Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niecierpie tego kota!

Wiem ze to okrutne ale chce sie go pozbyc!!!

Polecane posty

Gość znajdź mu nowy dommm
pod blokiem budki mu faktycznie nie mozesz postawic. znajdź mu nowy dom, dawaj ogłoszenia gdzie sie da! pytaj po znajomych, znajomych znajomych i po rodzinie:) moze ktos zechce przygarnąć. wejdź na forum miau.pl tam sa milosnicy kotów- zarejestruj sie i zaloz temat ze musisz oddac kota. na pewno ci pomogą w szukaniu!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgjtyjiktui
Na którym piętrze mieszkasz? Na osiedlu, czy przy ruchliwej ulicy? Buda przed blokiem to bardzo zły pomysł. To jest po prostu wyrzucenie kota, a ta buda ma uspokoić nasze sumienie... A co na to wszystko Twój mąż? Poszperaj na forach miłośników kotów, są ludzie, którzy przygarniają nawet chore i stare zwierzęta... Ale czego nauczysz tym dzieci sama dobrze wiesz. Za jakiś czas kot sie uspokoi, starsze koty to wiecej wypoczywają niż skaczą i się bawią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niecierpie tego kota!
No wlasnie, kot sie myje w ten sposob, ze caly brud z siebie zlizuje. A jak go chcialam raz wykapac w wannie to tak mnie podrapal ze malo go przez okno ze zlosci nie wywalilam! Wiem ze popelnilam blad biorac go do domu, nigdy wiecej tego bledu juz nie popelnie, teraz mysle co zrobic dalej. Przeceiz sie nie wyprowadze ze wzgledu na kota!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu nowy dommm
spokojnie-dajemy ci przeciez rady kobieto!!! szukaj na forum miau jak ci pisałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autorko SMIECHU WARTE
AUTORKOO, dopóki wlasne dziecko nauczysz tych wszystkich czynnosci to mija kilka lat, conajmniej 2 lata, do tego czasu jesli sie dziekciem nie zajmiesz to lezy z obsraną dupą, wchodzi na regaly, szaafki, niszzzy meble,chodzi brudne bo sie samo nie umyje.Dopiero po KILKU latach dziecko zaczyna sie cywilizowac, conajmniej 2 lata Zastanow sie co piszesz i jak naprawde wyglada zachowanie i higiena dziecka , dopoki sama sie nim nie zajmiesz.Przez pierwa minimum 2 lata dziecko wszystko to robi i ma co zaprzeczytalas tutaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do głupiego człowieka
] yhtyjtjt DO: ja zlitowałam się -to raczej Tobie potrzeba więcej rozumu, bo kot autorki tego wątku nikogo nie atakuje. A swojego kota mogłaś oddać osobie od którego go wzięłaś. Powodów takiego zachowania zwierzęcia mogło być wiele, łącznie z atmosferą panującą w domu i tym jak Twoje dzieci go traktowały moje dzieci atakowały kota hahahaha śmiechu warte jakie to ludzie potrafia być głupi i jeszcze głupote swoją całemu swiatu obwieszczac kot miał chorobe psychiczną STWIERDZONĄ jak nie potrafisz czytac OGLĄDAJ OBRAZKI SĄ ŁATWIEJSZE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niecierpie tego kota!
