Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niecierpie tego kota!

Wiem ze to okrutne ale chce sie go pozbyc!!!

Polecane posty

Gość znajdź mu nowy dommm
potrafiłam sie zająć moimi kotami, miały dobrze i byly rozpieszczane jak dzieci. wet na bieżąco, witaminki, droga karma i duzo milosci. ale nie moglam calego zycia przestawic na koty. nikt nam nie pomogl w opiece, chociaz mialo byc inaczej. to co ? mialam siedziec w domu 16lat, przy kotach, tak? wiem ze trzeba byc odpowiedzialnym dlatego pól roku szukalam im dobrych domow-nauczona doswiadczeniem. to nie jest pozbycie sie problemów, nie oddalam ich do schroniska, czy nie wyrzucilam na ulice,- poszukalam kochających domów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NienawidzęKotów
Jebnij go kołkiem i powiedz dzieciom, że tym razem kotek nie spadł na cztery łapki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też mam problem
Idąc z dziećmi na spacer znalazlam szczeniaki 2 zdechle ale jeden żył. Wzięlam do domu, karmilam butelką , napisalam milion ogloszeń ze oddam pieknego szczeniaczka, ale nic. Mam w domu już psa. To tez pies. Chcialy sie zagryźć nawzajem wiec ten mały jak podrósl poszedl na lańcuch przy budzie a ja pisalam nadal ogloszenia. Minąl rok, nikt psa nie chce. To średniej wielkosci kundel. Jest wiecznie glodny, a mnie zwyczajnie nie stać zeby go karmić. Co mam z nim zrobić? Mogę go oddać do schroniska? Pies nie ejst agresywny. Fajnie się bawi, biega, tylko mi niszczy wszystkie kwiatki, robi kupy wszedzie itd ale jak dopadnie tego drugiego psa to leje się krew. Nie stać mnie na tego psa, nie chcę go i żaluję ze uratowalam mu życie bo mam przez to tylko problem. Rok dalam radę ale dluzej nie dam. Co mogę zrobić z takim psem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu nowy dommm
oddaj go do schroniska. w imię czego masz sie meczyc? nikt ci za to medalu nie da. moze w schronisku mu znajdą dom. tym bardziej ze masz drugoego psa i nie mogą sie zgodzic. no i niszczy ci ogrod, a ty nie masz kasy na jedzenie dla niego. oddaj go do schroniska- mozesz do zrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niecierpie tego kota!
Nie zgodze sie, ze kot jest jak dziecko, kot to zwierzak, a nie dziecko! Dzieci da sie wychowac, pogadac z nimi, dzieci chodza w ubraniu myja sie nie lataja z zasranym tylkiem! Dzieci nie drapia nie niszcza tak jak kot! Dziecko mozna zostawic samo bez obawy, ze bedzie skakalo po uchennym stole!!! Ciezko bedzie znalezc mu nowy dom. U mnie w lokalnej gazecie czy sklepie ciagle wisza jakies ogloszenia, ze kot szuka nowego domu. Nikt nie chce kotow przyjmowac. Jeszcze male kociaki to tak, ale nie duze. Nie myslalam o schronisku. Bardziej o tym, zeby go po prostu zaczac wypuszczac na pole w nadziei, ze sie gdzies tam odnajdzie i nie bedziemy juz mu potrzebni. Znajac kocia nature i tak bedzie wracal.I zawsze bedzie na niego czekala u nas pelna miska. Ale wolalabym na codzien go nie widywac. Z drugiej strony jesli caly czas siedzial w domu, czy bedzie potrafil zyc poza nim? On poczatkowo jak sie otworzylo drzwi to ani myslal wychodzic. Popatrzyl co jest na zewnatrz i wracal. Teraz coraz czesciej ciagnie go na pole. Cale dnie spedza na balkonie, wychyla sie z niego, cos tam patrzy. Jak otworze okno to od razu wskakuje na parapet. Otworze drzwi to juz wybiega 2 - 3 metry dalej na zewnatrz. i juz nie ucieka w poplochu do domu jak zamykam drzwi, teraz to sama musze go zabierac. Moze gdybym otworzyla te drzwi i nie zabrala go z powrotem, to by sobie poszedl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yhtyjtjt
DO: ja zlitowałam się -to raczej Tobie potrzeba więcej rozumu, bo kot autorki tego wątku nikogo nie atakuje. A swojego kota mogłaś oddać osobie od którego go wzięłaś. Powodów takiego zachowania zwierzęcia mogło być wiele, łącznie z atmosferą panującą w domu i tym jak Twoje dzieci go traktowały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 423422
// Dzieci da sie wychowac, pogadac z nimi, dzieci chodza w ubraniu myja sie nie lataja z zasranym tylkiem! Dzieci nie drapia nie niszcza tak jak kot! Dziecko mozna zostawic samo bez obawy, ze bedzie skakalo po uchennym stole!!!/// HAHHA tak, jasne zwlaszcza niemowle badz roczne dziecko, zostaw takiego m,lego bez opieki to zobaczysz czy ci na stol lub parapet nie wejdzie, albo jestem ciekawa jak niemowlak sam sobie duupe umyje i przy sobie sie ogarnie.Autorko ty widocznie nie masz dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yhtyjtjt
