Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bo mnie nie

Przyznajcie szczerze. Czy bycie kobietą cieszy tak samo jak 10 lat temu ?

Polecane posty

Gość lilowatka
Nie każdy jest mocny psychicznie, nie każdy traktuje życie jak powinien, i trzeba człowieka wtedy otoczyć wsparciem, zaproponować jakieś rozwiązanie, pocieszyć chociażby, a nie potraktować tak chamsko, jak przygnębiająca. Współczuję osobie z Twojej rodziny czy grona przyjaciół, która kiedyś wpadając w depresję np. natknie się na Ciebie i Twoje rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowatka
No i wracając do tematu, to niestety zdarza się to nie tylko autorce, że kobieta przekraczając 30-stkę zaczyna właśnie mentalnie źle myśleć, dopada kobietę jakaś depresja z powodu metryki, taki strach o zestarzenie się. To się zdarza i to nie oznacza, że ktoś jest dlatego głupi. A ile też 20-sto paro latek nie czuje pełni swojego wieku, bo np. nie żyją tak, jak by chciały żyć, czy nie mogą. W każdym wieku może człowieka coś takiego dopaść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowatka
Tak że przygnębiająca, zamiast pyskówki, to skorzystaj może z rady,że zanim coś powiesz, upewnij się, czy Twój język jest połączony z rozumem, bo taka pyskówka na pewno dowodem na to połączenie nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przygnębiające
co ty bredzisz, idiotko ? :O Na takie bzdury jak to: ""W wieku 30 lat nic już nie będzie nowe ani świeże, wszystko jest już opatrzone, zwyczajne, oklepane, na dyskotekę nie pójdziesz bo różnica generacji wystawi cię na pośmiewisko, na basen pójdziesz ale nikt mi nie wmówi że 30-latka na basenie będzie wyglądać lepiej od 20 latki. Tylko błagam nie piszcie mi, że niejedna 20-stka mogłaby pozazdrościć niejednej 30-tce bo widać że mnie nie rozumiecie. Mnie takie banalne argumenty nie przekonują, ponieważ mi tu nie chodzi o wyszukiwanie na ulicy super trzydziechy i przystawianie jej do jakieś 20-latki z nadwagą, bo to jest takie wyszukiwanie skrajności na siłe tylko po to żeby komuś coś udowodnić. Każdy facet jakby miał do wyboru statystyczną 30-stkę i statystyczną 20-stkę to będzie się oglądał z iskrą w oczach za tą młodszą." można odpowiedzieć tylko jedno - weź koło i puknij się w czoło. Ona uwierzyła w to, że jest stara, agrumentów od tych, którzy mają inaczej niż ona nie przyjmuje, bo twierdzi, że się okłamują, to co tu można radzić i się z troską pochylać ? Pochylać to się można nad osobą chorą i cierpiącą, a nie nad idiotką, która z nudów wkręca sobie jakieś bzdury. Weź już zejdź z tego patetycznego tonu, bo jesteś śmieszna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowatka
Idiotko ? No faktycznie, Twój poziom jest niżej niż zero, chyba nie ma sensu dyskutować z kimś tak płytkim. To, co dla Ciebie jest tonem patetycznym, dla innych oznacza to uprzejmość, słyszałaś kiedyś o takim słowie,mądralińska ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowatka
Ja Ci radzę, nie wkręcaj się w tematy tego typu, bo nie masz za grosz wyczucia, tylko chamówa i prostactwo od Ciebie trąci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przygnębiające
ty jesteś idiotką, a tamta jest pustą i głupią histeryczką, co ci poradzę, skoro tak jest ? :O Żegnam, podniecaj się swoimi rzewnymi tekstami w samotności, ja w to dalej nie zamierzam wchodzić zgodnie z zasadą, żeby nie dyskutować z głupcem, bo ściągnie do swojego poziomu, a potem pobije doświadczeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowatka
No ktoś taki jak Ty na pewno nie jest władny, by decydować, czy jestem idiotką czy nie. I na pewno mnie Twoje słowa nic a nic nie ruszają, prześmieszne wiesz to stwierdzenie, że jestem idiotką, bo to samo mogę powiedzieć o Tobie , hahahaha, !!!! Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje, wiesz ? A ludzie, co najwięcej pyskują i tryskają chamówą, mają najmniej inteligencji, wiesz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowatka
Takich szkodników na kafe trzeba wypłaszać, wiesz ? Zresztą skoro jestes taka mądra i uczona, sama powinnaś wiedziec, czy przystoi używać w stosunku do innych rozmówców takich określeń jak Twoje - idiotka, prostaczka i głupek. Wiesz, że na niektórych portalach takie obrażanie użytkowników może być karalne ? Widac, jaki masz poziom mądrości, skoro nawet porządnie po polsku nie umiesz się wypowiedzieć, tylko pyskaty ton jest Ci bliski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowatka
Uważasz, że masz monopol na wyzywanie kogoś od głupków i ktoś ma to spokojnie przyjąć, a jak się już Ciebie wyzwie, to panienka obrażona i pyskuje, bo ktos raczył podważyć jej jak niezwykle "mądre" argumenty 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowatka
