Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bo mnie nie

Przyznajcie szczerze. Czy bycie kobietą cieszy tak samo jak 10 lat temu ?

Polecane posty

Gość trzydziecha na medal
Ja rozumiem autorkę, też mam coś podobnego. Wszędzie wkoło tyle się trąbi o tym, że w wieku 30 lat i więcej kobieta dopiero w pełni rozkwita i czuje swoją kobiecość i pełnię życia, że dopiero teraz ma prawdziwą ochotę na seks, a u mnie to wszystko się nie zgadza. Też żyję przeszłością, kiedy miałam 20 - parę lat.Uważam, że 20-parę to był najlepszy wiek, kiedy byłam młoda w prawdziwym tego słowa znaczeniu, kiedy jakieś plany na życie miały jeszcze sens, kiedy warto się było stroić, pielęgnować i kusić wyglądem, bo było po co to robić. A teraz co ? Życie już ułożone, za facetami już oglądać się nie będę, nie jestem już wolna jak kiedyś, już facet żaden nawet na mnie nie spojrzy, bo faktycznie za nastolatką czy 20-stką to się obejrzą, a 30-stka to już zbyt dojrzała. No może faceci około 40-stki czy starsi to jeszcze na taką 30-stkę rzucą okiem, ale młodsi już nie.Jakie też plany snuć na przyszłość, kiedy raptem za kilka lat będę mieć już 40 lat i młodość zacznie się kończyć, zacznę być podstarzałym próchnem z menopauzą, czymś coraz bardziej aseksualnym, albo ze zmarszczkami albo z otyłym od menopauzy cielskiem. Po co mi planować jakieś życie, np. nowe mieszkanie, zmianę pracy, kiedy raptem będę podstarzała ? Moja młodość potrwa jeszcze tylko parę lat i koniec, 40-50-60 lat i już kaplica, starość - a jak ja się boję starości, jak patrzę na podstarzałe kobiety to mnie to odraża, jak one tragicznie wyglądają, nawet kijem by się ktoś bał je dotknąć, a co dopiero np. facet się zbliżyć. Masa zmarszczek, sflaczałego ciała i wredny charakter na starość. Starzy ludzie nie mają już w ogóle po co cokolwiek robić, jedynie tyle że żyją , bo żyją, muszą jeść, spać itp, ale co oni z życia mają, jak już starość je trawi i za parę lat znajda się w trumnie ? Boję się upływającego błyskawicznie czasu i tego, że 5 czy 10 lat mija jak z bicza strzelił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj wiem o czym mowicie
mi stuknela 30 i strasznie tesknie do lat kiedy mialam 20, 21, 22 lat Wszystko teraz jest przewidywalne. Jestem zona wiec musze urodzic dziecko, kupic z mezem wlasne mieszkanie, wziac kredyt... same schematy. Wszyscy mi wmawiali ze jak pojde na swoje i stuknie mi 30 to poczuje sie szczesliwa, odzyje na nowo i bedzie zajebiscie Od 2 lat mieszkam na swoim i jakos nie czuje tego powera. Kupno mebli do mieszkania i wybieranie plytek do lazienek nie emocjonowalo mnie tak jak mi obiecywano . Widze wiecej w tym problemow niz radosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzydziecha na medal
Nie wiem , skąd to się u mnie bierze.I co lepsze, na zewnątrz u mnie tego nastawienia nie widać, jestem zadbana, młodzieżowo ubrana, wyglądam młodo, na 20-parę lat, mam malutkie dziecko. Jestem otwarta, wygadana w towarzystwie, lubię sobie gdzieś wyjechać, zabawić się, ale jednak cały czas towarzyszy mi poczucie, że to już nie to samo co kiedyś, że robię się stara. Wylewam to samopoczucie chyba w domu, gdzie non stop marudzę, wyzywam, zatruwam czasem swoim zachowaniem życie rodzinie. Jakaś taka załamana tym wszystkim czasem jestem. Wiem,że to logiczne, że czas idzie do przodu, ale nie umiem się z tym pogodzić, że mam ponad 30 lat. Odkąd skończyłam 30-ste urodziny jakoś zgasłam psychicznie, wcześniej jakoś ten wiek 30-40 lat był dla mnie czymś bardzo odległym ,miałam wrażenie, że moja młodość będzie jeszcze długo trwała,nie miałam takiej świadomości , że zrobię się kiedyś dojrzalsza, człowiek miał wrażenie że wieki będzie młody, a starość to za dłuuuugi czas, a teraz mam poczucie i świadomość, że ta starosć nadejdzie szybciej niż mi się wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj wiem o czym mowicie
