Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niecierpie tego kota!

Wiem ze to okrutne ale chce sie go pozbyc!!!

Polecane posty

Gość niecierpie tego kota!
To byly wlasciwie takie granulki, ale dostalam je od weterynarza, i mialam podawac codziennie przez 3 dni. Skad moge miec 100 procent pewnosci, ze juz nie ma robakow? Jak nie chodzi po polu to znaczy, ze nie ma? Niby zjadal to wszystko ale cholera wie czy napewno podzialalo. Zastrzylu mu nie dam, opanujcie sie, jakbym chciala go zabic to wywiozlabym w cholere juz dawno temu i porzucila na pastwe losu:O Jezu przeciez napisalam, ze nie chce go sie pozbywac w TAKI sposob... Przeceiz napisalam ze chcialabym go wypuscic i czy jest szansa, ze bedzie wracal do domu sie najesc i znikal na cale dnie? Nie chce zeby chodzil glodny, wiem ze jestem podla ze go oswoilam i teraz go nie trawie, ale nie chce zeby mu sie dziala krzywda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niecierpie tego kota!
Maz mi przy kocie nie pomaga, ja sie o to nie kolce bo wzielam kota bez wiedzy meza i on byl przeciwny zeby kociak zostal to mnie dzieci wziely na litosc i go zatrzymalam. Chociaz kazdego dnia zalowalam ale potem zrobilo sie juz za pozno. Nie mam pretensji do meza ze kot to nie jego sprawa. Dzieci pomagaj w miare mozliwosci, karmia, daja wode, kuwete sprzatam ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hilda456
Dzieci nie oszukasz one to i tak wyczują.Moi rodzice pozbyli się świnki morskiej jak byłam mała,mówili że uciekła,ale ja i tak czułam że to ich sprawka.Po tym zdarzeniu miałam straszny żal do nich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oisdfoifahfoihawwegf
Dobrze, ze wiesz ze jestes podla. Zycze ci podobnego potraktowania przez kogos bliskiego w twoim zyciu, jak ty teraz chcesz potraktowac kota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak to widze
ostrzeżenie do wszystkich - jeżeli kot czy pies robi się agresywny w stosunku do dzieci czy do was to znaczy że chce być przywódcą w stadzie [waszej rodzinie ]i macie tylko dwa wyjścia albo go poskromić ,nie mówie o biciu bo to tylko pogorszy sprawę ,chodzi o siłowe bardziej polegające na psychologicznym podporządkowaniu sobie zwierzaka i tu trzeba trochę mieć wiedzy o tych zwierzętach a drugie -natychmiast oddać psa czy kota do schroniska niestety nam czasami odbija szajba to może też odbić i zwierzęciu a tak naprawde jezeli bierzemy np psa do domu to trzeba go traktowac jak członka rodziny a nie zabawkę dla dzieci i jak trzeba to należy go karać [nie wolno bić,reprymenda słowna ,gesty itp ]ale i też nagradzać słównie gestem,przytulić ,pogłaskać i wtedy nie powinno być problemu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niecierpie tego kota!
Poczytalam jej kilka wpisow ale jakos nie czaje co chcesz mi przez to powiedziec? Ze pojde siedziec bo jakas laska poskarzy sie, ze taki temat zalozylam? Ludzie!!! Ile lasek by skonczylo w pierdlu za glupie tematy o aborcji!!! A ja nawet nie zamierzam kota usmiercic ani wywalic na zbity pysk do lasu czy do rzeki, ja chce go wypuscic niech sobie chodzi swoimi drogami i przyjdzie czasem na obiad do mnie! Albo znalezc mu nowy dom. Przestepstwo po chuju, ze sie tak wyraze:O Przepraszam, ponioslo mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 897897989
niecierpie tego kota! -autorko, wejdź na kocie forum, opisz tam problem. Jak go wypuścisz zawsze jest prawdopodobieństwo, że przejedzie go samochód, albo spotka go jakieś inne nieszczęście. Czasem ludzie mieszkający na parterze pozwalają kotom wychodzić po deseczce przystawionej do balkonu. Czasem nic się wtedy nie dzieje, niekiedy żle się to kończy. Rożnie jest. Zależy czy ulice na Twoim osiedlu są ruchliwe itd itp. Nikt Ci nie da gwarancji, ze będzie ok. Może tak, może nie. Moze faktycznie znajdź mu nowy dom. Poszukaj na kocich forach, to wieksza szansa niż pytanie się przez najomych, bo tam logują się też ludzie, którzy chcą dać kotu dom. Nic nie piszesz o zdaniu męża, podejrzewam, że to na razie jest tylko Twoje zdanie. Weź też pod uwagę, jak to wszystko może wpłynąć na Twoje relacje z dziećmi i meżem. Może wystarczy podzielić obowiązki w opiece nad kotem? Na pewno nie ma robaków, skoro go odrobaczyłaś. Popadasz w przesadę. Koty są czyste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niecierpie tego kota!