Dzieki, poszukam na forach. Ja mieszkam na 2 pietrze. Co na to maz? Od poczatku twoerdzil, ze zwariowala biorac kota do domu. Teraz jednak role sie odwrocily, im bardziej ja kociaka nie cierpie, tym bardziej on staje po jego stronie. Sama juz nie wiem. mieszkam na osiedlu ale przy uliczce. Na osiedlu sa inne koty, moj kot za nimi nieraz zaglada. Myslicie, ze by sie zaprzyjaznili?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość króicjaiaajajajaaaaaaaaa
niecierpie tego kota! -kotów się nie kąpie, to nie psy! Jak już masz zwierze w domu, to poczytaj sobie trochę na temat pielęgnacji tego zwierzęcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jikjhghjkhg
autorko daj sobie spokój i nie rozmawiaj z bezmózgami kot to kot i jego miejsce wiesz gdzie jest ? w szopie myszy łapać tam też przeprowadz swojego kota , zrób z niego podwórkowego kocura , masz dom i tzrymasz go w domu , po co? kota i psa miejsce jest przy obejsciu a nie w srodku .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu nowy dommm
nie, myslimy ze dla kota bedzie szok byc na ulicy. jestem z atym ze skoro mieszkasz w bloku, a wczesniej myslalam ze w domu to powinnas mu szukac własnie miejsca gdzie nie bedzie wychodzil, albo domu z ogrodem. co innego budka -przy domku jednorodziinnym a co innego wypuszczanie na ulice pod blok-to niedopuszczalne. CZY KOT JEST WYKASTROWANY?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niecierpie tego kota!
do tej wyzej - tylko, ze moje dzieci zanim nauczyly sie zalatwiac do ubikacji i myc i wycierac tylki, to chodzily w pieluchach, nie z golymi obsranymi tylkami! Kot sie tego nigdy nie nauczy. Dzieci mi nie lazily po stloach, a nawet jesli to w skarpetach, a nie brudnymi zasranymi lapkami! I wyrosly i przestaly lazic. Kot z tego nie wyrosnie, musze go zamykac na noc bo przebuszuje cala kuch nie!.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem cie............
Ja mam dwa koty i psa.Uwazam ze koty sa o wiele bardziej czyste od psa. Wlasnie dzisiaj jednago kota musialam zostawic w szpitalu bo walczy o zycie po zatruciu.Nie moge sobie miejsca znalesc.Tak bardzo sie boje ze umrze.Zwierzeta sa kochane i takie bezradne bez nas jak juz je przyzwyczailismy ze sie nimi opiekujemy. Piszesz ze cie kot wkurza bo drapie i niszczy.To znaczy ze nie zapewnilas mu wszystkiego co potrzebuje.A wystarczy chocby drapaczka i kot nie niszczy mebli.Moje koty maja drapaczke za pare groszy i chetnie jej uzwyaja oszczedzajac mebli. Wzielas odpowiedzialnosc,za zywe stworzenie,ktore czuje i potrafi przezywac teskonte i bol......Pewnie cie nie przekonam.Wiec szukaj kotu domu u ludzi ktorzy akceptuja zwierzeta a dziecia powiedz prawde,ze nie lubisz zwierzat i juz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chcialas wykapac kota???
:D niemozliwe:D Do osob piszacych, ze nie ma co przyrownywac zwierzecia do dziecka to napisze tak: mnie od malego uczono szacunku i milosci do zwierzat. Mielismy i psy i koty i wszystkie byly kochane i szanowane:) Teraz mam dziecko, mam psa i nie uwazam, ze moje dziecko czy maz jest wazniejszy od pieska. Oczywiscie to nas ma sie pies sluchac, wie kto sprawuje wladze, ale ma tez swiadomosc , ze jest czescia rodziny. Moj pies jest dla mnie nawet wazniejszy niz dzieci obcych ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niecierpie tego kota!
