Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ulakamilkowa

Matka mojego chłopaka nigdy nie zaprosila mnie na świeta ani

Polecane posty

Gość ulakamilkowa
ciekawe czy po zaręczynach krowa jedna chociaz by moich rodziców zaprosiła pewnie ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nareszcie znalazlam...9
jak ja Cie dobrze rozumiem,mam to samo przeczytaj sobie topik 'tesciostwo",na ostat.str.jest moj wpis,matka mojego chlipaka nigdy mnie tez nie zaprosila a jak przyjechalam do niego to zabrala nalesniki ktore usmazylam:( "wtedy mielismy tam remont,nie byloi garnkow ani nie mielismy jak zrobic nic do jedzenia,ona wpadla jak burza akurat kuzynka przywiozla mi talerz nalesnikow(jechala 20 km:O )a mama wpadla jak burza,porozgladala sie,moj facet z zyczliwosci pwiedzial by sie poczestowala a ona chwycila caly talerz i prawie ze wyszla,ech,rzyklady mozna by mnozyc,poczytaj tamten topk ,pozdrawiam i trzynmaj sie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może ty ją zaproś do siebie
mnie się wydaje, ze jak się człowiek sa nie uszanuje to nikt go nie będzie szanował.... jednym słowem = przyzwyczaisz do darmowych obiadków - to będą młodzi uważali że im się to należy, a na starość jeszcze będą źli, ze "mamusia" już nie daje rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulakamilkowa
relacji nie ma w tej chwili żadnych bo od roku tam nie bylam ona sie chowała do pokoju jak ja przychodziłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nareszcie znalazlam...9
mam doslownie to samo,on zawsze u mnie na obiadkach byl a tam nic nigdy,brak slow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulakamilkowa
podaj mi prosze link do tego topiku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nareszcie znalazlam...9
to juz jest taki typ kobiety ,ja zawwsze facetowi pomagalam,gotowalam ,w domu mu wiele zrobilam ,a ona jeszcze na mnie psy wieszala,trafilas na taka okropna babe jak ja,wspolczuje Ci,ja nie dalam rady tak zyc ,a ona jeszcze mi sie smiala w twarz ze z moimi poprzedniczkami sobie poradzila to i ze mna tez sobie da rade...szkoda Twoich nerwo,odpusc i swoje rob a ja olej bo inaczej wykonczysz sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulakamilkowa
może ty ją zaproś do siebie tak ale jedna mamusia moze a druga już nie bo zastara gadanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nareszcie znalazlam...9
wpisz sobie w gogle "tesciostwo kafeteria"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nareszcie znalazlam...9
na 129 str.jest moj wpis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulakamilkowa
A jak juz sie spotkamy na jakiś weselach to udaje miłą papieroskiem poczęstuje i nawet komplementy powie a jak przychodzilam do nich to uciekala do pokoju to jest fenomen dziwny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nareszcie znalazlam...9
falszywa jest i wez pod uwage ze skoro do tej pory Cie nie zaprosila tzn ze Cie nie akceptuje,niech Cie nie zwiedzie to ze czestuje Cie papieroskami,to sztuczne,rob swoje i daj facetowi ultimatum ,bo na dluzsza mete zycie z nia pod jednym dachem wyknczy Cie a fecet nic nie zrobi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja tesciowa tez taka jest
mieszkamy z nia z tym ze mamy osobne mieszkanie na gorze, ona mieszka sama na dole. Kiedy jeszcze nie bylismy małżeństwem to też potrafiła wejść do pokoju i do mojego chłopaka wtedy mówiła "Pawełku zjesz kanapki albo wątróbkę" mnie nigdy nie zapytała. Teraz jak mieszkamy z nia i po ślubie jesteśmy to nie dość że ona liczy codziennie na moje obiady, że jej będę nosić to jeszcze jak kupi lody czy ciastka to woła męża "Pawełku chcesz ciasta?" ale mnie nigdy nie zapyta a ja jak jej obiad zaniosę to wpierdala chętnie :o Teściowe są z reguły wredne, trzeba przeboleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulakamilkowa
A Ty mieszkalas ze swoim facetem osobno czy u niej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nareszcie znalazlam...9
osobno,a momo to tak "umilila'mi zycie ze gorzej juz byc nie moze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulakamilkowa
