Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Jasmina***

Dlaczego nie moge znaleźć pracy?

Polecane posty

Gość Mersides
Co do staży. W moim mieście i pobocznych nie ma staży od lat!!! Pisałam już o tym. Zatem chodziłam osobiście i pytałam o staże zgodne z moim wykształceniem, odpowiem była jedna: teraz niestety nie ma szans i taka odpowiedź jest od lat. Wychodzi więc na to, że nawet nie mam jak zdobyć doświadczenie, a co dopiero pracę w zawodzie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Mersides Przeczytaj tą wypowiedź, bo chyba ominęłaś, przynajmniej nie skomentowałaś. Tylko proszę, tym razem nie ironizuj" i doprasza sie o to osoba ktora zarzekala sie niczym male dziecko, ze nie bedzie ze mna rozmawiac;-) "ROR -dodam jeszcze że twoje dziecinne wypowiedzi mnie irytują na tyle, że niestety ale przyznaję że poniosło mnie parę razy, ale nie mogę zwyczajnie czytać takich glupstw" to dobrze, ze przynalas ze to jest twoj problem, ja nie rozumiem dlaczego - nie musisz sie zgadzac z tym co pisze, masz prawo widziec swiat po swojemu, ja tez sie nie zgadzam z czymis pktem widzenia - ale to tylko tyle, nie widze potrzeby przekonywania czy cos. "Piszesz tak, jakbyśmy żyli za komuny, gdzie jak ktoś wszedł na posadkę, to grzeje ją do śmierci. Otóż w tych czasach człowiek zmienia średnio 4 razy pracę, ale to jest minimum" alez ja sie z tym zgadzam - czlowiek zminia prace i musi byc elastyczny, ja nawet uwazam ze max. co kilka lat powinno sie zmieniac prace, nie wiem jak ty czytasz te moje wypowiedzi.. " Dlatego twoje wypowiedzi w stylu 'każdy ma jak chce, czy trzeba było nie mieć dzieci itp." A powiedz mi, kto w tych czasach da ci gwarancję pracy???" tak pisze bo tak uwazam - czlowiek staje przed roznymi wyborami za ktore zawsze ponosi konsekwencje. jesli ktos w wieku 20 lat uwaza ze rodzina to jest jego wybor to oki.ja nie podzielam tego zdania, ale zabraniac nie bede Co daje gwarancje zatrudnienia? wiedza, umiejetnosci poprate doswiadczeniem - to powoduje ze czlowiek sobie poradzi - wez np. ginekologa kt pracuje w prywatnej przychodni - zwalniaja go - jak duza istnieje szansa ze go przyjma gdzie indziej? oczywiscie mozemy miec zwsaez sytuacje przesycenia rynku czyli nadpodaz i np. bedzie dwoch ginekologow przypadac na 1 kobiete w danej miejscowosci (to tylko przyklad;) i wtedy tez beda bez pracy - ale w przecietnej rzeczywisstoci znajda sobie szybko podobna prace, a co innego jak ktos byl tylko "mlody, zdolny kreatywny" i dzieki temu dostal posade kt moze wykonywac w zasdzie kazdy srednio rozgarniety np. praca sekretarki (kt kiedys tez wykonywalam) - jesli taka osoba zwolnia to rzeczywiscie jej "mlodosc i zdolnosc Przeminely" i pozostaje zgrzytanie zebami =- to oczywiscie wieeeelkie uprioszczenie;-) "Przecież jeśli zaczepisz się w jakieś firmie i pracujesz tam ileś lat, bierzesz kredyt, czy jeśli masz już mieszkanie to decydujesz się na dziecko, to wcale nie oznacza że tak cudownie będzie już zawsze" nie kazdy bierze kredyt i nie kazdy decyduje sie na dziecko, ale powiedzmy ze wiekszosc tak. Ja np. nie zwialabym kredytu na maksa czyli na maksymalna wysokosc - wlasnie dlatego zeby nie miec stresu. Niestety widze taka tendencje, ze im ludzie lepeij zarabiaja tym sa ostrozniejsi biora np. kredyty na 60% swoich mozliwosci a nie 100% a im ktos gporzej sobie radzi tym glupsze decyzje kredytowe podejmuje i tak spirala sie nakreca. A potem pyta i co ja mam teraz zrobic? "Otóż bywa i to często, że firma pada, albo redukuje pracowników z uwagi na słabe obroty i co wtedy? Masz rodzinę na utrzymaniu, czy kredyt do spłaty" a slyszalas o czym takim jak oszczednosci?? ja bym sie nie odwazyla bez nich dzisiaj zyc. zraz ktos mi powie ze nie ma z czego robic oszczednosci - wyjscia sa zawsze dwa (gdy za malo pieniedzy): albbo trzeba minimalizowac wydatki/potrzeby, albo strac sie zwiekszyc przychody/szukac nowych zrodel " i chwytasz się czegokolwiek jak mój mąż, czyli pracy z pozoru pięknej jak obiecali, a co rusz umowa jest przedłużana na krótkie terminy i też nie wiesz co potem. To co, masz zabić dziecko, żonę, bo po co ci one skoro teraz źle ci się wiedzie" dla mnie to juz jest sytuacja w srodku spirali kt odkrecania sie nie podejmuje, dziecko ma dowje rodzicow wiec jesli ojcu nie idzie to moze matka moze na dziecko zarobic, hm? " Albo masz czytać na forum takie wypowiedzi jak twoje - trzeba było nie mieć dziecka? No sama pomyśl jakie to idiotyczne co piszesz. Życie nie jest proste" zycie jest bardzo proste i fajne;-) natomaist ja nigdzie nie napsiualm czy masz miec/nie miec dzieci - bo to nie moja sprwa, i ani mnie ich los grzeje ani ziebi - po prostu uwazam ze wyboryc niektorych sa naiwne a konsekwencje latwe do przewidzenia;/ natomaist daleka jestem od zabraniania ludziom czegokoliwek - skoro tak wybrali, to ich sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34423432432
