Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość KOKOAMEN.

PO CO RODZIĆ DZIECI???

Polecane posty

Gość KOKOAMEN.

Jak w temacie no właśnie po co??? może ktoś mnie przekona, bo ciągle słyszę o kryzysie jaki nas dopada, boję się o pracę itd. Skąd macie kasę na dzieci i przede wszystkim ile macie dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOKOAMEN.
ani jedna mama się nie wypowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmm hmm hmm
po co rodzic dzieci? zapytaj sie swojej mamy jak nie wiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronika szczypadło
mam jedno dziecko i mam zamiar mieć więcej w przyszłości. a pieniądze same nie przyjdą, każdy musi na nie ciężko zapracować. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MARCOWA MAMA 2011
Mam jedno dziecko mąż ładnie zarabia a ja na pół etatu też troche dorobie n wsystko starcza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MARCOWA MAMA 2011
Mam jedno dziecko mąż ładnie zarabia a ja na pół etatu też troche dorobie n wsystko starcza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOKOAMEN.
a jak mama wpadła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOKOAMEN.
no bo tutaj na kafe wszystkie się wspierają w zajściu w ciążę, a nie wiem po co się spieszą i czy je stać. czy tylko ja tak myślę, ze przeliczam wszystko na kasę i czy mi starczyłoby na dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam jedno dziecko, więcej nie planuje, w ciąże zaszłam dopiero kiedy nasza sytuacja zawodowo- finansowa była na tyle dobra że wiedziałam że potrafię zaspokoić nie tylko najpotrzebniejsze potrzeby synka ale również mieć kasę na zabawki, wycieczki, dobre przedszkole, potem szkolę itp zajmuję się pracą naukową (dzięki temu mam też nienormowany czas pracy i mnóstwo okazji do bycia z dzieckiem jak i siedzenia czasem na kafe ) dopóki moja sytuacja była niepewna nawet nie myślałam o dzieciach, bo nie uważam żeby sprowadzanie na świat kogoś, dla kogo nie ma się potem nawet na mleko ( a znam i to z kafe takie przypadki...) było rozsądne i miało coś wspólnego z miłością macierzyńską

