. Ja nie wiem czy ktoś kto nie był nigdy w takiej sytuacji jest w stanie to zrozumieć. W wiekszości widzicie tylko to,ze ja podła i niezaradna matka chce ograbiać biednych dziadków! Ale czy ja tu choć raz napisałam,ze chce ich ograbić,zabierac pieniadze ,bo mi i mojemu synowi coś się należy? cały czas podkreślałam ich postawę wobec wnuka-obojetną a raczej zupełnie obojętna! Sami doprowadzili do tego,ze kontakty to jedna wizyta w roku na swieta,a co to jest i dlaczego tak?bo wypada? ja tego nie zrozumiem i nie będę rozumiała nigdy. I to nawet nie wizyta dziadków tylko brata zmarłego ,bo dziadek przyjechał w swieta raz(pierwsze swieta po śmierci) i drugi raz na komunie razem z babcią! I nikt nie zmieni mojego zdania,że to jest po poprostu paskudne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katttttttttttttt
Witam.Jestem w podobnej sytuacji.Mam dwoje dzieci z pierwszego małzeństwa.Od ponad dwóch lat nie widziałam złotówki od ojca dzieci.Na fundusz się nie łapie bo przekraczam dochód. Moja znajoma pozwała o alimenty dziadków , i otrzymuje 100 zł alimentów,tyle zasądził sad.To wogle się nie opłaca składać wniosku. Sąd więcej nie zasaądzi dziadkom z cienkiej emeryturki.Dziadki mają leki,i swoje dzieci odchowali,jeszcze na wnuki mają płacić.To jest POLSKA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochanka Franka
dla mnie jest nieporozumieniem zeby osoby trzecie sponsorowaly moje dziecko.\z twoich postwo wynika ze ojciec twojego dziecka,byl tylko jego oficjalnym ojcem i partnerem w dostarczaniu gotowki.nie widze rzadnych wiezi emocjonalnych z ""jcem twojego dziecka" nie wiem jak naprawde maja sie uklady z rodzina "ojca dziecka " bo ich tu nie ma i nie wiadomo dlaczego jest tak a nie inaczej. Kase to oni moga miec i to niebotyczna,ale oni na to zapracowli ,nie ty.Dla mnie jest czystym skurw....synstwem wyciagnie lapy po ie swoje.\jak sobie ulozylas stosunki z "' ojcem twojego dziecka" to twoja sprawa a nie rodzicow nieboszczyka. podaj prawdziwy powod braku kontaktow,skoro o nie zabiegalas to na pewno wiesz.\ Napisze ci tak.moja tesciowa jest swietna kobieta i fajna babcia.Do tanca i do roznaca.Stanie za mna-synowi a mojemu mezowi sie dostanie.ale sama zadbalam o to zeby byla babcia w 100% dla mich dzieci.\tym bardziej ze mieszkam w kraju gdzie stosunki rodzinne sa zerowe. tak dobrze zadbalam o nasze uklady ze nie mam problemow komu podrzucic dzieci,ale tez mam swietna kompanke zeby wyjsc do baru i napic sie piwa. Za to brat meza z zona olali...nie maja babci i rewelacyjnej osoby w swoim zyciu. suma sumaru,nie wierze ze oni nie chca cie znac,bo masz na imie Kryska a nie maryska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochanka Franka
Ale czy ja tu choć raz napisałam,ze chce ich ograbić,zabierac pieniadze ,bo mi i mojemu synowi coś się należy? cały czas podkreślałam ich postawę wobec wnuka-obojetną a raczej zupełnie obojętna! wlasnie ze napisalas! ale dlaczego tak jest??Bo sobie wymyslili,ze nie beda odwiedzac ciebie i "syna jego ojca" juz samo to daje wiele do myslenia.Przyznaj sie o co poszlo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasanta
