Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ona...82

JESLI SIE MYLE...USWIADOMCIE MNIE!

Polecane posty

Jestem mezatka. mamy dziecko.Mąż pracuje a ja zajmuję sie dzieckiem w domu, od 1,5 roku szukając pracy.Niestety nie moge jej dostac.To ze siedzenie w domu,w padanie w monotonie codziennego zajmowania sie domem i dzieckiem i tak na ogragło, to że CHCE TAK BARDZO PRACOWAC!, to ze przez męza slysze ze na wszystko mam czas i nie powinnam byc zmeczona i ze ciągłe pretensje czemu czegos nie zalatwilam skoro nic nie robie bo w domu siedze ( i tu wszystkie matki zdaja sobie sprawe ze z dzieckiem to wszystko nie jest proste) to nie jest jeszcze moj problem o ktorym chcialam z Wami pogadac. Mam inny problem. Jak juz wiecie mamy dziecko.jego dziadkowie z anim szaleja. i tu zaczela sie jakby walka o wnuka....jak .urodzilam corke zamieszkalismy z moimi tesciami,po 2 latach wyprowadzilismy sie do innego miasta. nizej ciag dalszy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiecie jak to w malzenstwie kazde swieta trzeba lub sie chce dzielic po rowno raz u siebie raz u tesciow.Jednak moi tesciowie tego nie rozumieja.Kazde swieta chca spedzac z nami plus oczywiscie z wnusią,kiedy probuje im wytlumaczyc ze w tym roku chcę spedic z moimi rodicamy zaczynaja naburmuszac sie na mnie. od paru lat kiedy na swiecie pojawila sie w nusia moi rodzice nie mieli okazji z nia spredzic swiat wielkanocnych.do tej pory swieta wielkiej nocy spedzala z tesciami a ja do moich rodzicow zagladlam po swietach.rodzina męza uwaza skoro ja nie pracuje to do rodzicow moge jezdzic codziennie i siedziec tam ile chce.... ciag dalszy nizej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a w swieta mam jezdzic z nimi ,z tesciami. w tym roku maz zaproponowal zebym pojechala na swieta wielkiej nocy do jego dziadkow wraz z moimi tesciami. odmowilam.powiedzialam ze tym razem swieta chce spedzic z moimi rodzicami.bo nasza córa jeszcze nigdy z nimi nie szla poswiecic koszyczka,nigdy nie robila z nimi pisanek i oni bardzo chca zebsmy byli u nich na sniadaniu wielkanocnym. mąż uparl sie ze on do moich rodzicow nie pojedzie bo szkoda mu tych dni na siedzeniu w mieście skoro moglby swieta spedzic nad morzem u dziadkow ze swoimi rodzicami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co na to Twój mąż? Jeśli jest po twojej stronie - niech pogada z rodzicami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mąż jak i jego rodzice sa oburzeni ze nie chce z nimi jechac.sa zdania ze powinnam jechac a do rodzicow jechac przed swietami albo po (nie chce tego bo tak robilam do tej pory) mówia skoro nie pracuje to co za róznica kiedy pojade do swoich rodzicow.nie potrafia zrozumiec ze ja chce znimi swieta spedzic nie jakis tam roboczy dzien.rodzice pracuja i cha miec wnuczke tez w swieta zeby sie mogli nia nacieszyc, zeby mogli z nia jesc sniadania,zeby rano wskakiwala im do lozka budzac swoich dziadkow,a nie tylko widza ja w robozy dzien po pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty masz problem z mężem. Jeśli maż nie podziela twojego zdania i preferuje swoją rodzinę - to musisz załatwić to z nim. Jeśli przekonasz męża - wtedy on ustawi relacje ze swoimi rodzicami. Bez jego wsparcia - nigdy nie wygrasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem 3 lata po slubie i juz przypuszczam ze maz jest maminymsynkiem. Maz jest tego samego zdania co jego rodzice. trzyma ich strone. jak rodzice jego oburzaja sie ze w tym roku chce spedzac swieta ze swoimi to on ich nakreca,i mowi cos w rodzaju. "no to jej przetlumaczcie, bo ja nie umiem.zgadzam s ie z Wami ale ona jest uparta)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacek....jest mi tak strasznie przykro ze moj maż nie potrafi mnie zrozumiec. doszlismy do wniosku e swieta spedzamy osobno.ja pojade z corka do moich rodzicow (bo teraz w koncu kolej zeby corka spedzila swieta z moimi rodzicami, z reszta pierwszy raz w zyciu) a maż pojedzie ze swoimi rodzicami nad mozre do swoich dziadkow.......jest mi ogromnie glupio przed moimi rodzicami za mojego meża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale na szczescie moi rodzice zo zrozumiali. wytlumaczylam im ze mąż chce odpoczac ,jest zmeczony praca i ze gbardzo chce zrelaksowac sie nad mozem i te pare dni wolnych od pracy szkoda mu naspedzeniu w mieście.moi rodzice to zrozumieli.jednak moi tesciowie sa strasznie cięci na mnie ze nie chce jechac z nimi, a raczej dac im wnuczki na swieta.moj mąz mnie w tej kwestii nie tlumaczy, nie broni mnie,nie staje za mna tylko za nimi. nakreca ich ze jestem uparta itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jest mi rowniez przykro ze mąz nie stanie za mna, ze mnie nie broni.tulko nakreca tesciow przeciwko mnie.pojade sama z corka do rodzicow a do tesciow zajze na 2 dni przed swietami ale obawiam sie ze beda obrazeni ze nie chce z nimi jechac,ze beda miec pretensje.......kto z nas ma racje? co robic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie potrafie rozmawiac z mezem nawet jesli spokojnie wracam do rozmowy na temat swiat, mowiac ze jest mi przykro ze przed tesciami mowi same zle rzeczy na mnie....to on wyskakuje z rykiem ze znowu robie mu awanture! ja nawt glosu nie podnosze chce,spokojnie z nim porozmawiac....nie da sie.z moim mezem jie da sie rozmawiac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Możesz tylko ciągle tłumaczyć mężowi, że wzięłaś ślub z NIM a nie z jego teściami. Że czujesz się pokrzywdzona jeśli nie odwiedzacie po równo jego i Twoich rodziców. Staraj się (bez kłótni) tłumaczyć, że to nieładnie wygląda jak jedziecie osobno. Powiedz mu, że po to mieszkacie osobno aby żyć po swojemu a nie jak jedni lub inni teściowe sobie życzą. Tłumacz mu i przekonuj tak długo jak wystarczy Ci cierpliwości. Jak pisałem - źródłem problemu jest relacja Ty-Mąż. To że wyszłaś za maminsynka, to już minęło. Teraz tylko sztuka kompromisu ... Jak będzie ciężko - możesz zaproponować terapie małżeńską.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najgorsze jest to ze ja nie pracuje,nie moge znalezc pracy,tym bardziej ze maz ma taki charakter pracy ze ciagle sie przeprowadzamy. on dostaje prace a ja od nowa szukam w nowym miescie pracy i nie moge jej dostac. maz czesto w klotniach wypomina mi ze nie mam pracy, jego rodzice tez mnie pzrez to zle odbieraja. odczuwam ze sa zdania ze skoro nie pracuje to mam glowno (przepraszam) do powiedzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli chodzi o szukanie pracy - to nie mogę Ci doradzić nic konkretnego. Natomiast jeśli nawet znajdziesz prace - to Czy to zmienia Ci męża i jego nastawienie? Nie sądzę. Będziecie się mniej widzieli i będzie jeszcze trudniej dogadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzisiaj wyczulam odpowiedni momet, na pokojnie PRobowalam wytlumaczyc jaki mam zal do niego i ze nie potrafie zrozumiec czemu jego rodzice i on nie potrafia sie dzielic i zrozumiec ze w malzenstwie swieta sie dzieli na polowe. maz wzskoczyl z pretensja ze znowu awanturuje sie.spimy dzisiaj w osobnych pokojach.on spi a ja do was pisze.nie mam sil......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boze drogi nie wytrzymam w tym malzenstwie jesli to sie nie zmieni,.czy my przed kazdymi swietami bedziemy sie klocic gdzie mamy je spedzic? jest mi przykro ze tesciowie zamiast namowic meza ze powinien jechac na swieta z zona to nakręcają go zeby jechal nad morze........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fkghskghokgh
gównem jest twój mąż, bo cie nie wspiera, nie cieszy się, że nie pracujesz tylko kasę widzi; to co piszesz to podchodzi pod patologię; nie wiem jak można osobno spędzać święta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fkghskghokgh
twoi teście uważają się za lepszych (mają wyższe, a twoi rodzice średnie wykształcenie?), nie rozumiem też takich kłótni, przecież rodzice dzieci powinni się lubić; prawdopodobnie za bardzo ustąpiłaś na początku jak wszystko dostali teście to trudno z czegoś zrezygnować; mi się w pale to nie mieści jak mąż nie szanuje twoich rodziców

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no faktycznie moze powinnam byla od poczatku walczyc i nie dac sie. wiecie jak to jes t.dziecko sie urodzilo,wprowadzilam sie do tesciow w sumie byli wtedy dla mnie jak obcy ludzie.musialam ich dobrze poznac,i caly czas jezdzilismy wszedzie wspolnie.musialam sie do nich dostosowac. nie wiem jak mam tlumaczyc mezowie,teraz mamy ciche dni bo wczoraj smialam na ten temat rozmawiac.