Zazdroszcze nastolatkom tego powiewu nowosci. Pierwsze imprezy, milosci, wypady do bialego rana, mozna spakowac plecak i wyruszyc w nieznane, gadac o bzdurach do rana Rozmowy z kobietami po 30 dotycza tylko jednego, rodzenia dzieic, problemow z mezem, splaty kredytow, gotowania, urzadzania domu i sadzenia kwaitkow w ogrodzie Ja sama bardzo czesto uprawiam sport, fitness, bieganie, plywanie. Kazda mi wmawia ze fajnie mi ,zazdroszcza itd -ciagle tez slysze zebym korzystala bo jak urodze to juz nie bede miala czasu na sport Swego czasu rok mieszkalam za granica -bylam zafascynowana widokiem kobiet w ciazy, kobiet z noworodkami czynnie uprawiajacymi sport. U nas to jednak rzadkosc i zawsze taka matka bedzie uwazana za dziwadlo- zamiast siedziec z dziekciem w domu biega na fitness-mowie o malych miastach bo w takim mieszkam wiem ze w duzych jest lepiej:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzydziecha na medal
Własnie, wszystko takie przewidywalne się zrobiło, zgodzę się z Tobą. I też się zgodzę, że brak tej wolności, świeżości, tego, że mogę kiedy chcę wziąć plecach, wyjechać i balować do rana z poczuciem, że mam 20 lat i wszystko stoi przede mną otworem, a faceci będą na mnie chętni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzydziecha na medal
Owszem, cieszę się bardzo, że poznałam mego męża, że mamy razem dziecko, są oni dla mnie wszystkim, kocham ich bardzo, ale jednak taka wypalona się czuję, brak mi chwil z tej wczesnej młodości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co wy ciągle z tymi facetami
to już naprawdę jesteście takie próchna, że tylko wasi mężowie wykazują wami zainteresowanie ? Szok. Zadbajcie o siebie i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj wiem o czym mowicie
Niestety.... Ja nawet w pracy jestem traktowana gorzej niz moje kolezanki dzieciate ,kazdy sie dziwi ze stuknela mi 30 i nadal wydaje tylko na siebie i wolny czas spedzam na basenie zamiast planowac rodzine Kolezanki glownie gadaja o rodzinie wiec jestem troche na uboczu Tak to jest jak sie mieszka e malym miescie i pracuje z samymi babami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zebrały się młode staruszki
i skrzeczą :D Jesteście śmieszne i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj wiem o czym mowicie
Ja tez sie ciesze ze mam meza, bardzo bardzo go kocham ale meczy mnie ta przewidywalnosc. Teraz wiem ze przyjdzie czas na dziecko ..wszystko zaplanowane z gory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj wiem o czym mowicie
a kto ma nami wykazywac zainteresowanie ? 20 latek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zebrały się młode staruszki
no nie wiem, na to wychodzi, że te stare mentalnie kwoki na wątku chcą żeby się nimi interesowali nastolatkowie :D Fajną, wesołą, ładną 30 latką na bank zainteresują się rówieśnicy, ale one sobie wcisnęły do łbów, że ich rówieśnicy rwą tylko 20stki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musicie być naprawdę brzydkie
że nikt już na was nie zwraca uwagi :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qwertyyy