wiesz co "kochanka" niestety zapędu na wróżke to ty kochana niestety nie masz. A to co podpowiedział ci twoja główka jest niestety totalną bzdura. Widzę,ze zaliczasz sie do grona osób,którzy dopóki sami czegos nie przeżyją do tego czasu w to nie wierzą. No cóż nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować takiego lajtowego życia i stwierdzić,że nie wiesz po czym ci jeszcze d.u.p.a jeździ(oby wiozła jak najdłużej po tym co najlepsze):):) A skoro chciałam rozciągnąć i poszerzyć temat to znów piszę -rodzice mojego zmarłego partnera nigdy w życiu nie mogli mi nic zarzucić. Nic kompletnie nic.Nigdy nie było między nami awantur a w sytuacjach kiedy ja mogłam dla nich coś zrobić zawsze robiłam ze szczerego serca. Tak samo dla nich jak dla ich pozostałych dzieci czyli rodzeństwa mojego faceta. A nie raz czegoś potrzebowali a ja nie widziałam powodu zeby im nie pomóc. Do dnia dzisiejszego mam kontakt z rodzina babci mojego syna,z rodzina dziadka nie mam ,bo on sam nigdy nie miał tego kontaktu i nie znam ich ja jak i sam dziadek. Rodzona siostra babci dziwi sie ,ze jest tak a nie inaczej,ale twierdzi,ze babcia zawsze była zimna i obojętna na prawie wszystko. Jest mimo wszystko zaskoczona,ze potrafi byc obojetna na żywego człowieka.Ot tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasanta
a w pierwszym poście z tej strony- 21:05-życzenia są dla osoby,która bardzo ładnie nazwała tu mnie i dziecko a nie dla zniecierpliwionego jak może teraz wynikać kiedy te obraźliwe posty zostały usunięte. I jeszcze jedno sam prawnik mnie namawiał na drogę sądową kiedy dziadkowie zachowują sie tak a nie inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z Zniecierpliwiony
""""" nie ja miałabym dostać,ale jak juz dziecko!"""" A to dziecko to Twoje czy dziadków?"???? Mnie zadziwia i zdumiewa taka postawa . Jak chodzi o kasę to dziecko jest dziadków .....ale tak w ogóle to moje. Dziecko jest parasolem. Mamusia sobie nie radzi....to wystawia dziecko. To ma być mamusia???? To kpina. Przy takiej postawie to to dziecko .....a podobno chodzi o dobro dziecka...... wiele albo nie wiele pozytywnych cech się nauczy. Moim zdaniem niewiele. To dziadkowie powinni zabiegać o kontakt z wnukiem....bo to dziadkowie są odpowiedzialni za jego wychowanie.Powinni je darzyć miłością . Z urzędu. To dziadkowie spowodowali ,że wnuk pojawił się na tym świecie. Mamusia tak uważa . Skoro tak uważa to po co czepia się dziadków ,którzy tak nie uważają??? Jak zadbała ....tak ma.Ten stan rzeczy trwał lata i muszą być kolejne lata by ten stan ewentualnie się zmienił. Sama śmierć ojca dziecka w emocjach dziadków do wnuka niczego nie zmieni.....chociaż mamusia uważa ,że powinna . Może tak uważać ...ale niech się liczy z emocjami dziadków. Uczuciami. Tymczasem mamusia wygłasza tylko pretensje do dziadków ......sama nie mając sobie nic do zarzucenia.Ale zastanawia się ,że przecież mogą być od nich alimenty. Podkreśla i zauważa ich status materialny. Z prawnego punktu widzenia ta mamusia nie otrzyma żadnych alimentów od dziadków na swoje dziecko. Ta wypowiedź tej pani jest tylko kolejnym argumentem za całkowitą likwidacją instytucji alimentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość antoni 59rrr
zniecierpliwiony, jak sie czlowieczenstwa staruchy nie nauczyli, a mieli na to cale zycie, to niech teraz placa. mam nadzieje ze zdechna z glodu a na almenty beda musieli dawac. i ty autorko wogole nazywasz ich "dziadkami"? na ten "status" nalzey sobie zapracowac, dlugimi latami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasanta
zniecierpliwiony weź sie człowieku w garść i przestań prawić te swoje kazania. No juz sie czytać nie chce. wszędzie wypisujesz jednakowe brednie. człowieku gdzieś Ty sie wychował w chlewie jakimś czy gdzie? Ile w Tobie jest z człowieka?gdzie w Tobie jakieś uczucia, cokolwiek? Jesteś pustym i zapewne beznadziejnym a w dodatku zakompleksinym gościem,któremu w zyciu nie wyszło i teraz chcesz sie w jakiejś otępiałej misji spelniać? Naprawdę juz dawno nikt tu takich głupot nie wypisywał ja Ty od jakiegos czasu.chcesz zabłysnać? To zmień swój popaprany charakterek bo istny jad w Twoich wypowiedziach nic wiecej. I