A na studia doktoranckie na mojej uczelni, dostał się chłopak, który kiblował na pierwszym roku, cały czas się nie uczył, nawet chwalił mi się że w trakcie studiów przeczytał moze jedną książkę. Tajemnicą jego sukcesu jest .. ojciec profesor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Inna strefa czasowa? No przecież mogłam się domyślić że jesteś z Marsa" nie trzeba byc z marsa - wystarczy ze sie mieszka na bliskim wschodzie, azji lub usa. as easy as it is;-) ale widze ze niektorzy wola myslec waskotorowo;-) "I nie bądź bezczelna pisząc że mój mąż doszedł do niczego, otóż ZACZYNAŁ OD NICZEGO i podjął pracę już w wieku 15 lat" ty sie lepiej opanuj, zlotko;-) nie tobie mowic co ja bede pisac;-) sama narzekalas ze mezulek sie buja z pracami - no to moim zdaniem za wiele - na tym polu - nie osiagnal skoro , pomimo 15 lat doswiadczenia, jest w tym samym punkcie co swiezak na ry6nku;/ "Dlaczego jesteś taka chamska, masz kompleksy? Co to znaczy że mój mąż "buja się" po pracach?" tak - ma olbrzymie kompleksy gdy czytam o osiagnieciach twojego meza;-))))) az mnie skreca z zazdrosci;-))) z reszta sama a to zalisz sie na jego sytuacje a to z achwile bronisz niczym lwica, sama sobie zaprzeczajac;-) przyzna,m ze to zabawne;-) " Mój mąż zmieniał pracę, bo albo w firmie działo się źle i zarobki były obniżane, a my żyjemy na pewnym standardzie i nie możemy pozwolić sobie żeby pójść do mamusi mieszkać" urzekla mnie wasza historia;-) "Jesteśmy zdani sami na siebie i pewne kryteria finansowe muszą być spełnione aby móc się zwyczajnie utrzymać" no to naprawde wzruszjace;-)) ze jestescie zdani na siebie;-))))) no wiesz jak sie skonczy 18 lat to tak ma 99% ludzie na swiecie , tak sadze;-))) ale pociesze cie - ja dzownie do mamusi mowie jaka chce sumke i ona mi robi przelew na konto;-))))))))))))))))))))))))) a ty masz meza ktory do tego doszedl;-) to powyzej to byl zart zeby ci humor poprawic - ale pewnie wezmiesz na serio;-) " Nie wiem dlaczego taką masz opinię o ludziach którzy coś w życiu chcą osiągnąć" nawet nie znasz mojej opinii a juz z nia polemizujesz - schizofrenia?;-) "Ciesz się że siedzisz latami w wygniecionym fotelu i robisz w kółko to samo i ciągle to cię nie nudzi. Podziwiam" widze ze nawet fotela zazdroscisz ty malo zazdrosnico;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" Myślisz że jesteś w tym cwana, ale jak złożysz wypowiedź w całość i postarasz się na to odpowiedzieć, to sama dojdziesz do tego, że twoje odpowiedzi są zupełnie nietrafione" zabko lepiej zebys sie wypowiadala w swoim imieniu a nie na temat tego co ja mysle, ok?;-) co do trafnosci - to szczesliwie mamy inne opinii - mnie twoje nie obchodza;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" W sumie tak jest wszędzie, gdzie się nie składa, mówią jakieś bzdury, a potem zatrudniają mimo 200 chetnych na miejsce panienkę po liceum. Z jakiego powodu taka panienka jest lepsza od 150 magistrów? " ja mam inne doswiadczenia - moze dlatego ze generalnie skupiam sie na pozytywach, hm?:-) a prace dostawalam z ogloszenia - tzn. wysylalam swoje cv bo teraz to juz pozwalam sie czasem znalezc zamaist wysylac cv;-) "Ic o w ogóle pieprzysz, że leniwe osoby, jak człowiek nie ma nawet okazji sie pokazac pracodawcy, bo nikt go nie zaprasza na rozmowe... Z powodu leniwego CV??" jedbych zapraszaja ciagle - innych nigdy - taka prawda;-) a i ci piersi mniej ogolnie narzekaja - moze tu znajdziesz jakas wskazowke, hm?:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"34423432432a co do tego dziecka, to ja uwazam, że pracodawca ma prawo o to pytac jak najbardziej" jezeli mowisz o sytuacji w pl - to nie liczy sie twoje zdanie - tylko prawo ktore tego zabrania. "Mersides 34423432432 - ja jak najbardziej zgadzam się z tym, że kobieta nie powinna zatajać ciąży, czy starać się o pracę jednocześnie planując "na już" ciążę" nie kazdy l;eci takimi sterotypami jak wy , moje drogie - ciaza to sprawa dwoch plci;-))) "Teraz moje dwie koleżanki straciły etaty, po tym jak urodziły dziecko. Czy to ma być fair???????????? To też jest niesprawiedliwe" te przpisy to jak juz mowilam - bylo ukrecenie bata na walsny tylek...kobiet;/ "Jak wymagamy aby pracownik był szczery i uczciwy, to mamy prawo wymagać aby i pracodawca przestrzegał zasad" a co z tego wynika ze ty masz taka i taka opinie na dany temat? ja bym chciala - i uwazam "ze mam prawo wymagac" zeby na swiecie ni bylo woijen - tylko co ztego wynika, oprocz tego ze sobie popisze, hm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34423432432