Dobra, to by bylo na tyle. Jakby ktos wiedzial jak mozna ustalic czy odrobaczenie kota bylo skuteczne to prosze napisac, zajrze tu jeszcze. Dziekuje co niekotrym za zrozumienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 897897989
Znajdź mu dom, albo przyzwyczaj sie do jego obecności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu dommm
tak jasne, mnie podaj na policje bo koty oddałam do innych domów!!!!!!!!!!!!! faktycznie przestępstwo, jaj se nie rób:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lena ##
Decyzja o przygarnięciu zwierzęcia do rodziny nie powinna być podejmowana pod wpływem impulsu bo potem są problemy. Szczególnie w domu, w którym są dzieci taka decyzja powinna być PRZEMYŚLANA, przedyskutowana prze wszystkie osoby, a szczególnie rodziców. Przykre. Ludzie najpierw robią, potem myslą, a za tą bezmyślność płacą zwierzęta:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 897897989
897897989 -poszukaj naprawdę dobrego weta i porozmawiaj z nim o odrobaczaniu i innych Twoich wątpliwościaciach. Poszukaj w necie opinii o naprawdę dobrych kocich wetach z Twojego miasta. Może taka rozmowa rozwieje Twoje wątpliwości i w czymś pomoże. ja też juz znikam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przeczytalam pierwsza strone
i śmiech mnie ogarnia jak czytam wypowiedzi i nagonkę histerycznych miłośników zwierząt na kogoś komu zwierzę utrudnia, dezorganizuje życie i ktoś szuka dla niego innego domu. Porównywanie zwierzęcia do własnego dziecka jest po prostu chore:o Idżcie się leczyć mówie poważnie. Albo oddajcie to biedne dziecko dla kogoś z normalnymi priorytetami i wartosciami a same załóżcie schronisko. Autorka kota jak przypuszczam przygarnęła z ulicy więc chwała jej za to ze zwierze mialo dach nad głową przynajmniej przez zime. Sama mam rybki, w przyszłoście może zdecyduje się na psa jak kupię już dom. Postaram sie zajmować się nim jak najlepiej ale jak trafi mi sie jakis pojebus to sie go pozbede.No sorry ale moje zycie jest dla mnie ważniejsze od jakiegokolwiek zwierzęcia. A wam serdecznie współczuje. Swoją drogą ciekawe jak byscie zareagowały jakby ktoś napisał że oddaje dziadka do domu starców bo go nie stać/nie może się nim opiekować.Potwór nie? a może to bez różnicy czy dziadek czy pies?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 20tc v
juz pytałam te obrończynie które mówią ze pies jest dla nich tak samo wazny jak dziecko. czy oddałyby zycie za swojego psa? nie doczekałam sie odpowiedzi:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najbrzydsze są golfy
autorko a nie możesz zamieścić ogłoszenia w gazecie czy lokalnym forum że chcesz oddac kota? tylko muszisz pamiętać żeby potencjalni nabywcy oglądali kota jak dzieci nie ma w domu. A dzieciom powiedz że kot uciekł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przeczytalam pierwsza strone
20 tc dobre pytanie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gaszana
Naprawde uwazacie, ze zwierze i czlowiek to jedno i to samo? Ma takie same prawa? Slowo? Mam psa, wielkie bydle, ktore nienawidzi dzieci i szczeka na nie szczerzac kly. Lazi na smyczy, w kagancu ale i tak robi wrazenie i dzieciaki sie go boja. Zawsze karcilam psa za takie zachowanie i ostro ustawialam do pionu, wychodzac z zalozenia, ze pies to tylko pies a dziecko to czlowiek, ma wiec wiecej praw niz moja psinka. Ale w takim razie od dzisiaj koniec z tym, piesek ma prawo nie lubic dzieci i szczekac na nie, szczerzyc kly (jest caly czas obok mnie ale dzieci sie i tak boja bo to wielkie zwierze). Wiec jak sie wasze dziecko wystraszy psa to prosze pamietac, ze piesek ma swoje prawa, nie mniejsze niz wasze dzieci :D Czesc z was w tej obronie kota zapedzila sie w kozi rog. Zaden kot, zadne zwierze, zadna istota zywa nie bedzie szczesliwa w domu, w ktorym jest nie akceptowana i nie kochana. Wiec po co na sile wciskacie autorce kogos, kogo nie polubi, nie pokocha i beda i ona i ten nieszczesny kot nieszczesliwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znak zapytaniaaaaaaa
