Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niecierpie tego kota!

Wiem ze to okrutne ale chce sie go pozbyc!!!

Polecane posty

"zrozumcie wreszcie!! " powinnas sie leczyc u jakiegos dobrego specjalisty, doprawdy polecam.Dziecko od zawsze powinno sie uczyc ze pies,kot, i inne zwierzaczki nigdy w zyciu nie powinny byc gorzej traktowane od czlowieka.Trzaba uczulac na krzywde gdy im sie dzieje, nie mozna przechodzic obojetnie.Trzeba je rownież szanowac i kochac, nie wolno traktowac przedmiotowo bo to istota zyjaca tak samo jak ty czy ja.To ŻYWA istota zyjąca na planecie Ziemia tak jak ty czlowieku rowniez jestes taką sama istota jak ten piesek czy kotek.To że jestes czlowiekiem nie czyni cie lepszym, a wbrew pozorom czlowiek to jest najwiekszym szkodnikiem na naszej Ziemi, wiec nie ubóstwiaj swojego gatunku bo taki wspoanialy nie jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o.....nie
Wiesz chyba, co to jest odpowiedzialność, myślę że do końca nie wiesz. Jeżeli pozbędziesz się kota, dasz dzieciom paskudny wzór, do naśladowania, że coś, co jest choć trochę uciążliwe nie stanowi problemu i można się w każdej chwili tego pozbyć. Pomyśl tylko, kiedyś będziesz miała swoje lata i może się zdarzyć, że bedziesz potrzebowała opieki i co wtedy .... tak samo będziesz uciążliwą osobą dla dzieci i rodziny, tzn., że powinny się ciebie pozbyć? Dzis wiele osób tak robi, być może dlatego, że wynieśli z dzieciństwa złe wzorce. Nie mówię już o kocie, który także czuje i cierpi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autorko jestes zalosna
BBRAVOOO TOKSYCZNA K. Jak mnie zazwyczaj irytowalas przewaznie tak zgadzam sie z tobą 100%.Bardzo dobra masz postawe do zwierzat. Autorko uwazam ze strasznie niedopowiedzialnie podchodzisz do zwierzat wiec jakim cudem twoje dzieci mają nabyc odpowiedzialnosci.Zreszta "swietny" przyklad dajesz dzieciom jako matka, nie ma co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozumcie wreszcie!!
do toksycznej-ja cie juz nie czytam,bo ty jestes zdrowo rabnieta jak autorka odda kota to nie znaczy,ze wlasne dzieci odda!! toksyczna-a wpierdalac tak krowki,swinki,kurczaczki to wpierdalasz na pewno. a dzieciom pewnie kroliczka w sloiczku dawalas. to nie zwierzeta?nie maja uczuc? zastanow sie kobieto co ty klepiesz wogole. co jest lepsze:oddac kota komus czy jesc padline co dziennie na sniadanie,obiad i kolacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BARCHOLKA
A JA MAM Z KOLEI KANARKA KUPIONY 3 LATA TEMU I TREZ MAM GO SERDECZNIE DIOŚĆ!!!!!!!!!!!SPRZĄTAM MU RAZ NA TYDZIEN A I TAK JEST SYF I BRUD A DO TEGO NIEMIŁOSOERNIE SPIEWA WIEC ZAMYKAM GO W ŁAZIENCE ABY RANO NIEBUDZIŁ I CO? ALE NIE ODDAM BO NIEMAM KOMU Z RESZTA SZKODA MI CZEKAM ĄZ SIE ZDECHNIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no masz racje
Czytam te wasze wpisy i aż przykro się robi. Zwierze tak samo czuje ból i tak samo chce być kochane jak człowiek. Głupie mamuśki kupują dziecku pieska czy kotka jak się znudzi to wyrzucają jak zużytą zabawkę. Jak tak można? jaki przykład dajecie dzieciom? jak ktoś nie umie zająć się żywą istotką jaka jest zwierzątko to niech kupi dziecku pluszowego misia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A popatrz, i tu cie maam.NIE JEM MIESA,zadnych swinek,krówek,kotków, zajączkow, pieskow..Moje dzieci rowniez nie jedzą miesa i wierz mi lub nie ale sa baardzo zdrowe ,nie chorują wcale.Wyniki jaą swietne.Maja najodporniejsze organizmy z wszystkich dzieci jakie znam . I uspokoj sie.Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozumcie wreszcie!!