jeszcze do tego ta udawana dyplomacja. To jest żałosne i uwierz mi,ze kwalifikuje się do jakieś musowej chyba terapii.....:O:O:O I mnie tu teraz i innych w innych wątkach łapiesz za słowa i końca tego nie widać. Człowieku sprawa jest jasna-rodzice ojca mojego syna dla każdej normalnej jednostki osobowej są i juz na zawsze zostaną patologią!! czy masz problem ze zrozumieniem tego? na siłę doszukujesz sie w moich wypowiedziach intryg,chęci ograbiania ich i jeszcze bóg wie czego. To jest chore tak samo jak Ty jestes chory. Dlatego tez nie nadajesz sie na ojca i masz z tym problem!!! I nigdy nie będziesz DZIADKIEM,bo zaszczepiłeś sie ta wstretną nieludzka zarazą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja zgadzam się ze Zniecierpliwionym. Autorka pozuje na idealną matkę, wspaniałą synową. Tylko, że to mogą być jedynie jej pobożne życzenia a rzeczywistość przedstawiać się zgoła odmiennie. Nie wstyd ci, kobieto? Nie życzę ci źle, życzę ci siły - ale do pracy a nie do żebrania. Dziadkowie nie mają obowiązku kochać twojego dziecka ani ciebie. Pomyśl, czy ciąganie ich po sądach nie obróci się przeciwko tobie w przyszłości. Czy nie lepiej mieć ich po swojej stronie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po rozwodzie juz ma jedno..
heheh po swojej stronie? a ona ma ich teraz po swojej stronie, bo póki co chyba przeciwko sobie i co najbardziej bolesne oni sa rowniez przecisko wnukowi bo go nie odwiedzaja nie pomagaja finansowo a ochoczo robia to innym wnukom i jeszcze bezczelnie chwala sie tym na komuni tego pominietego wnuka. wstyd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasanta
Damascenka ja pozuje na idealną matkę? nie pozuje a raczej nią jestem i tak o mnie mówi mój syn! ależ oczywiście mnie kochac nie musza,ale nic nienormalnego by było gdyby zechcieli byc dziadkami. czy to jest takie trudne do zrozumienia? czy ty bedac babka 11 letniego dziecka nie miałabyś ochoty zapytać co u niego słychać?Mając warunki nie miałabyś ochoty zaprosic go na kilka dni wakacji?Nie zadzwoniłabyś lub majac mozliwosć nie wpadłabyś w dzień dziecka lub urodziny? no zastanów sie co mogło zrobić dziecko7-11 lat żeby dziadkowie zachowywali się tak a nie inaczej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"ja pozuje na idealną matkę? nie pozuje a raczej nią jestem i tak o mnie mówi mój syn!" - HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA :D:D:D:D:D O święta naiwności... Już się nie dziwię dziadkom, że nie chcą mieć z tobą nic wspólnego. Skromności za grosza a ego - rooooozdmuuuuchaaaaneeeeee... "ale nic nienormalnego by było gdyby zechcieli byc dziadkami" - tego też nie muszą i nie zmusisz ich do tego. Mogą być jedynie (w świetle chorego prawa) dostawcami kasy dla twojego syna. Ale dziadków z nich nie zrobisz - zwłaszcza po numerze, jaki chcesz im wyciąć. "czy ty bedac babka 11 letniego dziecka nie miałabyś ochoty zapytać co u niego słychać?" - to zależy, jak ten wnuczek by się zachowywał względem mnie. A co za tym idzie, jak jego matka dbałaby o nasze relacje. Jeśli byłyby one jedynie roszczeniowe (babciu, daj kasę), to - sorry, ale nie. Nie chciałabym wiedzieć, co u niego słychać. Bałabym się, że znów on (lub jego mamusia) wyciągaliby łapki po moje ciężko zarobione i odłożone pieniądze. "no zastanów sie co mogło zrobić dziecko7-11 lat żeby dziadkowie zachowywali się tak a nie inaczej?" - zmienić matkę? :-o Masz w sobie tyle zazdrości, fałszu i chciwości, że aż w głowie się nie mieści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasanta
