Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość konietka2316

studia dom rodzina

Polecane posty

Gość konietka2316

Witam, moze mi ktos poradzi co robic.... Jesten na 1 roku studiow nie bardzo mi wychodzi ta nauka. w pazdzierniku wychodze za maz, moj narzeczony jest tylko przez 1 miesiac w roku w Polsce bo pracuje za granica. Chcialabym zostawic studia zeby byc z nim, lecz obawiam sie o moja mame. Jak zostawie szkole to wpadnie w depresje(to nie zart) bo uwaza,ze aby byc kims trzeba miec studia, ze szkola jest wazniejsza niz wszystko inne. Prosze, powiedzcie co o tym myslicie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kierokierowniczka
bez wykształcenia rzeczywiście będzie Ci ciężko. niemniej, poszukaj alternatywy dla studiów. zaglądnij na przykład tutaj biznesszkola.pl - możesz sobie zrobić jakiś ciekawy kurs i mieć pewną umiejętność w ręce, mama będzie o Ciebie spokojniejsza :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konietka2316
wlasnie sek w tym,ze chce z przyszlym mezem pracowac za granica, zarobic i za kilka lat otworzyc wlasny biznes. a chce byc z nim bo widziec sie raz na rok z ukochana osoba jest bardzo ciezko..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz 20 lat i piszesz o chłopaku - przyszły mąż? a skąd ty możesz wiedzieć, kim on będzie dla ciebnie w przyszłości? może tylko miłym wspomnieniem a może koszmarnym przeżyciem twoja mama ma rację inwestuj w siebie, a nie w portfel i w jakiegoś faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem, że oczekujesz jakiegoś magicznego tricku który zmieni poglądy Twojej Mamy? Jeśli Mama Cię szantażuje depresją i boisz się podjąć samodzielną decyzję - my nic Ci nie pomożemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konietka2316
hello jak mam pisac jak za kilka miesiecy wychodze za maz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konietka2316
dokladnie chodzi mi o zloty trik :) moze ktos ma jakies doswiadczenie jak postepowac z takim santazem emocjonalnym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wychodzisz za mąż na pierwszym roku stiudiów? a można wiedzieć, dlaczego akurat teraz? kiedy należałoby zdobyć jakieś podstawy egzystowania, jakieś wykształcenie np.? to ty chcesz sie w dom bawić? nie rozumiem oświecisz mnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na szantaż jest tylko jedna metoda - nie ulegać i tyle. Ty boisz się o Mamę i ona Cię szantażuje tym strachem. Tylko Ty możesz przestać się bać i podjąć samodzielna decyzję za która sama poniesiesz konsekwencje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konietka2316
tak. praktycznie od 12 roku zycia dbam o siebie i o bliskich... wiec juz troche w dom sie pobawilam. jak zycie pokazuje w naszym kraju wyksztalcenie ma coraz mniejsze znaczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Im szybciej przerwiesz szantaż, tym lepiej. Kochać Mamę to jedną - być od niej zależnym emocjonalnie - to inna sprawa i bardzo kłopotliwa sytuacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konietka2316
Od niej nie jestem zalezna w praktycznie zaden sposob, nie utrzymuje mnie, nie mieszkamy razem, szanuje ja i nie chce jej ranic. ale jak widac niestety nie da sie chyba inaczej, dzieki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmm666
dziewczyno...ty tak na powaznie? nie zartujesz? no ok załóżmy... tak wiec: przede wszystkiem musze napisac ze ewa ma rację. poza tym uwazam ze malzenstwo powinno sie zawierac nie wczesniej niz po 25 roku zycia. dlaczego? bo wczesniej czlowiek jest głupi i tyle. sama wyszłam za mąż w wieku 20 lat.i powiem ci jedno-masakra. tez bylam taka uległa i bojazliwa jak ty. i wpatrzona w meza z ktorym teraz się rozwiodłam i było to najlepsze co w zyciu zrobilam. dziewczyno-opamietaj się. chcesz rzucic studia zeby byc z facetem? a skad wiesz,ze on po slubie z tobą bedzie na zawsze? ilez to ludzi się rozwodzi juz w pol roku po slubie? myslisz ze ty jestes inna ze zlapalas gwiazdkę z nieba? no coż,czasem bywa tak,ze o czyjejs racji przekonujemy się bardzo bolesnie.ja nie twierdzę ze tobie się nie ułozy,moze sie ułozy. ale przede wszystkim powinnas myslec o sobie o swoim wykształceniu i niezaleznosci od męza. bo jakkolwiek cudownie jest teraz-nie znaczy to ze tak będzie zawsze. a potem 30-40 letnie kobiety siedzą i placzą i zala się tu na kafe jak to one przegrały zycie,ze sa uzaleznione od męza pijaka/zdradzacza/psychola/bezrobotnego itd... i po co to? nie lepiej temu zapobiec,osiągając pewną niezaleznosc? nie mowie zeby od razu robić intercyzę. ale pewną cześć samej siebie trzeba zachować.swoje kolezanki,swoją pracę,swoje pasje.bez tego jesteś zerem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pisałem o zależności EMOCJONALNEJ. Dorosłość to podejmowanie decyzji SAMODZIELNIE. Nawet wbrew najbliższym. Jeśli masz 200% przekonanie że czegoś pragniesz - to jako niezależna DOROSŁA osoba - idziesz za tym pragnieniem, niezależnie od opinii innych, z pełną odpowiedzialność i gotowością przyjęcie wszystkich konsekwencji swoich czynów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmm666
JacekJ pięknie napisane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×