ja też mam problem - schronisko to zły pomysł. Raczej skontaktuj się z różnymi stowarzyszeniami pomagającymi zwierzętom i poproś o pomoc w znalezieniu domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też mam problem
Wiem, zle tak mi go szkoda. Że mu tam będzie źle, ze go będa gryzly inne psy albo może nawet zagryza. Że go nikt nie poglska, nie wypuści zeby sobie pobiegał, ze nie znajdzie domu. U mnie mu źle bo nawet nie mam gdzie kojca zbudowac więc wi ększość czasu na lancuchu a potem tego drugiego zamykam na trochę a tego puszczam zeby pobiegał. Dewastuje mi wszystko. Tak być nie może bo i on cierpi i my cierpimy, ale boję sie ze w schronisku mu ktoś zrobi krzydę jakiś inny pies, a ja do niego po 5 razy w nocy wstawalam i butelką karmilam jak noworodka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yhtyjtjt
Do: niecierpie tego kota! Twój kot jest częścią Waszej rodziny, on tak po prostu sobie nie pójdzie... oswoiłaś go. W schronisku nie przeżyje, dobrze że nie bierzesz tego pod uwagę. Daj ogłoszenia na forach miłośników kotów. Ale czy dzieci Ci to wybaczą i czego je to nauczy, nie wiem. W sumie dziwię Ci się, bo z tego co piszesz to ten kot nie jest kłopotliwy. Zwyczajny, zrównoważony... Każde zwierzę jest zywą, czującą istotą, trzeba sie 100 razy zastanowić zanim sie je weźmie do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu nowy dommm
NIE MOZNA PORÓWNAC KOTA DO DZIECKA!?!!!!!!!!!!! dziecko sra w pieluchy do 2 lat. kot , pies a dziecko to inna spraw.a autorko- moze zrób mu budke przy domu, postaw tam miske, wode, kota wykastruj-niech sobie wychodzi na spacery:) pewnie bedzie wracał do domu by sie najeść, ale jak poczuje wolności i przyzwyczai sie to bedzie wychodził coraz dalej, ale powinien wracac cos zjesc. nie mecz sie ze zwierzakiem,jak nie masz do niego serca. to bez sensu. i wy wielkie obronczynie zwierzat- co porównujecie zwierze do dziecka. z dzieckiem to łączą wiezy krwi, to jest człowiek. a kot to zwierze i nalezy mu sie dobre traktowanie, nie czynienie krzywdy, pełna miska i cieply koc. autorka to wszystko chce mu dac. w czym wiec problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yhtyjtjt
ja też mam problem -no w schronisku duże jest prawdopodobieństwo, że nie przeżyje. Wiem, bo byłam wolontariuszką. Tylko niektóre psy wychodzą czasem w sobote z wolontariuszami na krótki spacer, niektóre wcale nie wychodzą. Wariują, popadają w depresję. Wcale nie są leczone. Niektóre umierają we własnych gównach. Słabsze psy bywają zagryzane przez silniejsze. Nie jest różowo. Daj ogłoszenia na forach miłośników psów, może na forum dogomania. raczej tak szukaj. Pisz do różnych organizacji, szukaj pomocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamamarysikllkl
"z dzieckiem to łączą wiezy krwi", no wybacz, ale nie zawsze!!! My mamy adoptowane dziecko. I co, jest przez to gorsze niż te, które są z Wami połączone wiezami krwi???? Nie można krzywdzić ani dzieci, ani zwierząt. Zarówno dziecko jak i zwierze to odpwoiedzialność. I to jest aspekt wspólny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu nowy dommm
wiekszosc nie ma adoptowanych. zreszta nie mozna porownywac człowieka do zwierzęcia. napisałam wyzej dlaczego. nie denerwuj sie tak, bo ci zyłka pęknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yhtyjtjt
A koty mają w schronisku jeszcze gorzej niż psy. Z dwojga złego, to już lepiej żeby kot przychodził tylko na noc do domu i zjeść, niż był w schronisku, bo chociaż na ulicy są zagrożenia, to w schronisku to już jest dla kota katorga, praktycznie zero szans na dom. Jedne koty zarażają sie tam od drugich, cierpią, umierają... A jaka jest okolica u Ciebie? Mieszkasz na spokojnym osiedlu, przy ruchliwej ulicy? Budka pod blokiem dla kota jest równoznaczna z wyrzuceniem go z domu, nie rób tego. Pozwól mu wracać na jedzenie i spanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też mam problem
Pisałam już ogłoszenia na różnych forach, portalach wszędzie gdzie się dało. Przez cały rok wysyłałam ogłoszenia i nic. Nikt nie chce psa. Pytałam po znajomych, znajomi pytali swoich znajomych. Wzięliby ale Yorka albo Westa a zwykłego kundla i to w dodatku nie malutkiego i ze sporym apetytem nikt nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocham dziecko i futrzaka
kocham tak samo moje zwierzaki jak i dzieci,moja sila milosci jest taka sama.Ponad zycie kocham dziekco jak i mojego futrzaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mamamarysinmn