ROR - nie mam siły ci tłumaczyc tego, rynek pracy jest różny, za moich czasów mozna było wysłac po 1000 cv, i nie dostawało się ani jednego zaproszenia na rozmowę. To była norma dla wszystkich, i osoby te miały także pózniej trudnosci bo im narosło ogromne bezrobocie.... Wszystko zalezy od startu, ale uwazam, że w tym kraju podobni e jak ktoś pisał, umiejetnosci mają znaczenie minimalne, zwłaszcza w budzetówce, ale nie tylko. Dlatego u nas wszystko jest takie gówniane. Nigdzie nie ma specjalistów tylko kretyni po znajomosciach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przezabawne jestescie z ta zawieszona fraza pt "biednemu zwasze wiatr w oczy";-)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"34423432432 ROR - nie mam siły ci tłumaczyc tego, rynek pracy jest różny, za moich czasów mozna było wysłac po 1000 cv, i nie dostawało się ani jednego zaproszenia na rozmowę" to nie tlumacz - as easy as it is;-) ja nie mowie o rynku sprezd 10 czy 100 lat tylko o terazniejszosci. "Wszystko zalezy od startu, ale uwazam, że w tym kraju podobni e jak ktoś pisał, umiejetnosci mają znaczenie minimalne, zwłaszcza w budzetówce, ale nie tylko" na co dzien rozmawiam ze spolkami gieldowymi ktora maja potworne problemy kadrowe - nie moga znalezc ludzi - dobrzez placa ale wymagaja bardzo konkretnej wiedzy, tak wiec naprawde mam wrazenie ze powtarzasz sobie na glos niczym niepoprta mantre pt "nie ma pracy, nie ma pracy tylko znajomosci zadne wiadomosci itd." ;-) ale musze przynac ze troche mnie bawisz w tym;-) "Dlatego u nas wszystko jest takie gówniane. Nigdzie nie ma specjalistów tylko kretyni po znajomosciach" a to ejst klamstwo - spojrz na inzynierow polskich i na ich poziom zycia (i prosze nie msylec o inz. budownisctwa tutaj;-)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34423432432
Co do pieniędzy , też maja znaczenie, w wielu miejscach trzeba na start dac 10 tys. za zatrudnienie. Kumplowi tak powiedzieli w Radiu, ktoś inny za tyle dostał fuchę w Urzędzie Miejskim.Nie mowiąc o tym, że potrzeba pieniędzy na kształcenie, itp. JA jakiś czas temu chciałam spróbowac sił w nieruchomosciach, i spodobałam się na rozmowie kwalifikacyjnej szefowi, tylko nie miałam samochodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34423432432
ROR- ile masz lat??? Mówisz o terazniejszosci, a czy ona jest jakoś oddzielona od przeszłości barierą? Co ma zrobic osoba, co nie miała praktycznie szansy na pracę w latach 2001-2003, potem jej narosło to bezrobocie? Co do tych specjalistów- temat jest szeroki, w ogóle ROR- ty nie potrafisz w ogóle słuchac człowieka, za wszelką cenę musisz miec odwrotne zdanie. Jak mamy spcecjalistów, to czemu nie mozemy wydobywac sami gazu łupkowego, tylko musimy zatrudniac firmy z Ameryki? Dlaczego nie produkujemy w ogóle samochodów, dlaczego u nas cała nauka lezy, a wiekszosc dobrych naukowców ucieka? Dlaczego u na się praktycznie nic nie produkuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a te dalej trabia o swoich "przecuiwnosciach losu";-)))) "Co do pieniędzy , też maja znaczenie, w wielu miejscach trzeba na start dac 10 tys. za zatrudnienie. Kumplowi tak powiedzieli w Radiu, ktoś inny za tyle dostał fuchę w Urzędzie Miejskim" !!!!! hahahhaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa;-))))) no przebilas wszystko - to tzreba byc naiwnie i doszczetnie glupim zeby zamaist zarabiac pieniadze to je wydawac na .....prace?:-))))))))))) w zyciu czegos glupszgo nie slyszlama - zakldam ze to zmyslilas;-))) uwazam, ze skoro sa tak naiwnie ludzie - to nawet mi ich nie zal ze ktos ich chce oskubac;-)))))) ;-) ;-) ;-) "JA jakiś czas temu chciałam spróbowac sił w nieruchomosciach, i spodobałam się na rozmowie kwalifikacyjnej szefowi, tylko nie miałam samochodu" moze w oglosezniu napisali ze szukja ludzi z wlasnym samochodem? jesli tak to do kogo masz pretensje tym razem?;-) do salonow sprzedazy ze nie "udostepniuli" ci samochodu?;-))) jestes slodka, naprawde;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34423432432
