Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość shuma

dlaczego matki karmiące piersią są takie wrogie wobec matek karmiących mm

Polecane posty

Gość dfffddddddddddddd
nie karmilam piersia! nie uwazam jednak, ze butelka jest "latwiejsza" , bylam sama z noworodkiem , nie dospana, zmeczona a tu w nocy trzeba bylo wstawac, mierzyc, podgrzewac, patrzyc ile gramow zjadla i takie tam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
klawiatura nie styka. obraz matki polki pokutuje caly czas i jesli ktos pisze jak jest po prostu - bez pdawania gornolotnych powodow to jest be- mysle ze mam 3 dzecico 8 lat - gdyz w swoim egoizmie nie wyobrazalam sobie malej roznicy wieku i np spacerow z 2 malych dzieci . nie umeczylo mie maciezynstwo i daje wiele radosci ale zeby dawalo radosc nie mozei byc meczarnia , tak jak porody w znieczulniu - jesli sie nie nacierpalas to nie wiesz co to byc matka - takie stwierdzenia slyszalam . po prostu polska jest krajem w ktorym nie wolno byc szczerym i mwic o lubienu sebie ,wygdzie . a jak ma sie dzieci to trzeba sie wyzec siebie i to jest wykladnikiem dobrego maciezynswa. ta rozmoa jest dosc powiezchowna i nie nalezy po niej osodzac innych .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i właśnie
czytając ten temat same widzicie kto jest bardziej wrogi. Ja karmiłam piersią piersią przez pół roku bo tak chciałam. Nie będę się rozpisywać co myślę na temat karmienia piersią bo temat dotyczy wrogości matek do matek :) I zapewniam że nie latałam z cyckiem na wierzchu, nie byłam dojną krowa z wymionami do pasa :D ani maciorą uzależnioną od własnego bachora itd itp - to są teksty mamuś karmiących mm. Ja nie obrażam nikogo, bo wychodzę z założenia że każda matka wie co jest dla jej dziecka najlepsze, wie jak i czym powinna karmić itd. To wy drogie panie (karmiące mm) jesteście duuuużo bardziej chamskie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkowataa
wściekła mrówa- E tam, przesadzasz. Mnie dziwi jeszcze, że babki nie chcą rodzić z mężami, że nie chcą, żeby mąż dziecko kąpał bo one to zrobią najlepiej. dziwi mnie tak samo, że babki są w stanie "prosić" męża o pieniądze. Aaa, dziwi mnie jeszcze, że cały tydzień majowy wiele firm stoi, bo "długi weekend". I co z tego wynika? Poza tym, ze się zastanawiam dlaczego tak jest? Totalnie nic- bo tak naprawdę mam to gdzieś. Moja praca nie zależy od firm zewnętrznych tak samo jak moje ukłądy z własnym facetem od tego, czy inne rodzą same:) Ale dziwić się chyba moge? Czy to niepoprawne politycznie?? :) I tak samo jak Anika jestem w tej rozmowie szczera- piszę jak uważam. Nie obrażam nikogo, nie wyzywam od matek polek czy wyrodnych matek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Shuma! Skoro twoje dziecko nie przybiera na wadze to nie uważasz, że lekarz powinien skierować je na badania, a nie zalecać mm? Obserwuj bobasa, bo brak przyrostu wagi u dziecka może oznaczać wadę układu moczowego albo np. chorobę metaboliczną. Ja w kwestii zdrowia swojego dziecka jestem bardzo dociekliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shuma
zabieram głos - mały miał zlecone wszystkie badania mocz krew w normie. Ja miałam ostatnio bardzo dużo stresu, co mogło spowodować utratę lub zmniejszenie ilości pokarmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paździochowaty
anika :) no juz lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shuma
