Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MobbyDick

Stać zawsze po stronie męża...

Polecane posty

Gość pola22222
dziecka szkoda oczywiście ale chyba nie chciała byś żeby brało przykład z ojca w dalszym życiu? ja mam na tyle dobrze że nie mamy dzieci. poważnie rozmyślam nad rozwodem. jużnie raz go tym straszyłam ale on nic sobie z tego nie robił, mówił tylko że mi jeszcze pomoże. więc teraz nie będe go straszyć tylko przechodze do czynów. tylko tak jak juz gdzies wyżej pisałam najpierw musze sie sama z tym oswoić i pogodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aj tam aj tam nie gadajcie
pola - zle robisz, ze go tylko straszysz, bo nie jestes konsekwentna i Twoj maz wie, ze i tak to tylko puste slowa. Za to jakbys napisala pozew, wyslala go i pokazala mezowi dowod wyslania, to by pewnie rurka zmiekla :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pola22222
jak widze i obserwuje inne pary to im zazdroszcze i wiem że ja tak nigdy nie będe miała. to dodaje mi sił i zawzięcia. lepiej mi jest podjąć decyzje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aj tam aj tam nie gadajcie
sama skazujesz sie nie bycie nieszczesliwa. Nie szkoda Ci czasu ? Zycie jest takie krotkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pola22222
aj tam aj tam nie gadajcie masz racje. tylko dlaczego jak go postrasze to on odpowiada mi: to zrób to jak najszybciej albo: zobaczymy kto będzie miał gorzej, albo: prędzej ja to zrobie. nie rozumiem tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestescie w związkach, wq których ciągle będzie walka sił. I póki role się nie odwrócą, Wasi faceci zawsze będą rozdawali karty.W tym jest ich siła, bo oni nie wiedzą co to prawdziwy związek.miałam to , przerabiałam, mogłabym poradnik napisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aj tam aj tam nie gadajcie
Pola - Twoj maz tak gada, bo wlasnie wie, ze i tak nic nie zrobisz i Cie specjalnie nakreca, zeby miec satysfakcje, bo Ty oczywiscie sie denerwujesz i wkurzasz... tylko po co?? przeciez on sie nie zmieni, sama o tym dobrze wiesz tylko sie ludzisz, ze stanie sie jakis cud... ale zapewniam Cie - nie stanie sie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pola22222
ja wiem o tym że jak złoże papiery to juz będzie na prawdę koniec , wiem że on nie będzie walczył. uniesie się dumą i koniec. dlatego tak bardzo przemyślam ten rozwód bo wiem że jeśli podejmę taka decyzje to już raz na zawsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MobbyDick
Desdemonaaa Czy wiesz jak temu zaradzić skutecznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aj tam aj tam nie gadajcie
pola - powiedz mi tak szczerze na co Ty czekasz w takim razie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aj tam aj tam nie gadajcie
no tak, ona musi siebie zmienic,... ale to juz chyba nie z tym facetem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pola22222
na cud który i tak nie nastąpi :) nie wiem na co czekam, szkoda mi tego wszystkiego. wracają mi iłe wspomnienia, czas razem spędzony kiedyś. głupia jestem bo mysle ze kiedys to jeszcze wróci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aj tam aj tam nie gadajcie
to se nevrati niestety czas spojrzec w przyszlosc i zadbac o siebie, o swoje zdrowie psychiczne przede wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aj tam aj tam nie gadajcie
dasz sobie rade finansowo bez meza? bedziesz miala gdzie pojsc? jesli tak, to ja bym nie czekala, bo naprawde tracisz czas na kogos kto nie jest tego wart zacznij szanowac siebie, a wtedy inni beda szanowac Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aj tam aj tam nie gadajcie
zawsze szczery - a moze ona nie musi sie wcale zmieniac? moze to nie jest odpowiedni partner dla niej i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Droga jest trudna. Proponuję samej wybrac się di psychologa, który Cię wzmocni i nauczy radzić sobie z jego zachowaniami. Drugi krok to stawianie granic :"nie możesz mnie obrażać. jeżeli jeszcze raz tak zrobisz, to zrobię to i to" I bycie konsekwentnśą, czyli spełnianie obietnic, jezeli on zachowa się źle. Pokazywanie,że macie swoje życie,że nie czekacie na niego i macie w dupie co on zrobi, powie, czy jak się na Tobie wyżyje. Unikanie płaczu użalania się nad sobą. musicie pokazac siłę i to,że nie jestescie od nich uzaleznione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcooo
ech kobiety to sa jednak głupie. od początku widziałaś jaki jest tylko pewnie idealizowałaś go albo myślałaś że się zmieni...to mama Ci nie powiedziała że faceci się nie zmieniają tylko niektórzy udają? masz egoistycznego faceta ze skłonnościa do dominacji w dodatku chama i prostaka - I NIC TEGO NIE ZMIENI. i tak się nie rozwiedziesz, nie kłam - będziesz z tym człowiekiem toksycznym żyła lata całe, odsuwając się od znajomych, rodziny aż w końcu będziesz tylko jego kopią w słowach i czynach. ty nie kituj o wychowywaniu jego- TO ON WYCHOWUJE CIEBIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aj tam aj tam nie gadajcie
marcooo- wychowaniem tego bym nie nazwala, a raczej pomiataniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zawsze szczery...Nie. Ale potraktuję to jak komplement, więc dzięki:P największym szokiem dla tutaj zebranych będzie to,że na wizycie u psychologa usłyszą,że będą musiały również nad sobą pracować, bo stawianie się w roli ofiary tez jest chore....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no trudno zawsze warto probowac ;-) a powaznie to moge przestac pisac bo jak widac przekazujesz te same tresci tak, to byl komplement, dobrze jest widziec, ze istnieja kobiety dojrzale, madre, nie szukajace winy wszedzie dookola tylko nie w sobie pozdrow meza desdemona i pogratuluj swoim rodzicom, ze tak cie wychowali :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MobbyDick
Poczytałam różne rzeczy. Niestety, to faktycznie moja wina. Trzeba było nie wychodzić za mąż. Z moim charakterem tylko prosiłam się o kłopoty. Dzięki wszystkim za wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aj tam aj tam nie gadajcie
Trzeba bylo nie wychodzic za maz za tego czlowieka....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pola22222
no właśnie - za tego człowieka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×