moja tesciowa tez taka jest to Ty jej nie rob obiadkow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem was po co
mieszkacie z takimi teściowymi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulakamilkowa
nareszcie znalazlam...9 ja bym jej drzwi nie otwierala nie odbierala tel i kazala facetowi wybierac a jakby ja wybral to definitywniezrwalabym kontakt z nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czy ty go z raz
zaprosiłaś do siebie? Czy twoja mama od siebie go zaprosiła? Wiesz, bo mi się wydaje, że wypadałoby, gdyby to wyszło od baby najpierw. Przynajmniej u mnie tak było. Ja zapraszałam chłopaka na kolację, na obiady to przychodził juz jako narzeczony. I u niego w domu bywałam, jadaliśmy wspólnie przyrządzone kolacje; jego matula czasem zaprosiła w święta, czy na imieniny swoje, teścia ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chłopak mógłby Cię zaprosić dopiero gdy jego matka wyjdzie z taką propozycją. Ale... Ty ją zaproś. Po prostu. Powiedz jej przez telefon, że troszkę głupio, że przez 2 lata nie zjadłyście razem obiadu, że chcesz ją poznać od dawna. A później przygotuj ładny obiad... tylko nic spośród posiłków w których ona uważa się za mistrzynię, bo obiad zamieni się w 100 tys porad. Najlepiej coś na tyle tradycyjnego, by nie lękała się o nawyki żywieniowe syna, i coś na tyle niecodziennego, by nie była w stanie osaczyć Cię swoją wiedzą i autorytetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nareszcie znalazlam...9
u mnie i byly zaproszenia ode mnie,jako pierwsza do mnie ale ona nie skorzystala i od poczatku choc mnie wogole nie znala byla nastawiona anty,ja juz facetowi 1000 razy mowilam co o tym mysle i stawiam ultimatum ale jak grochem o sciane,on juz widocznie jest przyzwyczajony do takiego zycia a ona lubi nim dyrygowac i manipuluje taki typ,ja dostaje "nerwow"nawet jak o tym mysle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulakamilkowa
Luna_s20 ale ja mieszkam z rodzicami wiec jak narazie nie wchodzi w gre zapraszanie jej na obiad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulakamilkowa
nareszcie znalazlam...9 wiem że to nie jest łatwe ale jak nie macie dzieci to go zostaw zacznij szukac kogos innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nareszcie znalazlam...9
i nawet jej nie znajac dostala ode mnie duzo szczepek do ogrodu i rozne drobiazgi ale ona nawet nie podziekowala przezz niego wiec o czym tu mowic:O z mojej strony wychodzilo wiele inicjatyw ,ale z drugiej str,brak odzewu wiec i ja olalam to,sa takie kobiety po prostu ktore nie zrozumieja nigdy ze w pewnym momencie zycia pepowine trzeba odciac ,to nie twoja wina po prostu tez trafilas na takiego wrednego babsztyla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nareszcie znalazlam...9
nie zostaje mi nic innego jak tylko odciac sie od tego,trudne to bo on wiele dla mnie znaczy ale przez 1,5 roku mam dosc nerwow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem autorki
ulka kamilkowa...ty mieszkasz z rodzicami a chłopak gdzie? chyba tez ze swoimi? w kazdym domu sa inne zwyczaje i to,, ze wy akurat jecie razem w niedziele to fajnie. a on co? jada z rodzicami te obiadki? chyba nie, skoro z talerzem przyszedł na góre, gdzie siedzialas? a to, że on ci cos kupi jak bedziesz chciała - to co ty jestes na jego utrzymaniu? no nie rozumiem tu pewnych powiazan, wiem tylko,ze masz pretensje, ze on u ciebie jada obiadki a ty u nich nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulakamilkowa
Moi rodzice dawali jego rodzicom bardzo duzo mebli bo moja mama ma świra na zmienianie wystroju co 2 lata i tez zero wdziecznosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulakamilkowa
raz byla taka sytuacja ze akurat w niedziele bylam u nich w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulakamilkowa
powiedzial ze mi kupi cos bo ja akurat nie mialam porfela a powiedzialam mu ze jestem glodna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a moja teściow zaprasza as na obiadki co tydzień i jakby teg mało było to by jeszcze chciała żebyśmy codziennie przyjeżdżali i tak też nie jest dobrze uwierzcie mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×