Nie kot nie jest jeszcze wykastrowany bo sie dowiedzialam, ze to kolo roku trzeba zrobic, a on ma dopiero pare miesiecy, ale wykastruje go napewno. Dam mu obroze przeciwpchelna. Zaszczepie na co sie da! Wpakuje w niego kase zanim go wypuszcze - jesli go wypuszcze. Nie chce zeby zginal, nie o to mi chodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jikjhghjkhg
nie doczytałam to blok to gdzie ty go chciałas wypuscic w swiat? zdechnie , przejedzie go auto albo zabija inne koty na osiedlu długo nie pozyje długo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość t5444343
mimo to autorko ,musialas sie w ich gownach paprach dobre kilkanascie meisiecy kilka razy dziennie jak w pieluchach chodfzily, bo ktos musial im dupe wycierac i myc??i pilnowac ich aby na parapet nie wlazuily, ani na stol,ani nic z szafek nie rozpieldalaly. Przez kilka lat to nieuystająca praca i pielegnacja dziecka, zanim sie same tego naucza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkodasłówkkklkl
do głupiego człowieka -no akurat wiele jest przypadków, w których dzieci znęcają się nad zwierzętami, a dorośli nawet nie mają o tym pojęcia. Był raz nawet na tym forum link filmu na yotube, na którym można było zobaczyć jak małe dziecko rzucało kotem o ścianę, a starszy brat filmował. Kot ledwo przeżył. Nikt nie powiedział, ze Twoje dzieci atakowały kota, lecz zasygnalizowano, że zwierzę może być nerwowe z różnych powodów i że nie bez znaczenia jest, jak sie człowiek z nim obchodzi, jaka jest atmosfera w domu itd. Ale to nie są jedyne powody. Twój kot miał stwierdzoną chorobę psychiczną powiadasz? Chyba przez Ciebie, bo wątpię, abyś poświeciła kasę na takie specjalistyczne badania dla zwierzęcia :D :D Jestem pewna, że nawet niewiedziałabyś gdzie się udać z takim problemem, bo tego nie bada weterynarz z osiedlowej lecznicy :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niecierpie tego kota!
tak wiem, ze sie kotow nie powinno kapac, chcialam go wykapac bo byl brudny. Myslicie, ze malo razy mu tylek mylam? Jak raz mial biegunke? Dbam o niego, wbrew temu co mozna wywnioskowac po moich postach. A ze nerwy mnie czasem ponosza? Jestem tylko czlowiekiem. Nie dogaduje sie ze zwierzakiem, myslalam, ze bede potrafila, ale nie daje rady. Cale szczescie, ze nie sika nie sra gdzie popadnie,tylko do kuwety, ze nie wymiotuje po katach jak to sie nieraz slyszy o kotach. Tutaj musze mu przyznac racje, ze dosc sie trzyma regul

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkodasłówkkklkl
niecierpie tego kota! -szukaj na forach miłośników kotów. Dzieciom powiedz prawdę. Czyli, że nie powinno się oddawać zwierzęcia, za które sie jest odpowiedzialnym, że może uda sie, aby mogły go czasem odwiedzić (jeśli będzie taka możliwość), ale że Ty dostałaś fobii ba punkcie tego kota, że to jest silniejsze od Ciebie i niestety musicie go oddać. Lepsza szczera prawda niż kłamstwo, które zawsze ma krótkie nogi. Co na to Twój mąż? Kot nigdy nie ma obsranych łap, już przesadzasz. Masz po prostu fobie na jego punkcie. Wkręciłaś sobie, że on jest siedliskiem brudu i w to wierzysz. A koty są czyste, zwłaszcza domowe. Przeanalizuj wszystko na spokojnie, zróbcie naradę rodzinną i pamietaj, że cokolwiek postanowisz kotu nie moze stać się krzywda. Jeśli już musi odejść, to znajdź mu dom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Apasz24
Zastrzyk u weterynarza 30 zł i po kłopocie...kotek odejdzie sobie do krainy wiecznych łowów a Ty będziesz miała spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu nowy dommm
ja tez moim kotom nie raz myłam tyłki bo sobie obsrały futerko, (były półdługowłose). opieka cię przerosła autorko. ale tez nie wpadaj w obsesje ze kot ma bakterie na łapkach. odrobaczony jest? szczepiony? jesli nie to faktycznie moze miec, ale to juz twoje zaniedbanie.odrobaczenie kota to koszt 10 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niecierpie tego kota!
