Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość shuma

dlaczego matki karmiące piersią są takie wrogie wobec matek karmiących mm

Polecane posty

Gość anika 28047
TAK BYLY PROBY Z MOJEJ STRONY KARMIENIA PRZY PIERWSZYM DZIECKU . i sie to nie sprawdzilo po prostu i dla dziecka i dla mie i postanowilam nie popwlniac tego bledu wiecej i nie meczyc wszystkich domownikow i siebie . JAKO 12 LATKA MIALAM CZYRAKA W LEWEJ PIERSI I MOZE TAM JEST JAKIS ZROST MIE WIEM , NIGDY SIE NIE DOPROSILAM O BADANIE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fajnie mrówa - byle kochało swoje dziecko - ale to nie takie proste - czy miłośc do dziecka znaczy, że mam mu co dzień dawać kurczaka i frytki, bo to uwielbia? jest miłość mądra, jest głupia i jest też miłość własna... i o ile z karmieniem jakoś ujdzie to jednak np. z przeszczepami (link podałam na innej stronie) - sytuacja jest juz co najmniej ciekawa i prosi o odpowiedź na pytanie, czemu tak niechętnie Polacy zgadzają sie na przeszczepy rodzinne? Może to wynika z tej samej podstawy? Dziecko gdzieś tam dalej w szeregu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkowataa
anika- skoro uważasz, ze to grzech to idź do spowiedzi:):) Bo już inaczej się z Tobą nie da rozmawiać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama babelkow
Witajcie jestem mama 4 synow 13 latka 10 latka i 6 i pol miesiecznych blizniat. 1 dziecko mimo problemow z piersiami zastojami popekanymi brodawkami karmilam 9 miesiecy mialam malo stresow mieszkalam z moja mama wiec i obowiazkow domowych bylo mniej maly wisial na piersi bo lubil w 3 mcu lekarz zaklecil karmienie mieszane na zasadzie 1 butelki mm na dobe najlepiej na noc i tak robilam mlody okaz zdrowia. 2 dziecko po 4 latach juz wiecej obowiazkow i momo braku problemow z piersiami pokarmu nie bylo az tyle (karmilam 3 miesiace) moze udaloby mi sie rozbujac laktacje ale ciezka grypa mi nie pozwolila.Mlody okaz zdrowia 3 i 4 blizniaki (10 lat po drugiej ) bardzo chcialam karmic dluzen niz mlodszego syna chlopcy urodzili sie przedwczesnie wazylki ok 2 kg nie mieli odruchu ssania lezeli na oddziale neonatologicznym w inkubatorach , moim glownym celem wtedy bylo dac im moj pokarm bo dla wczesniaka to naprawde najlepsze wiec robilam wszystko co moglam moja laktacja byla rewelacyjna sciagalam po 400-600ml mleka na raz. Dostawali poczatkowo pokarm przez sonde potem mozolnie uczylam ich ssac z butelki, wyszli do domu po 3 tygodniach ssali przyzwoicie polozne zgodnie twierdzily ze sa jednaj jeszcze za slabi na piers i lepiej sciagac i karmic butelka ale w domu na spokojnie usiadlam w oslonkach i moje dzieci zaczely ssac piers bylo pieknie...do czasu jak budzili sie na zmiane dawalam rade a potem zaczeli budzic sie rowno mimo roznych por karmienia wszedl stres ,nigdy nie bylam pewna czy sie najedli po 3 miesiacach zaczelam dokarmiac..podajac im mm plakalam ze musze tak ich karmic ,ale kiedy widzialam ze sa syci i zadowoleni powoli bardzo powoli zaczynalam sie z tym oswajac...kiedy przeszlam calkowicie na mm to nadal mialam ogrom wyrzutow sumienia ,do dzis tesknie za tymi chwilami ale moje dzieci sa zdrowe szczesliwe a ja teraz gotujac im posilki daje z siebie 300% zeby dostali najlepsze najzdrowsze i tyle ile im potrzeba. Bardzo duza wage przywiazuje do swojego ja dbam o siebie tez lubie fajne ciuszki czy bielizne ale wtedy kiedy na swiat przychodzi dziecko to jakos jego ja jest dla mnie najwazniejsze moze to nienormalne dla niektorych ale karmienie piersia bylo dla mnie wielka przyjemnoscia mimo bolu i niedogodnosci szczegolnie kiedy do piersi przytulasz wyczekane 2 kg czlowieka zdanego na ciebie i tylko ciebie tak malenkiego ze lalka wydaje sie ogromna kiedy widzisz jak mozolnie wyuczony odruch ssania zaczyna dawac ci popalic:) karmie mm karmilam piersia i wychodze z zalozenia ze najwazniejsze jest dziecko jego spokoj i zdrowie i komfort psychiczny matki bo spokoj tego dziecka jest z nim scisle powiazany wiec niech kazdy karmi jak chce to jego dzicko jego cialo jego wybor!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