no i właśnie - słusznie zauważyłaś że temat dotyczy wrogości kobiet do siebie generalnie, tu jeszcze nikt nie pisał ani o wymionach ani o maciorach itp. Szkoda, że kobieta kobiecie wilkiem i jedyne co potrafimy to krytykować w najlepszym wypadku, w najgorszym - wyzywać się i rzucać obelgi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i właśnie
do aniki - Boże dziewczyno słoma z butów :D Twoje ograniczenie jest naprawdę olbrzymie:d Ja mam ładne piersi i ciało, wyobraź sobie że karmiąc nosiłam ładne, modne ubrania i bieliznę :) spotykałam się ze znajomymi i nawet chodziłam do kina :D no ale cóż osoba ograniczona umysłowo tak właśnie widzi mamę karmiącą - z uwieszonym dzieckiem na piersi i zamkniętą w domu :o żałosne. JEżeli nigdy nie karmiłaś to dlaczego tak oceniasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bardzo chciałam karmić piersią ale:nie miałam mleka 4 dni,dziecko nie chciało złapać sutka(a trzrba było karmić te 4 dni czymś prawda?) wkońcu jak pojawiło się mleko zaczęłam ostrą walkę z dzieckiem żeby złapał ale nic z tego,więc darowałam sobie i ściągałam dojarką.Trwało do do 6 tygodni,potem przestałam bo miałam zapalenie piersi(cycki jak kamienie,dopiero po 2dnowych masażach i innych cudach mleko poschodziło) zaraz po zapaleniu zatrułam się(przyjmowanie leków) i kiedy rewelacje minęły i można było znów zacząć ściągać-ledwo udoiłam 60ml na dzień kiedy on na 1 karmienie potrzebował już 90..Przy namowie męża i babci skończyłam męczyć siebie i dziecko i poszła butelka.Czy ona taka zła-no skoro butelki i cała masa mlek modyfikowanych jest w sprzedaży to znaczy że chyba dziecko nie zapada na poważne choroby po sztuczym mleku?Wiadomo że co naturalne jest najlepsze,ale są powody dla których matka nie chce/nie może karmić piersią i uważam że nikt nie powinien w to ingerować,namawiać.Sama nasłuchałam się ''że jestem beznadziejną matką,nie poświęcam się,odbieram małemu to co najlepsze'' no cóż bywa,ale o dziwo jeszcze mi dziecka nie zabrali z powodu karmienia butelką;) Sama przekonałam się na własnej dupie co znaczy być wręcz ''ukamienowanym''złymi słowami z powodu nie karmienia piesią i stwierdzam jedno że nie powinno się na siłę kogoś moralizować nie znając konkretnych powodów.Bo oskarżenie luźno rzucone jesteś beznadziejna bo nie karmisz jest dla mnie kompletnie śmieszne i beznadziejne.Bardzo zazdrościłam kobietom piersiowym i wszelkie uwagi tego typu działały na mnie jak płachta na byka.Wiele mam karmi MM z powodu wygodny-dziecko dłużej będzie syte,nie trzeba się gimnastykować z odsłanianiem piersi,szukać spokojnego miejsca aby wyciągnąć pierś-pewne rzeczy wymyśla się aby życie było łatwiejsze,ale w zasadzie jakie to karmienie nie będzie-sztuczne czy naturalne-każdej z nas chodzi o wykarmienie potomstwa,zapewnienie mu składników i witamin niezbędnych do rozwoju,zniesenie uczucia głodu,karmienie sprowadza się do tych rzeczy-tylko drogą szcztuczną i naturalną.A jaką drogę wyierze matka dziecka-powinno być decyzją jej,podjętą w spokoju a nie jak babcie,ciocie i koleżanki wykrzykujące jej swoje argumenty nad głową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shuma