jesli ktos traktuje zwierze na rowni z czlowiekiem to musi byc 100 procentowym WEGETARIANINEM toksyczna jak dzieci traktujesz tak samo jak zwierzeta to rozumiem,ze rosolek z niemowlaczka tez bys zjadla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozumcie wreszcie!!
barcholka mozesz mi go dac.mam woliere 2 m na 1.5 i kilka kanarkow. w malych klatkach brudza okropnie,ale woliera ma specjalne zabezpieczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pisalam tobie ze nie jadamy nic pochodnego z zwierząt, czego sie doszukujesz??zyjemy zdrowi,szczesliwi, w ogole nie chorujemy, i jestem doskonalym przykladem ze mozna sie swietnie odzywiac wcale nie jadając produktow pochodzenia zwierzęcego.U mojej corki w klasie kazdy chorowal na cos tam a ona jedyna nawet stanu podgoraczkowego nie miala. Jestes na tyle ulomna ze nie zrozumialas mojego powyzszego wpisu czy co ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kikkleks
Do: zrozumcie wreszcie!! czytaj ze zrozumieniem. Toksyczna jest wegetarianką, więc nie chrzań o roskołkach z niemowlaków :) Nie wiem skąd w ludziach tyle złości na to, że ktoś kocha zwierzęta? Oczywiste jest, że zwierzę nie jest rzeczą i czuje ból, strach, miłość, radość, smutek i całą gamę innych uczuć! W końcu to żywe stworzenie! Branie do domu zwierzątek na zasadzie pluszowej zabawki i pozbywanie sie ich gdy dorastają, albo chorują jest nie tylko okrutne i nieodpowiedzialne, ale strasznie infantylne. PS Nie jesteśmy w niczym lepsi od zwierząt. Jesteśmy innym gatunkiem, ale nie lepszym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kikkleks
My również jesteśmy wegetariańską rodzinką :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozumcie wreszcie!!
tak,tak nie jadamy nagle wszyscy miesa;) a jak ktos kocha zwierzeta to nie powinien ich w klitkach w bloku trzymac!to jest milosc do zwierzat,jak sie na nie czlowiek nie decyduje wiedzac,ze nie ma warunkow!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kikkleks
Autorko wątku! Najgorzym rozwiązaniem jest ulica i schronisko. Kot wychowany w domu nie poradzi sobie na ulicy, a koty w schroniskach mają prawdziwe piekło -wierz mi, widziałam na własne oczy jako wolontariuszka w jednym ze schronisk. Nie słuchaj tej paplaniny, że "wytłumaczysz" dziecku, że kotek musiał sie wyprowadzić, bo dzieci takiego tłumaczenia nie przyjmą i wątpię, aby Ci coś takiego wybaczyły, skoro jak sama napisałaś, kochają tego kota. Okłamywanie dzieci też nie jest dobrym pomysłem, bo jak prawda wyjdzie na jaw, nauczą sie, że w trudnych sytuacjach należy okłamywać bliskie osoby. Oddanie kota innej (sprawdzonej) osobie, skoro tyle agresji on w Tobie zwywołuje z pewnością jest lepsze niż wyrzucenie go na pastwę losu, ale na dzieci na pewno dobrze to nie wpłynie i będą Ci to pamietały do końca życia. Być może napisałaś tego posta pod wpływem emocji, a może naprawdę tak bardzo nienawidzisz tego kota. Przemyśl to dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj dziewczyny trochę się rozbujałyśmy,wiem emocje biorą górę ale nie potrzebne