Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość z małą córeczką

JAK TAK ŻYĆ?

Polecane posty

Gość z małą córeczką

Witam, chciałabym Wam się wygadać. Nie potrzebuję żadnych porad a szczerej rozmowy, waszych poglądów na ten temat. Od 3 lat jestem żoną cholernego złośnika, mój M. potrafi zepsuć mi humor dokładnie w każdej sekundzie. Do tego stopnia że trzęsę się jak galareta, ale to nie jest akurat najważniejsze. Kilka rzeczy które mnie przerasta: 1. Przed ślubem jeszcze, w ogóle nie był zaangażowany w przygotowania. Do tego stopnia, że kiedy zaprośiłam na podpisanie umowy fotografa On udał że go nie ma i siedział przed komputerem w innym pokoju. Obrączek też nie chciał iść kupić, więc strzelałam z jego rozmiarem- oczywiście kupiłam za wielką i mnie wyśmiał. 2. Zaszłam w ciążę- w ogóle nie zwracał na to uwagi. (już wtedy byłam na zwolnieniu lekarskim) Kiedy dostał jakąś dorywczą pracę- budował ogrodzenie, traktował mnie jak robotnika swojego... oczywiście jak się sprzeciwiałam że np. nie będę zbierała jakiś gałęzi z działki to robił wielką awanturę. w 26 się że ciąża jest zagrożona, miałam pessar, powinnam się oszczędzać. Ale do niego to nie docierało, dalej musiałam wstawać o 4 rano- odwozićgo do autobusu do pracy. wieczorami robiłam mu obiadki też do pracy, koniecznie 2 daniowe. 3. Przed porodem leżałam tydzień w szpitalu. M w ogóle jakby się tym nie martwił, prosiłam męża kobiety z sali żeby chociaż jakies bułki mi kupił- bo jedzenie jakie jest w szpitalach to wiadomo. okazało się że będę miała cesarkę. gin wyznaczył termin, godzinę. poprosiłam M żeby przyjechał- przyjechał, ale kiedy miałam podłączoną kroplówkę stwierdził że trzeba podpisać nową umowę na telewizję i wszedł. zostałąm sama. i tak przez 2 dni. poprosiłam znajomego żeby przyjechał po nas do szpitala, bo M oczywiście nie mógł wolnego wziąć w pracy. 4. Pracuje jako ochroniaż i zaraba miesięcznie ok 2000 zł. z tego spłacamy 3 karty kredytowe itd. opłaty to ok 800zł miesiećznie. więc zostaje nam ok 1200 zł na miesiąc- na 3 osoby. w tym M pali i dojazdy do pracy to ok 300 zł. więc jak łatwo policzyć zostaje ok 600 zł. Ale do niego nie dociera że musimy żyć bardzo skromnie, że są inne potrzeby niż jego samochody... swoją drogą to już 4 od początku roku jest. i to żeby jakiś "w miarę " był, to ok ale to 18letni mercedes w którm ciągle coś sie psuje i treba naprawiać. a to kosztuje. 5. Córeczka ma już 10-m-cy. mój M 1 raz zmieniał jej pieluchę, 1 raz karmił, nie kąpał i 1 raz zajmował się nią 1,5h- ale to jak spała.... jestem ze wszystkim sama, teraz kiedy jestem na wychowawczym i nie mam swoich pieniędzy ciągle mi to wypomina, tłumaczy że jestem jego pracownicą i powinnam wykonywać jego polecenia. Tak, np. skoś trawę (kiedy do cholery? dziecko mam na rękach w tym czasie nosić?) napraw klamkę, rolety czy idz na pocztę (5km.) i zrób jakiś tam przelew. generalnie nie pomaga mi w domu w ogóle, nigdy nie poszedł rano po pieczywo, nie zrobił śniadania... 6. ciągle słyszę tylko słowa krytyki, żadnego pozytywu, no i jest na tyle złośliwy że poproszony niedawno żeby wstał z łóżka bo chciałam koc wyjąć dla małej leżał tak długo aż dzidzia z zimna zaczęła krzyczeć. nie wiem sama co robić, powinnam odejść ale co ja zrobię, jak dam sobie radę bez pracy- a nie moge takowej podjąć bo mam ojców alkoholików i po prostu boję się ją zostawić. od czego zacząć i co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malakotka
Od rozwodu i zgłoszenia się do MOPS. W ostateczności od zamieszkania w domu samotnej matki. Byle dalej od durnia i chama. A swoją drogą: "widziały gały co brały"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fffffffffffffffffff
Masz rację nie żyć chyba lepiej, ale sama sobie jesteś winna. Co on taki jest od wczoraj? nie! a Ty sobie jeszcze dziecko zrobiłaś licząc na cud... :o weź się w garść dziewczyno, bo żal, że dziecko ma tak głupią matkę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z małą córeczką
wiem jak to wgląda, ale porównując do tego o miałam w domu postanowiłam zacisnąć zęby żeby się tylko z tego piekła wyrwać. A dziecko... bardzo chciałam być matką, ale to była wpadka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 2323423
