Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie daję sobie rady

czy szukać prawdy po latach czy lepiej nie?

Polecane posty

Gość nie daję sobie rady
właśnie o to chodzi, zę zawsze pozostana wątpliwości i niedomówienia, juz nigdy nie będę mogła jego zapytać dlaczego to wszystko :-( chyba lepiej zostawię wszystko tak, jak jest, ale jednak ciągle mnie to dręczy :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mańkaznadmorza
Ja wiem, że to trudne. Że nagle okazuje się, że żyłaś jakimiś złudzeniami. Ale postaraj się pamiętać te dobre chwile z mężem. Na resztę machnij ręką, popraw grzywkę i do przodu. Może tam za rogiem czeka coś fajnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezamkni.ęcie
Prawdę już masz, po co ci więcej? Zamknij przeszłość i nie buduj ołtarzyka dla zdrajcy. Być może powodem zdrady było przeznaczenie, abyś mogła odciąć się od gada i zacząć znowu żyć. Nie jest fajnie, jak przeszłośc nie jest domknięta. Ale tak już jest, że na najważniejsze pytania nie ma odpowiedzi, więc nie dociekaj. On też by ci prawdy nie powiedział.., gdyby cię rzeczywiście zdradził. Wcale nie musiał byc jakiś powód zdrady w waszym małżeństwie, zdrajca zdradza tylko dlatego że mu się łajdactwo w głowie zalęgnie i dlatego że może. Zresztą , wcale nie jest powiedziane że tamto dziecko jest naprawdę jego dzieckiem, może wyrachowana dziiiwka wmawia wszystkim bo jest jej tak korzystnie, jakiś spadek, renta czy inne profity, nieboszczyk nie zaprzeczy a dziiwka dzięki oszustwu może udawać porzadną przed ludźmi i własnym dzieckiem, może się puszczała z setkami facetów i nie wie kto ją zapłodnił, więc znalazła sobie alibi w postaci jakiegoś zmarłego faceta...wygodne to i dziiwki nagminnie tak robią. Zamknij przeszłość, nie wnikaj i zacznij życie od nowa, warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie daję sobie rady
dziękuje za Wasze wpisy. Niestety to na 100% jego dziecko :-( podobne jak 2 krople wody. Ale masz racje, zaczynam wierzyć, ze takie było pzreznaczenie, ze musiało się coś takeigo wydarzyć, zebym wkońcu oderwała się od przeszłości. Nie mogłam go zapomnieć i kochałam, a teraz żal mi tych stracoinych lat, kiedy przepłakałam za nim. Moze teraz będzie mi łatwiej spojrzeć w przyszłość, uwolnię się od czegoś co mmnie tak mocno trzymało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kfodkmso
Isc sie leczyc. Skad tu tyle swirow..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gdy zrozumiesz i pogodzisz sie z tym, ze cie zdradzil to w koncu zamkniesz ten rozdzial jak narazie idealizujesz zmarlego meza a jak zycie ci pokazuje wcale na to nie zasluzyl zdradzil cie zdrada boli ale ty placzesz po nim juz 7 lat pomysl w koncu o sobie bo zycie masz jedno i szkoda go na rozdrapywanie ran tym bardziej, ze nie masz na nic w teh sytuacji juz wplywu natomiast na jkosc zycia ktora jest przed toba jak najbardziej masz wplyw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzydziestolatkaa
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×