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gorzej bycccc
KOKOAMEN. a co cie to interesuje to jest kazdego indywidualna sprawa chce to ma i tyle a tobie nic do tego ty ich nie bedziesz wychowywac jesli nie chcesz to sie nie decyduj i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bedzie lało dzis
KOKOAMEN.no wybacz ale o nie twój interes czy ktos ma na to czy i nie twoja sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam jedno dziecko, w przyszłości planujemy jeszcze jedno (być moze 2) a kase mamy z pracy. Oboje pracujemy i zarabiamy. Moze nie kokosy, ale dajemy radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bimbamm
po to, że będziesz miała kogo do lodówki po piwo wyganiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOKOAMEN.
wiem, ze indywidualna ale chcę poznać plusy i minusy, podyskutować z kimś, dowiedzieć się , zobaczyć inny punkt widzenia. Po to jest forum. Po prostu jestem zdziwiona tym że tyle młodych kobiet nie może zajść w ciążę, wiec czy lepiej się zdecydować będąc młodym czy starszym ale z kasą. Dodam że ja mam już 1 dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też czekałam na stabilizację i emocjonalną i finansową uganiam sie teraz tylko za lepszą pracą, studia skończyłam, podyplomówkę, mąż też, robimy coś jeszcze pracę mamy stałą, dobrze płatną, mieszkanie, działkę i babcie do dyspozycji na emeryturach, które zajmują sie naszym młodym, a w przyszłości chcemy jeszcze jedno dziecko mieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MARCOWA MAMA 2011
Jezeli pytasz się kto wpadł to ja przyznam się bez bicia planowaliśmy dziecko ale nie tak szybko. Nawet dobrze się stało mamy własne mieszkanie, stworzylismy kochającą się rodzinkę , ja kończę studia, pracujemy mała rośnie zdrowa wesoła kochana czego chcieć wiecej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przed obiadkiem
Po to jest forum. Po prostu jestem zdziwiona tym że tyle młodych kobiet nie może zajść w ciążę, wiec czy lepiej się zdecydować będąc młodym czy starszym ale z kasą. Dodam że ja mam już 1 dziecko. to zalezy jakich mlodych w jakim wieku masz na mysli?? bo nie tylko kobiety przed 30 albo po 30 maja problemy jak chodze do kliniki lecze sie obecnie i tam spotykam bardzo mlode pary ktore maja powazne problemy zdrowotne z plodnoscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie bede cie przekonywac do rodzenia dzieci czy posiadania ich ,bo na to trzeba byc zdecydowanym w glebi serca i miec ku temu warunki,a nie poprzez nacisk czy przekonywanie innych do dzieci. Fakt mam córke juz pełnoletnia, ale szczerze powiem że nie jest tak kolorowo i cukierkowo jak to piszą w kolorowych gazetkach.Milosc bezwarunkowa od pierwszego wzięcia je na rece rowniez czesto bywa mitem i nie ma co sie okłamywac ze tak nie jest. Większosci matek miewa kryzysy,zlosc po co nam to dziecko, czasem to mija a czasem nie.Jesli ktos bedzie zaprzeczał temu co napisalam jest poprostu obłudny,bo spootkalam sie z wieloma matkami u ktorych te zjawisko wystąpilo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ja mam 2,5 latka, więc jeszcze nie doświadczyłam niechęci do niego, narazie same plusy, jest zdolny, rozwija sie świetnie, grzeczny i sliczny he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOKOAMEN.
MARCOWA MAMA 2011 - ja nie pytam kto wpadł, tylko kalkuluję trochę na sucho czy nas stać na dzieci w Polsce w tym narodzie. I też biorę kwestię że mogę potem mieć problem z zajsciem. Tak więc chcę się dowiedzieć jak to jest , czy macie dużo dzieci, jak sobie radzicie. Większość widzę jest po studiach, zazdroszczę im. JA nie skończyłam niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam trójkę. Jak pojawiło się pierwsze dziecko pracowaliśmy razem z mężem . Jak następne sytuacja była taka sama .Chciałam ,aby dzieci nie były same,aby miały rodzeństwo .Powodziło nam się b.dobrze. Po kilku latach zaszłam w ciąże i sytuacja juz nie była taka kolorowa.Mąż stracił pracę z dnia na dzień,a oszczędności topniały szybko.Było ciężko,ale jak patrzyłam na dzieci ich szczęśliwe ,uśmiechnięte buzie ,przechodziły wszystkie troski .Nigdy nie żałowałam ,że mam dzieci ,nawet jak musiałam wybierać ..kupić dziecku jogurt ,czy zapłacić rachunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ga-de-ry-po-lu-ki
mam jedno dziecko. ja jestem na wychowawczym.maz pracuje.mamy po 24lata. mi kasy starcza. zalezy kto jaki standard zycia lubi. do czego sie przyzwyczail. nie jestem ani biedna ani bogata. i uwazam ze stac mnie na dzieko. a planuje jeszcze jedno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOKOAMEN.
gajaa - właśnie tego się boję, o pieniądze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale z kasą nigdy nie możesz wiedzieć ,czy będzie ...dzisiaj jest dobrze a jutro kryzys:( A dzieci zawsze są przy Tobie na dobre i złe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spelnic warunku finansowe na dziekco to nie wszystko, uwazam ze trzeba byc gotowym nie tylko materialnie(owszem bardzo istotna kwestia), ale równiez co najważniejsze to mentalnie i emocjonalnie. Nie każdy nadaje sie do wych dzieci,i wcale tu nie mam na mysli jakis marginalnych ludzi czy patologi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOKOAMEN.
tylko jak stracę pracę to zostanę z dwójką dzieci, a teraz z jednym. i to mnie boli. jednocześnie chciałaby bardzo, ale wiem że nie bardzo mnie stać. Do 2015 - kredyt, mąż za granicą bez stałej pracy. Jak wy Matki w Polsce dajecie sobie radę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KOKO---dajemy,bo musimy być twarde. Mój mąż tez pracuje za granicą. Ja sama z dziećmi ..staram się jak mogę i wcale nie narzekam ,zawijam rękawy do łokcia i zasuwam.MIłość do dzieci mnie uskrzydla.I co z tego ,że nie stać nas na wymarzone wakacje. Jak synek przyjdzie,przytuli sie i powie mamo kocham cię najbardziej na świecie jak stąd do kosmosu ,to jest nagroda za wszelkie trudy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×