Tak że autorko, jak kiedyś tu zajrzysz jeszcze, to wiedz, że czasem człowiek ma takie dylematy i wcale to nie oznacza, żeś głupia i sfrustrowana, nie zwracaj uwagi na argumenty takich prostych panienek - jak "to przygnębiające", przymknij oko i wcale nie odpisuj.Na kafe pełno takich niewychowanych dziwaków, nic nie poradzisz, sami swoim słownictwem pojkazują, że są na jakimś punkcie bardzo sfrustrowani i swoje frustracje wylewają tutaj, bo anominowo ryjek łatwo drzeć 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowatka
wybaczcie ilość postów, ale ma sraczkę i PMS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowatka
wybaczcie ilość postów, ale mam sraczke i PMS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milekds
mam 23 i mnie nic nie cieszy bo nie mam dziewzyny pieniedzy znajomych i zmarnowalem mlodosc na ogladanie pornoli granie w gry komputerowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowatka
przygnębiające - nie podszywaj się, co ? bo od razu widać, że to Ty, znów pokazujesz swoją "mega" słabą inteligencję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilowatka
wybaczcie ilość postów, ale mam sraczkę i PMS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie zalezy od dnia, czasmi mam ochote na zmiane, a czasmi zwyczjnie odbebniam te rytuały i wydziram z szafy rzeczy których nie trzeba specjalnie prasowac itd...;p nawet fakt że teraz wiecej znajdzie u mnie płaskich butów niż szpilek i obcasów za tym przemawia;) niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32 lata tez mam -mm
Do autorki: ja tez mam 32 lata i to co mnie bawilo kiedys dzisiaj mnie meczy.. Nie mysl ze z toba cos jest nie tak! raczej odwrotnie- ty poprostu dojrzalas! ja np dobrze zarabiam, stac mnie na wszystko a mam gdzies ciuchy czy kosmetyki- chodze prawie w tych samych ciuchach, wygodnych butach, nie maluje sie.. A za to lubie joge, wycieczkii rowerowe, przyrode, teatr, zdrowe odzywianie, sporty , dobra ksiazke no i towarzystwo sprawdzonych starych przyjaciol. Nie martw sie, wzsystko z toba w porzadku tylko poprostu stalas sie dorosla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 10 lat temu byłam
zakomleksioną, nieszczęśliwą dziewczyną bez kasy z poważnym problemem zdrowotnym i estetycznym (nie zniknął, ale umiem z nim żyć) oraz innymi problemami. Teraz (33 lata) mam więcej kasy (choć nie dużo), więcej pewności siebie, ustabilizowane życie uczuciowe (dobre małżeństwo), jestem niezależna i samodzielna. Stać mnie na rzeczy, na które kiedyś mogłam tylko popatrzeć (choćby kupić sobie cokolwiek). Ale jednocześnie martwi mnie mój wiek, zdaję sobie doskonale z niego sprawę, widzę przemijający czas (choćby jak 7 lat temu przyjmowałam się do pracy to byłam tą młodą, teraz stażystki mówią mi "pani" i "dzień dobry" :O ). Nie jest to miłe, nie oszukujmy się, po przekroczeniu 30-tki zaczynamy powoli musieć sie godzić, że zaczęło się odchodzenie do lamusa, że wielkimi krokami przyjdzie czas, wktórym będziemy "paniami w średnim wieku", że zaraz przyjdzie się zmierzyć z momentem, w którym przestaniemy być dla mężczyzn kobietami. Ale mimo tego cieszę się życiem dużo bardziej niż kiedyś, mam więcej możliwości nieporównanie. Nie mam dzieci (świadoma decyzja, a to na pewno przedłużyłoby mi poczucie młodości), ale mam spokojne dobre życie. Kocham męża, właśnie urządzamy własne małe mieszkanko. Chciałabym z powrotem moją wagę sprzed 10 lat (10 kilo więcej :O ) i moją dziewczęcą twarz, ale nie chciałabym się cofnąć w czasie do tamtego momentu życia, zdecydowanie nie. Aha, drobnymi rzeczami takimi jak nowy ciuch, kosmetyk, kolczyki, książka cieszę się nadal, może dlatego, że kiedyś nie było mnie na nie stać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobiecosc zmienia sie. Inaczej jej uzywamy kiedy nasze zamiary nastawione sa na znalezienie partnera, a inaczej kiedy juz jestesmy zonami i matkami. Cisnienie i presja spada, mozna sie bardziej wycofac z ''konkursu pieknosci'' i poogladac mlodsze kolezanki jak przechodza przez to co my mamy juz zaliczone...Nastepnie przystepujemy do konkursu na najbardziej atrakcyjna zone i najwspanialsza matke :D...wiec drogie panie, to sie nigdy nie konczy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to jest śmieszne
a jak ci mają mówic W PRACY młodsze od ciebie i niższe stanowiskiem ? Dopóki im nie zapropnujesz przejścia na ty, to będą mówiły per pani. Ty się chyba też tak do nich zwracasz ? Czy walisz im po imieniu ? Jezu ludzie, tak z tego, że ci obca dorosła osoba w pracy mówi per pani jasno wynika, że wchodzisz w smugę cienia :D Czy wy siebie słyszycie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie w pracy to jest norma
