Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość trochę się boję

lekarz sugeruje mi aborcję...

Polecane posty

Gość trochę się boję
Badania mam za tydzień 6 lutego. a wyniki mają być po ok. 2 tygodniach-ale lekarz mówi,że nawet do miesiąca się czeka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 78273981273
Autorko, masz słabego męża w takim razie, który dziecko traktuje jako popisówkę, raczej chyba jest odpowiedzialny i myśli rozumem a nie macicą.... :( Nie sądzę, żeby to forum dla przygłupów było dobrym miejscem do pisania o takich rzeczach. Większosc osob co tu siedzi nie ma bladego pojęcia o zyciu. Lekarz jak doradza aborcję to wie co robi, wierz mi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciężarówka_trzecia
tak tylko dodam, że w takim wypadku to się nie nazywa ABORCJA a TERMINACJA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hrhrthrt
Tak mi przykro! Bardzo współczuję. Generalnie ja bym na pewno usunęła... gdybym miała sto procent pewności że dziecko będzie niepełnosprawne. Ale takiej pewności nie ma. Jakie prawdopodobieństwo szacują lekarze? czy każdy z dwóch następnych oceniał wynik niezależnie czy wiedzieli o przypuszczeniach poprzedników? Trzymam też kciuki żeby kolejne wyniki rozjaśniły ci obraz sytuacji. Jeśli wyjdzie na to że dziecko nie będzie nigdy zdrowe, samodzielne, więc i nie zapewni sobie bezpieczeństwa jeśli was zabraknie, to usuwaj póki ono jest tylko płodem. Poza tym to nie tylko twoja decyzja ale i męża, on jest bowiem tak samo rodzicem jak ty. A skoro on jest za usunięciem, to część decyzji macie jakby za sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 78273981273
Najważniejsze jak się coś nazywa... :) Ponad 1/3 ciaz kończy się aborcją tylko naturalną- organizm jak coś jest nie tak- pozbywa się płodu. Najczęściej na tak wczesnym etapie że nawet się tego nie wie. I co ciekawe, poza dyskusjami nawiedzonych nikt nie nazywał kiedyś płodu dzieckiem... Płód był zawsze płodem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qqqeraeqa
u nas też źle przezierność karkowa wyszła 2 razy, mąż się nie zgodził na badanie genetyczne. Stwierdził, ze będzie kochał to dziecko bez względu na to jakie ono jest. Pojechaliśmy do innego miasta, tam zrobiliśmy usg na najleoszym sprzęcie u 2 różnych lekarzy i wyszło że wszystko jest ok. trzeba mieć sporoą wiedzę, dobre usg i prawidłowe ułożenie płodu. dodam, że u nas w rodzinie były wady genetyczne. dziecko jest zdrowe jak ryba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamama27
ja bym nie potrafiła zabić własnego dziecka ... to tak jak pozabijać dzieci w śpiączkach i starszych ludzi z alzheimerem?? 12 tydzień to już 2 trymestr - zanim będą wyniki to będzie zaraz połowa ciąży..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hrhrthrt
O! To ważna wiadomość. To może jeszcze raz sprawdź, autorko tematu, ale w takim najbardziej polecanym, niestety drogim punkcie, z takim sprzętem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qqqqaajaa
My dawaliśmy za usg 1 x 250 zł i 1 raz 320 zł, warto było, wszystko zobaczyliśmy dokładnie. Te wizyty były bezcenne. Czasami lekarze mają tak stary sprzęt że niewiele widzą, no i trzeba mieć wiedzę, najlepiej lekarza z kliniki, gdzie ma dostęp do trudnych przypadków. Nie myśl o aborcji bo na 100% nie wiesz co dziecku jest. Dobrze że mój mąż nie spanikował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kropki i kreska
A co konkretnie lekarz podejrzewa? Słowa "dziecko moze być chore" nie wiele mówią...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kropki i kreska
78273981273 jezeli już to zarodka a nie płodu, bo nikt (nawiedzony czy nie) płodem zarodka nie nazwie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trochę się boję
Badania były robione niezależnie. lekarze nie wiedzieli o wynikach poprzednich. na dobrym sprzecie, robiłam też w gabinecie gdzie robią usg genetyczne 3d\4d i twierdzą że już teraz jest pewność że dziecko będzie chore,a skalę pokażą badania inwazyjne. a tamte mają już napewno dać 100%pewności. ale ja i tak się boję,bo to przecież moje dziecko. wiem jaką walką jest wychowywanie chorego dziecka-w bliskiej rodzinie mamy dziecko z rozszczepem kręgosłupa i wodogłowiem. ktoś pytał co ma wodogłowie do wyniku moich badań-nic, chodzi tylko o obciążenia w rodzinie. ja jak braliśmy ślub to myślałam że na zawsze ale teraz nie wiem. jak mąż by mnie zostawił bo urodzę to chyba mi serce pęknie ale z drugiej strony to się nie okaże tym człowiekiem który obiecywał być ze mną na dobre i złe. bo gdybym miała wypadek i byłabym niepełnosprawna to też by mnie zostawił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgghh
"Jak mnie denerwuja tacy ludzie co sobie wkręcaja że aborcja na wczesnym etapie to ZABICIE DZIECKA> A do ciebie- to skoro poroniłas- mam nadzieję że nie będziesz próbowac ponownie- w końcu czy takie eksperymenty są etyczne??? Kolejne dziecko zląduje w kiblu bo mamusia musi sie spełnic i jeszcze za bohaterkę takies ię uwazają." brawo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trochę się boję Wspołczuje. Decyzja należy do WAS. Jeżeli chodzi o Twojego męża to się mu nie dziwię. Wychowywanie ciężko chorego dziecka to totalne obciążenie , strach, niemoc, bezsilność, wiele matek chorych dzieci, w chwilach szczerosci też mówi o tym, że mają ochote rzucic wszystko i wyjsc z domu tak jak stoją... Ale o tym głośno się nie mowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qqqjjaaa
poczekaj na wyniki badań genetyczny i wtedy się podejmijcie decyzję razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kropki i kreska
Dalej nie wiem jaką chorbę lekarz podejrzewa....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trochę się boję
Ja nie chcę żeby tu ktoś za mnie decyzję podejmował decyzję po prostu chyba potrzebuję,żeby się wyżalić i wyrzucić to z siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mojigk
ludzie dziecko traktują jak samochód: ma być sprawne , ładne, idealne, tak aby mozna się było nim pochwalić sąsiadom. Ja mam tylko pytanie do tych co radzą autorce aborcje. Wyobraźcie sobie że rodzi wam się zdrowe śliczne dziecko, takie o jakim marzyliście. Mija kilka lat, dziecko ulega wypadkowi, staje sie roślinką. I co robicie: dziecko do wora i do rzeki, bo za dużo pracy przy nim i do końca zycia macie przessssrane przy takim dziecku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfdfdfdffdf
autorka w swojej wielce altruistycznej postawie niestety mysli tylko o sobie, bo ja bede cierpiec bo ja bo ja i bo ja. tylko szkoda, ze nie mysli o dziecku, ktore chce sprowadzic na ten swiat. ludziom zdrowym jak ciezko sie zyjea, a co dopiero czlowiekowi choremu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kropki i kreska
To co lekarze podejrzewają?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trochę się boję
Lekarze sądzą że to może być zespół downa,ale lekarz prowadzący mówi,że zbyt dużo wynik przekracza normę i to mogą być inne choroby ale póki nie ma wyników badań prenatalnych to nie wiadomo do końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolka123456
Autorko, Twoja sytuacja jest bardzo przykra :( nie potrafie nawet wyrazic tego slowami, ale choc ciezko, musisz choc na chwile odlozyc swoje uczucia na bok, a wczuc sie w dziecko, ktore byc moze nigdy samo sie nie umyje, nie powie "mamo" ani "tato", ktore byc moze bedzie żyło w mękach... Nie pisze tego na podstawie mojego widzi mi się, tylko na podstawie przykladu opiekunki mojej babci. Kobieta ma 53 lata, wychowuje 30letniego syna, ktoremu musi zmieniac pieluchy, jest absolutnie pozbawiony wladzy w rekach, nogach, nie mowi... Kolokwialnie mówiąc wegetuje jak roślinka. Jeszcze pół biedy jeśli nic nie rozumie, nie kontaktuje, a wyobraź sobie, co by było gdyby mózg funkjonował..? oczywiście róznie może być, nie musi byc aż tak drastycznie, ale wszystko musisz, poprostu, musisz brać pod uwage. Ta pani ma wielka pocieche z meza, bardzo sie kochaja i wspieraja, ale niestety z tego co piszesz raczej nie bedziesz mogla liczyc na swojego. Poczekaj na badania, a potem zamknij sie gdzies na pare dni i myyyysl baardzo intensywnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dreamed I was an eskimo
Leka ma racje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trochę się boję
A jeśli coś podczas zabiegu zrobią źle i nie będę miała więcej dzieci? a jeśli się urodzi i się okaże że lekarze się mylili i to tylko zespół downa i dziecko będzie samodzielne? jest przecież taka możliwość!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejnie zakochana:D
gdfgdf zgadzam sie. Autorka chce dziecka za wszelka cene i nie zdaje sobie chyba sprawy, ze tokie dziecko do konca zycia potrzebuje opieki. A co jak ciebie zabraknie? Bedziecie miec drugie dziecko i na jego barkach spocznie opieka nad tym chorym? Zal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trochę się boję A jeśli coś podczas zabiegu zrobią źle i nie będę miała więcej dzieci? a jeśli się urodzi i się okaże że lekarze się mylili i to tylko zespół downa i dziecko będzie samodzielne? jest przecież taka możliwość! Tylko zespół downa... :D może poczytaj czym jest ZD .. i moze pomyśl o tym cholernym mężu, co on czuje , co on myśli!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trochę się boję
jest nawet taki chłopiec z zespołem downa co występuje w telewizji. może to tylko to? przecież może tak być prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolka123456
i nie mysl w kategoriach czy zabic czy dac okrutne zycie, tylko wybierasz mniejsze zlo, ja wiem ze to brzmi jak chlodna kalkulacja, ale to ci pomoze zaoszczedzic sobie i innym wiele bolu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trochę się boję
Wiem czym jest zespół downa i porażenie mózgowe,bo w liceum i na studiach byłam wolontariuszką i chodziłam pomagać kilku rodzinom z chorymi dziećmi. ale są dzieci u których zaatakuje mocniej a u innych słabiej. są takie co są zaatakowane od strony rozwoju ruchowego lub umysłowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×