I co z tego, że większość nie ma adoptowanych? Zresztą człowiek to też zwierzę, czy Ci się to podoba, czy nie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xxxkkkxx.x,xz
DO: ja też mam problem. Napisz na forum Dogomania, poproś by ktoś mu dał dom czasowy, zanim znajdzie się dom stały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu nowy dommm
milosc do zwierzęcia nigdy nie jest taka sama jak do dziecka własnego. oddasz za kota czy psa swoje zycie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu nowy dommm
człowiek to tez zwierze, o kurcze, a to dobre:D:D:D dziekuje, nie mam wiecej pytań:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgjtyjiktui
Zwierząt nie można krzywdzić, koniec kropka. Nie ważne, czy uważamy, że są jak dzieci, czy nie. Krzywdy robić nie wolno, to są czujące istoty. Kot, pies, człowiek -to odrębne gatunki, kot jest inny, pies iest inny, człlwiek jest inny, ale wszystkich nas łączy to, że odczuwamy ból, cierpienie, głód, tęsknotę, miłość, przywiązanie. Nie ważne, czy zwierzęta są (w naszym mniemaniu) inteligentne, czy nie. Ważne jest to, że CZUJĄ. W najgorszym wypadku należy w takiej sytuacji poszukać nowego domu. Ale wyrzucać, czy oddawać do schroniska zwierzę, którę się wzięło??? Tak. To jest okrutne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niecierpie tego kota!
Ale dziecko mozesz nauczyc, wychowac, dziecko sie uczy dbac o higiene, myje sie samo, wyciera tylek, myje rece, chodzi w ubraniu, nie biega na litosc boska z golym obsranym tylkiem jak kot i po podlodze bosyumi lapami, ktorymi dopiero zagrzebywal kupe w zwirku!!! :O ten kto nie widzi roznicy nie ma dzieci, nie wierze aby moglo byc inaczej. A ja dzieci mam, juz duze, samodzielne (stosownie do swojego wieku) natomiast kociak zawsze bedzie po prostu brudnym zwierzakiem, lizacym sobie tylek a nastepnie cale futro _ obroncy zwierzat napewno nazwa to dbaniem o higiene:O fuuuuuj!!! :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgjtyjiktui
DO znajdź mu nowy dommm -czyżbyś była rośliną, albo kamieniem? Spało się na biologii, co? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgjtyjiktui
znajdź mu nowy dommm - a jakie to ma znaczenie czy taka sama czy inna? Krzywdzić nie wolno. Zwierzę w domu to odpowiedzialność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oisdfoifahfoihawwegf
Czlowiek, ktory chce zrobic to co ty, to nie czlowiek tylko podla kreatura. Wzielas do domu malego kotka, oswoilas go, uzaleznilas od siebie (tak tak!) a teraz - wynos sie. To nieludzkie. Zwierze tez czuje, niezaleznie od tego jaka bajke opowiesz dzieciom. Na miejscu twoich dzieci (kiedys i tak wyjdzie to na jaw, jezeli jednak zdobedziesz sie na podlosc pozbycia sie zwierzeta) znienawidzilbym ciebie i potraktowal tak samo jak ty kota, gdy bedziesz juz stara, chora i niedolezna !!!!!! Wstydz sie kreaturo!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdź mu nowy dommm
jestem człowiekiem, a człowiek to nie zwierze, tylko rozumna istota, posiadająca duszę i wolną wolę,- róznimy sie tym od zwierząt, ale ty chyba tego nie rozumiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgjtyjiktui
niecierpie tego kota! -no wybacz, ale kot to akurat czyste zwierzę :) On się myje w ten sposób. Trzeba było nie brać kota do domu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgjtyjiktui
"jestem człowiekiem, a człowiek to nie zwierze , tylko rozumna istota, posiadająca duszę i wolną wolę,- róznimy sie tym od zwierząt, ale ty chyba tego nie rozumiesz." No rozum to akurat zwierzęta posiadają :) A jaką masz pewność, że zwierzę duszy nie posiada? Problem polega na tym, ze ludzie uwielbiają się czuć pępkiem świata, a wcale tacy wspaniali nie są. Wg biologii człowiek to zwierzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niecierpie tego kota!
Kot lubi sie bawic z dziecmi, z tym, ze chyba za bardzo, wystarczy ze zaczna biegac juz po nich skacze, drapie i gryzie, wiadomo krew sie nie leje, ale wszystkie ciuchy pozaciagane, a to dziurka a to oczko, wiadomo pazury ida w ruch. Nie wiem czy moge postawic bude dla kotta przed blokiem. Jakbym miala dom jednorodzinny problem kota by nie istnial, uwierzcie! Mialby ten kot swoja bude, swoj kat w ogrodzie, klapke w drzwiach przez ktora by wchodzil do domu zagrzac sie jakby chcial! Ale problem w tym, ze ja mam go caly czas w domu, a to ponad moje sily!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×