chciałam właśnie założyć temat i mam nadzieję, że tu nie skończy się wyzywaniem się nawzajem. Piszmy do siebie szczerze, ale się szanujmy i szanujmy swoje odmienne poglądy. Podobnie można jak już dziewczyny wspominały wbijać sobie tasaki nad wyższością cc nad sn czy na odwrót. Podobnie "matki polki" co wyzywają "matki wyrodne"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaki obraz matki polki i u kogo pokutuje? bo chyba u ciebie anika? i w dodatku często bezpodstawnie! to ty sobie wbiłaś do głowy, że karmienie piersią niszczy piersi u kobiety, że jest niewygodne, że dzieci karmione piersią gorzej śpią w nocy, ze matki karmiące się zaniedbują, że są nieszczęśliwe, umęczone - same stereotypy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"...Po drugie mysle ze same sa rozdarte, karmienie nie do konca im pasuje ale nie potrafia przejsc na MM bez wyrzutow sumienia i tym dokopywaniem innym sie dowartosciowuja: zobaczcie jaka ze mnie wzorowa matka polka, ktora karmi mimo pogryzionych brodawek, nie jak ta egoistka..." Zgadzam się;) mireczkowata ja też słyszałam o tych rzeczach i czytałam tu na forum, ale ja mam taki charakter, że jeśli wybieram sobie jakiegoś lekarza - w tym przypadku ginekologa prowadzącego - to ufam jemu, Nie miałam ZZO wcześniej i też słyszałam o tych paraliżach itd więc pytałam moją P.Dr. o to i jej ufam, bo jaki miałby sens chodzenia do niej skoro bym miała nie ufać? A co do KP czy MM to myśle, że za bardzo sobie zawracamy głowe takimi pierdołami i debatujemy czemu, po co, co lepsze itd. A tak naprawdę nie to czy matka jest dobra, opiekuńcza i czy kocha dziecko nie świadczy to jak karmi tylko jak traktuje to dziecko i z jaką miłościa sie do niego odnosi itp. Tak samo jak mama która zaras po urodzeniu zaczyna dbać o siebie nie oznacza, że tym samym zapomina o dziecku czy że ta co lata krok w krok za nim robi lepiej - można dbać o siebie nie zapominając o dziecku:) A stwierdzenie "poświecić sie dla dziecka" nie rozumie, bo jeśli sie robi coś takiego dla dziecka to powinno to być z miłości (i wtedy matka nie myśli że sie poświęca) a nie dla własnego przekonania, że się poświęce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
DO no i wlasnie! troche widzialm w zyciu i troche ma znajomych matek i akurat tak bylo i widziala ich zmeczenie. ok jesli ktos ma czas na bycie z dzieckem i karmienie go piersia to ok . co nie znaczy ze nie blo prob z mojej strony - byly ale nie sprawdzlo sie wiec zezygnowalismy - traktuje rodzine jako calosc i myse ze wbralam lepsza opcje . i tyle moj zyce . a co do wyglau - poczytaj na kafe ile kobiet placze na swoim biustem szukaja jakis dziwnych lekw i tp. . PSCHIKA NA 1 MIEJSCU - kazdy robi jak uwaza - ja siebie znam i zyje tak zeby np nie obrazc innych w rozmowie ( sloma z butow ) - jestes chyba niezadowolona z siebie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i właśnie
dlatego dla mnie jest śmieszne atakowanie jakiejś matki i mówienie jej że jest beznadziejna tylko ze względu na to w jaki sposób karmi. O tym jakimi jesteśmy matkami świadczy to jak się opiekujemy dziećmi, jak je wychowujemy, czy obdarzamy miłością i troską itp Dlatego ja nie obrażam innych ze względu na to jak karmią. Temat jest o obrażaniu matek karmiących mm, a przeczytałam posty niejakiej aniki i dowiedziałam się, że matki karmiące piersią to zaniedbane, siedzące w domu, nieszczęśliwe matrony :D:D:D macie już odpowiedź zawartą w temacie :) ;) pozdrawiam i życzę miłego dnia, piękna pogoda za oknem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja w pelni zgadzam