NIE CHODE DO KOSCIOLA - a co do Boga to widzi jak wychowuje dzieci i chyba przymknie oko na ten brak karmienia piersia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wściekła mrówa zgadzam sie z twoim postem w 100%:) Nic dodać nic ująć:) A jak już weszłaś na temat karmienia publicznego to dziewczyny powiedzcie karmiłyście tak? Bo ja nie widze w tym nic niestosownego jak jakaś babka tak karmi, ale sama nie mogłam się odważyć:) Nawet przy rodzinie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ex-D.Bill odpowiedź jest bardzo krótka - t=Ci rodzice co nie są w stanie oddać np. tej nerki dla zdrowia swojego dziecka NIE KOCHAJĄ GO TYLKO SIEBIE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
I widzisz grzenia czy jeses niedojzala , czy jestes zla matka ? bo przy rodzinie sie krepowalas karmic piersia. NIE - a mona by tu powiedziec ze jako matka powinnas mslec o dziecku a nie o wlasnych wstydach . i tak to dziala dziewczyny jak sie czlowiek chce przyczepicto sie przyczepi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
shuma Więcej pewności siebie droga mamusiu ;) Nie ma sensu sie przejmować jakąś kobietą z kompleksami, która może jedynie sie poszczycić naturalnym karmieniem :P I tylko z tej przyczyny robi z siebie idealną matke !! A Ty sama sobie zadaj pytanie, jaką mamą jesteś ? Na pewno nie gorszą, z powodu karmienia mieszankami ! Sama mam córcie 2 miesięczną, którą karmie naturalnie, ale nie robię z tego czegoś nadzwyczajnego i szczerze to nie raz miałam dość tych nawałów pokarmu i biegania z laktatorem nawet na uczelnie ;) I miałam ochotę podać mm ;) I za żadną lepszą siebie nie uważam ! Gdy widze na spacerku mamę karmiącą butelką to tak samo widzę w Niej zatroskaną mamę jaką i sama jestem :) A i osobiście nie spotkałam się z krytyką karmiących mm, że karmienie piersią jest złe, bo coś... Często na spacerach noszę małą w chuście i karmienie w miejscu publicznym staje się dyskretne i wygodne i zawsze mleczko jest świeże i gotowe do podania :D I to jest jeden z plusów Pozdrawiam i życzę udanej Majówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no nie, myślę, że to nie takie proste - ci co nie kochają to albo dzieci nie mają, albo się ich pozbywają... ja myślę właśnie, że albo nie potrafią przezwyciężyć własnego strachu dla dziecka, albo bardziej kochają siebie i nie uświadamiają sobie cierpienia potomka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkowataa
anika- ale to żart był :):) Bo sama napisałaś, że to grzech i będziesz się smażyć w piekle :):) Grzenia- ja karmiłam tylko przy moim facecie i moich rodzicach. Do sklepów nie chodziłam. raz na spacerze w parku musiałam nakarmić i wspominam to okropnie! Od razu wokół tłumek zaczął gęstnieć :):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ex - d. bill - ok, ale mm nie szkodzi, nie tuczy dziecka. masz racje jest miłość mądra gdzie daje starajac się jak najlepsze. Jesli z jakiś powodów to nie jest pierś to mm a nie arszenik.mm nie jest po to by szkodzić i nie powoduje cierpienia dziecka. Co do przeszepów sprawa jest o tyle trudna że nie tylko