ROR- ja myslę, że szkoda czasu na dyskusję z toba. W ogłoszeniu nie napisali, że potrzebny samochód. Jakby tak było, to bym nie poszła. Słyszałam o osobach co zapłaciły- za dobre państwowe posady- łapówki po 10 tys, i są całe w skowronkach. Praca na całe zycie, umowa o pracę... Doobra pensja, tak że kazdy bank da kredyt. Kumpel został akustykiem, i jak poszedł do dobrego radia to na dzień dobry tyle chcieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"ROR- ile masz lat???" jak to ile - ktos juz tu powiedzial 13 oczywiscie;-)))))))))) "Mówisz o terazniejszosci, a czy ona jest jakoś oddzielona od przeszłości barierą? Co ma zrobic osoba, co nie miała praktycznie szansy na pracę w latach 2001-2003, potem jej narosło to bezrobocie?" wiesz co jesli ty od 2003 roku siedzisz i narzekasz to sama bym cie tez nie ztarudnila;/ takie zwalanie winy na cos na zewnatrz jest szczytem lenistwa i glupoty - ludzie w krajach pzrez ktore przetoczyla sie wojna domowa odbudowywuja swoje biznesy i zycie, i zyja dalej, a tu sie znalazla jedna laska kt nie zlapala pracy - i potem siedzi kolejne 9 (!) lat i matudzi ze kiedys jkej cos nie poszlo;/// zenada;// "Co do tych specjalistów- temat jest szeroki, w ogóle ROR- ty nie potrafisz w ogóle słuchac człowieka, za wszelką cenę musisz miec odwrotne zdanie" ja slucham - co nie znqacza ze sie zgadzam (co odnosze wrazeniem jest czym na czym tobie bardzo zalezy) "Jak mamy spcecjalistów, to czemu nie mozemy wydobywac sami gazu łupkowego, tylko musimy zatrudniac firmy z Ameryki?" w ielu branzach polsce brakuje ludzi o czytm wspominalam - private banking jest dobrym przykladem " Dlaczego nie produkujemy w ogóle samochodów, dlaczego u nas cała nauka lezy, a wiekszosc dobrych naukowców ucieka? Dlaczego u na się praktycznie nic nie produkuje?" to poptarz uile sie produkuje w europie zachodniej - ale ty jak zwykle wolisz tylko narzekac ;-) nawet jakby caly przemysl padl - to fakt ze przez 9 lat tylko narzekasz jest tylko twoja "zasluga" i za swoj los obwiniac powinnas w pierwszej kolejnosci siebie;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"34423432432 ROR- ja myslę, że szkoda czasu na dyskusję z toba" jelsi tak uwazasz to oki, widocznie dla ciebie dyskusja=przekonywanie kogos do swojej "racji";-))) "Słyszałam o osobach co zapłaciły- za dobre państwowe posady- łapówki po 10 tys, i są całe w skowronkach. Praca na całe zycie, umowa o pracę... " no jelsi takie frajertwo ich uszczesliwia to oki, wazne zeby czlwoiek szedl przez zycie z szerokim usmiechem na twarzy;-)" "Doobra pensja, tak że kazdy bank da kredyt. Kumpel został akustykiem, i jak poszedł do dobrego radia to na dzień dobry tyle chcieli" przezabawne ze sa naiwniacy kt sie na to godza;-)) moze dla zartu mu to piwdeizli a kumpel lyknal i pobiegl po kase, hm?;-)) mam czworo znajomych w mediach w warszawie (jedna osoba w radiu) i takei numery to sie odwala raczej dla zartu;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mersides
alez ja sie z tym zgadzam - czlowiek zminia prace i musi byc elastyczny, ja nawet uwazam ze max. co kilka lat powinno sie zmieniac prace, nie wiem jak ty czytasz te moje wypowiedzi.. to dlaczego pisałaś, że to problem mojego męża że buja się po pracach? Jak ma się to do tego co napisałaś teraz? "i doprasza sie o to osoba ktora zarzekala sie niczym male dziecko, ze nie bedzie ze mna rozmawiac". Gdzie ja tak napisałam? "tak pisze bo tak uwazam - czlowiek staje przed roznymi wyborami za ktore zawsze ponosi konsekwencje. jesli ktos w wieku 20 lat uwaza ze rodzina to jest jego wybor to oki.ja nie podzielam tego zdania, ale zabraniac nie bede" A gdzie ja napisałam coś w tym stylu? Widzisz, tak to jest jak wyjmujesz zdania z kontekstu". Napisałam że ludzie w pewnym momencie życia decydują się na dziecko, bo mają mieszkanie i pracę, ale pracę można przecież stracić. Czy ty rozumiesz o czym ja piszę? Odpisuj po całości moich wypowiedzi, a nie sama wymyślasz zdania, których nigdy nie przytoczyłam. Ok. dałaś taki przykład, ale to nijak ma się do tego co pisałam ja. "Niestety widze taka tendencje, ze im ludzie lepeij zarabiaja tym sa ostrozniejsi biora np. kredyty na 60% swoich mozliwosci a nie 100% a im ktos gporzej