Bardzo mi przykro,ale nie masz wpływu na to jakie zdanie ma ,miało i mieć będzie o mnie moje własne dziecko. To,ze ocenia mnie tak a nie inaczej to tylko i wyłącznie moja zasługa! Dziecko ani ja nigdy nie wyciagaliśmy łap po pieniadze od nich i w ogóle nikt się ich o nic nie prosił. Pisałam już o tym wczesniej ale widzę,że Ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz.(a raczej na siłę swoje mądrości prawisz) Proszę nie wypowiadaj sie tu wiecej,bo Twoje wypowiedzi do tego tematu nic nie wnoszą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IIICR89/66
Obowiązek utrzymania i wychowania dzieci ciąży przede wszystkim na jego rodzicach. Oznacza to, że jeśli jedno z rodziców nie żyje, obowiązek ponoszenia w całości ciężarów związanych z utrzymaniem i wychowaniem dziecka spoczywa w zasadzie na drugim z rodziców. Dopiero, gdy zostanie ustalone, że pozostały przy życiu rodzic nie jest w stanie w całości lub części sprostać swoim obowiązkom względem dziecka i z tego powodu dziecko mogłoby znaleźć się w niedostatku - w grę wchodzi subsydiarny obowiązek dalszych krewnych. wzór pozwu taki sam jak w przypadku dochodzenia alimentów od rodzica

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochaaaaannna
Nie sluchaj tych zawistnych ludzi, plakac sie chce jacy ludzie sa zawistni w dzisiejszych czasach, chyba przez tą biede wszechobecną. pelno pojebow, i nueudacznikow zyciowych. Zycza innym najgozej, ale te zlo jeszcze do nich wroci. Sadz dziadkow o alimenty i sie nie zastanawiaj nawet dwa razy. A na co chorujesz? Jest szansa ze wyzdrowiejesz? Mam nadzieje ze Ci sie polepszy, bedziesz mogla wiec pracowac i zarabiac i wysadz te alimenty, na pewno sie uda. Mam nadzije ze 500 zl wysadzisz minimum , zycze ci tego z calego serca. A ci "dziadkowie" to chyba serca nie maja, narob im wstydu, ja bym plotki po calej rodzinie rozsiala i sasiadach ze sad ci musial alimenty przyznac bo oni gorsza na wnuka nie chcieli dac, to ich najbardziej zaboli!!! NIech maja opinie dziadkow ze jedne wnuki rozpieszczaja a drugi na chleb nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasanta
do tej pory prawie nikt nie zauważył,że ja tylko pytałam o alimenty od dziadków w sytuacji kiedy jedno z rodziców nie żyje. Pytałam bo byłam ciekawa czy ktoś starał się o takie alimenty i jak ogólnie taka sprawa wygląda. Drugą kwestią,która została tu poruszona to kontakty z wnukiem po smierci jego ojca a naszego syna. I mimo tego,że to tak naprawde dwie różne sprawy i tak wszyscy skupili sie na jednym a raczej stwierdzili,że swojego wnuka,bezbronne dziecko można a raczej należy mieć w dupie,bo i po co inaczej??? Na zasadzie jak nie moje to go nie znam. Szkoda,ze wszyscy podpisujący sie pod tym nie widzą,że to rodzina to dziecko to dziecko naszego zmarłego syna to dziecko nic nam nie zrobiło. I piszę ostatni raz,ze ani moje dziecko ani ja we własnej osobie nigdy nie sprawilismy,ze dziadkom mogło byc dzieki nam ,źle,przykro czy mogli czuć sie niezręcznie. Podkreślam też ,ze jak mieliśmy kontakt robiłam dla nich wiele,dużo pomagałam im i reszcie rodziny nie widząc w tym nic złego jak i nigdy nie robiłam nic oczekujac czegos w zamian

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość feya
Oczywiście,że powinnas wystapić o alimenty tym bardziej,że ojciec dziecka nie zyje i nie ma dziecko renty po ojcu, to jeden z warynków do otrzymania alimentów. Nie masz kontaktu z tymi ludźmi, nie interesują sie wnukiem, na tym dziecko nic nie straci a z pewnością zyska. Powinnas wystapić, bo jesteś tu prawnym opiekunem dziecka i powinnaś zadbać o interesy dziecka , te pieniądze beda dla dziecka, na jego potrzeby , edukacje. Wystąp o alimenty bo należą się dziecku jak psu kość,posłuchaj prawnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×