rodzice nie chcą oddawać dzieciom ale także brat siostrze, dziecko rodzicom. Dla mnie to jest małe uświadomienie spoleczne. Ja życze wszystkim udanego dnia, empati i zrozumienia i z zmykam na grilla :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anika no wstydziłam sie:) Jak już musiałam nakarmić jak tos był to brałam dziecko i wychodziłąm do innego pokoju:) W przypadku kiedy rodzic nie potrafi czy nie chce oddać swojemyu dziecku np tej nerki dla mnie GO POPROSTU NIE KOCHA. Brat siostrze itd to fakt może sie boi itd ale nie wyobrażam sobie żebym swojemu dziecku nie pomogła tak jeżeli bym tylko mogła!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkowataa
anika- Ty to jednak dziwna dziewczyna jestes... Wstyd jest naturalnym odruchem, problem byłby gdyby Grzenia nie karmiła wychodząc do drugiego pokoju tylko np. bułkę dziecku pociskała bo się wstydzi. Nie sądzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
dziewczyny chcialam pokazac wam ze mozna sie czepic wszystkiego - ja ja rozumiem . to normalne . moja wypowiedz byla w formie udawanego cynizmu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkowataa
Anika- ja Ci coś powiem. Piszesz, że próbowałaś karmić, ale nie wyszło. I ok. Ja Cie rozumiem. Próbowałaś, nie wyszło- nie ma się co zarzynać dla ideologii. Ja akurat problemów z karmieniem nie miałam- zaliczyłam zapalenie piersi, jakieś tam zastoje ale generalnie było ok. Ale irytuje mnie jak piszesz o tych ciuchach, o tych piersiach, czy o tym, ze Ci się nie chciało. Dlatego, że wkładasz babki karmiące w jakąś szufladę z napisem "zaniedbana, w starym dresie, z piersiami do pasa, nawiedzone, zeby karmić". A to przecież tak nie jest. No i w sumie tyle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem mamą dwojki dzieci
I za pierwszym i za drugim razem chciałam karmić naturalnie, ale nie udało się. oba porody sn, udane, szybkie, ale laktacja nie chciała się rozkręcać. Pokarmu tyle co na lekarstwo. Mijały kolejne doby, a ja musiałam dziecko dokarmiać, bo w piersiach nie było prawie nic.... Karmiłam synka, a teraz karmię córcie butelką, dokładnie Nutramigenem, bo oboje to "skazowcy". O tym, że chcę dla dziecka dobrze niech świadczy fakt, że staję na uszach i mieszam zwykły nutramigen z nutramigenem lipil za jedyne 68 złotych za 400g. Kocham oboje moje dzieci. Cieszę się, że są zdrowi, że udało mi się ich urodzić bez komplikacji, że byli w świetnym stanie. Cieszę się, że się fajnie rozwijają i cieszę się też, że urodzili się w XXI wieku, bo są mieszanki, które można podawać w zamian za karmienie piersią. Ze swoich spostrzeżeń chciałam tylko dodać, że faktycznie ludzie nie mają oporów w pytaniach "karmisz?". No ciekawe pytanie, bo butelką też się karmi. Każdy rodzic karmi dziecko..... Niemniej faktycznie każdemu chodzi o karmienie piersią. Uważam, że to moja sprawa, a piersi to na dodatek moja intymna sprawa i nikomu nic do tego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
widzisz miareczkowata - dosc rogata jestem i z premedytacja podalam powaoy o cichach i biuscie - zawarte w temacie pytanie - poczytaj jakie byly odpowiedzi i lawina krytyki - masz odpowiedz na pytanie z tematu - czemu jest wrogosc - bo nie ma zrozumienia , dla blachych powodow, jest oskarzanie i opluwanie - czy myslisz ze kobieta z 3 dzieci planowanych - co 8 lat - nie karmi bo lubi ladne ciuchy ? nie nie karmi bo miala czyraka w piersi jako nastolatka , a lekarze to olali - nie myslac co bedzie za 10 lat , ze ta nastolatka bezie matka. i to tyle - znam cie miareczkowata z innych wypowiedzi na kafe i madra dziewczyna jestes . martwie sie jak kazda matka karmiaca piersia i butelkoa - mala ma wlasnie wiatrowke i przeczytalam wszystko w necie mimo ze mam 2 synow i mieli wiatrowki i wszystkie inne fajne choroby .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