że się do siebie "panuje" i "paniuje". Bardzo to zresztą dobre, nie ma tego chorego, patologicznego spoufalania się i atmosfery, że się wcale nie jest w pracy, a nie wiadomo gdzie z paczką dobrych kumpli. Ja osobiście zawsze dorosłym obcym osobom mówię per pan, pani i tego samego oczekuję. Nie jest to dla mnie straszne, jest to dla mnie normalne. Już nie przesadzajmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pikaczka
to śmieszne - nie rozumiem Twojego oburzenia, przecież to normalne, że jak taki 20-latek widzi rówieśników w pracy, to jakoś naturalną siłą rzeczy od razu ciśnie się na usta mówienie na "Ty", a jak załóżmy 23 latek natknie się w pracy na 30-paro latków, to już będzie z większym respektem się odnosił i to "Ty" nie będzie takie łatwe, więc nie wiem, co w tym dziwnego , że ktoś stwierdził, że w wieku 30 lat zauważył, że się zwracają do niego per pan czy pani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pikaczka
Dla mnie to też normalne, że kobieta po 30-stce zaczyna się zastanawiać nad t6ym odchodzeniem w cień, a tu takie wielkie oburzenie od co niektórych, że to jakiś idiotyzm. Założę się, że pisze to jakaś gówniara, która 30-stki nie przekroczyła i nie ma pojęcia o czym się tu mówi, to się burzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pikaczka
30-stka to jest jakiś nowy etap w życiu kobiety, stąd takie rozważania nad tym odchodzeniem w cień, wcześniej to było się młodzieniaszkiem, człowiek mając naście , a potem 20 lat nie czuł czasu, starzenia się, takie refleksje zaczynają się dopiero po 30-stce. Ja kończąc 20 lat nie czułam jakiejś zmiany, że jestem starsza, że już nie nastolatka, potem przez cały okres 20-paru lat człowiek czuł się młodo i nie myślał o wieku, a w momencie 30 urodzin jednak człowiek dostaje taki cios w plecy, że to już w pewnym sensie koniec dziecięcego, młodzieńczego życia i teraz już dojrzałość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to znowu ty lilowatka
Lilowatka po tej postowej sraczce znowu można poznać że to ty. Wczoraj miałaś sraczke i jeszcze ci nie przeszła ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozumiem autorkę i przeżywam to samo. Rzeczy, które kiedyś mnie cieszyły, teraz są mi obojętne. Zawsze lubiłam kwiaty, pracę w ogrodzie, teraz ogród mógłby nie istnieć. Na urlopie zaczytywałam się w powieściach historyczno-obyczajowych, w tym roku nawet mi to przez myśl nie przeszło -a cały urlop spędziłam bezczynnie i bez sensu. Praca mnie cieszyła, teraz mnie nudzi, a koledzy i koleżanki, których przecież lubię, grają na nerwach. Ciuchów i butów już od dłuższego czasu sobie nie kupuję, chociaż powinnam, bo te noszone się niszczą. Mam pieniądze, ale nie jestem w stanie nic wybrać, nic mi się nie podoba. Generalnie mało co mnie cieszy, a dawniej cieszyła byle pierdoła, np. że słońce świeci i listki powiewają na wietrze. Zauważyłam też, że zbrzydłam: rysy się zmieniły, jakieś zmarszczki wokół oczu się delikatnie rysują, podczas, gdy nie zakończyłam jeszcze etapu pryszczy. No i te siwe włosy...:o I nie wim, czy to jakaś lekka deprecha, czy tak już będzie zawsze, bo trwa już długo, a lat mam 29:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idź do lekarza
bo to normalne na pewno nie jest. Może masz depresję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 10 lat temu byłam
Pikaczka, dzięki za wsparcie, jeśli chodzi o pracę, właśnie o to mi chodziło :) Szczególnie, że u mnie w pracy wszyscy sobie mówią "cześć" i na "ty", takie zwyczaje, ja już na nie weszłam, nie ustalałam ich. Może tylko do dyrektora "pan", ale nawet to zastępcy ja akurat mówię na "ty" na osobności, bo zanim awansował byliśmy kolegamitylko przy ludziach "panie dyrektorze" się staram. Więc normalne jest, że jak byłam młodą dziewczyną, co przychodziła w dżinsach, z plecaczkiem zarzuconym na ramię, to stażystki w moim wieku oczywiście do mnie na "ty", bo "pani" byłaby absurdem. A potem, w którymś momencie, nagle dostrzegłam zmianę. I to są takie drobne sygnały, które ci pokazują, że naprawdę już nie jesteś dziewczyną, że game over. Ale jak ktoś pisze, że już się nie cieszy życiem, to według mnie to nie jest wina wieku, tylko czegoś innego (lekka depresja, nuda, brak celu w życiu?). Ja się zyciem cieszę, ale to może dlatego, że dzielę je z kimś, kto naprawdę jest mi bliski, jest moją połówką, to naprawdę całkiem zmienia percepcję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×