Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość liliiiiiannaaa

uzalezniona od masturbacji.

Polecane posty

Gość liliiiiiannaaa

aMimo ze mam faceta musze to zrobic dwa razy dziennie. wmawiam sobie ze mnie to odstresowuje.dodam ze mam prawie trzydziestke na karku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja walczyłem z tym i po 2 latach wygrałem Erotomania jest zniewoleniem przede wszystkim na płaszczyźnie duchowej i psychicznej. Jednak wieloletnie badania potwierdziły, że u erotomanów następują również zmiany w funkcjonowaniu mózgu oraz centralnego systemu nerwowego. Naukowcy stwierdzili, że u erotomanów, będących w stanie obsesyjnego myślenia o seksie, poziom beta-endorfin spada mocno poniżej normy. Harvey Milkman i Stanley Sunderwirth w książce Craving for Esctasy: The Consciousness and Chemistry of Escape stwierdzają, że endorfiny oraz cały system limbiczny w jakiś sposób wiążą się z doświadczeniem ekstatycznej przyjemności w czasie orgazmu. W czasie uprawiania seksu mózg erotomana „produkuje substancje chemiczne i wtedy braki beta-endorfin zostają uzupełnione, a to na pewien czas poprawia samopoczucie. Nagły wzrost ilości endorfin w centralnym systemie nerwowym w czasie uprawiania seksu sprawia, że następuje pewien rodzaj wewnętrznej intoksykacji, w następstwie którego zmniejsza się zdolność odczuwania bólu i następuje krótkotrwały stan euforii. Michael Liebowitz w książce The Chemistry of Love stwierdza, że w czasie erotycznych doświadczeń dużą rolę odgrywa również peptyd o nazwie fenyloetyloamina (PEA), zbudowany analogicznie do amfetamin, które są silnymi narkotykami. PEA krótkotrwale wywołuje stan gwałtownego napięcia uczuciowego. Potwierdzają to sami erotomani, którzy w ankietach piszą, że seks działa na nich jak silny narkotyk. To wszystko tłumaczy, dlaczego Pan Bóg stawia tak mocne wymagania odnośnie do sfery seksualnej. Jedynym prawdziwym ekspertem w tej dziedzinie jest sam Bóg Stwórca, który w VI i IX przykazaniu oraz w Piśmie św. mówi o tym, że seks poza sakramentem małżeństwa jest grzechem, ponieważ niszczy i zniewala człowieka. Współżycie płciowe nie tylko jest źródłem przyjemności, lecz dotyka ludzi w ich najgłębszym duchowym wymiarze. „Jest to akt święty zasługujący na wieczność pisze papież Paweł VI. Tylko wtedy akt seksualny staje się dobry, jeżeli wyraża prawdziwą miłość: kocham cię i pragnę twojego dobra, oddaję się tobie w Bogu na zawsze i na zawsze biorę za ciebie odpowiedzialność oraz za dzieci, owoc naszej miłości. To jest właśnie istota sakramentu małżeństwa, który z natury samej miłości musi być nierozerwalny, bo przecież „miłość nigdy nie ustaje (1 Kor 13, 8). Lekceważenie Bożych przykazań w tej dziedzinie obraca się zawsze przeciwko człowiekowi. Nie ma bezpiecznego i szczęśliwego seksu poza sakramentem małżeństwa, ponieważ nie można uniknąć zniewalających i niszczących konsekwencji grzechu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stary prawiczek 41
tez jestem uzależniony od tego nieczystego nałogu :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ;hjklfdfghjk
zajmij sie czyms zeby o tym nie myslec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liliiiiiannaaa
pracuje normalnie.Nawet w pracy mnie to lapie takie myslenie o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz ochote to zrób
sobie dobrze też mi problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liliiiiiannaaa
ale ja mam ochote non stop. nawet jak jestem w pracy to o tym ciagle mysle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz ochote to zrób
to wyjdź do kibla zrób sobie dobrze, to naprawdę żaden problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×