MAMA 2 DZIECI moj syn dzis12 leni mial skaze bialkowa i pamietam ze nutamigen byl na recepty z niebieskim paskiem za grosze - moze sie cos zmienilo ? nie wiem czy masz takie recepty - lekarz powinien wiedziec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kickaaaa
natura dałą nam piersi nie ku radości facetów ale do karmienia potomstwa! rezygnowanie z karmienia piersią z obawy ,że cycuszki straca swa formą to jawny egoizm nic więcej i chyba nie zaprzeczycie co innego przeciwwskazania zdrowotne ale tylko 1 kobieta na 100 nie moze z tych powodów karmic a publiczne karmienie jest naturalne i nikogo nie powinno to dziwic ani obrzydzac karmiłam wtedy gdy dziecko potrzebowałao ,w parku tez i nikt sie nie gapił a było to 12 lat temu o co to halo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkowataa
anika- kurcze, cieszę sie, że wyjaśniłyśmy sobie to i owo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kicka teraz to już poleciałaś maxymalnie!:) Mnie tam nie obchodzi czy ktoś karmi lub nie i z jakich powodów czy z egoizmu czy z wygody....ja po części nie karmiłam ze wzgl. zdrowotnych a po części z wygody :p Mogłam potem próbować zas przystawiać córke do piersi ale TAK, NIE CHCIAŁO MI SIE bo wygodniej było dać butelke niż zas meczyć sie z zapaleniem czy popękanymi sutkami :p Jedna może KN dróga MM ale czy nazywać kogoś dlatego egoistką? Egoiską można nazwać kobiete która nie opiekuje sie dzieckiem bo coś tam. Tak jak juz ktoś tu napisał - TEMAT RZEKA!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i ja pewnie tez oberwe
Nie karmilam piersia w ogole z kilku powodow. Pierwszym z nich bylo zwykle nie chcenie, nie wiem czu uraz mam jakis, ale nie chcialam i juz. Z moich kolezanek ostatnia zostalam mama. Widzialam te, ktore karmily piersia. Nie chce generalizowac, bo jedna z dzieckiem przy piersi prawie 24h na dobe spedzala, a druga karmila juz co 3 godziny, ale nie oszukujmy sie karmienie piersia to jest ogromne uwiazanie do dziecka. Nigdy nie wiesz czy maluch bedzie sie najadal co kilka godzin czy co kilka minut. Trzeba nosic specjalna bielizne, bo przeciez mleko wycieka prawda? Co do wygladu piersi to jak z ciaza, jedna po ciazy jest wciaz super laska, a druga ma rozstepy nie moze schudnac itp. I tak samo jest z piersiami wiec tu sie nie ma co wypowiadac. Dla mnie karmienie piersia to niedogodnosc i wiecie co mnie dziwi? Znam wiele matek i zadna jeszcze nie zachwalala tak karmieniem piersia jak tu niektore na forum:D Z reguly wlasnie marudzily, ze dziecko sie nie najada, ze maja juz dosc nawalu pokarmu, ze maja ochote odciac sobie cycki i polozyc przy dziecku:D- tak to tez slyszalam:). Takze dziwi mnie to, ze w realu malo kto chwali i tak sie tym podnieca jak na forach irentowych:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
swiat sie zmienia to co dla naszych babek bylo nie do pomyslenia dla nas jest norma - ja nie karmilam bo nie wyszlo - moze nie podjelam temetu , nie staralam sie - ale nie mam poczucia winy z tego powodu . WAZNE ZEBY CZUC SIE OK , ZEBY SUMIENIE NIE GRYZLO .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwadlo789654