sie z ex-D.Bill, i niestety z doswiadczenia raczej spotykam sie z krytyka mam karmiacych naturalnie (zreszta wystarczy poczytac tu na kafe). Nie obchodzi mnie jak kto karmi ale teksty ze piersi mi obwisa/ nie chce byc uwiazana/ bede miala wiadro miedzy nogami itp sa dla mnie argumentami kobiet malo dojrzalych. Wiem, ze karmienie piersia nie zawsze jes latwe tak samo jak karmienie mm (ja karmilam mieszkanie przez 9 miesiacy). Ale umowmy sie z jednym ; mleko matki JEST najlepsze. A co kto juz z ta wiedza (ktora powinien posiadac majac dziecko) zrobi, to juz jego sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak przyznaje ja napisałam o lataniu z cyckiem na wierzchu:) Tyle, że to dotyczyło mojej sytuacji!:) Bynajmniej nie twierdze ze matki KP tak latają;) Ja tak mysiałam prawie non stop trzymać córke przy cycu bo taki łakomczuch był:) I to czy dziecko lepiej śpi po MM czy coś takiego to matki piszą z własnych obserwacji np. w naszym przypadku tak było:) Na piersi córka wstawała co 2h a jak przeszłam na MM to już tylko 2 razy sie budziła w nocy. Ale wiem ze na piersi jeśli ktoś ma dobry pokarm i dziecko nie jest łakomczuchem to na piersi też może być fajnie ze spaniem:) Pewnie gdybym nie miała tych problemów co miałam to dłuzej bym karmiła ale przeszłam na MM i też jakoś nie ubolewałam z tego powodu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkowataa
grzenia- ze znieczuleniem ja też miałam pełne zaufanie do mojego gina, ale wiesz jak to czasem jest jak słyszysz takie różne historie- coś w głowie zostaje :) A jeśli chodzi o Anikę to przecież sama napisała, że nie karmiła, bo się jej nie chciało, bo ważne były dla niej ładne ciuchy,możliwość wyjścia kiedy się chce, ładne piersi. Dla mnie to jest po prostu dziwne. No i tyle. A tak na marginesie Anika, dlaczego piszesz, że próbowałaś karmić skoro już w szpitalu brałaś leki na zatrzymanie laktacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Według mnie złe jest to co na siłe: 1. Dziecko chce ssac piers - powinno bo mleko matki w pierwszych tygodniach życia jest najlepsze. Nie liczą sie wtedy czy będe miała piersi po pas czy nie;) :p 2. Dziecko nie chce ssać i sie denerwuje mimo naszych prób - nie męczyć dzieciaka tygodniami tylko dać mu zjeść wkońcu:) Tak ja to widzę:) Trzeba się wsłuchac w potrzeby dziecka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
JA TU NIKOGO NIE KRYTYKUJE - MOJE OBSERWACJE I TYLE . WYSTARCZY PODAC PARE MNIEJ WZNIOSLYCH ARGUMENTOW I AWANTURA GOTOWA .czy posiadanie dzieck rona sie karmienie piersia ? chyba ne o to chodzi tylko ? moj syn jest peloletni , sredni 12 lat ,corka 4 i nie chodzi o karmienie persia czy butelka- macezynstwo i podjecie wychowania innej niezalenej osby to o wiele bardziej zlozny proces .nidy nie osadzilaym kobiety i j ej maciezymstwa na podstawie sposobu karmienia - czy grobosci czapki - to nie o to chodzi chyba , ale o milosc , uwage i czas dla dzieci .