sobie radzi tym glupsze decyzje kredytowe podejmuje i tak spirala sie nakreca. A potem pyta i co ja mam teraz zrobic"? My do tych głupszych jak już widzę sugerujesz - nie należymy. Ale oczywiście mierzysz wszystkich jedną miarą. Zarabialiśmy bardzo dobrze, ale nic nie trwa wiecznie. "a slyszalas o czym takim jak oszczednosci?? ja bym sie nie odwazyla bez nich dzisiaj zyc". Jasne, jak musisz dbać tylko o siebie to jest łatwo, niektórzy mają jeszcze inne obowiązki i muszą wspierać finansowo w chorobie najbliższą rodzinę, ale ty oczywiście uważasz że każdy ma tak łatwo w życiu jak ty. "dla mnie to juz jest sytuacja w srodku spirali kt odkrecania sie nie podejmuje, dziecko ma dowje rodzicow wiec jesli ojcu nie idzie to moze matka moze na dziecko zarobic, hm?" Rany, co to za wypowiedź, nie rozumiem tego, ale postaram się odpisać. Kto napisał że mężowi nie idzie? Jemu zawsze dobrze idzie, a to że w firmach jest jak jest, to już nie jego wina, ale złego zarządzania przez prezesa. A kto napisał że ja nic nie robię i nigdzie nie pracuję? Nie pracuję w zawodzie!!! Skończ z tym "easy as it is", więcej nic po angielsku nie potrafisz napisać :-O To już się staje żenujące. "ty sie lepiej opanuj, zlotko nie tobie mowic co ja bede pisac sama narzekalas ze mezulek sie buja z pracami - no to moim zdaniem za wiele - na tym polu - nie osiagnal skoro , pomimo 15 lat doswiadczenia, jest w tym samym punkcie co swiezak na ry6nku;/" W jakim takim samym punkcie? Ciągle w innym, bo musiał ciągle zmieniać pracę, przecież nie będzie siedział tam gdzie mało zarabia, bo trzeba utrzymać rodzinę. O jakim "świeżaku" piszesz? Ja nie piszę o całym świecie, piszę o naszym lokalnym rynku pracy, który oferuje co oferuje, to nie do nas pretensje, tylko do tych co tworzą dziadowskie firmy, a niestety takich jest większość. "z reszta sama a to zalisz sie na jego sytuacje a to z achwile bronisz niczym lwica, sama sobie zaprzeczajac przyzna,m ze to zabawne" Ja się żalę nie na męża niekumająca kobieto, tylko na sytuację na rynku pracy. Matko, że też takich prostych faktów nie kumasz. " Mój mąż zmieniał pracę, bo albo w firmie działo się źle i zarobki były obniżane, a my żyjemy na pewnym standardzie i nie możemy pozwolić sobie żeby pójść do mamusi mieszkać" urzekla mnie wasza historia Już pisałam, nie masz argumentów, to nie odpisuj byle pisać, przecież nie masz takiego obowiązku. Biednemu zawsze wiatr w oczy - hahahaha. Odezwała się BOGATA Z DOMU :D Ludzie biedni muszą latami dochodzić do bogactwa, bowiem wtedy kiedy bogatsi są sponsorowani pieniędzmi na studia, to biedny musi w tym czasie nieźle gibać żeby na te studia zarobić, a czas mija. Oprócz studiów jest jeszcze sporo rzeczy do opłacania, ale to wie tylko ten, kto sam musi na wszystko zarabiać. Adios. Trzeba wstać rano do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czytam sobie z zainteresowaniem. :) ROR ma bardzo duzo racji - nie mozna wymagac, aby swiat naginal sie do naszych pragnien. Nie ma wyjscia - jesli chcesz cos osiagnac musisz myslec, przewidywac, kalkulowac i, po prostu, wziac dupe w troki. Uzyskanie tytulu magistra wcale nie jest jednoznaczne z posiadaniem konkretnych umiejetnosci. Bywa, ze panienka po liceum naprawde bedzie w jakiejs pracy lepsza od swiezo upieczonego magistra z ambicjami i pretensjami (nie mowie, rzecz jasna, o zawodach typu lekarz). Co do pracy "po znajomosci" - zakladajac, ze dwie osoby maja identyczne kwalifikacje i doswiadczenie na pewno predzej zatrudnilabym osobe polecona przez kogos, niz zupelnie obcego czlowieka. Wydaje mi sie to zupelnie naturalne. Natomiast pozostaje faktem, ze jest rzesza ludzi, ktorzy maja problemy ze znalezieniem pracy. I tu bym sie, ROR, zastanowila, czemu? Wszyscy tacy niekumaci? Jak to jest, ze w innych panstwach to bezrobocie jest mniejsze? Niemcy, Brytyjczycy czy Norwegowie tacy przebojowi? bystrzy? Mysle, ze problem siega glebiej. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34423432432