jak wy macie 30chę i jesteście już starymi babami, a macie pracować do 67 to ja nie wiem :) ona ma 46 lat i zobaczcie jej cialo czy naprawde jest gorsza w czyms od 20latki??? http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=39337

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj wiem o czym mowicie
ale to nie chodzi o facetow chodzi o to ze zycie po 30 jest nudne i przewidywalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musicie być naprawdę brzydkie
jakie pracować do 67 lat ? Coś ty, one już pewnie wypatrują wcześniejszej emerytury :D Skoro niebawem menopauza i wnuki, to czas na działeczkę powędrować i zasłużony odpoczynek :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musicie być naprawdę brzydkie
to że twoje jest nudne i przewidywalne, to uwierz - nie jest to cecha wieku. Życie imprezującego od poniedziałku do niedzieli 20 latka też jest nudne i przewidywalne. Życie jest takie jakim je sobie sprawisz, wiek nie ma tu nic do rzeczy. Tym bardziej wiek, w ktorym jesteś u szczytu swoich możliwości - czyli np. ten po 30tce. Naprawdę aż żal mi was, młodych staruszek. To musi być coś potwornego takie myślenie. A gdzie tu dalej ? :O Chryste panie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przygnębiające
tracicie najlepsze lata na jojczenie i narzekanie - za 10, 20 lat sobie tego nie wybaczycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj wiem o czym mowicie
jakbys mieszkal/a w miescie 60 tys mieszkancow i pracowal/a z samymi babami to bys zrozumial/a o czym mowie jedyny temat rozmow: dziecko, maz, gotowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnie bardziej...
Moze dlatego,ze nie jestem tak młoda jak wy:D.Mam ponad piećdziesiąt lat,jakieś zmarszczki,nadal dobrą figurę,pieniądze na przyjemności,pracę i mnóstwo wolnego czasu.Wreszcie mogę robic to na co mam ochotę i...bardziej lubię siebie niż 10 lat temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przygnębiające
to wypyerdalaj stamtąd !!! Musisz umrzeć w tej dziurze ściągana do poziomu podłogi, czyli małomiasteczkowych, sfrustrowanych kwok ? Zrozum, im kiedyś ktoś spral beret w podobny sposób w jaki one teraz piorą tobie ! Bo czemu miałabyś być szczęśliwsza od nich, nie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj wiem o czym mowicie
no szukam innej pracy w wiekszym miescie ale jest ciezko, bezrobocie jak znajde to sie przeprowadzam ciagle pytania kiedy urodze dziecko , docinki ze nie powinnam narzekac bo nie mam dzieci albo docinki typu: takiej to dobrze, moze jesc co chce ,ale masz figure, no po ciazy to juz tak nie bedzie straszna straszna zazdrosc, nikt nie chce wziac pod uwage ze bardzo ciezko pracuje nad sylwetka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzydziecha na medal
Ale skąd twierdzenie, że skoro tak myślę, muszę być brzydka ? Jest wręcz przeciwnie.ja naprawdę dobrze wyglądam, nie ubieram się jak szara mycha, ,mam figurę, całkiem w porządku twarz i fajne włosy, lubię modne ciuchy, zawsze dbam jakoś o siebie, opalę się, zrobię makijaż, pofarbuję włosy, modnie się ubiorę, kobieco.Problem tkwi w głowie, problem z metryką, z wiekiem z dowodu, choćbym wyglądała jak miss Polonia, to przygnębiał mnie będzie fakt, że już nie mam 20 lat, tylko 33.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzydziecha na medal
Oj wiem - to u Ciebie inna kwestia, że nie masz jeszcze dziecka ? To u mnie to odpada akurat, bo mam 2 letniego synka. Jak byłam z nim w ciąży i go rodziłam, jeszcze czułam się młodo, ale potem to już jakoś coraz gorzej się czułam, mimo to, że po 2 miesiącach od porodu miałam nieskazitelną figurę, jak sprzed ciąży, zero rozstępów, fałd itp. Ja naprawdę jestem zgrabna i mąż też podziwia moją figurę, wygląd, a wewnętrznie czuję się stara.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzydziecha na medal