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mireczkowata - ja też tu na forum próbowałam dosięgnąć opinii o ZZO, ale takie głupoty jak sie naczytałam to dałam sobie spokój:) I to najcześciej od kobiet które nie miały ZZO, a ja chciałam zapytać jak to było czy miały jakieś skutki uboczne itd:) Ja jak wyleczyłam piersi też mogłąm w sumie próbować przechodzić na pierś, ale po 1 córka fajnie rosła na MM (nie mylić z tyciem), była spokojna grzeczna, nie ulewało jej sie, przesypiała noce, tak dla mnie było to wygodniejsze - PRZYZNAJE SIE BEZ BICIA:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aj tam, akurat poprawnośc polityczna jest mi daleka ;) a dla nie których wniosek jest prosty - niedojrzałe kobiety ? :) Tylko jakoś tak z moich obserwacji wynika że karmienie piersią wcale nie znaczy o dojrzałości i mialam tego przyklady ( co nie oznacza że wszystkie mamy butelkowe są dojrzałe jakby ktoś się miał przyczepic ) ;) ja jestem pro piersiowa i butelkowa. Wstyd mi za mamy które obrzucają błotem karmiące naturalnie i nie zgadzam się jeżeli dzieje się w odwrotą strone. Uważam że mleko matki jest najlepsze i popieram karmienie publiczne jednocześnie nie interesuje mnie czy panie pare postów wyżej nie karmią butelką z powodu piersi czy też zwg medycznych. Byle by kochało swoje dziecko i była dobra mamą. Nie patrze też na macierzyństwo przez pryzmat porodu/ karmienia i spania z dzieckiem. Uważam że w każdej przychodni powinien byc doradca laktacyjny ale też nie zycze sobie by polozna w szpitalu ściskała bez mojej zgody moją pierś i wrzeszczała że mam mleko. Ot tyle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i właśnie
jeszcze słówko wtrącę przed wyjściem z domu ;) prawdą jest jak już tu dziewczyny pisały - i jedne i drugie mamy spotykają się z atakami. Jakimi? wystarczy poczytać ten topik i wpisy aniki ;) Ale tak samo jest ze wszystkim - temat czapek, ubierania, wychowania, porodu (sn czy cc) itd... dział ciąża, poród, macierzyństwo jest najbardziej chamskim, zakłamanym działem. JA w życiu się nie spotkałam z taką wrogością jak tu. Nie zamierzam zapewniać jakiejś aniki czy jestem szczęśliwa i spełniona w życiu :D ja wiem jak jest i nie zamierzam przekonywać jakiegoś anonima na forum :), każdy może myśleć co mu się żywnie podoba. Leczyć swoje kompleksy itd.. Ja ostatnio ( z takich przemiłych sytuacji na forum) przeczytałam, że moje dziecko to karłowaty bachor, tylko dlatego że córka jest filigranowa, drobna po mnie :D Pisała to pani której nick wpisałam w "szukaj" i okazało się że żaliła się na innym topiku że jej dziecko ma dwa lata a wygląda na 4 jest tak upasione. I wiecie co? Nie skomentowałam tego w żaden sposób, nie wykorzystałam tego przeciwko niej i nie obraziłam jej ani TYM BARDZIEJ jej dziecka tylko próbowałam z nią kulturalnie porozmawiać. Niestety nie dało się, nadal obrażała moje dziecko, więc opuściłam topik, bo przecież nie było o czym ani tym bardziej z kim rozmawiać. Są takie typy kobiet, które zawsze będą pełne jadu i zawiści w stosunku do innych kobiet, które postępują inaczej niż one same, czy też mają inne poglądy. Tak było, jest i będzie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja a ja
temat rzeka, który zawsze będzie budził kontrowersje!! jak ja byłam w ciązy od paru osób słyszałam pytanie:czy będziesz karmić piersią?odpowiadałam zawsze: jak Bóg da :) miałam cc więc mleka nie miałam od razy pojawiło sie w 4 dobie jak ja już zrezygnowalam z karmienia ponieważ UMIERAŁAM Z BÓŁU SUTKÓW(sutki miałam w krwiakach i w ogóle praktycznie "zero sutków"tzn że tak powiem nie było za co złapać,kapturki też nie zdały egzaminu i panie w szpitalu zero zainteresowania żeby mi pomóc)w szpitalu oczywiście mała cały czas przy piersi ale po drugiej dobie zaczęła niesamowicie płakać z głodu ja razem z nią ale z bólu