no jelsi takie frajertwo ich uszczesliwia to oki, wazne zeby czlwoiek szedl przez zycie z szerokim usmiechem na twarzy " no straszne frajerstwo, rzeczywiscie... Najlepiej cały czas pracowac za 1400 na śmieciową umowe u prywaciarza, nawet bez składki emerytalnej... Po niecałym roku juz te 10 tys. im się wróciło, mieli zarobki kilkakrotnie większe niż dostaliby w sektorze prywatnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"to dlaczego pisałaś, że to problem mojego męża że buja się po pracach? Jak ma się to do tego co napisałaś teraz?" bo sama narezklasa ze ciagle nie moze sie nigdzie "zaczepic/zagrac miejsca" - tzn. ze nie umie sie dopasowac a to nie to smao co swobodnie zmieniania pracodawcow "Gdzie ja tak napisałam?" w jednej ze swoich wypowiedzi napsialas ze nie ebdziesz czytac moich;-))) oczywiscie bylo to wiarolomne z twojej strony i proste do przeiwdzenia infantyle zachowanie;/ " Napisałam że ludzie w pewnym momencie życia decydują się na dziecko, bo mają mieszkanie i pracę, ale pracę można przecież stracić" dlatego warto miec oszczednosci. as easy as it is;-) "My do tych głupszych jak już widzę sugerujesz - nie należymy. Ale oczywiście mierzysz wszystkich jedną miarą. Zarabialiśmy bardzo dobrze, ale nic nie trwa wiecznie" sama masz niska ocene a zwalasz na mnie - ja nie maialm na mysli ciebie - to byl ogolny trend kt widze. Czy ja wiem czy nic nie trwa wiecznie? u niektorych cos trwa przez 20-30lat... a ty masz pretensje ze sobie z nowa rzeczywistoscia nie radzicie- to slabe ,moim zdaniem;/ "Jasne, jak musisz dbać tylko o siebie to jest łatwo, niektórzy mają jeszcze inne obowiązki i muszą wspierać finansowo w chorobie najbliższą rodzinę, ale ty oczywiście uważasz że każdy ma tak łatwo w życiu jak ty" a skad wiesz kogo ja wspieram? nie wiesz, a polemizujesz z teza ktorej prawdziwosci nawet nie sprawdzilas...co za brak taktu;/ "Rany, co to za wypowiedź, nie rozumiem tego, ale postaram się odpisać. Kto napisał że mężowi nie idzie? Jemu zawsze dobrze idzie, a to że w firmach jest jak jest, to już nie jego wina, ale złego zarządzania przez prezesa" jasne wina jest zawsze po czyjej stronie;-))) a ty siedzisz na forum i opisujesz jego 'sukcesy";-))) " A kto napisał że ja nic nie robię i nigdzie nie pracuję? Nie pracuję w zawodzie!!!" udrez w stol a nozyce sie odezwa;-))) nie napisalam ze nic nie robisz tylko ze dziecko ma matke i ojca - a to chyba rozniaca, co nie? ;_0 jakbys nie byla taka przerazliwiona na swopim punkcie to moze nbys i zdrowy balans zlapala;-)) "Skończ z tym "easy as it is", więcej nic po angielsku nie potrafisz napisać To już się staje żenujące" zabko - panuj nad soba. jestes niegrzeczna ze fu;-) jesli mnio o cos chcesz poprosic to napisz "prosze" - tp wtedy rozpatzre twoja prosbe;-)) inaczej tracisz czas. as easy as it is;-) "Ja nie piszę o całym świecie, piszę o naszym lokalnym rynku pracy, który oferuje co oferuje, to nie do nas pretensje, tylko do tych co tworzą dziadowskie firmy, a niestety takich jest większość" to uscislij prosze co znaczy "nasz" , bo moze sie okazac ze to tylko "twoj" rynek. as easy as it is;-) "Ja się żalę nie na męża niekumająca kobieto, tylko na sytuację na rynku pracy. Matko, że też takich prostych faktów nie kumasz" na jedno wychodzi;-)) "Już pisałam, nie masz argumentów, to nie odpisuj byle pisać, przecież nie masz takiego obowiązku" nie ty zabko bedziesz o tym decydowac. as easy as it is;-)) "Biednemu zawsze wiatr w oczy - hahahaha. Odezwała się BOGATA Z DOMU " chcialabys co?;-)) nie mozesz zazdrosnico mala znisc ze ktos zyje sobie z usmiechem na twarzy kto prawdopodbnie przeszedl bardzo podobna droge;-)))) wiec sobie dopisujesz i domyslasz glupoty - przypisujac falszywe gakty. i co lepiej ci z tym, gasi twoja zolc? latwiej ci zyc z wlasnymi komplekasami gdy je przelejsz na innych?;-)) niech to bedzie "kara" - pozwole ci fantazjowac dalej;-)) as easy as it is;-) "Ludzie biedni muszą latami dochodzić do bogactwa, bowiem wtedy kiedy bogatsi są sponsorowani pieniędzmi na studia, to biedny musi w tym czasie nieźle gibać żeby na te studia zarobić, a czas mija" urzekla mnie ponownie twoja hoistoria;'-))) napisz jeszcze ze mezulek z patologicznej rodzinki - to jzu lzy zaleja mi klawiatutre tak sie wzrusze;-)) "Oprócz studiów jest jeszcze sporo rzeczy do opłacania, ale to wie tylko ten, kto sam musi na wszystko zarabiać" niesamowite;-))) jaka dzielna ta nasza romzowyczyni + , of coures, jej maz odnoszacy sukcesy na polu zawodowym ("bo to zly prezes byl";-))) hahahah!" Adios. Trzeba wstać rano do pracy" widze ze nauka o sterfaxch czasowych poszla w las;-))) ach biednyemu zwasze wiatr w oczy;-))))))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiscie anita, ze sie z Toba zgodze. oczywiscie , ze gospodarka/ekonomia to jedna rzecz - natomaist w pl jest cala masa ludzi z ogromnymi pretensjami - dwie