Odrobaczalam go ale mi sie wydaje, ze to nie dziala. Dostalam taki proszek ktory wsypywalam do army. Zjadal to. Ale jaka mam pewnosc, ze nie ma juz robakow? :O No obrzydza mnie i juz. nic na to nie poradze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 897897989
Apasz24 -usypianie zdrowego zwierzęcia jest karalne. Może Tobie by dać taki zastrzyk kretynko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu nowy dommm
lepsza tabletka niz jakis proszek:O raz na pół roku- dopasowana do wagi kota musi byc dawka. dlatego najlepiej u weta. zwazy, pod mu do mordki tabletke i spokoj na pól roku. po tym na pewno nie bedzie robali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 897897989
niecierpie tego kota! -Ty masz fobie ma jego punkcie. Problem jest w tym jak Ty go odbierasz, a nie w tym, ze on taki jest. Zastanów się, skąd się wzięło to, ze tak zaczełaś tego kota odbierać. Widać, że nie chcesz aby stała mu się krzywda, że chcesz o niego dbać i wcale nie jesteś złym człowiekiem, tylko dostałaś jakiejś fobii, jak niektórzy mają na widok np. pająków, albo szczurów. Masz dwa wyjścia, albo poszukasz źródła tego, że tak zaczęłaś kota odbierać i spróbujesz coś z tym zrobić, albo znajdziesz mu dom. Czy dzieci pomagają w opiece nad kotem? Sprzątają mu kuwetę, karmią itd? Wejdż na to forum miau, albo inne kocie forum i opisz tam problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oisdfoifahfoihawwegf
To z zastrzykiem dla wlascicielki to moze przesada, ale na swiecie jest sprawiedliwosc - jezeli ta glupia c..a naprawde pozbedzie sie kotka (w jakikolwiek sposob), to powinno ja kiedys w zyciu spotkac cos podobnego. Czuj sie wtedy kiedys w zyciu jak wyrzucony, nikomu juz niepotrzebny kot, z ktorym ktos pobawil sie przez jakis czas, a teraz tylko moze dzieci ukradkiem za nim placza. Tak zrobilbym mojej babie, gdyby odwazyla sie z zimna krwia i swiadomie skrzywdzic kota lub psa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu nowy dommm
ale ona nie chce skrzywdzic zwierzaka, ludzie! czytajcie ze zrozumieniem,'jaky chciala skrzywidzic to dawno by go wywaliła z okna, zostawiła w lesie lub na ulicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 897897989
Napisz Autorko jakie Twój mąż ma zdanie na ten temat. Czy wie, że chcesz się pozbyć kota? A może przyczyna leży głębiej, nie w kocie? Może rodzina Ci nie pomaga, masz za dużo obowiązków? Przecież widać, że Ty wcale nie chcesz zrobić kotu krzywdy, tylko już nie dajesz rady. Przeanalizuj wszystko. Porozmawiaj z mężem. Zastanów się jak to wpłynie na dzieci. I nie zapominaj, że mimo wszystko, ten znienawidzony przez Ciebie kotek, potrzebuje Was... Najlepszym z tych nienajlepszych rozwiązań jest nowy dom. To jedyna opcja, jeżeli naprawdę kot nie może u Was zaostać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oisdfoifahfoihawwegf
Jakie zrozumienie mozna miec dla bezsercownej c..y ktory bierze zwierze do domu, oswaja i uzaleznia od siebie, a potem chce sie pozbyc. Zezwierzecenie to nie jest wlasciwe slowo, zwierzeta tak nie postepuja - taka podlosc jest zarezerwowana tylko dla ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu nowy dommm
ja tez znalazłam nowe domy dla moich kotów, czy to znaczy ze jestem zezwierzęcona?:d koty mają sie wysmienicie, są zadbane wypieszczone i puchate, nie uwazam ze zrobiłam źle. człowiek uczy sie na błedach, zwierzat nigdy nie bede juz miała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×