te docinki,ja czym jestem starsza tym bardziej wrażliwa,żal mi każdego stworzenia ale ludzi nie zmienimy ,sama miałam sporo kotów wiem ile potrafią narobić bałaganu ja sprzątałam ,wkurzałam się ale i tak je trzymałam do ostatnich ich dni i bardzo przeżywałam ich śmierć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o ciesze sie ze jestescie weganinami:) Oziebly czlowieku pd nikiem "zrozumcie wreszcie!!" niestety ale zdecydowana mniejszosc lludzi nie jada miesa,ubolewam nad tym, a wiekszosc wpiepsza ilosciami hurtowymi jak jacys pierodlnieci,jescze bardziej mnie do furi ten fakt doprowadza.Pozniej gratuluje cholesterolu i miazdzycy.:) Rowniez jestem przeciwko trzymaniu zwierząt w blokach, dlatego mam spory dom i wielkie wlasne podworko, i moje zwierzaczki maja gdzie sie wylatac :)nie meczylabym ich w klitce blokowej , bo jak widze ze piesek wychodzi tylko dwa razy dziennie i nic pozatym to az serce sie kraja :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kikkleks
zrozumcie wreszcie!! -jeśli Cie to interesuje, to spory odsetek ludzi nie je mięsa. Liczba wegetarian wzrasta z roku na rok. :) Ludzie wiele lat temu udomowli wiele gatunków zwierząt i niestety są zwierzęta, które bez człowieka już sobie nie poradzą, np. psy. Niestety... I jesteśmy za te zwierzęta odpowiedzialni. A nawet jeśli ktoś je mięso, to nie znaczy, że od razu ma krzywdzić wszystkie zwierzęta na około "bo i tak je mięso". Myśle, że normalne jest, że dąży się do tego, aby w swoim życiu jak najmniej czynić zła i nie krzywdzić innych. Każdy jest na innym etapie. A zabieranie do domu zwierzątka, a potem wyrzucanie go z tego domu jak śmiecia, jest dodne potępienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BARCHOLKA
ZROZUMCIE WRESZCIE>A NIBY jak mam go ci przesłać?:) ja psa nigdy bym sie niepozbyła, mielismy jednego 16lat i do statnich dni go trzymalismy nawet w pieluszce juz chodził bo sikał co 5minut;; kotów niecierpie nigdy bym niewziela a tego kanarka chciał mój mąż a teraz chce go oddac ale niema komu a ja mu mowie ze teraz to juz za pozno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpię tego bachora
Autorko -przepraszam za mój wątek, ale chciałam coś nim uświadomić niektórym ludziom. A Ty przemyśl sobie wszystko. Jeśli już tak bardzo nie możesz wytrzymać znajdź mu dom, daj ogłoszenia w lecznicach dla zwierząt. Ale dzieci mogą Ci tego nigdy nie wybaczyć. I na pewno wiesz o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpię tego bachora
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niecierpię tego bachora
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kochanelklklkl
Biedny Kotek. Jeśli już, to lepiej oddaj go komuś, nie wyrzucaj. Ale dzieci raczej Ci tego nie wybaczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kochanelklklkl
Ktoś kiedyś powiedział "Jesteśmy na zawsze odpowiedzialni za to, co oswoiliśmy". Naszym postępowaniem dajemy przykład dzieciom. Znieczulica niektórych ludzi mnie przeraża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DO AUTORKI ...............