rozmowczynie tutaj , moim zdaniem, bardzo dokladnie obrazuja ten trend. zwasze wina jest "czyjas" - sezfa, bogatej kuzynki, pana stacha itd. a nie spojrza nigdy na siebie i na to co moga z siebie dac. i uwazam ze to jest 50% takiej sytuacji " Jak to jest, ze w innych panstwach to bezrobocie jest mniejsze? Niemcy, Brytyjczycy czy Norwegowie tacy przebojowi? bystrzy? Mysle, ze problem siega glebiej" oczywiscie, ze tak - ale takie porownania do niczego nie prowadza - norwegowie czy brytyjczycy (statystycznie) maja lepiej moze od polakow - ale juz marokanczyc nie itd. uwzam, ze to jest bardzo oczywista oczywistosc i poziom dyskusji akademickiej, dlatego jej nie podejmuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"no straszne frajerstwo, rzeczywiscie... " moim zdaniem STRASZNE;-))) zamaist zarabiac pieniadze doplacac do interesu;-))))) "Najlepiej cały czas pracowac za 1400 na śmieciową umowe u prywaciarza, nawet bez składki emerytalnej..." najlpeij to sie czegos nauczyc i czekac na pracodawcow - a nie siedziec 9 lat i narzekac;-)) as easy as it is;-) " Po niecałym roku juz te 10 tys. im się wróciło, mieli zarobki kilkakrotnie większe niż dostaliby w sektorze prywatnym" frajesrtwo ze az brak slow;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34423432432
ROR, ja myślę, że ty tych dyrdymałów nauczyłas się na jakichś studiach? Ja tez cos takiego miałam, o tej wędce- a nie rybie, zeby ją dawac, itp. Ale to się nie sprawdza za bardzo na polskim rynku pracy. Pleciesz pierdoły trzy po trzy. Nawet chyba musiałas przespac sporo wykładów, bo liczba miejsc pracy ma się nijak do tzw. zapobiegliwosci czy kwalifikacji kandydata. U nas pracy nie ma, moze w Warszawie jest lepiej, ale wiele miast w Polsce - to jest syf, kiła i mogiła. Dokształcanie się nic nie daje, bo polskim problemem nie jest brak kwalifikacji u ludzi, którzy są w większosci za dobrze wykwalifikowani do prac, jakie wykonują, ale po prostu brak ofert. A to jest związane małą iloscią zakładów pracy, małą produkcją, eksportem, itp, kiepskimi technologiami, brakiem pieniędzy na iwestycje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mersides
Natomiast pozostaje faktem, ze jest rzesza ludzi, ktorzy maja problemy ze znalezieniem pracy. I tu bym sie, ROR, zastanowila, czemu? Wszyscy tacy niekumaci? Jak to jest, ze w innych panstwach to bezrobocie jest mniejsze? Niemcy, Brytyjczycy czy Norwegowie tacy przebojowi? bystrzy? Mysle, ze problem siega glebiej. Już ci odpowiadam. Bo nie każdy może być prezesem. Jeżeli jest 100 tak samo dobrych osób w jakimś fachu, to zaczyna się brać pod uwagę inne aspekty. A to że ktoś ma lepszą prezencję (nie jest winą kogoś że urodził się mało piękny) a to pan X jest pociotem pana Y co to ma poważanie w firmie, a to pan Zenek co ma fatalną sytuację finansową za swoje równie dobre kwalifikacje co pozostałe 99 osób zaproponuje znacznie niższą stawkę, bo strasznie potrzebuje na gwałt tej pracy, itd. itd. No i ze 4 osoby z tych stu dostaną się na niezłą pozycję w firmie, a reszta choć równie dobra, będzie niestety musiała szukać czegoś znacznie poniżej swoich kwalifikacji. Tak jak pisałam na początku - nie kązdy moze zostać prezesem. Stąd wkurza mnie ROR, że nie rozumie tak prostych zależności i wyśmiewa się z kogoś kto mógłby z palcem w tyłku wykonywać tą samą robotę co ktoś komu się powiodło i zarabia niezły szmal tylko dlatego że był przystojniejszy. Powtarzam, nie mam pretensji do tych którzy tak działają, bo jakoś muszą zrobić przesiew, ale denerwuje mnie podejście takich mało rozgarniętych osób jak ROR, które nie rozumieją, że na naszym polskim rynku pracy jest niestety mało etatów w dobrych firmach i każdy niestety "orze jak może". ROR - poza tym jakim prawem wypowiadasz się na temat OBECNEGO polskiego rynku pracy jeśli mieszkasz w jakimś Bangladeszu. To naprawdę zabawne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"34423432432 ROR, ja myślę, że ty tych dyrdymałów nauczyłas się na jakichś studiach? " zal byloby mi studiowac dyrdymaly ;-)) "Ja tez cos takiego miałam, o tej wędce- a nie rybie, zeby ją dawac, itp. Ale to się nie sprawdza za bardzo na polskim rynku pracy" na twoim przykladzie widac wszystko jak na tacy;-)) "Pleciesz pierdoły trzy po trzy" tracisz energie piszac mi swoja ocene moich wypowiedzi - zwisa on a kolo ..ogona;-)) U nas pracy nie ma, moze w Warszawie jest lepiej, ale wiele miast w Polsce - to