bo u mnie pusto więc pielęgniarka przyniosła butelke..i tak po powrocie ze szpitala mąż udał sie do apteki i kupił mleko i tak już zostało. Mała ma pół roku i jest zdrowa jak ryba :) nie mam wyrzutów sumienia, nie czuje sie złą matką lub wyrodną i nie czuje sie wygodna zewzględu na karmienie butlą... Oczywiście pierwsze pytanie jak kogoś znajomego spotkałam to czy karmie piersią??kiedy odp że nie to widziałam grymas na twarzy i pytanie dlaczego??swoją drogą nie rozumiem skąd takie pytania przecież to jest każdego prywatna sprawa... aha i jeszcze nie wierze w stwierdzenie które jest często podawane że przy karmieniu piersią dziecko mniej choruje jak dla mnie jest to śmieszne bo znam mnóstwo przypadków które są zaprzeczeniem tej tezy!! więc tak jak napisałam na początku TEMAT RZEKA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
kochana bo zanim urodzilam corke mialam synow! i nie potanowlam dzialac rzed ojawieniem sie nawalu pokarmu , obrzmienia piesi i bolu - u mni tak to dziala i tyle - mze moje pieri sie nie nadaja do karmienia? wiec poprsilam o te leki i tyle aby cieszyc se maluchem , chodzc na spacery ,a nie siedziec oblal i odciagac pokarm .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i właśnie
ostatnie zdanie:D dziewczyny które rodziły ze znieczuleniem - zazdroszczę Wam bardzoooo:) uważam, że w każdym cywilizowanym kraju powinno być to normą :) a to że poród przez cc to nie poród - też dowiedziałam się na kafeterii :D:D (sama rodziłam sn - chociaż błagałam o cesarkę :D ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkowataa
anika- bardzo Cie przepraszam, ale nie moge Cię zrozumieć! Coś masz z klawiaturą. Rozumiem, ze próbowałaś karmić przy pierwszych dzieciach, a przy córce od początku zrezygnowałaś? No i właśnie- no ba! Pewnie, ze tak. Ze znieczuleniem to można rodzić a nie błagać o dobicie :):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anika 28047
czy ianiez matki kariace sa zmeczone to obrazanie , co do zaniedbania to pisalam wlasie o kobetach z jadem , ktore obrzucaja blotem inne kobiety , TAK IE CHCIALO M SIE MIEC STAU ZAPALNEGO , CIERPIEC I CHODZIC W STANIKACH DLA KARMIACYCH - GRZECH I W PIEKLE SIE BEDE SMAZYC -.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wszystko ma swoje plusy i minusy, karmienie piersia dla mnie jest czyms pieknym, dla innych to okropienstwo, ohyda itp jednak to natura nas takie stworzyla plusem karmienia piersia jest napewno sklad mleka, i na pewno wiez miedzy matka a dzieckiem, mozliwosc nakarmienia dziecka w kazdej sytuacji wszedzie (ja zawsze kiedy musialam karmic w miejscu publicznym robilam to dyskretnie), zadnego mycia i wyparzania butelek, brak sytuacji gdzie nagle mama przypomina sobie ze zapomniala kupic MM itp plusem dla karmienia MM to wlasnie to ze nakarmic moze inny czlonek rodziny, dziecko nie czuje tak szybko glodu itd ja karmilam piersia 7 m-cy, musialam przestac (zalecenie lekarza) bo oczekuje drugiego dziecka, bardzo ciezko mi bylo, i tesknie za tym ale musialam, nawet teraz synek czesto jeszcze probuje szukac moich piersi, bez problemu wypija mleko modyfikowane nie jestem wrogiem karmiacych MM, kazdy wychowuje swoje dziecko jak uwaza, nie wtracam sie w zycie innych, nie zauwazylam tez tej wrogosci wsrod innych ludzi, wsrod znajomych kazdy robi jak uwaza za sluszne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×