"Drazni mnie sam fakt jak sobie pomysle, ze idzie sie zalatwic i wraca i lazi po mieszkaniu. Roznosi syf" - A TWOJE BACHORY TO NIE SRAŁY W PIELUCHY? NIE DRAPIĄ SIĘ PO TYŁKU A POTEM NIE WKŁADAJĄ RAK DO UST? A MOŻE ZAWSZE MAJĄ ZDEZYNFEKOWANE ODBYTY? ZAŁOŻE SIĘ, ŻE ONE PRZENOSZĄ 100 RAZY WIĘCEJ SYFU NIŻ TEN KOCIAK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 5244222
Utorko jestes beznadziejna.Jak tak mozna? Pncerna koldra nikt nie pisal ze ktos wpiredala mieso jak z hurtowni tylko w ilosci hurtowej.Zreszta ja nie jestem wegertarianinem, jem mieso ale malej ilosci i rowniez wkurzaja mnie ludzie ktorzy w ogromnych ilosciach "hurtowych" je jedza, bo przesadzają z ta iloscią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marianna pe *
popapraniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu nowy dommm
znajdź mu nowy dom taki gdzie bedzie mu dobrze jak sie z nim meczysz to nie ma sensu by u ciebie mieszkał ja z mezem mielismy dwa koty z rodowodem, kupione wyczekane. byly z nami 3 lata, no ale przerosło nas to. ciągle sprzątanie, w domu wieczny syf mimo codziennego sprzątania wlosow wszedzie pełno- syzyfowoa praca. wracałam do domu, w domu smród z kuwety mimo jej codziennego sprzatania. czesto narzygane na dywanie:D wiedziałam na co się decyduję, ale problem mnie przerósł. nie moglismy jechac na urlop bo nikt nie chicał nam pomoc w pilnowaniu ich przez tydzien. jednym słowem bylismy uziemiemi w domu. dziecko to jeszcze mozna zabrac na weekend , 2 kotów nie bardzo. wiedzialam na co sie decydujemy, ale z czasem dorosłam do tego ze wziecie ich bylo błedem. gryzłam sie z myslami o oddaniu ich prawie rok. kochałam je bardzo, ale codziennosc mnie przygniotła i brak tego wolnego urlopu dla siebie -bo sa koty. dobrych domów wraz z hodowcami szukałam pół roku. chętnych było wiele bo koty rodowodowe piekna rasa, za darmo chciałam je oddac, chociaz kazdy sie dziwił zdlaczego nie chce pieniędzy. no i znalazłam im wspaniale domy, gdzie sa kochane i rozpieszcane jak dzieci. mam kontkat z tymi ludźmi, przez telefon, wysyłaja mi zdjecia kotów, moge je odiwedzic kiedy chce. i ty znajdź dobry dom. nie męcz sie. ja odżyłam jak znalazlam im dobre domy, chociaz jak je zostawiałam w tych domach to wyłam jakby mi ktos umarł czasaem tzeba miec rozsądek i wiedziałam ze tak bedzie mi lepiej w przyszłosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja zlitowałam się
nad ''kiciusiem wrr'' wziełam do domu od pani do której przybłedał się , kupiłam wyprawke i co sie okazało kot ten był chory na łeb psychol zawsze co rano urzadzał polowanie na ludzi w mieszkaniu obojetnie kto wstawał kot na niego polował tzn. zaczajał się przy meblach i wskakiwał na człowieka wbijajac sie pazurami w ciało i tak wisząc az nie dało się go pierd..... tak ze odpadł nic nie pomagło na tego psychola ,był agresywny jak pies uciszał sie po około 3 godzinach polowań i teraz pytanie WIELCY SMIESZNI OBROŃCY ZWIERZĄT chcielibyscie zeby wasze dziecko codziennie chodziło z nowymi szarpanymi ranami od ''kiciusia kochanego'' długosci 20-30cm pediatra jak to zobaczył stwierdził proszę uspic tego kota , natychmiast !!! zycze wam zagorzałym pojebuskom obrończyniom troche wiecej rozumu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ło matkooooooooooo
jak nie umiecie zająć się zwierzęciem to po co zabieracie do domu???? zwierze tak samo trzeba wychować i nauczyć jak dziecko. Zwierze to nie zabawka żeby wywalać jak się znudzi. U nas w domu był królik ,chomiki, papugi później dwa koty. Były momenty gdzie jako nastolatka zamiast spędzać czas z koleżankami trzeba było jeździć z królikiem do weterynarza bo był chory ...albo zmieniać kotu opatrunki bo rozwalił łapkę itd ale z bratem od małego byliśmy nauczeni że zwierzątko to jest obowiązek i nie ma że boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×