Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość possetka

Zrobić krok czy odpuścić?

Polecane posty

Gość possetka

Kurde, może się zbłaźnię ale mam dylemat. Studiuję kierunek medyczny i miałam teraz praktyki w jednym ze szpitali. Już od początku zajęć wpadł mi w oko jeden z lekarzy na specjalizacji. Odczułam, że chyba też się zainteresował moją osobą. Mijaliśmy się często na korytarzu, czasem się uśmiechnął, zagadał nawet głupim "smacznego", podczas śniadania. Pewnego dnia spotkaliśmy się na porodówce. On przygotowywał się do cięcia, a ja do noworodka. Tak się złożyło, że staliśmy twarzą w twarz podczas tych czynności (dzieliła nas tylko szyba). Nie mogliśmy oderwać od siebie wzroku... Generalnie trudno jest mnie zbajerować i nie łapię się na takie rzeczy ale wtedy nie wiedziałam dosłownie co się dzieje. Potem przewijał się w międzyczasie po sali, patrzył się intensywnie, uśmiechał co by nie napisać, że wręcz bardzo uśmiechał. Byliśmy na różnych oddziałach i trudno było zagadać na dłużej tym bardziej, że oboje byliśmy zabiegani, ale jeśli tylko się gdzieś spotkaliśmy to było to... spojrzenie... I biję się z myślami teraz czy mam zrobić pierwszy krok? Przecież nie będę mu SMSów pisała jak wariatka! Zastanawiałam się czy nie podejść do niego i nie wsunąć mu karteczki z numerem do kieszeni, ale to chyba będzie zbyt narzucające... :/ Poradźcie czy w ogóle warto się tym "babrać", bo jeśli nie to daję sobie siana :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeeeeeeeeeee
ja bym poczekala az on zrobi pierwszy krok wkoncu to facet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość possetka
Hm.. Pozostaje coraz mniej czasu. Mam tylko 3 dyżury w tamtej klinice... :/ Żałuję trochę, że nie szukałam momentów, że byłabym sama, może wtedy by go sprowokowało do jakiegoś działania. Sami mijaliśmy się, gdzieś w biegu, a jeśli gdzieś na oddziale to albo byłam czymś zajęta, albo z gadałam z jakimś doktorem, czy pacjentką... :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeeeeeeeeeee
ja w zasadzie jestem w odrobine podobnej sytuacji..czekam az on zrobi pierwszy krok ja jakos nie potrafie chociaz jesli Ty masz odwage i czujesz ze cos jest miedzy Wami to czemu nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ryiryi
Księżniczki, wy wiecznie czekacie na pierwszy krok ze strony faceta, bo same nie potraficie zaryzykować, wiecznie zachowawcze i wygodnickie królewny z drewna. Lepiej, żebyście straciły tych fajnych facetów i żeby bardziej obrotna i odważna laska wam ich sprzątnęła, bo takie odważne będą miały nagrodę za swoją odwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość possetka
ryiryi, może i słuszne stwierdzenie ale czy każda sytuacja tego wymaga? W sumie zostałam tym zmobilizowana do działania- najwyżej się zbłaźnie:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×