gaszana wiec niech znajdzie mu dom. skoro w jej domu ten kot to pasozyt i wrzod na dupie. trzeba bylo myslec. teraz zastanawia sie gdzie go wyje bac?! to swiadczy tylko o czlowieku. o autorce i innym podobnym. kot jest za maly,zeby sobie chodzic i wracac. moze sie myle,wiec niech ktos mnie poprawi. psizecie,ze kot i pies to TYLKO zwierzeta. ok. tylko zwierzeta-niech bedzie. ale te TYLKO ZWIERZETA maja uczucie tak jak my. ba! nawet wieksze! kochaja nie za cos, a mimo wszystko. mimo,ze tego nie widac po paro m-cznym kotku. on sie supokoi, wydorosleje,potrzebuje czasu. trzeba go po pol roku wysterylizowac/wykastrowac. zrobi sie przytulasem powoli. pozniej bedzie leniwym kotem. teraz jest dzieckiem, rozrabia, tak jak wasze dzieci. mowicie,ze glupie porownanie zwierze do czlowieka-owszem strasznie nie trafione:/ zwierzeta sa oddane, ludzie maja wyje bane. nie chce mi sie rozpisywac na ten temat,bo moglabym dlugo. ja chce tylko niektorym uzmyslowic, ze te zwierzaki, maja serce, uczucia,kochaja swojego pana, przywiazuja sie, ufaja! zal mi tylko takich niby ludzi, ktorzy nie potrafia ponosic konsekwencji swoich czynow. wspolczuje ci autorko. bardzo ci wspolczuje podejscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anya rybyyk
nie martw sie. kotek jest maly i szaleje, gryzie, po prostu chce sie bawic. gwarantuje ci ze jak skonczy ok 10 miesiecy, stanie sie leniwym, pieszczotliwym, mrukliwym kocurkiem. nie bedzie nic dewastowac ani latac jak glupi :) wiem po swoim- najpierw byl nie do zniesienia, niszczyl wszystko, gryzl mnie i faceta haha jak z nami spal i obudzil sie w nocy, niszczyl kanape i inne napotkane przez siebie przedmioty. a teraz to len smierdzacy hehe ktory tylko sie przytula, jje i spi. czasem podrapie drapaka ale tak to nic zlego nie robi. daj szanse zwierzeciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anya rybyyk
a i gwarantuje ci ze dzieci cie znienawidza, wpadna w szal i rozpacz. bedziesz miec niezly sajgon. to tylko kot. jak nie biega niewiadomo gdzie to nie ma ani toksoplazmozy ani robakow ani pchel. jest czysty. kocha was i daj mu szanse.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 3423423423423
Ja ie chce krytykowac wiele, ale obserwuje że ludzie sa ostatnio coraz bardziej wynaturzeni. Dziwna, nadmierna pedanteria, kiedys mieszkało sie z domowymi zwierzętami, teraz wszystko musi byc sterylne, wyperfumowane... syntetyczne... nie rozumiem tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość syf roznosza utorko
twoje bekarty. Nawe małe kotki same się myją, a te twoje dzikusy nawet o tym nie pomyslą.Do tego pewnie grzebią się po tyłkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uyi8i78o
Droga 20tc v. O tym, czy oddałoby się życie za dziecko, psa, matkę, ojca, babcie, sąsiada itd można się przekonać tylko wtedy, gdy naprawdę dochodzi do sytuacji zagrożenia życia, wcześniej można sobie tylko gdybać! Znam przypadek, w którym mężczyzna wrócił się do płonącego mieszkania po swojego psa. Częściej jednak to zwierzęta oddają życie za nas ludz. To smutne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uyi8i78o
przeczytalam pierwsza strone -ale chyba bez zrozumienia? Autorka zastanawia sie, czy może kota wypuścić na ulicę. Przeczytaj jeszcze raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uyi8i78o
A dzieciom powiedz że kot uciekł. -jasne. nie ma to jak okłamywać bliskich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty głupia pizdo. Jak można dzieciom wyrzucic zwierzę z domu. Mam nadzieję ze jak się mąż dowie o twoich planach to odpowiednio zareaguje i przywróci cie do pionu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 54werws
...Moze wypuscic go na pole ... Jest to karalny czyn , i autorko mozesz spodziewac sie konskeencji prawnychjesli przucisz w polu te zwierze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najbrzydsze sa golfy
wolałabym okłamać dziecko z takiego powodu niż patrzeć jak płacze za kotem. dla mnie dziecko jest ważniejsze niz kot i nie narażałabym je na niepotrzebny stres

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iuyiioiliuluuo
najbrzydsze sa golfy - i to jest błąd! Jeżeli nie chcemy, by nasze dziecko kłamało, my sami także go nie okłamujmy. A jak kot "ucieknie" to myślisz, że nie będzie płakało? Jak dziecko się poczuje na myśl, że kotek OD NIEGO uciekł? Będzie się zamartwiać, że może ktoś kotka porwał, zrobił mu krzywdę, że może wpadł pod samochód i nie żyje. Już lepiej, aby wiedziało, że kotek mieszka teraz w innym domu, by wiedziało dlaczego i czasem mogło zapytać jak on się czuje. Taki sam błąd popełniają rodzice, którzy gdy chomik umrze, podmieniają go na innego, zamiast wytłumacyć dziecku co się stało. Wychowanie polega na objaśnianiu rzeczywistości, tłumaczeniu, pokazywaniu własciwej postawy życiowej, a nie na wiecznym okłamywaniu dziecka. Pomijam już fakt, że to jest okrutne -oswoić zwierzę, a potem wywalić z domu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×