Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Lenka888

Nerwica lękowa w ciąży.Czy któraś z Was tak ma?Jak sobie z tym radzicie?

Polecane posty

Gość polnoc poludnie
Trinnnny, wiem ze nie zamyka ale moze np. gdzies zgłosic ze mam kuku do opieki na przykład (wiem kolejna moja schiza:/)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polnoc poludnie
Rafinka to co tu jesc jak nabiał jest potrzebny dla mocnych kosci , zwłaszcza po ciązy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość POIKLO
polnoc poludnie nigdzie Cię nie zmaknie :/ ewentualnie da Ci leki na wyciszenie takiCH natrętnych myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla mocnych kości to jedz owoce i surowe warzywa owoce zjedzone na czczo dostarczą ci więcej wapnia niż litry mleka, bo mają wapń organiczny, który dobrze się przyswaja a ten z mleka prawie wcale ja drastycznie zmieniłam swój sposób odżywiania i bardzo sobie chwalę człowiek stworzeniem roślinożernym jest i to mu służy chociaż ubolewam, bo ja bardzo lubie mleko i jego przetwory i w zasadzie tym tylko mogłabym żyć ale czuję różnicę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez mam nrwice lękowa leczylam sie pol roku i odstawilam leki bo chcialam zajsc w ciaze czulam sie dobrze ale nie dlugo bo nerwica powraca czuje ze znowu we mnie uderzy takze musze wrosic do lekow:( a psychiatra powiedzial ze najbezpieczniejszy w ciazy jest escitalopram i wiele kobiet go bierze w ciazy i rodzi zdrowe dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trinnnny
Hej dziewczyny. Lenka888 pytalas na innym topiku o cesarke w przypadku nerwicy i podwyzszonego cisnienia. Sama sie nad tym zastanawiam, bo z jednej strony nie ma mowy o nadcisnieniu w przypadku kiedy podwyzszone cisnienie wystepuje tylko w sytuacjach stresowych. A z drugiej porod powoduje stres i nerwy, wiec cisnienie moze byc wysokie. Nie wiem jak to interpretowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do trinny bo wiesz ja nie mam nadcisnienia tylko bardzo wysokie w momencie silnego stesu np.wizyty u gina,wiec co dopiero porod i stres ztym zwiazany podniesie cisnienie i do tego parcie,zeby urodzic i cisnienie moze tak sie podniesc ze czlowiek wylewu dostanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trinnnny
Wiem, wczoraj o tym rozmawialysmy bo mam podobnie. Cisnienie tylko u lekarza a w domu normalnie. Tak sobie mysle, ze podczas porodu kobieta chyba nie ma czasu sie denerwowac. A moze sie myle. Trzeba by zapytac lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natasza33
Psycholog, psycholog i jeszcze raz psycholog. Polecam świetną poradnię we Wrocławiu http://psycholog-ms.pl/poradnia/. Takie objawy to poważna sprawa. Może potrzebna jest pomoc psychoterapeuty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZnerwicowanaM
Hej dziewczyny, ciekawa jestem czy temat jeszcze żyje, patrząc po dacie to cichutko Przejrzałam wszystkie wasze wpisy i chciałabym się dołączyć do ''znerwicowanych''cięzarówke lub mamusiek, fajnie jest wspólnie sobie pomóc, napewno nie szkodząc! każde środki/pomysły w walce z tą su**ą nerwicą mile widziane ;) ja mam parę sposobów i rad od psychoterapety..bo tak zdecydowałam się na terapie bo wiecie co? coraz więcej osób korzysta z pomocy a widać to po braku szybkich terminów na terapie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Necia1424
ZnerwicowanaM: jak sobie radzisz w ciąży z nerwicą? U mnie ciężko :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZnerwicowanaM
Hej! Priorytet: uświadomienie sobie,że nie jesteś chora, bo nerwica to nie choroba, tylko mózg nam się buntuje i odpina, jest to reakcja na przesilenie stresowe, wszelkie dolegliwości podczas ataków paniki to reakcja obronna organizmu i nie jest dla nas szkodliwa, dla dziecka też nie, ja się bałam, że mu zaszkodzę, że się nie rozwinie tymczasem na usg piękne 10 cm maleństwo z idealnym tętnem itp. Taka nasza natura, wrażliwców, dzidzia już nas kocha i rozumie, mi pomagają wszelkie zajęcia, spotkania z rodziną, przyjaciółmi, wtedy czuje się całkowicie zdrowa, gdy nachodzi mnie nerw, staram się olewać, tak jakby to było coś naturalne, robię treningi autogenne, dużo pomogła mi pogadanka dwóch gości z yt filmik pt: Odburzanie według DivoVica: Etap 1 (Prolog): Istota Lęku - mówią jakby o mnie, ludzie z takimi dolegliwościami - jesteśmy sami ;) a jeżeli chodzi o strach o dzidzie mi terapeutka powiedziała: a jak kobiety rodziły w trakcie wojny zdrowe dzieci? jakoś to do mnie trafiło ;) wiem, że denerwujące jest ciągłe zmaganie się z tymi dolegliwościami, ale każdy z nas ma w życiu coś z czym musi się zmagać..my mamy nerwice ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Necia1424
Znerwicowana M: Kochana dziękuję że odpisałaś nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy. Mi już też mówili o tej wojnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Necia1424
Bo moje największe zmartwienie to to że robię dzidzi krzywdę tymi nerwami lękiem i stresem. A co Twój ginekolog na to mówi czy to szkodzi dzidzi? Bierzesz leki? A nocki jakie u Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szczerze to..jak powiedziałam gin o mojej nerwicy to stwierdził,że najlepsza terapia i starać się relaksować, także nic konkretnego nie powiedział a Twój? noce zaczęłam przesypiać pomogło mi zrozumienie własnie kwestii nerwicy i tego, że właściwie to kwestia mojej paniki i samonakręcania się, najgorsze są poranki gdy budzę się i nie wiem co przyniesie nowy dzień..moim problemem jest to że czasem mało jjem..ze względu na to, że boję się że zwymiotuje bo złapie mnie nerw i przez to się nakręcam bo jestem w 14 tyg ciazy i nie tyje nic...i że też szkodzę dzidzi, chociaż rozwija się prawidłowo...eh te nasze durne mózgi..moja terapeutka mi powiedziała, że w ciąży miała bardzo dużo stresu i się bała, że jej dziecko będzie jakies rozwyte, przewrażliwione, tymczasem okazało się oazą spokoju... leków nie biorę, popijam mocną melise gdy czuje że już nie mogę... brałam przed ciążą5 mies. dulsevie, odstawiłam bo chciałam zaczac starać się o dziecko, czułam się super więc wydawało mi się ze mogę, niestety wieść o ciąży wywołała u mnie ataki paniki skolei one nakręcanie się i błędne koło...to bez sensu bo same się nakręcamy a wszystko by się uspokoiło gdybyśmy wrzuciły na luz..;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZnerwicowanaM
ps. ten''gość'' to ja ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xXx

