Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Jasmina***

mam 40 zł do 15.07

Polecane posty

I naprawdę nie wiem na co wydałam pieniądze, które miałam jeszcze w piątek. Mianowicie 450zł. Kupiłam bilet za 150 zł, zostało mi całe 300 zł. I czarna dziura ;P Tzn. Mam zakupów za 100zł (zapas) i te 40 zł w portfelu,50 oddałam, ale nie wiem gdzie do cholery pozostałe 100.... rozeszło się, ...... uchh przy takim budżecie to niedopuszczalne. Obiad mam jeszcze na dziś i jutro, tak samo ze śniadaniem i kolacją. . Byle do 15.07. A najlepiej do końca miesiąca... Jestem zła na siebie..... Nie umiem planować:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrfxdfvhj
tez nie umiem planowac wydatkow :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kupię jakąś najtańszą mielonkę i zrobię mielone. Będzie na wtorek i środę, bo ziemniaki mam Może zostanie na kanapki na czwartek. Obiad od czwartku to jajko sadzone + ziemniaki+ jakiś ogórek czy coś. Wszystko mam. A dalej częściowo zapas + dokupione rzeczy. Potem w niedzielę, kluski śśląskie i gulasz bym chciała, ale zobaczymy. To będzie do następnej środy:P Ciemno to widzę:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobryczlowiek25
sama mieszkasz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrfxdfvhj
kup jakas kapuste pekinska i jedz po listku, najesz sie nawet a nie jest drogie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrfxdfvhj
jakies tam tanie zapelniacze typu ryz, kasza, to sa grosze a sie najesz. osobiscie preferuje kasze, jest bardzo zdrowa: gryczana, jaglana, jeczmienna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak sama, powinnam lepiej analizować wydatki nie było żadnych fastów praktycznie, ani głupot poszło pewnie a owoce i słodycze - to drugie ostatnio zbyt drogo mnie wynosi nic porządnego nie kupiłam, a potrzebuję żelazka i jakiegoś letniego ubrania wściekła jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam ryże, makarony, ziemniaki nawet mam słoiczek sosu gotowego, w sam raz na 3 dni w zasadzie tylko mięsko i warzywko jakieś mogę kupować czyli pewnie: z dwie mielonki kupię, (15 zł?) mięsa gulaszowego(ok.10 zł), i jeszcze za 15 zł jakiejś kiełbaski z biedronki i jeszcze coś ... 2-3 chleby Dam radę, nie jest tragicznie nie mniej, lepiej jakbym za te 100 zł kupiła żelazko niżeli niewiadomo gdzie wchłon ęło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrfxdfvhj
a moze kupilas zelazko i schowalas i nei pamietasz gdzie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paranoiczka
Jasmina- nieraz miałam taka sytuacje i powiem ci przelec szafki i zobacz co masz a potem kombinuj.nagle sie okazuje ze mozna jesc 2 tygodnie bez wychodzenia do sklepu. sniadania-bardzo wydajna jest owsianka,starszy chleb w jajku smazony obiady-ziemniaki na kilka sposobow-gotowane z kefirem, z jajkiem sadzonym, pieczone w piekarniku z sola i/lub maslem,pokrojone w talarki i na patelnie z jakims warzywkiem,kasze,ryze-z resztek mies czy wedlin dorobic sos i po kłopocie,makarony-sos pomidorowy zkoncentratu,puszka rybek w pomidorach na patelnie i potem na makaron,lub z bialym serem i cukrem,mozna tez starszy makaron wrzucic na patelke zalac jajkiem i podsmazyc z przyprawami,pierogi na wage-wszystko zalezy od tego co masz w domu. dasz rade, nastepnym razem uda ci sie lepiej zaplanowac wydatki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pożycz dyche na browca
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety, żelazka nie ma:( ooo i warzywa na patelnie któregoś dnia kupię- będzie na dwa dni mój problem w tym, że za często robię zakupy, zdecydowanie to jest przyczyną i niestety nie mam mikrofali , ale pod koniec lipca sobie kupię:) to samo z lodówką, może uda się za 2 tyg kupić jestem taka nieoszczędna zła na siebie wrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miałabym już stówkę na coś, a tak to nie mam nic, tylko główkowanie:( najgorszy ten brak lodówki, musze kupować na bieżąco, a nie raz w tygodniu :( nie mniej, to ostatni tak ciężki miesiąc, będzie potem tylko lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrfxdfvhj
a po co Ci mikrofala skoro gaz płacisz ryczałt?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam mikrofale na zbyciu
stoi u mnie w piwnicy, ae to strasznie niezdrowe i ciagnie sproo pradu, jesli chce sie tylko na niej jechac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chcę tylko na niej jechać, ale na razie nie mogę mieć innej kuchenki, a nawet głupie pizzy nie moge odgrzać, ;/ zupy można robić, też tanie, choć nie tak pożywne i syte, na pewno jak będę miala lodówkę, będę robiła zupy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrfxdfvhj
sa takie piecyki małe, tansze niz mikrofala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jij98
15 dostajesz pensje? To ile wydalas od 15 czerwca, ze tak malo ci zostalo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paranoiczka
dokladnie maly piekarnik kosztuje 40zl + jakies 15 za kabel do niego i mozna zrobic wszystko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dm,slfjkskf
a gdzie masz faceta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jij98
a ja dzisiaj wydalam 27zl na same zarcie, wiekszosc to slodycze, ktore ciagle jem, a na jutro nic nie mam:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrfxdfvhj
a ja 20 zł na wodę mineralną dzisiaj wydałam :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dm,slfjkskf
a 20 zlotych w biedronach czy lidlach to mozna duzo kupic dla jednej osoby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrfxdfvhj
w lidlu niekoniecznie, ale w biedronie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jij98
a wczoraj wydalam 40zl:O 10zl kawa w starbucksie, 10zl owoce na rynku i 20 jakies drobiazgi. To jest chore, aby jedzenie bylo takie drogie. Jak bylam kiedys w stanach, to za 50 dolarow kupowalo sie fure zarcia na caly tydzien:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrfxdfvhj
50 dolarow to pi razy okolo 150 zeta, tak? nie wiem jaki jest kurs dolara. za 50 zł mozna calkiem sporo kupic, tylko ze produktow nieprzetworzonych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jij98
Agnieszka Muszę co jakiś czas kupić kawę w Starbucksie bo kolekcjonuję kubki. Służą mi jako doniczki na balkonie. W ten sposób łącze przyjemne z pożytecznym bo kwiatki mi rosną i wszyscy dookoła wiedza ze nie wyskoczyłam z pupy sroce tylko pijam w Starbucksie:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcinzetta
po co kupowałaś bilet? takie marnotrastwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×