Kurcze fajnie się ten temat czyta dziewczyny, ponieważ sama jestem w pierwszej ciąży w 25tc. Ciekawa dyskusja bo sama nie wiem co mam zrobić. Wszyscy mówią jakie karmnienie piersią jest fajne a ja już zaczynam się denerwować bo wydaje mi się, że to nie dla mnie :( Pomijając problemy zdrowotne i wielką niewiadomą, przyłapałam się ostatnio na tym, że w duchu liczę na to że będę zmuszona kupować MM i chyba bym tak wolała. Przez to wszystko, przez to całe myślenie mam mega wyrzuty sumienia. Cieszę się, że zostanę matką ale ciąża mimo że bez żadnych dolegliwości wlecze mi się okropnie. Pokusze się nawet o stwierdzenie, że ten stan jest przereklamowany. Chciałabym już sierpień bo wtedy wreszcie przytulę moją wymarzoną córeczkę. Uważam ,że każda z nas ma prawo do decydowania o własnym ciele oraz wychowywania dzieci tak jak uważa za stosowne.oWiele koleżanek za pierwszym razem karmiło dzieci piersią(jenda prawie 2lata) ale przy drugim przechodziło szybko na butelkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkowataa
a ja powiem ta: nie ma się co zastanawiać nad sposobem karmienia będąc w ciaży. Moja koleżanka rekami i nogami się zapierała, a jak urodziła karmiła piersią dwa lata. Najlepiej sie nie zastanawiac i po prostu zobaczyć jak to będzie. A na marginesie ktoś, kto nazwał ciazę stanem BŁOGOSŁAWIONYM był na bank facetem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwadlo789654
Mireczkowataa, staram się właśnie o tym nie myśleć ale już wiem, że jeżeli nie bedę mogła KP to mnie mąż i teściowa zjedzą :( Ostatnio przy znajomej powiedział, że jak nie będę chciała to mnie przymusi bo to mój obowiązek. Odrazu zaznaczam, że to nie jest tak, że może mnie "przymusić" ale okromnie mnie jego słowa zdenerwowały. Już mu mówiłam, że się jeszcze zastanowie i że to ja będę o tym decydować bo to moje ciało. Chyba licze też po ciychu, że właśnie jak spróbuje to mi się tak spodoba, że nie będę mogła przeżyć bez KP ;) ale jakoś w to wątpie. Będę śledzić Wasze wpisy bo jak już pisałam bardzo mnie tez wątek interesuje :) Pozdrawiam Was ciepło (mamy karmiące piersią i mamy karmiące MM) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laluna88
gdy bylam w ciazy przerazala mnie mysl o tym ze mam karmic piersia. napatrzylam sie na moja siostre, ciagle miala cycki na wierzchu... i wogole cieknie z ciebie ciagle.... no masakra. myslalam to nie dla mnie!!! ale gdy przychodzi na swiat Twoje dziecko i klada Ci je na brzuchu wszystkie Twoje poglady zmieniaja sie w sekunde... i juz nic nie jest takie samo. karmie piersia. ale nigdy sie nie dziwilam mamom ktore karmia MM...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwadlo789654
laluna88, fajnie że tak napisałaś bo ja teraz sama nie wiem czego chce ale liczę na to, że właśnie tak będę miała. Moje nastawienie jest dla mnie dziwne bo to wyczekiwana ciąża, leczyłam się rok i udało się za pierwszym razem :) ale jak już pisałam wlecze się niesamowicie a wszsytkie koleżanki mówią,żebym korzystała póki mogę bo później na nic nie będę miała czasu. Zawsze rozczulały mnie mamy karmiące piersią, chociaż te korzystające z butelki rozumiałam i nigdy nie pytałam dlaczego. Moje nastawienie wynika chyba z poczucia "przymusu" a sama jeszcze nie wiem czy będzie to w ogóle możliwe. Swoją drogą presja, którą nakłada na kobietę społeczeństwo jest niesamowita i to drażni. Jak już pisałam, uważam że każda kobieta powinna sama o swoim ciele decydować i nikomu nic do tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i ja pewnie tez oberwe
tekt o tym, ze maz bedzie zmuszal przypomnial mi jak ja bylam w ciazy i mowilam mezowi, ze karmic piersia nie bede, a on tez, ze mnie zmusi:D Myslalam, ze jak urodze to niechec przejdzie, ale niestety nie. U kazdej kobiety jest inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×