jest syf, kiła i mogiła" granice sa otwarte - to jedz w szeroki swiat - probuj w londynie albo nowym jorku;-))) "Dokształcanie się nic nie daje, bo polskim problemem nie jest brak kwalifikacji u ludzi, którzy są w większosci za dobrze wykwalifikowani do prac, jakie wykonują, ale po prostu brak ofert" oferty sa juz ci mowilam - tylko ludzie wola zyc marzeniami niz rzeczywistoscia;-)) chyab ty pislaas ze praca z tipsami niemalze gardzisz, hm?;-) jasne lepeij siedziesz 9 lat w domu i narzekac ze ofert nie ma;-))) " A to jest związane małą iloscią zakładów pracy, małą produkcją, eksportem, itp, kiepskimi technologiami, brakiem pieniędzy na iwestycje" i co w zwizku z tym? lepeij ci? zwalaj wine na "zla rzeczywistosc";-))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34423432432
to poptarz uile sie produkuje w europie zachodniej - ale ty jak zwykle wolisz tylko narzekac To ty nie byłas w Europie zachodniej nigdy? Ja jak jechałam ostatnio do Włoch, to w zasadzie jadąc przez Polskę- pola, pola, lasy, domy, pola, lasy. Potem Czechy- często rózne zakłady, itp. Austria i Włochy- cały czas mijało się różne hurtownie, zakłady produkcji motocykli, samochodów, cholera wie czego, jeden za drugim, no szook.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34423432432
granice sa otwarte - to jedz w szeroki swiat - probuj w londynie albo nowym jorku Boże dziewczyno, ale ty jestes głupia. nie kazdy moze jechac nie wiadomo gdzie, po co piszesz takie bzdury? Ja w tej chwili nawet nie szukam pracy,bo nie moge pracowac z pewnego powodu. Zabieram udział w dyskusji po prostu, bo znam zycie w Polsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mersides
"bo sama narezklasa ze ciagle nie moze sie nigdzie "zaczepic/zagrac miejsca" - tzn. ze nie umie sie dopasowac a to nie to smao co swobodnie zmieniania pracodawcow Powrót do SP Cię chyba czeka. Czytaj ze zrozumieniem!!!!!!!!!!!!! Nie umie się dopasować? Rany, co ty piszesz! Napisalam już nie raz, że obniżane są pensje, firma ma gorsze zyski, a więc tym samym redukuje się stanowiska pracy itd. to uscislij prosze co znaczy "nasz" , bo moze sie okazac ze to tylko "twoj" rynek. as easy as it is Otóż i to, ja piszę o moim rynku pracy, a ty czemu piszesz o moim, jeśli jesteś na Marsie? Skup się na swoim rynku pracy, bo mój jest ci NIEZNANY! Reszta to wielosłowie które jest pustosłowiem, wiec szkoda klawiatury. I nie ciumkaj mi żabkami i bączkami tylko w inny sposób rozładuj swoją negatywną energię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"No i ze 4 osoby z tych stu dostaną się na niezłą pozycję w firmie, a reszta choć równie dobra, będzie niestety musiała szukać czegoś znacznie poniżej swoich kwalifikacji" hahha ;-)) co za myslenie;-))) ja bym chciala delfinarium w lodzi prowadzic a to ze lodz nie lezy nad oceanme to nie moja wina - ja kwalifikacje mam to zla "ekonomia" mnie gnebi i zmusza do obnizania kwalifikacji/porzucania marzen;-)))) lol;-)))) "Stąd wkurza mnie ROR, że nie rozumie tak prostych zależności i wyśmiewa się z kogoś kto mógłby z palcem w tyłku wykonywać tą samą robotę co ktoś komu się powiodło i zarabia niezły szmal tylko dlatego że był przystojniejszy" ja ciebie wkurzam (choc niezmaierzenie) bo moj pkt widzenia budzi twoje kompleksy zabko;-) zawsze jest walka - i wygrywaja najlepsi - a tkei tlumaczenie sobie ze bylo inaczej to zwykla ptoba ucieszania swoich frustracji;-)) a wymiewam sie tylko z takich kt frusttracje zagluszaja - nie z takich co je przezywaja "Powtarzam, nie mam pretensji do tych którzy tak działają, bo jakoś muszą zrobić przesiew, ale denerwuje mnie podejście takich mało rozgarniętych osób jak ROR, które nie rozumieją, że na naszym polskim rynku pracy jest niestety mało etatów w dobrych firmach i każdy niestety "orze jak może" to wez sobie deprim zabko skoro ja ciebie tak irytuje ;-)))) i tpo ublizanie mi - ze jestem malorozgarnieta;-))) nie to co mezulek, co nie? juz ci lepiej? ;-) pamietaj ze jestem jeszcze gruba, nikochana i mam kropste na nosie;-)) "ROR - poza tym jakim prawem wypowiadasz się na temat OBECNEGO polskiego rynku pracy jeśli mieszkasz w jakimś Bangladeszu. To naprawdę zabawne" zabawne jest to ze ty wszystko lykasz bez zastanowienie i dystansu. as easy as it is;-))))))))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34423432432
ROR jest po prostu tępa. as easy as it is :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×