strasznie masz, ale przeciez wiedzialas to przed ślubem :O PS : KAŻDY przelew można zrealizować przez internet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fffffffffffffffffff
To masz co chciałaś - z deszczu pod rynnę! Ja tam Cię dołować nie chcę, ale jak się nie weźmiesz do roboty to słabo to widzę. . . choć w sumie już jest słabo :P Masz jakieś wykształcenie? doświadczenie? ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z małą córeczką
ehhh wiem że można przez internet, ale... On nie ma konta w banku internetowym, więc... mam 30 lat, jestem po zarządzaniu, pracowałam jako menadżer jakiejś tam restauracyjki, w rossmanie no i wczasie studiów takie dorywcze prace. Ja bardzo chętnie podjęłabym jakąkolwiek pracę, nawet zamiatanie ulic czy segregowanie smieci- ale nie mam takiej możliwośi. Jak już pisałam nie mam z kim zostawić dziecka. myślałam o zdalnej pracy, ale jest bardzo ciężko taką dostać... a w mojej branży to juz w ogóle prawie niemożliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fffffffffffffffffff
a od czego są żłobki? przedszkola? myślisz, że każdy ma darmową pomoc w postaci niepracującej babci? proszę Cię! jesteś od dawna dorosła, ale zupełnie nie dojrzała. Chcesz coś zmienić? czy tylko tak biadolisz dla biadolenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość apropossss
ale się wpieprzyłaś - niestety za taką głupotę będziesz cierpieć do końca życia - twojego lub jego ale może życie uratuje ci to, że on odejdzie do kogoś innego, bo ty od niego nie odejdziesz nigdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja takiego faceta bym juz do pionu postawiła. Ultimatum albo on zacznie cos ze soba robic albo koniec z rodzina. Idz do MOPS pomoga Ci tam z miejscem do żlobka czy przedszkola,na pewno cos beda w stanie Ci pomóc bo ten facet wyniszczy was psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pierdzielisz jak potłuczona
laska z wykształceniem a wziełaś sobie takiego buraka ? daj mu kopa w dupala, sama poszujaj pracy jako opiekunka do dziecka dziecko podrośnie dasz je do przedszkola i poszukasz czegoś zgodnego z wykształceniem i za wiekszą kasę a kolesia pogoń bo żadnego z niego pożytku, ani z niego mężczyzna, ani mąż ani ojciec weź rozwód i niech płaci alimenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z małą córeczką
czy nie odejdę? wiem że już długo tak nie pociągnę. to nie tylko zmęczenie fizyczne... w okolicy 40km nie ma żadnego żłobka, myślałam o zatrudnieniu jakiejś dziewczny przynajmniej na wakacje, ale M stwierdziła że nie jest tak źle żebym musiała iść do pracy bo on zarabia wystarczająco żeby nas utrzymać. tylko że to utzrymanie wygląda tak, że proszę znajonych o ubranka dla dziecka bo wydać 20 zł na śpiochy to dla mnie od cholery dużo. dom w którym mieszkamy jest mój- po babci. więc nie miałabym jakiś tam problemów mieszkaniowych, gorzej z finansami. gdybym sprzedała kilka wartościowszych rzeczy na troszke by wystarczyło. Ale co później? Myślicie że Pomoc Społeczna mogłaby wypłacać zasiłek wystarczający przynajmniej na 1 miesiąc bardzo skromnego życia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fffffffffffffffffff
Ja nie wiem gdzie ty mieszkasz, ale w dużych miastach wiem, ze popularne jest szukanie opiekunki z dzieckiem w podobnym wieku. Raz, ze dziecko ma towarzystwo na podobnym poziomie rozwoju, dwa wychodzi taniej niż samodzielna opiekunka. Zawsze miałabyś z tego parę stów miesięcznie na odłożenie. Dwa to alimenty na małą. Dajesz ją wtedy do żłobka i szukasz normalnej pracy. Może i łatwo nie bedzie, ale będziesz mieć święty spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fffffffffffffffffff
Skoro masz dom, to już naprawdę nie wiem nad czym TY myslisz? w tej sytuacji nawet mogłabyś wynająć komuś pokój u siebie i z tego mieć małą kasę! To wszystko sie kupy nie trzyma sorrry...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pierdzielisz jak potłuczona
dokładnie to samo pomyślałam wynajmujesz komuś pokój, szukasz pracy jako opiekunka i żaden dupek już nie musi Ci wypominać że nie zarabiasz skoro dom jest Twój to nie wiem co jeszcze robisz z tym kolesiem od roku nie interesuje się dzieckiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×