Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość To ja ;/

Mam się do niej odezwać ?

Polecane posty

Gość To ja ;/

Witam. Od naszego rozstania minęły prawie 2 tygodnie, Bardzo za nią tęsknię, czuje że ona za mną też :( Mieliśmy już wspólne plany na przyszłość, ale to wszystko legło w gruzach. Mieszkamy w innych miastach wiec nie mogliśmy się spotykać tak na co dzień :( Bardzo za nią tęsknię :(:(:( co mam robić ? Odezwać się czy nie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli naprawdę czujesz, że da się wszystko między wami naprawić, że ona tego również pragnie to chyba nie masz tak naprawdę nic do stracenia? Jedynie możesz zyskać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hahahahaha, facet, a pisze i rozkleja się jak baba. Kochasz i tęsknisz, rozstałeś się, mieszkacie w innych miastach - to wszelkie objawy romantyzmu :D A tak szczerze, jeśli już założyłeś ten temat, sądzę [bo pewnie rady oczekujesz :D], że na Twoim miejscu poszukałabym w swoim mieście kobiety, która nie tylko byłaby w zasięgu tego miasta, ale i dla własnej wygody oraz przytomności umysłu. Nic tak nie zakłóca relacji, jak osoba, która jest z natury płaczliwa, tęskniąca, zazdrosna, zrzędliwa i do tego roszczeniowa, a w dodatku nie rozumie postanowień drugiej strony. Jeśli ktoś "rzuca" kogoś, warto też przyjrzeć się bliżej sobie i postarać się na przyszłość nie ranić nikogo więcej. A tej dać spokój :D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To ja ;/
Głupio się stało że się rozstaliśmy :/ :( ale ja naprawdę czuje że to "ta jedyna" i że ona też tęskni :( Bardo ją kocham :( Ja bym tak bardzo chciał wziąć kasę z całego miesiąca, kupić jej śliczny pierścionek, paść przed nią na kolana i zapytać : "czy zostaniesz moją żoną ? " :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gsgdg
niesety ale masz kolega sporo do stracenia, bo własnego siebie. sam jestem w podobnej sytaucji, tez mi serce pęka. też mi jest cięzko, ale...trudno. powód rozstania był i chyna nie znikl, a jesli tak to wszystko powróci. trzymaj sie,a ten detox sie wkoncu skonczy. czym sie zatrules tym sie lecz kolego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głupio ? A może to właśnie mądrze :D Tak, kup jej ten pierścionek i przywitaj się z kolejnym facetem, który już z nią jest. ;) [Mężczyźni tak robią podobno ;)] W życiu nie chciałabym faceta, który wyjeżdża mi z pierścionkiem po 2. tygodniach po rozstaniu, w dodatku, jeśli wina byłaby po jego stronie. No przyznaj się robaczku, w czym zawiniłeś, że Cię nie chce ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To ja ;/
Eh to nie tak z tym pierścionkiem :/ to już dawno miało być... ale mniejsza z tym. Ona po prostu chciała by żebym był z nią cały czas a nie tylko jak się spotykamy, a ja jestem od niej daleko :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gsgdg
zajebista postawa jego byłej, co nie ?? on ją kocha, ona chce sie rozstac, zeby nie miec poczucia winy wymysla powód zeby on mial poczucie winy. bardzo czesto tak robia dziewzcyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie bądź śmieszny, gdyby to była tylko tak banalna kwestia, jak "posiadanie kogoś przy sobie", to rozwiązań jest wiele. Można np.było zaproponować jej przyjazd i mieszkanie z Tobą [o pracy nie piszę bo to załatwić trzeba samodzielnie], albo, pojechać do niej i tam szukać sobie pracy. Moim zdaniem - jeśli się czegoś chce bardzo, to można pokonać wszelkie trudności. Tobie się nic nie chce, prawdopodobnie jesteś z rodzaju tych ciapowatych facetów, którym się zdaje, że wystarczy, że będą nieco romantyczni, a kobieta wsiąknie jak gąbka. :D Patologię tu widzę ! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie bądź śmieszny, gdyby to była tylko tak banalna kwestia, jak "posiadanie kogoś przy sobie", to rozwiązań jest wiele. Można np.było zaproponować jej przyjazd i mieszkanie z Tobą [o pracy nie piszę bo to załatwić trzeba samodzielnie], albo, pojechać do niej i tam szukać sobie pracy. Moim zdaniem - jeśli się czegoś chce bardzo, to można pokonać wszelkie trudności. Tobie się nic nie chce, prawdopodobnie jesteś z rodzaju tych ciapowatych facetów, którym się zdaje, że wystarczy, że będą nieco romantyczni, a kobieta wsiąknie jak gąbka. :D Patologię tu widzę ! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To ja ;/
Aha... no wiesz jestem na 3 roku w Akademii Marynarki Wojennej. Ciapa ze mnie ? No chyba nie jak mamy zajęcia sprawnościowe czy rejs na żaglowcu (2 tygodnie) i mam zawsze wyniki z czołówki to chyba źle nie jest :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To ja ;/
Nie mogłem z nią zamieszkać :( ale plany takie już mieliśmy :( daaawno temu już

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gsgdg
niestety przez kobiety wpadaja nawet najlepsi szpiedzy. musisz to przezyc i spotykaj sie z innymi!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To ja ;/
Bardzo ją kocham :( nie wiem co mam robić :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia...
przeprowadz sie do niej i badz z nia caly czas, tak jak ona sobie tego zyczy...przeciez ja kochasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To ja ;/
Nie mogę się przeprowadzić ;/ przecież muszę skończyć szkołę, a umawialiśmy się że to ona do mnie przyjedzie, zbudujemy dom i będziemy szczęśliwi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ufufufufufuf
Ona pewnie nie chce marynarza bo nie jest z tych wiecznie czekających

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To ja ;/
No kurde :/ to nie "wieczne czekanie" tak ni możne :( Bardzo ją kocham, a ja nie będę zwykłym marynarzem tylko oficerem !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czemu zadajesz takie pytania ? Jasne , ze masz sie odezwac do kobiety, dla ktorej jestes w stanie swiat rzucic do stop. Powinienes nie tylko odezwac sie , ale walczyc o bycie razem. Jesli czujesz , ze to jest TA i Ty jej jestes nieobojetny, to nawet nie zastanawiaj sie, tylko pedz do niej. Nie martw sie tez , ze nie poczeka na Ciebie.Na tego wlasciwego mezczyzne , kobiety potrafia czekac dlugimi latami :-) Wiem co mowie , bo tez czekam miesiacami na swego mezczyzne :-) Nie zastanawiaj sie dluzej -dzialaj . Powodzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×