No i mieszkam w dużym mieście, to odpada u mnie małomiasteczkowa mentalność.I powiem Ci, że tu, gdzie mieszkam kobiety w moim wieku nie gadają tylko o dzieciach i gotowaniu, można na różne tematy pogadać. Ja sama nie gadam tylko o dziecku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzydziecha na medal
Acha, też spadła mi ochota na seks bardzo po 30-stce. Takie mam wrażenie, że to już nie dla mnie, nie chce mi się, nie mam takiego popędu jak kiedyś. Głównie skupiam swą energię na opiece nad dzieckiem, praktycznie całe moje życie to dziecko, odkąd się urodziło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przygnębiające
do mnie bardziej < a no właśnie. Ja myślę, że w histerię związaną z upływem czasu wpadają kobiety puste i płytkie, które swoją wartość mierzą wyglądem ciała i męskim okiem, które na nich zawiśnie albo nie. Takie kobiety w życiu nie uwierzą, że można lubić siebie bardziej, można czuć się i faktycznie być atrakcyjniejszym nawet pomimo tego, że ciało z wiekiem się zmienia. Zmienia się zresztą nie tylko z wiekiem, ale tez np. po chorobie, ciąży czy innych "okolicznościach". Najgorsze co można sobie samej zrobić, to ciągle oglądać się za siebie i tęsknić do czegoś, co bezpowronie minęło. Może warto pomyśleć, że tak jak sie tylko raz w życiu ma 20 lat, tak samo tylko raz się ma 30, 40, 50 ? Tak już jest, że czas płynie i to na dodatek płynie nam wszystkim po równo - rok za rokiem, dekada za dekadą. Trzeba zrozumieć, że ciało to tylko powłoka, nie dać sobie wmówić, że tylko młody wygląd daje szczęście. Bynajmniej. Wiele osób w młodym wieku było niezadowolonych z tego jak wygląda, z tego przepoczwarzania się w dojrzałego człowieka - był to też trudny czas emocjonalnie, psychicznie. To właśnie dojrzałość daje to "nerwowe ukojenie" ten spokój, pewność siebie, pewność swojej wartości. To jest bezcenne i daje multum możliwości w dalszym życiu. Jest tylko jeden warunek: trzeba najpierw być KIMŚ, coś sobą więcej reprezentować niż jędrny cyc i zgrabna dupa. Bo jędrny cyc faktycznie z wiekiem traci, a jędrna osobowość - nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzydziecha na medal
to przygnębiające - i tu też się mylisz, bo daleko mi do pustej lali skupionej na wyglądzie, oj daleko, bo właśnie coś sobą reprezentuję i naprawdę moje zycie to nie tylko facet i zgrabny tyłek. Mam swoje zainteresowania, swego czasu sporo skupiałam się na edukacji, studiach, skończyłam ciężki kierunek studiów, byłam jedną z najlepszych studentek, rozwijam się zawodowo, teraz jak najbardziej dojrzale zajmuję się swoim dzieckiem,skupiam się na macierzyństwie,tak że błędne wnioski wysuwasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak gadacie jakby
życie miało sens i wartość tylko do 30tki. A co potem ? Macie jeszcze przed sobą statystycznie ok. 50 lat życia :O I teraz - ledwo co okrzepłyście w doroslym życiu, będziecie już tylko wyglądać starości ? Przez WIĘKSZOŚĆ ŻYCIA ?!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przygnębiające
no, skoro czujesz sie w obowiązku tłumaczyć, to na pewno tak jest jak mówisz ;) Skończone szkoły, rozmnożenie się, wzięcie ślubu i podjęcie zawodowej pracy bynajmniej nie muszą oznaczać mądrosci w takim sensie o jakim piszę - mądrości życiowej i np. wynikającego z niej dystansu i spokoju :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×