Najlepiej moim zdaniem udac się na terapię i to w miare szybko, sama korzystalam z pomocy psychoterapeuty, ktory pomogl mi pozbyc sie leku. jesli mieszkasz gdzies w poblizu zielonej gory to moge polecic psychologa- Malgorzate Babel de Fronsberg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agata

Jeśli chodzi o nerwicę to niektórzy psychologowie się w tym specjalizują, warto takiego znaleźć. Ja też miałam z tym problem i na szczęście znalazłam specjalistę z gabinetu PRO-EGO w tej dziedzinie. Bardzo mi pomogli, według mnie trzeba korzystać z tej pomocy bo sami nie damy sobie rady w takich sytuacjach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

moi drodzy: depresja, nerwica czy jakiekolwiek ataki paniki to przede wszystkim Nasza głowa. Oczywiście w niektórych przypadkach konieczna jest farmakoterapia, która wyrównuje ilość odpowiednich hormonów, natomiast bez psychoterapii, pracy nad sobą czy wzmocnienia poczucia własnej wartości nie ma szans sobie pomóc.

Problemem w leczeniu farmakologicznym jest dość długi czas oczekiwania na efekty terapeutyczne a te często szybko nie przychodzą. Pracując z moimi Pacjentami przede wszystkim zauważam, że najtrudniejszym elementem są pierwsze miesiące leczenia i tu pomoc psychologa, rodziny czy przyjaciół jest niezbędna. daję sobie sprawę, że nie każdego stać na cotygodniowe wizyty u psychologa natomiast serdecznie polecam wspomniane konta na YouTube aby właśnie móc jakoś przetrwać ten czas. Przede wszystkim Pacjent musi zrozumieć skąd biorą się jego zaburzenia: w głównej mierze są związane z niską samooceną czy brakiem poczucia bezpieczeństwa. Choroby te są o tyle ciężkie, że manifestują się nie tylko pogorszonym staniem psychicznym, ale często Pacjenci somatyzują i po prostu cierpią. Warto jest zaakceptować ten stan i być dla siebie wyrozumiałym. Po prostu kochać siebie, nawet za to że jest ciężko. Jako osoba doświadczona, która pomaga swoim Pacjentom wiem, że walka jest ciężka ale jak każdą chorobę tak i depresję można a nawet należy leczyć. Bo jest to choroba jak każda inna: nadciśnienie, cukrzyca, astma!

Ważne jest również świadome podejście do tematu szczególnie w ciąży i podczas karmienia piersią. Moje Pacjentki często stosują leki antydepresyjne i są takie, które zgodnie z wytycznymi można stosować nie narażając dziecka na poważne działania niepożądane. W takim wypadku, jak sama choroba jest zaawansowana leczenie zdecydowanie jest korzystniejsze niż jego brak. Warto poradzić się specjalisty i skorzystać z pomocy. Wiele z Was ma wyrzuty sumienia stosując farmakoterapię w tym okresie. Wg mnie całkowicie niepotrzebnie! 


Wspieram Was serdecznie i trzymam kciuki!

Psycho-farmaceutka mgr farm. Karolina Wójciak

Leczenie depresji i nerwic Rzeszów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×