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam bardzo wyrozumialych rodzicow. nigdy sie nie wtracali do malzenstwa.jesli mowilam o moich planach nigdy nie narzucali swojego zdania.i teraz jakbym im powiedziala ze nie przyjade na swieta tylko po swietach pewnie tezby nic nie mowili ale wiem ze zrobilo by im sie przykro.bo przeciez oni tez maja wnuczke. dlatego postawilam sie i przyjade do nich.tesciowie za to sa jakby bardzo rodzinni i musze w kazde swieta z nami spedzac,nie wyobarzaja sobie swiat bez wnusi. jestem za tym aby wnuczka spedzala swieta raz u jednych dziadkow a raz u drugich. no kurde tak duzo nie wymagam i teraz prosze postarajcie sie popatrzec na to wszystko ze strony meza.....bo on uwaza ze ciagle [pracuje,ze chce odpoczac,mazy mu sie jakios wyjazd i tu ma okazje wyskoczyc na te pare dni nad morze ,szkoda mu tych wolnych dni na siedzienie przez tv w mieście z moimi rodzicami. maz uwaza ze powinnam z nim jechac nad morze a do rodzicow jechac sobie nawet na caly miesiac po swietach (wiecie nie chodzi o to ze tak sie stesknilam ze chce koniecznie zobaczyc sie z rodzicami, zalezy mi tylko zeby z nimi spedzic swieta, a nie siedziec tam w dni robocze kiedy oni pracuja)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moi rodzice swiat wielkanocnych nie spedzili jeszcze niegdy z wnuczka.swieta Bozego Narodzenia spedzli, na zmiane z tesciami.wiecie probuje tlumaczyc mezowie ze moi rodzice chca miec te przyjemnosc zeby z wnuczka isc do kosciolka z koszyczkiem,zeby mogli z nia pisanki malowac itd zjesc to sniadanie wielkanocne itd....do tej pory pojawialam sie tam juz po swietach albo przed swietami.....ze tez chce kiedys z rodzicami spedzic swieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
od męża uslyszalam ze nic nie jestew w stanie zrozumiec.ze jak wreszcie pojde do pracy to moze inaczej bede patrzec na to wszystko,ze tez nie bede miala ochoty spedzac swiat w miescie! Dodam ze bardzo czesto jezdzimy gdzies i bardzo intensywnie spedzamy weekendy, wyskakujemy na weekendy nad morze.mąż faktycznie dlugo pracuje w tygodniu .w domu go nie ma jakies 12 h. ale w weekendy odreagowujemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maz doskonale wie ze szukam pracy i juz mam dosyc siedzenia w domu z dzieckiem.ale zawsze w klotni musi mi dowalic ze ja nie pracuje,ze mam na wszystko czas bo przeciez nic nie robie. a jak wieczorem jestem zmeczona to pytania z czego moze byc zmeczona skoro ja w domu siedze.zjmuje sie domem, robie zakupy, robie wymyslne obiadki, sprzatam, chodze na spacery z dzieckiem,na place zabaw, poswiecam dziecku sporo czasu na zabwy i na nauke wiecie jakies literki,cyferki, malowanie farbami,teraz probuje go nauczyc angielskiego itd to nie jest tak ze jak ja nie pracuje tyo calymi dniami kawke popijam. zreszta jesli macie dzieci to wiecie o czym pisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znak zapytaniaaaaaaa
jeny,ile ty piszesz:) dziwie sie,ze twojemu mezowi chce sie jechac samemu bez ciebie z rodzicami nad morze:D to jakas masakra:) moj by sam nigdy nie pojechal. nawet z nami by sie zastanawial,co bedzie robil z nimi:) maminsynek. jedz do swoich rodzicow. nie zwazaj na nic. im tez sie cos nalezy. niby czemu maja wnuczki nie zobaczyc, sa drugiej kategorii czy jak? a maz niech jedzie na urlop z mama i tata :D nie no smiech na sali;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znak zapytaniaaaaaaa
a ile wasze dziecko ma lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesołych Świąt!-osobno:( Jeżeli w takich kwestiach nie umiecie pójść na kompromis to jakie będzie dalsze wasze życie? Zróbcie tak żeby i wilk był cały i owieczka. Raz u jednych rodziców, raz u drugich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokladnie smiech na sali! przez ta cala sytuacje czuje ze to ja jestem zołzą ktora sie uparla. nie rozumiem dlaczego moi tesciowie sa za moim męzem ze nie potrafia stawic sie na moim miejscu sa tego samego zdania co moj mąż. pojade do nich sama bez meza na jakies 2 dni przed swietami zeby mogli nacieszyc sie wnusia.ale czuje ze tam beda ostro najezdzac na mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do męża - to przymusowo zostawilabym go samego z dzieckiem na np. tydzień ( teściom powiedziałabym,że jeżeli nie chcą waszego rozstania to mają pomagać synowi w tym czasie !) Z teściami postępuj stanowczo - "te święta spędzimy u moich rodziców"; święta to święta i tlumaczenie,że możesz jechac w innym czasie jest głupie. Współczuję męża i teściów :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po tej propozycji męża że mam spedzić u rodziców miesiąc po świętach na pewno bym z niej skorzystała...!Co za egoista z twojego męża...odpoczynek - odpoczynkiem ale co z uczuciami twoich rodziców...? Niech twój facet dorosnie, ma obowiązki, także rodzinne i nie liczy się tylko jego "widzimisie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znak zapytaniaaaaaaa
jak zostawi dziecko tesciom i mezowi, to logiczne, ze mezus nic nie bedzie robil,tylko jego mamusia. poza tym bedzie wyzwana od wyrdnych matek. takze niech zabiera dziecko i jedzie na swieta do swoich rodzicow. a maz niech jedzie nad morze z mamusia i tatusiem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×